-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez NuSiAaa
-
Wiesz.. oni po prostu nie zdaja sobie sprawy z tego jak nam ciężko... mój na początkku był dobry... zostaw...ja to zrobie itd... a teraz chyba juz za długo dobroci jak na niego i stad sie to bierze... a potem.... "trzeba bylo powiedzieć ...ja bym to zrobił" ...no kurcze.... to nie widzial tej gigantycznej..lepiącej się plamy na środku kuchni... albo" po co mam myć wanne skoro ja biore prysznic a brudna jest od twoich kąpieli" oj suzy..mogły byśmy tak narzekać i narzeć .... i ciagle byśmy mialy na co
-
Oejj Suzy.. podpisuje sie pod tym wątkiem jak nikt inny Mojego to czasem mam ochote wyrzucić przez okno ;p Albo go nie ma.... mysli tylko o sobie ... a ja naprawde z dnia na dzień mam coraz mniej ochoty na cokolwiek.... siły na porządki...zakupy...robienie obiadu... A tu teks"obiadu nie ma" "a może mnie pomasujesz" albo podobne... nawet herbaty sam z siebie mi nie zrobi... FACECI TO SAMOLUBY..... Matko mogła bym tak narzekac i narzekąc codziennie na co innego ;p P.S. dziękuje ci Suzy że wpadłaś na ten genialny pomysł z tym wątkiem
-
DaglesJagoda nie dostała cyca, powiedziałam jej, ze nie ma mleczka, pokazałam cyce zaklejone plasterkami, zajrzała do szuflady, gdzie były wcześniej wkładki laktacyjne i mówi "muma" (nie ma) i rozkłada rączkę. Położyłam ją do łóżeczka i zasnęła bez płakania (z trudem bo Piotr ją rozbawił na maxa w kąpieli...). Jutro o 5 obudzi się głodna, ciekawe czy zaakceptuje butelkę, czy zaśnie... no no ... to bardzo dobrze... :) mądra dziewczynka :) ciekawe jak rano zniesie brak cyciusia :) oby bylo tak dobrze jak wieczorem
-
a coś kiedys słyszałam no ale nie wiem jak to jest.... ja w zusie na szczęście nie stałam za długo bo raptem z 5 minut tam spędziłam... :)
-
DemetherNusia hehe, zlozylam wniosek tego samego dnia i tak samo mam odbior;) moze sie stotkamy w listopadzie w urzedzie heh ale fajny zbieg okoliczności
-
Moja droga...nie ma co się bać... przecież to nie zbronia że jesteś w ciąży... ja bym poszla jak nakszybciej do lakarza chociaż będziesz miała pewność.... \ ja na początku strasznie sie balam... a to moje pierwsze dziecko bedzie. co do porodu... niewiem ale moje myślenie jest takie że nie darowala bym sobie do końca życia jak bym nie spróbowała porodu naturalnego...cesarka tylko w ostateczności.. :) Więc nie bój się.. idz do lekarza.. im szybciej tym lepiej... odwagi...
