Lucy174

Kobieta, 35 lat, Warszawa

Ostatnie posty użytkownika
Lucy174

Re: Mój syn mnie nie słucha

Witam serdecznie,
Dziecko nie słucha z wielu przyczyn. Nie chce czegoś zrobić, to co rodzic mówi nie jest dla niego interesujące bądź tak jak Pani napisała "Nie rozumie kiedy mówie do niego nie rusz, nie wolno, często śmieje mi się w twarz i robi wszystko na przekór. Tracę cierpliwość i kończy się na klapsie i płaczu."
Dziecko powinno wiedzieć, że karą jaka go czeka za coś co zrobi a nie wolno było mu tego zrobić to nie jest klaps. Klaps jest krótkotrwały, nie będzie miał w ogóle motywacji aby postępować dobrze skoro za "nie rusz" nic go nie spotyka a za to, ze ruszy dostaje klapsa. Musi mieć motywację do tego aby nie robić tego o co go rodzic prosi. Najlepszym rozwiązaniem jest ustalenie z dzieckiem zasad. Jeżeli dotnie czegoś czego nie wolno mu dotknąć to proszę mu wytłumaczyć dlaczego nie może tego dotknąć. Dla nas dorosłych również niektóre zakazy są absurdalne. Natomiast gdy ktoś nam wytłumaczy zaczynamy rozumieć dlaczego czegoś nie wolno dotykać, robić ruszać. Powinny dziecka czekać również nagrody. Jeżeli słucha i faktycznie nie robi rzeczy, których nie powinien powinna czekać na niego nagroda - ulubiona słodkość, spacer itp.
Pragnę polecić książkę "Nietoksyczne rodzicielstwo. Jak mądrze wychowywać dzieci. Robert W. Firestone, która daje odpowiedź na pytanie dlaczego rodzice czasami mimo najlepszych intencji i starań, osiągają w procesie wychowawczym odwrotne, negatywne skutki.

Lucy174

Re: Dziecko bije babcię

Witam serdecznie,
Jedyną drogą do stopniowej zmiany bieżącej sytuacji, jest uświadomienie babci o dalszych konsekwencjach jej obecnej postawy. Jeżeli już na tym etapie dochodzi do wybuchów agresji oraz do bicia i brzydkiego zachowania się wobec babci, możemy się spodziewać utrwalenia utrwalenia i pogłębienia się tych wzorów zachowań. Należałoby podjąć próbę uświadomienia babci o wadzę problemu a także o tym, iż istnieją sposoby i naukowo uzasadnione metody wychowawcze, pozwalające na sprowadzenie relacji z dzieckiem na właściwe tory. Najważniejsze są zasady oraz granice, które dziecko powinno znać. To one porządkują świat dziecku i w konsekwencji budują poczucie bezpieczeństwa. Wprowadzenie ich nie jest łatwe w szczególności dla opiekunów, gdyż spotykają się na początku eskalacją złości, buntu i sprzeciwu. Nie należy jednak poddawać się i rezygnować z podjętych metod. Dobrze gdyby zasady były wprowadzane stopniowo aby dziecko miało możliwość szybko się z nich wywiązywać - co pozwoli mu zrozumieć, że jest w stanie dobrze się zachowywać. Bardzo dobrze sprawdza się metoda odroczonej gratyfikacji: dziecko otrzymuję nagrodę (ulubioną zabawkę lub przekąskę) dopiero po wykonanym przez nas poleceniu. Rozumie i uczy się wtedy zasady pracy, przyjemności oraz konsekwencji. Dzieci są doskonałymi obserwatorami i doskonale wiedzą oraz wyczuwają w jakich sytuacjach można wyprowadzić dorosłego z równowago. Tak samo chłopiec swoim biciem doprowadza do sytuacji przez niego pożądanej- babcia wychodzi z pokoju a on zostaje sam z mamą- czyli złym zachowaniem dostał to co chciał. Babci oraz Państwu polecam książkę Pani Agnieszki Piskuli i Artura Kołakowskiego "Sposób na trudne dziecko".

