stokrotka90

Kobieta, 29 lat, Xx

Ostatnie posty użytkownika
stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

Dziewczyny, ja mam złe wieści. Byłam wczoraj na rutynowej kontroli i okazało się, że ciąża obumarła :( zatrzymała się na ok 7 tyg. Teraz jestem w szpitalu. Dostałam tabletki, jeżeli się macica dokładnie nie oczyści to będę mieć zabieg, ale dopiero jutro. Ta wiadomość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Nie miałam żadnych objawów, plamień, nic. Muszę teraz uporać się z tą stratą :( a za was trzymam kciuki i życzę zdrowia!

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

Hej :) Ja wczoraj wyprawiałam urodziny córeczki, napracowałam się sporo i tez mi było słabo,ból brzucha, na dodatek się rozchorowałam i biorę antybiotyk :/

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

Ja miałam niedoczynność tarczycy w pierwszej ciąży, poszłam prywatnie mając wynik samego TSH, więc lekarz zainkasował 130 zł i odesłał na pozostałe badania tarczycowe, więc radziłabym zrobić od razu wszystkie tarczycowe badania i iść do endokrynologa, bo bez nich szkoda czasu i pieniędzy :)

Co do nie spania w nocy- moja córcia skończyła 3 lata i budzi się z płaczem po 4-5 razy. Masakra. Umówilam nas do dziecięcego psychologa, po co mamy się męczyć wszyscy? Nie potrafimy sami tego problemu rozwiązać. Nie pomaga ani prośba, ani groźba, ani przekupstwo- nic. A nie wiadomo co siedzi w tej małej glowie. Sama wie, że jak się obudzi to ma się przytulić do misia i iść spać. teorię mamy w małym palcu. Ala to uparciuch, podobnie było z nocnikiem. Siku poszło szybko, a grubszą sprawę załatwiała uparcie do pampersa przed dzienną drzemką jeszcze przez pół roku!

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

Hej dziewczyny :) Jak wejdę na forum to od razu nadrabiam po 10 stron :) Princessa cieszę się, że plamienia ustają. Ja miałam je w pierwszej ciąży, ale chyba ok 13 tygodnia się zaczęły. Brałam do końca ciąży luteinę 2x2 i magnez. Szyjka zaczęła mi się szybko skracać, skurcze od 18 tygodnia, brałam na nie fenoterol i strachu miałam że ho ho. Ilepłaczu, zamartwiania, dlatego bałam się drugi raz zachodzić w ciążę. A teraz jest inaczej niż w pierwszej ciąży. O wiele lepiej się czuję.

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

Matyldzia
Dziewczyny moj wynik bety 10125 a TSH 2,9 to mam nadzieje ze jest wszystko ok

TSH w ciąży nie powinno być większe niż 2,5. Miałam tak w pierwszej ciąży. Powinnaś odwiedzić endokrynologa. Dostaniesz euthyrox i po kłopocie ;)

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

W pierwszej ciąży zaczyałam z wagą 57 kg, przytyłam 13 kg i bardzo chciałabym powtórzyć ten wynik ;) Teraz jestem chudsza, ważę 50 kg. Nie przejadam się, nie odchudzam- jem tyle, ile potrzebuję. Nie za dwoje, tylko dla dwojga ;)

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

zielizka
Czytam Wasze wpisy Dziewczyny i widze jak jestescie przejete ciaza. To moje drugie dziecko i chyba mam troszke inne podejscie. Nie szperam za objawami, nie robie bety, ja w sumie zapominam ze jestem w ciazy, bo czas pochlania mi syn. Przy pierwszej ciazy czytalam, szukalam, chodzilam co chwile na badania, teraz uwazam ze to niepotrzebne. Przyjdzie czas to pojde do gina, zrobie usg, badania, nie zamierzam niczego pominac, tylko wychodze z zalozenia ze co ma byc to i tak bedzie.
Bardziej natomiast martwi mnie to czy bede w stanie tak samo mocno pokochac drugie dziecko, jak narazie zupelnie tego nie czuje, chociaz ciaza byla wyczekana i wymodlona.