-
DaglesNiusia Dzięki! Daj znać jak obejrzysz Unię. Nie ma problemu :) Ostatnio jak byłam na uni na badaniach bo miałam lekkie krwawienie to musze powiedziec że ci lekarze tacy sympatyczni...tyle że tak byłam przejęta że nie dowiedzialam się czy oni przyjmuja poród czy nie ;p
-
Dagles NuSiAaa a tak pozatym...widzisz niegdy nie wiadomo czego można się spodziewać po forum :) hehe w jakim sensie? Dzięki za komplement ws. zdjęcia! tez go uwielbiam! Film z Usg świetny! az się wzruszyłam! Filip duzy! ale 62 rozmiar jest dość duzy, nie martw się! Dzięki Ale film ja mam na płytce ...16 minutowy...to to tylko 3 fotki wycięte z filmu No a co to tego w jakim sensie.... a w takim że raz jest dłuuga cisza a tu nagle jednego dnia dyskusja aż wrze Daglesjestem z powrotem.Na Unii ponoć tłok... kolezanka rodziła (z konieczności) w czerwcu, i mówiła ze w dwuosobowej sali lezał w 3... Moze dla tego ze Police nie działały, a teraz nie wiem jak z Policami jest, juz mineło parę miesięcy. No właśnie ciekawe jak jest teraz... musze po niedzieli się przejśc obejrzec co tam się dzieje Dagles Ja dziś wieczorem nie daje cyca. Mam nadzieję ze nie bedzie histerii bo zamierzam odstawić od razu, a nie stopniowo... Trzymajcie kciuki! Trzymam :)
-
Juz gdzieś pisałam na ten temat... Ja wniosek o zasiłek złożyłam 2-3 tygodnie przed końcem zwolnienia ale to tylko dlatego że pani powiedziała że lepiej jak złoże papiery po ślubie.... na szczęście dość szybko dostałam odpowiedz. tak więc od 24 października siedze już na zasiłku. no ale tu też mam pytanko... kiedy taki zasiłek jest wypłacany?? razem z zasilkami z zusu czy jak wypłata w zakładzie pracy ?? aha. mój lekarz mi napisał że mam ciąże zagrożona i bez problemu mi go przyznali. nawet na komisje nie musiałam iść.
-
a ja zmienialam teraz dowód i wniosek złożyłam 22 września a odbiór mam 17 listopada.. tak więc troche czekam :/ ah...ta biurokracja..
-
Dagles... te foto w twoim podpisie jest po prostu super! a tak pozatym...widzisz niegdy nie wiadomo czego można się spodziewać po forum :)
-
littlemumnusia ja mysle ze nie mozna tak podchodzic do sprawy ze szacunek tylko do wiekszosci trzeba odnosic bo kazda z nas jest inna i ma prawo do ozdabiania swoich postow jak jej sie podoba. tak samo mozna cy sie przyczepic ze u ciebie tyle suwaczkow i machajacy fifi i twoje posty zajmuja duzo miejsca ale nikt tego nie robi bo taka jestes i tak ci sie podoba, ja uwazam ze jesli ewelw sie podobaja wieksze literki to powinna miec do nich prawo tak jak do zmiany koloru czcionki dodatkowych obrazkowi innych pierdolek. nie uzywa jarzaco zoltego koloru ktory sie ciezko czyta wiec uwazam ze a cala dyskusja jest w odole nie potrzebna wiecie czuje ze mnie jakies chorobsko bierze nie wiem co zrobic bede miala zapalenie gardla czy czegos tam z pewnoscia bo atoki mi bulgocza pyry na gazie zaraz sie zbieram do pracki a dzisiaj mi sie akurat straasznie nie cche dobra..ostatni raz to powiem bo widze ze nie zrozumialas i oczywiscie teraz to ja jestem ta zla... mi nie chodzi o to ze ma przestac tak pisac... i tak malo mnie tu ostatnio bo i tak nic nie moge sie tu dowiedziec bo moje posty gina w tlumie... chodzi i o to ze jak dziewczyny (nie tylko ja) prosilysmy o zmiane czcionki mogla to skomentowac a nie olac... nie bylo by calej tej dyskusji ... a tak dopiero teraz jak tyle sie nadyskutowalysmy na ten temat, ja wyszlam na ta najgorsza, ewelw raczyla powiedziec czemu tak pisze... chodzi mi glownie o to ... i wlasnie to jest szacunek a nie to ze ona ma sie do wiekszosci dostosowac... no i to na tyle... spadam z tad polezec bo i tak widze sie nie dogadamy ... milego dnia p.s. jak bedziesz chciala podyskutowac w spokoju zapraszam na zapomniane przez was forum w naszej grupie spolecznej ;p
-
Heja z rana.. no nie powiemm że humor mam taki sobie... No ale cóż.... takie są walory ciąży... szkoda tylko że teraz nie moge się wyspać... jak pojawi się Filip to wogóle będe chodzić jak wampirzyca ;p (ale mi sie porównało) ewelw przepraszam ..troche mnie może poniosło z twoją czcionką... no ale wyobraź sobie jak każda z nas by pisała taką (albo jeszcze innymi) ..jaki bałagan by się tu zrobił i niezbyt milo by się czytało... jeśli uważasz że tinka ma racje..że musimy się szanować (tez się z tym zgadzam) to dlaczego nie uszanujesz tego że większość z nas prosił cię już na samym początku o zmiane czcionki. Ja jakos pisze normalną a moge swojego posta znaleźć.... No i na temat czcionki ja kończe dyskusje.. nie chce mi się tego tematu wałkować...
