Skocz do zawartości
Forum

gabalas

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez gabalas

  1. robaczek to bedziem sie razem wizytowac we wtorek. O ktorej idziesz?? ja mam dopiero na 18 :( Tez mi sie ostatnio jakies dziwne rzeczy snią. Takie dziwne, zdarzenia z przed 15-20 lat a w tak stresujacej formie jakby to dzisiaj było. dziwne wrazenie
  2. Ja mam wizyte we wtorek i juz prawie po nocach nie spie Mam nadzieje że wszystko bedzie ok. Moglam juz dziś wszystko wiedzieć ale synek chory i musze czekac do wtorku Miłej wizyty u fryzjera
  3. gabalas

    Żywe srebro

    Andzia ja tez sie tak z moja lekarka łudziłysmy ze ten kaszel przejdzie, ale niestety nie przeszedł Takie paskudztwa teraz sa że za nic same odejsc nie chcą. A dzis juz ladnie połknał swoja dawke, mam nadzieje ze zrozumiał że nie tędy droga, a zyganie nie jest wcale takie fajne
  4. Witam wszystkich z nadzieja na lepszy dzień Anulka Ludzie!!!! a toz to jakies fatum nad Wami wisi, oby to byl juz koniec tego wszystkiego, rok sie juz konczy, oby do przodu, zdrowia dla Miko Monia fajnie z tym przedszkolem Ja mam nadzieje dzis na spokojny dzień, wczoraj Krzys mi niezły dzien zaserwował. Z przerazeniem zobaczyłam jak moj syn wymiotuje na zawołanie ( dalam mu antybioty, po oczywiscie wielkich blaganiach, a ten zaczął kaszleć, wsadził reke głeboko do buzi i chlus.... załamka. Musiał to gdzies od jakiegos dziecka w żlobku podpatrzyć) Juz nie wspomne że zrobił to na nowiutenki dywanik , ktory przyszedł 2 godz. wczesniej. Potem przez 3 godzinna popołudniowa drzemke nabrał mega sił i szalal do prawie 24
  5. gabalas

    Żywe srebro

    Andzia mysle że podpatrzył jakies dziecko, wiem ze niektore dzieci tak robią jak jesc nie chca. Zaskoczył mnie bo zrobil to wręcz ksiązkowo Kaszlał i wsadzil sobie ręke do ust dośc głęboko, no i poszło. W szoku byłam
  6. gabalas

    Żywe srebro

    happymama hehe zdecydowanie mozesz dołaczyć do naszego klubu małych sreberek Andzia Stach mnie powalił na lopatki specjalista w karmieniu niemowląt Wczoraj moje dziecie mnie dobiło. Choroba nam jakos wcale nie przechodziła, wiec poszlismy do lekarki i zapisała antybiotyk. Pierwsza dawke oczywiscie zwymiotował i to na własne życzenie, chyba w żłobku sie nauczyl to robić W koncu taki lekko przemeczony zasnał na 3 godz. co mu sie juz nie zdarza. Obudził sie o 18 , więc juz dalsza wizja wieczoru była w czarnych barwach. Jak sie obudzil to dostał jakiejś nadprzyrodzonej energii, latał bez opamietania, skakał chyba na pol metra w gore jak małpa, więc co by go troche zmęczyć bawilam sie z nim w "atakującą poduszke" (jezdze za nim na fotelu od kompa trzymajac poduszke w ręku i potem go ta poduszka lapie). Jedyna zabawa co mu sie szybko nie nudzi, bo powiedzmy mało konstruktywna, ale pobiegac na oslep przynajmniej można. Tak sie umordowałam z przerwami ze 2 godz. Potem M wrocil z pracy to sie czyms innym zajał, potem kąpiel, ale moje dziecie było niezmordowane. Jeszcze przed 23 walił mnie poduszka po głowie krzyczac "akuje , akuje "
  7. Hej laseczki witam porannie fewa Witaj kochana jak to miło Cie tu widzieć Po tych naszych długich oczekiwaniach teraz tu bedziemy 'oczekiwać" ale juz nieco inaczej A faceci to taki dziwny gatunek, co ja sie nauzerałam z moim w pierwszej ciązy to moje, za to teraz jaki wytresowany Dzis samopoczucie ogolnie duuuuuzo lepsze, no coz poczatek dnia , zobaczymy co jeszcze dziwnego dziś mnie spotka Wczorajsze popoludnie i wieczór w sumie tez moge do dosc udanych zaliczyć. Przywiezli dywanik dla Krzysia więc zbawy było duzo, potem moje dziecie zwymiotowało antybiotyk na tenze dywanik, ale jakoś to przezyłam i potem zasnał na 3 godz.!!!!! Chyba przez ta chorobe bo on juz jest nie do uspienia w dzień Wieczorem przyszedł szanowny pan M i przyniosl zonie porządne perfumy no i wreszcie sie moge popsikac i mnie nie cofa
  8. U mnie jazdy ciag dalszy. Poszłam z malym do lekarki bo stan podgoraczkowy miał. Myslalam ze juz zdrowy jest a tu nagle nawrot, no i dostal antybiotyk. Oczywiscie mi histerie w przychodni odstawił, ledwo dalam rade. Przyszłam do domu i w ryk A moja szanowna mamunia mnie totalnie dobiła. Dzwoni pyta sie oczywiscie kurtuazyjnie jak sie czuje , co z małym, wiec jej wszystko opowiadam co ona skwitowala :no Matka Polka sama chcialaś to teraz masz. Zalamac sie idzie bez zadnego wsparcia rodziny Eh tylko sie zale i zale, ale narwde humor to ja mam wisielczy
  9. Dziubala widzisz nie pomyslalam o tym w tych kategoriach Młody przystojny szwagier w wieku niespelna 22 latek hmmm.......
  10. Witam laski!!!! Krzys mial stan podgoraczkowy , wiec go zapakowalam i poszlismy do lekarki. Myslalam że to jakos przejdzie , wczoraj juz mniej kaszlał, lepiej sie czuł, a dziś nawrotka. No i niestety mamy antybiotyk Jestem totalnie wykonczona Głod mnie zżera a nie chce mi sie jedzenia robić
  11. gabalas