Mam dokładnie tak samo. Oczywiście, żebyście tylko nie pomyślały, że was dziewczyny krytykuję! Z drugą ciążą jest inaczej. Nie myśli się o niej cały czas, bo już wiadomo z czym się trzeba zmierzyć, a poza tym, mam 3 latkę w domu, więc po pracy i przedszkolu zajmuje mi każdą chwilę :) I właśnie najbardziej się boję tego, czy będę kochać tak samo drugie dziecko. Ala jest dla mnie całym światem, i na razie nie wyobrażam sobie, że mógłby pojawić się ktoś, kogo pokocham tak samo. Jestem pewna, że te moje głupie mysli miną, ale póki co to one zaprzątają mi głowę- gdy oczywiście mam czas na rozmyślania :D

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

Ale szybko piszecie, nie było mnie trochę i 11 stron zaległości :D Ja zrobiłam betę w poniedziałek i wyszło 1266. Wizytę mam w poniedziałek, jak już będę potwierdzoną wrześniówką to chętnie dołączę do grupy na fb. Należę juz do grupy lutóweczek 2014, ponieważ wtedy urodziła mi się córeczka, z dziewczynami w dalszym ciągu utrzymujemy kontakt. Fajna sprawa, można wiele rzeczy wypytać, porównać, wspieramy się nawzajem.

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

Hej :) za wcześnie się wybrałam na wizytę :) ciąża potwierdzona, ale za wcześnie, aby jeszcze ją zmierzyć i ustalić termin, ja ze względu na nieregularne miesiączki po odstawieniu tabletek nie mogę mieć wyliczonego terminu na jej podstawie, lecz z usg. Mam zrobić betę i na wizytę ok 9 stycznia, wtedy juz się czegoś konkretnego dowiem :)

stokrotka90

Re: Wrzesniówki 2017

Cześć :) Jutro idę do lekarza i dowiem się szczegółów, poznam dokładniejszy termin, na razie kilka dni temu wykonałam test i wyszedł pozytywny :)

stokrotka90

Re: Opadnięty brzuch

Przede wszystkim się nie stresuj :) Jeśli Cię to pocieszy, rozwarcie i skurcze miałam od 18 tyg. Dostałam luteinę, magnez i no-spę. Bardzo się balam i dotrwałam do terminu :) Jesteś już w zaawansowanej ciązy, więc skurcze są normalne. Grunt, zeby nie były bolesne, długie i częste. Jak czujesz skurcz to spróbuj spokojnie i powoli zmienic pozycję. Chodzisz- usiądź, siedzisz- połóż się. Odpoczywaj jak najwięcej, nie forsuj się. Korzystaj z tego wolnego czasu, później będzie Ci go brakować :) A skoro dostałaś zastrzyki na rozwój płucek dziecka to tym lepiej- będziesz spokojniejsza, a jakby dzidzia zadecydowała wyjść wcześniej na świat, to będzie jej o wiele łatwiej. W związku z rozwarciem miałam mieć zakładany pessar, ale wszystko się zatrzymało i nie było takiej konieczności.

Co do brzuszka, może Ci się tylko wydaje, że opadł? Brzuszki ciążowe mają różne kształty, nie wszystkie są wysokie, sterczące i okrąglutkie.

Uszy do góry! Będzie dobrze :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

Popieram! Wszystkie mamuśki proszone są o kontakt z flaflusiową ! :) W trybie natychmiastowym! Tak jak loli pisze, możecie pozakładać fikcyjne konta :)

stokrotka90

Re: Luteina na skracającą się szyjkę macicy

Witaj, ja również miałam skróconą szyjkę Ponadto od 20 tyg skurcze. Właśnie od tego momentu zaczęłam ją brać, aż do 36 bądź 37 tygodnia. Luteinę dopochwowo brałam 2x dziennie po dwie tabletki. Urodziłam w 40 tygodniu :) W ciąży jeszcze studiowałam, tak więc byłam w miarę aktywna.

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

Dziękujemy za życzenia :)

annaanna84 U nas było tak, że od pewnego czasu nasiliło się ulewanie. Potem zamieniło się w chlustanie, nawet co pół godziny chlustała nadtrawionym mleczkiem. Płakała przy tym. Ciągle była głodna, ale nie mogła/nie chciała za dużo jeść. Słabo przybrała na wadze- 400g na miesiąc, a do tej pory była łakomczuszkiem. Lekarka kazała na razie zmienić mleko na AR, a jeśli to nie pomoże to będziemy działać dalej. Zmiana pomogła, Ala nie ulewa, a jeśli już to troszkę i sporadycznie. Tylko jeść nie chce :( Rozważam zmianę mleka. Może jej się znudził ten bebilon?