-
Hej dziewuszki. Ja oczywiście niedawno wstałam... no ale tak to jest gry ostatnie 3 noce nie spałam a dzisiejszą w kratke (zawsze to coś). Właśnie zajadam się kaszką z biedronki (mleczny start-malinowa...pycha) :) jakoś na wędliny patrzec nie mogłam ale wczoraj na kolacje miałam takiego głodomora że zjadłam 6 kromek chleba z szynką;p To chyba ta wizyta u lekarza na usg tak mnie ruszyła No właśnie a propo usg... wszystko dobrze chodź nie powiem... lekarz troche mnie przerazil mierząc po raz kolejny główke pytając czy przypadkiem termin mi się porodu nie zmieniał.... Powiedział że chłopak rośnie zdrowy, duży.... potwierdził że bedzie miał raczej długie nózki .... oczywiście co do wago Filipka musiałam sie sama dopytać... powiedzial że waży (tez się zdziwił) ok 2500g. Czyli spore chłopaczysko... No ale co się dziwić... mój mąż i jego młodszy brat jak się urodzili ważyli ok 4 kg czy nawet ponad to... no a ja biedna skromna kobietka (jak to lekarz powiedzial) takiego wielkoluda nosze... Teraz zaczełam się obawiać co do ubranek ... dobrze że nie mam ich za wiele no i kupuje wszystko w rozmiarze 62. No ale chyba zaczynam panikowac że nie zdąże wszystkiego kupić... torby do szpitala nawet nie zaczełam szykować... :/ A no właśnie a propo szpitala... rodziła któraś z was na Uni Lubelskiej ?? Bo ja rozważam między tym a Zdrojami... chodź na Uni najpewniej bo to odemnie z domu jakieś 15 minut spacerkiem... Ups...ale się rozpisałam
-
maczetkaNusia . Witaj w klubie wielkich bobasków :) moj juz miesiac temu wazył około 2300, jutro ide na usg wiec dowiem sie ile teraz przybyczył hehe co do welurków to ja kupiłam jeden welurkowy pajacyk i komplecik - spioszki i kaftanik. mówią ze dziecko sie w tym poci ale nie kazdy. Kupiłam to ze względu na wyjscia zeby ubrac na bawełniane i napewno bedzie cieplej, nie kupowałam za duzo bo zaraz wyrosnie. ponoc gorsze są polarkowe niz welurkowe chociaz tez mam pajac polarkowy, dostałam od bratowej jako prezencik ze stanów i powiem wam... ze jakos tego polaru nie ma porównania do naszych polskich, jest jakby naturalniejszy o ile polar mozna tak nazwac, mieciutki i w ogole o niebo lepszy. najlepsze są ponoc takie sweterkowate ale nie mozna ich czesto dostac i nie wygladaja tak ładnie. no ciekawe tylko czy lekarz u mnie tylko tak na oko zaokraglil czy faktycznie tak jest wlasnie mialam was pytac... jak czeto teraz umawiacie sie z lekarzami na wizyty kontronlne?? mi powiedzial zebym przyszla do niego ok 25 listopada ... (to bedzie koncowka 37 tygodnia o ile dobrze licze) wiecie co...ale mam glodomora.. juz dawno nie jadlam z takim apetytem kanapek...w sumie to juz nie wiem kiedy ostatnio kanapki jadlam ;p do tego mandarynki... mniami... jadlam juz dzis tez budyn ale teraz kisiel bym zjadla... oszalec mozna... i ja sie dziwie ze az TYLE przytylam ;p jak tak dalej pojdzie to nigdy tego po porodzie ni zrzuce ;p no bo jak by nie bylo swoje maksimum ktore mialam nadzieje przytyc przez cala ciaze przytylam... a tu jeszcze tyle do konca...ło matko;p dobrze chociaz ze po mnie az tak tego nie widac... jak to mezulek mi dzis powiedzial "kochanie wiesz ze mimo ze tyle przytylas dalej zachowalas wciecie w talii" :) ciekawe czy mnie pocieszal czy faktycznie tak jest dobra a teraz brykam do kuchni i do wyrka ... bedziemy filmika jakiegos ogladac tak wiec albo do jutra albo zajrze pozniej jak meza ululam