    Żywe srebro

    andzia faktycznie taka dieta to nic przyjemnego. Naprawde podziwiam. To jest wyzsza szkola jazdy. Faktyczne musisz wykorzystywac kazda wolną chwile a na M musisz nałozyc jak najwiecej obowiazków. iszpan a niech ze sobie bedzie tym Kubusiem, za jakis czas mu to przejdzie, dzieci tak maja poprostu, kazdy z nas sie z jaka postacia utozsamial w dziecinstwie Moje sreberko dzis od rana mnie z rownowagi wyprowadza. Wylal na podloge wszystkie lekarstwa co mial wypić, potem mu to musialam na siłe wciskać, teraz usilował mi wtyczke od dvd wcisnać do kompa, a teraz musze spadac bo chce Maje
  12. Witam laski z rana!!!! U mnie poranek koszmarny juz nie daje rady wtych 4 scianach z moim malym potworem.Wylał mi dzis wszystkie lekarstwa co mial zazyć, taeraz usiłuje mi wtyczke z dvd podłaczyć do kompa i sie wydziera jak mowie ze nie wolno. Jesssssu jest dopiero 9 a ja juz mam dośc. Nic mnie w tej ciazy nie cieszy totalnie nic!!!!
  13. Dziewczyny!! Moja siostra wczoraj decyzja sądu stał sie pelnoletnia i gotowa do zawarcia zwiazku małzenskiego. W zwiazku z tym w przyszlym tyg. w czwartek bierze ślub Alez to sie wszystko szyko kreci. Jeszcze wczoraj była taka mała dziewczynka jak Krzys
  14. Chcialam dokonczyc posta ale dziecie mi nie dalo, wlasciwie cały czas mi nie daje, poprostu maly terrorysta Ja niestety jestem narwus z narury i wybucham, nie umiem tłumić emocjico sie oczywiscie odbija na wszystkich dookoła. Dzis niestety nie ominelo to mojego M. Poprosilam go zeby podszedł do przychodni i zmienil mi termin usg. bo w czwartek tam nie pojde ze wzgledu na nasza chorobe. To oczywiscie nie wysluchal mnie do konca i termin nastepnej wizyty mi ustalił wtedy kiedy po pierwsze mnie nie bedzie w domu bo tego dnia pracuje , a o drugie nawet gdybym w domu była to nie moglabym iśc bo godzina ktora ustalił zbrga sie z odebraniem Krzysia ze zlobka. Ja nie wiem co ten chlop ma w mozgu, sieczke chyba. O niczym nie pamieta co do niego mowie. Oczywiscie sie wydarłam tyle ile mogłam, że o nas nie mysli , ze to najwazniejsze usg. a on ma to w d.... normalnie głowe mu ukrece jak do domu przyjdzie . bedzie mial obiad az sie zadziwi, światło w lodowce go przywita
  15. sylwia baaardzo mi przykro. Moze faktycznie jak dziewczyny radza iść na jakies bardzo dobre usg 4d czy cos takiego. sama nie wiem co doradzić , napewno w przypadku krwawienia udałabym sie natychmiast do szpitala. Bedziesz pod opieka specjalistów
  16. Monika Kuba jest poprostu mistrzem Powinnaś mu taki zeszyt załozyc i zapisywac te teksty , bedziecie mieć potem niezły ubaw jak dorosnie Demi Widze ze z Kajtula tez niezły numerek rosnie Krzys z mowa jest jeszcze daleko za murzynami, wiec jak cokolwiek idzie do przodu to jestem w niebowzieta. Kiedys idziemy sobie i syn pyta: - co to??? -Chmurki Krzysiu Wtedy ku zaskoczeniu ludnosci bedacej w parku Krzys najglosniej chyba jak mogł z palcem skierowanym w niebo zaczal biec wołajac: - chujki, chujki Kiedys wracamy ze żlobka a syn cos pokazuje mowiąc - mama tam łuki -a co to są Krzysiu łuki?? - ne wes?? łuki Do tej pory nie wiem co to są te łuki choc zdarza mu sie to powiedzieć