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

U nas z noszeniem byla klęska. Nie schodziła nam z rąk przez 3 miesiące. Potem jak tylko zaczęła się interesować zabawkami, starałam się nosić rzadziej. Może po prostu próbuj kłaść go np na łóżku, bądź w leżaczku, wózku i go zabawiać? Grzechotkami, maskotkami, swoimi minkami. Ala teraz nauczyła się przekręcać z brzuszka na plecki i odwrotnie, turla się jak szalona i sama już nie chce, żeby ją ciągle nosić :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

Moje drogie wiem, że zanudzam i wciąż piszę o tym samym, ale nie wiem co mam uczynić. Zacznę od tego, że zmiana mleka na AR przyniosła pożądany efekt. Czasem uleje, ale mało (nie chlusta na podłogę jak przez ostatnie dni). Apetyt wciąż mizerny. Dziś rano (ok 7) zjadła 100 ml mleka, o 10 wchłonęła łyżeczką cały słoiczek zupki jarzynowej. Potem około 12stej stękała jakby była głodna więc zrobiłam mleko, ale wypiła tylko 80ml. Pediatra powiedział, żeby jeden posiłek mleczny zastąpić zupką.W schemacie rozszerzania niemowląt karmionych mm jest napisane, że w 5 i 6 mies powinna jeść 4x180 ml. Skoro mała słabo przybiera, zastąpienie jednego posiłku mlecznego zupką wydaje mi się dziwne. Z drugiej strony, wkracza dziś mój mały szkrab w 6 miesiąc życia, za 9 dni mamy kontrolę wagi. I co mam z nią uczynić? Próbować dawać mleczko co 6 godzin (wtedy siłą rzeczy więcej wypije), o ile wytrzyma, a w między czasie np co trzy godziny dać zupkę, a w drugiej 6-godzinnej przerwie deserek? I na noc mleczko z kaszką, jak do tej pory? Skomplikowane to wszystko. Na dodatek czuję, że zostałam ze wszystkim sama, mąż jakoś się ostatnio wycofał

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

Dziękujemy :) wstyd się przyznać, ale zapomniałam, że dziś jest już 1 lipca :)

stokrotka90

Re: Ból w czasie porodu? Czy się boicie i jak sobie z tym radzić?

Lenka_93 ja też bardzo bałam się bólu oraz porodu. Nie miałam takiej bliskiej osoby, której mogłabym zapytać jak to wszystko wygląda. Dużo czytałam o fazach porodu, o kryzysie 7 cm itp. Kiedy w domu poczułam pierwsze skurcze, niezbyt mocne, nie byłam na 100% pewna, że to już poród. Obawiałam się, że to dopiero sam początek, malutkie rozwarcie i czeka mnie kilkanaście godzin męki. W szpitalu dowiedziałam się, że to już jest poród i rozwarcie na 7 cm! A ja od razu pomyślałam: "i to jest ten kryzys 7 cm?". Nie powiem, że poród nie boli. Boli, owszem, ale nie układaj sobie w głowie najmroczniejszego scenariusza :) Zobacz, jak mnie los zaskoczył. 5 godzin porodu- pierwsze dziecko! Myśl cały czas o nagrodzie, która Cię czeka, a będzie Ci o wiele lżej :) Dasz radę! My kobiety jesteśmy silne, a często nawet silniejsze, niż nam się wydaje :) Powodzenia!

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

pasia próbowałam już z wodą, ale co tam- będę próbować dalej :) co do zupek to mojemu bąblowi najbardziej podchodzi marchewkowa z ryżem z bobovity- potrafi zjeść prawie cały słoik. Jeszcze chwilkę i podrosną babci warzywka, to sama będę jej gotować zupki :)
Ala nie ma apetytu. Ostatnio jadała ok 100ml co 4 godziny. I na dodatek baaardzo ulewała. Za mało przybrała na wadze. Pediatra kazał zmienić mleko na AR i jest poprawa- ulewa sporadycznie i troszeczkę, i wypija ok 120ml, (150 ml jak w nią wcisnę) co 4 godz. Więc jakiś postęp jest :) Może za kilka dni się poprawi i będzie jeszcze więcej jadła. Jeszcze niedawno 150ml wciągała bez zastanowienia :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

pasia Zuzia to niezły żarłoczek, moja Ala przez refluks mało je, słabo przybiera, a po zmianie mleka na AR też ulewa- co prawda o wiele mniej, ale jednak :/ w nocy raz budzi się na jedzenie, czasem wypije 100ml, czasem 150. I budzi się w nocy często, nawet co pół godziny i jęczy, stęka, popłakuje. Tzn nie budzi się (chyba), tylko robi to z zamkniętymi oczami. I budzi się ok 6 rano i już nie ma zmiłuj- muszę się zwlec i ja. A po takiej nocce i pobudce wczesnej chodzę jak zombie :/ Wasze też tak jęczą w nocy?