-
maczetkaNuSiAaap.s. we wtorek lekarz opieprzył mnie właśnie za lampke wina ;p kazdy ma swoje sumienie, pewnie znajdzie sie ktos kto bedzie na mnie krzyczał ale jakos we francji czy włoszech kobiety ciezarne piją taka lampke wina codziennie do obiadu i rodza zdrowe dzieci, wiec moim zdaniem ( nikomu go nie narzucam wiec nie krzyczcie) lampka wina raz na jakis czas od swieta nie zaszkodzi napewno... w całej ciazy wypiłam ich moze 3 -4 no moze 5 liczac moje wesele. i co? jakos dajemy radę hehe ide zjeść jaką megachemiczną zupe w proszku :-) no może mnie opieprzył dlatego że biore no spe bo brzusio mi za bardzo twardnieje
-
aina83Witajcie:) Powtórzyłam dziś badanie moczu. No i leukocyty są w normie:):):)Jeżeli chodzi o czcionkę ewelw to przyznam, że mi sie ją dobrze czyta. Jutro idziemy z mężem na ostatnie zakupy dla naszej córeczki:):):) Mam do Was pytanie, jak Wam się wydaje, welurowe ubranka dla noworodków są wskazane, czy może na początek lepiej używac tylko tych bawełnianych? ja mam welurowe również... :) teraz w biedronce od poniedziałku były :) zawsze to maleństwu będzie cieplej a i na gołe cialo ich zakładać nie bede tylko na jakąś koszulke czy kaftanik
-
A propo czcionki jaka pisze ewelew ja juz nie mam zamiaru się wypowiadac... prosiłam już nieraz o jej zmiane... niewiem czy niedowidzi czy może chce byc wyrużniająca się... no dobra a teraz to po co tu wogóle weszłam... jestem juz po usg... lekaż mierząc Fifiego zapytal czy aby na pewno dobry termin mam wyznaczony... powiedzial że będzie spory chlopak a co do terminu to różnie może być... Wychodząc spytałam czy moze powiedzieć mi mniej więcej wage Fifiegio... powiedzial że tak..popatrzył w swój komputerek i stwierdzil że oik. 2,5 kg no to naprawde spory chłopak we mnie rosnie... a ja się dziwie że tak mnie wszystko boli jak się rozpycha.... chociaż na połówkowym usg też mówili że jest większy niż na swój wiek.. no cóż..... Adrian też był sporym dzieckiem (jego brat też) coś ok 4kg czy powyżej ... oj ja biedna... :) no dobra ide się położyć... pogoda do bani... ciągle leje
-
Sweethope ale twój synek o wędrownis widze... :) ...no a ja póki co ide poleżeć bo znów mi słabo sie robi... plecy siadaja... a na serial o 14:00 trzeba mieć siły Tak więc obiecuje zaglądac i udzielac się częściej póki co miłego dnia
-
Ja również się dołącze do trzymania kciuków
-