  17. AnulkaAniu, Moniq przepraszam, że musicie to czytac po raz kolejny Witajcie Kochane, nocka nie przespana niestety...biedne to moje dziecię...wyszły czwórki, teraz cisną sie trójki, wszystko na raz...smarowanie dentinoxem i nurofen niewiele pomogły a do tego goraczka poszczepienna...Zaczęła płakac o 4.30, więc wstałam, dałam p/bólowy syrop i mleczko...sama zrobiłam sobie kawe i stanęłam przy żelazku...cisza, spokój, w pełni sił i załatwiłam tą cała stertę prawie do końca...jeszcze tylko kilka ciuszków Majusiowych na balkonie wisi... dzisiaj zwariowany dzien trochę, bo zaraz na pocztę, potem zakupy i spacer, o 13 po Mikołajka, potem testy, powrót, rozbieranie, karmienie i wieczór Życze miłego dnia! Anulka ucałuj Majeczke ale sie bidula musała męczyć A TY normalnie cyborg a nie kobieta, podziwiam podziwiam, ja na dzien dzisiajszy nawet 1/5 z tego bym nie zrobiła
  18. Monia Moze jednak nie przeszlo na oskrzela. Krzys tez tak potwornie kaszlal , myslalam że plucka wypluje a okazalo sie ze to tylko gardło i i pluca sa czyste. Zdroweczka dla Was i sił dla Ciebie
  19. Samopoczucie lepsze jak na razie, pospalismy do 8.30!!!! ale pewnie o 12 bede sie juz czula jak po całym cięzkim dniu, tak szybko sie męcze moniq patrze na Twoje suwaczek i az nie wierze, tylko tydzien z haczykiem i bedziecie wreszcie mogli uzywac autka, ale to zlecialo, choc pewnie dla Was sie okrutnie ciagneło. Najwazniejsze że to juz prawie za wami Zdrowka dla wszystkich
  20. Hej aseczki z rana Dzis pospalismy do 8.30 więc jak dla mnie to rewelaja Agula ja sie tez prawie codziennie ostatnio na moim M wyrzywam, on juz jest jak moj worek treningowy, normalnie koszmar, potem oczywiscie placze i tak w kolko. Ja nie wiem jak ten facet to wytrzymuje
  21. Witam laseczki!!!!! Pogoda do bani , my dalej sobie siedzimy razem Lehrerin hehe no wlasnie juz nie pracuje. Tak to sobie wykombinowalam, popracowałam 3 miesiace dostałem przedłuzenie umowy na 2 lata i od poniedzialku juz jestem na l4Tak sobie to sprytnie wymsliłam.
  22. Witam nowe mamusie!!!! rozgoscie sie i piszcie moniq czuje sie fatalnie. Takich tortur w poprzedniej ciązy nie przechodzilam. Padam na pysk , czuje sie fatalnie, do tego dzisiaj wrociły nudnosci, chos cięzko to nudnosciami nazwac , bo tak mnie szarpie ze wszystkie kwasy zoladkowe czuje Do tego praziebienie i caly dzien z rozbrykanym Krzysiem dal mi wyjatkowo rade. M pewnie przyjdzie gdzies kolo 20 a ja juz na nic nie mam siły. Normalne doła lapie, juz sie dzis kilka razy poplakalam Eh ciezkie zycie .....
  23. Monika ja zarabiam niewiele bo nie mam całego etetu tylko 0.75 czyli nie 8 a 6 godz. dziennie . Tak mi poprostu bylo wygodnie zeby spokojnie do domu wracać i malego odbierac ze żlobka. A przy całym etacie to jest ok 1400 zl na reke oczywiscie to jest ruchome w zaleznosci od premii jaka sie dostanie albo 10% co miesiąc albo 16% co kwartał no i czasem tez cos tam wiecej rzuca ale szczerze mowiac to zupelnie nie wiem na czym to polega. Tak jak Ci pisalam kokosów nie ma , ale mi zalezalo na ubezpieczniu i tych wszystkich dodatkach, pozyczkach itp. np. jako pracownik w banku pocztowym masz o 50% nizsze oprocentowanie, więc naprawde sie oplaca A w przypadku mojej pracy artystycznej o jakimkolwiek kredycie to tylko mogłam pomarzyć bo kase do reki dostaje , zero ubepiecznia itp.
  24. Po całym dniu spędzonym z moim potworkiem czuje sie jakbym na Mont everest wyszla i to ze 2 razy Pobojowisko w domu nieyiemskie ale maly zarazek nie da sobie tego ruszyc.
  25. A ja juz mam na dziś dośc mojego dziecka. Taki maraton z nim sam na sam w domu to nie dla mnie. Poprostu wysiadam. Sama jestem przeziebiona, zle sie czuje, najgorsze że nudnosci wrociły. Ciezko to wogole nazwac nudnosciami, tak mnie szrpie że az kwasy zolądkowe czuje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...