stokrotka90

Mleka antyrefluksowe AR

Witam! Pediatra zalecił nam zmianę mleka na antyrefluksowe, ze względu na nasilone ulewania i wymioty córeczki, przez co słabo przybiera na wadze. Do tej pory była karmiona zwykłym bebilonem, więc zaczłam podawać jej bebilon AR, jednak za nic nie chce tego pić. Mleko robi się gęste, ma dziwny zapach. Zmieniłam smoczek na większy, potem trójprzepływowy, ale dalej nie ma rewelacji. Lekarz powiedział, że można jej pomieszać, np połowę porcji AR i połowę zwykłego, ale dalej pije bardzo niechętnie, mleko pieni się, i nawet jeśli chce jeszcze jeść nie może wyssać do końca. Aczkolwiek jesteśmy na dobrym tropie, gdyż ulewanie się znacznie zmniejszyło.Efekt byłby super, gdyby wypijała całą porcję mleka tylko AR, a nie mieszanki. Czytałam opinie, że enfamil AR nie gęstnieje aż tak w butelce i nie pieni się. Czy któraś z was miała kontakt z Enfamilem AR? Możecie coś o nim napisać? Z góry dziękuję! :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

aldonka tydzień po narodzinach Ala miala badane tsh i krew była pobierana z żyły, a wczoraj była morfologia i krew z paluszka. Może po prostu na badanie hormonów potrzebują więcej krwi- tedy była cała probówka pełna, a do morfologii była pobierana w kapilarkę.

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

loli nie martw się, u nas badania muszą być wykonane w związku ze słabym przybieraniem na wadze i tym refluksem, czy nie jest to coś poważniejszego. Morfologia ok, a zmiana mleka na razie poskutkowała, podałam je dopiero dwa razy, ale już więcej go wypiła. Swoją drogą, dziwne, że to nie ginekolog pobierał cytologię i przepisuje tabletki. A jakie dostałaś? Mam nadzieję, że jednoskładnikowe? Bo normalnych tabletek anty nie mogą zażywać mamy karmiące.

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

majka dzięki za rady, a powiedz mi czy dużo tego moczu trzeba zebrać? Ile czasu ten woreczek był przyklejony? i ten woreczek oddałaś do laboratorium czy przelałaś w taki pojemniczek, jaki dorośli oddają? Ja też kupiłam kilka woreczków, wcześniej zrobię trening :) A Natalka też dużo ulewa?

I wszystkiego dobrago dla niej z okazji 4 na koncie :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

Ja już dołączyłam do grupy :)

Byłyśmy dziś na szczepieniu. Pisałam wam już wcześniej o częstym i obfitym ulewaniu i utracie apetytu. Winowajcą jest refluks. Miałyśmy już badanie krwi i wszystko wyszło w porządku, jeszcze mocz w przyszłym tygodniu nas czeka (o ile rozpracuję, jak się montuje ten woreczek :) ), musimy odczekać, bo mała ma podrażnione okolice intymne, zaczerwienione, pewnie dlatego, że ciągle dostaje się tam kupka :/ mam psikać octeniseptem, wycierać gazikiem i następnie nacierać maścią clotrimazol, 2x dziennie. Ala mierzy 66cm i waży 6400g, w ciągu 6 tyg przybrała tylko 600g. Mam podawać jej bebilon AR, a jeśli nie chciałaby go pić (ponieważ jest gęsty i wg mnie śmerdzi), to pomieszać ze zwykłym bebilonem, np po pół. Za dwa tygodnie kontrola wagi. Ale w sumie dobrze, że to ulewanie zaostrzyło się akurat teraz, to od razu załatwiłyśmy wszystko za jedną wizytą. Bilans półroczny mamy 6 sierpnia. Wy też jesteście umówione na bilanse półroczne?

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z naszej pani dr. Wszystko wytłumaczy, od razu wychwyciła nieprawidłowości, np problem z napięciem mięśniowym i ten refluks. A nawet nie zdążyłam się poskarżyć, uprzedziła mnie :) Ala oczywiście została wychwalona, że ładnie ubrana i cieszyła się do pani dr całą buzią, aż dostała buziaka :)

Mam nadzieję, że to szczepienie lepiej zniesie jak ostatnie. Ale teraz już bez rota, a to po rota miała biegunkę w nocy. Póki co nie marudziła, wręcz była uśmiechnięta, teraz śpi.