mm.. bigosik... :) a ja właśnie wczoraj wymyslilam że musze chyba mame zmaltretować na pierogi ruskie lub krokiety :) wogólke jak ostatnio miałam spokój z zachciankami tak teraz powróciły z mocniejszą siła tyle że na początku sama stalam i pichcilam a teraz chwilke postoje i juz mam dosyć... tak mnie wszystko boli.... zreszta posiedziałam już chwile a mój krzyż zaraz mi chyba z bólu wypadnie... ;p cud że wczoraj ojca na placki namówiłam :) zrobił chodź widziała że mu się nie chce ;p no ale kto odmówi takiemu niewinnemu grubaskowi jak ja :p (no a potem lament jak na wage wchodze)
-
maczetkaide sobie zjesc zupke, narobiłam sobie smaka....i nie mam zadnych wyrzutów sumienia, jak bede unikac wszystkiego co "złe" to albo bede chodzic głodna (bo wszedzie jest chemia nawet w owocach) albo moje dziecko gdy sie urodzi to dostanie alergii od samego powietrza. sorki, ale dla mnie unikanie praktycznie wszystkiego to czysta głupota. jak mam ochote na wino - wypije lampke, nawet zapaliłam papierosa czasem w ciazy (dobre na zatwardzenie - pedzi od razy hehe) nie pale paczki dziennie ale jak mam ochote to podciagne raz na miesiąc od męża i żyjemy. mam ochote na pizze to zjem... MC donaldsa w miescie nie mam , ale gdybym miała tez nieraz jakis zestaw by poszedł. Kawe wypije czasami ( tez dobre na zaparcia) ale musi mnie naleciec bo nie przepadam. Pepsi i inne rzeczy tez nie są mi obce. Pewnie zaraz mnie zlinczujecie tutaj ale powtarzam nie robie tego codziennie i nie są to moje głowne porcje zywnosciowe. ale jak juz napisałam przesada szkodzi....w ta drugą stronę również. popieram... zreszta zadowolona mamusia to zadowolone dziecko p.s. we wtorek lekarz opieprzył mnie właśnie za lampke wina ;p
-
anyamarci26 podpisuję się pod wszystkimi wypowiedziami ja pamiętam, że w pierwszej ciąży miałam ogromną ochotę na gorące danie Knorra-to było puree zimniaczane z boczkiem i cebulką m... zapomnialam już co to za smaczek.... na początku ciąży czesto wcinałam owe puree...ale tylko te ..innych nie lubie no chyba że zwykłe przygotowane przez mojego męża w domku... bez boczków...cebulek... nie wiem jak to robi ale zawsze jego puree jest puszne
-
Witajcie... żeby nie było że się nie przyznaje do szczecinianek ;p Ostatnio mało mnie na forum więc nawet nie podglądam co piszecie bo jakoś tak nie mam nigdy z czym się wtrącić ;p galopek Wczoraj szalałam w kuchni,bo wzieło mnie na szarlotkę na ciepło.Pyszna wyszła.Polecam przepis:Szarlotka na ciepło - Przepis - Onet.pl Gotowanie ....to sie rozpisałam...za oknem pada...Maja wszędzie po domu roznosi zabawki,przed chwilą toty ( czyt. tosty ) schrupaliśmy...nudy na pudy :(...o ale na pocieszenie mam jeszcze szarlotkę z wczoraj....komu? na ciepło z bitą i polewa tiramisu...śmiało,starczy dla wszystkich a jak nie to dorobię ;) mmm.. szrlotka...a ja mam tyle jabłek że nie wiem co z nimi robić... tyle że teraz nie bardzo już mi się w kuchni chce stać ;p No i fakt..nudy... pogoda do bani... :p ehm...
-
Wstyd się przyznac ale ja przez całą ciąże jak mnie naszło to jadłam ... nie za dużo ale uważam że z umiarem nie zaszkodzi... przeciez codziennie się nie je zupek z proszku... jeszcze nie raz nachodzi mnie na hamburgera z frytkami albo zupke chińską Vifona zielona