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

Dziękuję dziewczyny za miłe słowa :) skończyłam to dziadostwo, miałam dosyć tych studiów- dojazdów i rozstawania się z Alą :( wczoraj nie było mnie długo w domu, mąż z Alą przyszli mnie przywitać w drzwiach i jak Ala mnie zobaczyła od razu zaczęła się śmiać (a podobno była marudna w ciągu dnia), dziewczyny tak mi się miło zrobiło jak nigdy :)

loli tak, to ja studiowałam w Lublinie, mam 140 km, więc niestety trochę daleko, żeby Alę ciągnąć ze sobą :( a żałuję, bo chciałabym poznać na żywo forumowe koleżanki i ich pociechy. Ale do sierpnia jest jeszcze trochę czasu, także jeszcze zobaczymy:)

My dziś mamy szczepienie, na dodatek jestem sama, bo mąż w pracy na 24h. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych historii jak ostatnio, typu biegunka. Mam też kilka pytań do lekarki- m.in o powrót obfitego ulewania :( a już był spokój, a teraz mała jest bardzo ruchliwa, ciągle się kręci, wierzga tymi nóżkami, stópki ciągle lądują w dziobie. Tak myślę, że to może być przyczyną. Za każdym razem jak ją podniosę na pionowo odbija jej się i przy tym cofa nadtrawione już mleczko- gęste, z dużą ilością śliny. Czasem są tego spore ilości. I o ten gluten też dopytam, skonfrontujemy wersję kolejnego lekarza :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

majka0209 Bądź bardziej czujna, moja Ala gorzej zniosła drugą dawkę rotarixu niż pierwszą. Miała bardzo niespokojną noc i biegunkę. Ale na szczęście już mamy to za sobą :) W czwartek 6 w 1 i pneumokoki.

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

A ja chyba muszę się wstrzymać z rozszerzaniem diety. Kiedyś jak podałam banana Ala robiła ciemno zielone kupki. Zaprzestałam podawanie, dawałam inne rzeczy, np jabłko z dynią lub obiadek marchewkę z ziemniaczkami, wszystko pięknie wcinała, aż sama dzioba otwierała. Po jakimś czasie postanowiłam powrócić do banana, podałam słoiczek banan i owoce leśne, znów mocno ciemno zielone kupki, do tego nasiliło się ulewanie (bądź wymioty, nie jestem pewna co to było), składające się z nadtrawionego mleczka i tego, co zjadła, czasem przy tym zapłakała, ale rewolucji brzuszkowych nie było, brzuch miękki, dziecko radosne.Wczoraj odstawiłam tego banana i podałam zupkę jarzynową, która ma w składzie to co już jadła, tj. marchewka, ziemniaczki i odrobinę pora, znów masakrycznie ulewa/wymiotuje, może to reakcja jeszcze po wczorajszym bananie? Dam jej odpocząć kilka dni, w czwartek szczepienie więc zapytam lekarza co i jak. Zaniepokoiłam się.

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

loli86 buziaki dla Natalki!

To widzę, że podobnie macie z tym snem. To nic, cieszę się, że chcociaż do 6-7 śpi :)

Dziękuję dziewczyny za wsparcie. Nadmiar dobrych rad jest naprawdę irytujący. O leżenie na brzuszku, wyciąganie spod niego rączek jest identyczna sytuacja. A co do tego, że nie ma mokro to też nie przetłumaczysz, współczuję loli. Moja teściowa się nie wtrąca, ale wg niej zawsze jest Ali za zimno. Kiedyś jak byliśmy w odwiedzinach, Ala zasnęła, za oknem upał, w domu podobnie, nakryłam małej jedynie nóżki pieluszką tetrową, ona poleciała po koc- chyba najgrubszy jaki w domu znalazła :D ale juz odpuściłam, rzadko się z Alą widuje to niech sobie chociaż tyle wnusię dopieści :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny, muszę się wyżalić. Mieszkamy z babcią, która cały czas mi "truje"- nie doradza, nie pomaga, tylko truje, a zrób to, tamto, ona jest głodna, jej się chce spać, o matko odbiło jej się głęboko, o matko ślinka pociekła, albo jak mogłam dziecko samo zostawić w łóżeczku na chwilę (mimo, że się Ala bawiła świetnie grzechotką) a sama poszłam do toalety, że powinnam jej na krok nie odstępować nawet na chwilkę. No tak mi to działa na nerwy... Słucham tego całymi dniami.

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

mam nadzieję, że ten mój szkrab szybko nauczy się odwracać na plecki, bo jak na złość upodobala sobie spanie na brzuszku, ale po jakimś czasie już się nudzi ta pozycja i jest niewygodnie, wtedy muszę ją odwrócić bo płacze, a teraz od godziny 4 do 6-7 ciągle się wybudza, nie wiem czemu, niemożliwe, żeby o 4 rano była wyspana, kiedy zasypia ok 20stej...

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

majka0209 dziękuję za radę. Ataki histerii związane z zasypianiem się już zakończyły, stosuję metodę 3-5-7 i jest ogromna poprawa, zasypianie trwa obecnie ok 5 min a nie 45 do godziny. Ala jest znów radosna i wypoczęta. Ale z racji tego, że podobnie jak Twoja Natalka nie umie się z brzuszka odwrócić na plecki (tzn czasem jej się uda), a bardzo lubi spac na brzuszku, budzi się w nocy i "prosi" żeby ją odwrócić :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

My tak po 3 dni jemy jakiś smak. Jak sprawdziłam, że toleruje np. jabłko, marchewkę, to daje jej teraz inne deserki z kombinacjami tych sprawdzonych warzyw/owoców. Jabłko z dynią chyba bardzo smakowało, przy tym deserku nauczyła się otwierać dzioba na widok łyżeczki nie pluła, pięknie przełykała i zjadła 3/4 słoika- rekord :) Ja zauważyłam, że po bananie i soku bananowym ma zielone kupki, ale nie ma żadnych zaparć ani problemów brzuszkowych, może banan po prostu takie powoduje? Po marchewce znowu są z domieszką marchwi. Czytałam, że na początku maluszki wydalają część nowych pokarmów niestrawionych.

majka0209 po brokułach Ala miała kupki z czarnymi "nitkami", dziwnie to wyglądało, drugiego dnia nie dawałam jej dużo więcej niż pierwszego, też były nitki więc dałam sobie spokój.

Ala za nic nie chce pić wody :/ soczku wypije nawet 100ml, wody nic.

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

Dziękuję dziewczyny za rady. Postanowiłam spróbować metodę usypiania 3-5-7 i choć stosuję ją dopiero drugi dzień- widać postępy :) zobaczymy jak będzie w nocy.. we wtorek szczepienie, opowiem lekarzowi o ostatnim zachowaniu. A w środę obrona. Nie bardzo mi ona pasuje dzień po szczepieniu, ale nie miałam tu nic do gadania :/

loli86 super dzień miałyście, zazdroszczę :) od nas nad morze jest jakieś 6 h podróży :/

Ala za to zakochała się w kąpieli. Jak mąż jest w domu to zawsze kąpiemy Alę we dwoje, w wanience odwracamy na brzuszek i mała dostaje szału. Cieszy się i pluska jak szalona :) Postaram się nakręcić filmik i wam pokazać :) rozkoszny widok :)

stokrotka90

Re: Lutóweczki 2014

halborg właśnie Ala ma spokojne dni. Pomijam dzień chrztu, wtedy faktycznie marudziła z nadmiaru wrażeń. Nowe produkty wprowadzam stopniowo, nie zauważyłam, żeby coś jej dolegało- po bananie była zielona kupka, ale Ala tego dnia nie marudziła ani nic jednak profilaktycznie odstawiam banana na jakiś czas. Myślałam też nad ząbkami. Ślini się potwornie, ciągle się po brodzie leje. Ale w buźce nic nie ma :/

Mnie się serce kraje, jak Ala płacze, a ja nie znam powodu i nie mogę pomóc :(

stokrotka90

Re: Problem ze snem

Niespokojny sen trwa jakieś dwa tygodnie, teraz doszło bardzo nerwowe samo usypianie- dziś też było kiepsko. Jest to dla mnie dziwne, ponieważ do tej pory było raczej marudzenie przed snem, a nie taki przeraźliwy płacz. Ala jest zdrowa, temperatury nie ma. Też się zastanawiałam, czy to mogą być już ząbki. Ostatnio bardzo się ślini. Zaglądałam w buzię, nic nie widać. To moje pierwsze dzieciątko, nie mam się nawet kogo poradzić. Nie chciałabym, żeby sen kojarzył jej się tylko z "męczarnią" i płaczem.