Lucy174

Re: Problem z synem

Witam serdecznie,
Pana syn niestety skutecznie nauczył się, że bez większego dla niego problemu jest w stanie wymusić na Panu kupienie czegoś gdy jesteście w sklepie bądź włączenie komputera. Nie reaguje na to co Pan do niego mówi ponieważ nie liczy się z żadnymi konsekwencjami. Tak jak Pan napisał- nie chce jeść natomiast idzie sobie i włącza sam komputer ponieważ wie jak się to robi. Mają Państwo w tej sytuacji możliwość zachowania technik behawioralnych. Można wprowadzić zasadę, że jeżeli syn jest grzeczny w sklepie, pomaga rodzicom, nie wymusza ani nie krzyczy to w zamian może wybrać sobie coś np do 2 zł w sklepie. Bądź w drugą stronę- że jeżeli złamię zasadę, zacznie w sklepie wymuszać oraz krzyczeć to tego dnia zostanie pozbawiony ulubionej czynności jaką jest komputer. Jeżeli dziecko potrafi włączyć komputer samo to proszę wynieść ten komputer do pomieszczenia gdzie syn nie ma dostępu. Wtedy zrozumie, że mimo złego zachowania nie otrzymuje tak czy inaczej tego co tylko zachce. On niestety wyczuwa Pana bezsilność, wie, że nic mu za to co robi nie grozi dlatego bez najmniejszego problemu olewa to co Pan do niego mówi. Jeśli dziecko w sklepie rzuca się, przypomnijmy mu zasadę, następnie przypominamy mu zasadę oraz konsekwencje jakie za tym stoją. Niezastosowanie się do niej; jeżeli dziecko wstanie- chwalimy, jeżeli nie to ignorujemy (dziecku zależy na naszej uwadze), jeżeli się nie spokoi możemy je wynieść w inne miejsce w sklepie a konsekwencje wyciągnąć w domu. Chciałabym polecić Państwu bardzo dobrą książkę, której autorem jest Georga M. Kapalka pt. "Niegrzeczne dzieci - 9 kroków do posłuszeństwa". Ukazuje ona w przystępny sposób, jak dziecko uczy się pewnych reakcji na zachowania rodziców i przedstawia proste metody i techniki zmiany złych wzorców wyuczonych zachowań na lepsze.

Lucy174

Re: Moja córka jest bałaganiarzem

Szanowna Pani,
Napisała Pani, ze Pani córka jest bałaganiarzem i mimo próśb i krzyków nic nie pomaga. Możliwe, że to właśnie dlatego nic nie pomaga. Ona ma jasny sygnał od Pani "albo mama pokrzyczy albo poprosi, zaraz się skończy i tyle". Najlepszym rozwiązaniem na tę sytuację jest wprowadzenie zasad w domu a gdy się do nich nie zastosuję musi liczyć się bezpośrednimi konsekwencjami. W drugą stronę również trzeba zastosować tę zasadę. Powinnyście umówić się, że dostaje tyle i tyle czasu i do godziny np. 20:00 w pokoju ma być posprzątane, jeżeli nie będzie to otrzymuje karę w postaci braku ulubionej zabawki, barku wyjścia wspólnego bądź braku rzeczy bądź czynności, która sprawia jej przyjemność. A gdy posprząta tak jak zostało to ustalone do godziny 20:00 powinna otrzymać nagrodę tak aby wiedziała, że takie zachowanie jest pożądane. Często rodzice myślą, że to chodzi nagrodę rzeczową ale to może być wspólne wyjście bądź może wybrać sobie co by chciała zrobić- spacer czy też wyjście na rower/ rolki. Pamiętajmy o tym aby nagroda była tuż po zrobionej czynności. Natomiast gdy dziecko sprząta wzmacniajmy je w tym- pochwalmy, powiedzmy jej, że świetnie jej idzie.

Lucy174

Re: bezstresowe wychowanie

Witam serdecznie,
potocznie rozumiane "bezstresowe wychowanie" jest błędnie rozumiane, ponieważ wychowanie dziecka jest składową życia natomiast życie jak wiemy nie jest całkowicie bezstresowe nawet to dziecięce. Dzieci w różnych etapach swojego życia czy my tego chcemy czy też nie bądź czy mamy wpływ na to jako rodzice czy też nie spotykają się ze stresowymi dla nich sytuacjami. Chociażby pójście do przedszkola - nieznajomość miejsca, środowiska, nauczycielek oraz dzieci. Wiadomo, że jednym przechodzi szybciej drugim wolniej natomiast jest to czynnik stresogenny w życiu dziecka. Dziecko doświadcza największego stresu i napięcia, jęśli jego relacja ze światem i dorosłymi osobnami jest niejasna i gdy docierają do niej sprzeczne sygnały. Często młodzi rodzice mylnie rozumieją obecny trend wychowania i sądzą, że dziecku należy dać maksymalną wolność dotyczącą wszystkich sfer a w szczególności nie ingerują w to jak się dziecko zachowuje. Zapominają o tym, że dziecko jest jeszcze dzieckiem i tak jak my jak byliśmy mali tak samo one nie potrafią poruszać się po świecie, w którym nie ma ram, wszystko jest płynne ciężar odpowiedzialności za to co się z dzieckiem wydarzy spoczywa na nim samym. Rolą rodzica jest wychowywanie dziecka, pokazywanie co jest właściwe a jak nie należy postępować, uczenie wzorców, dostrzeganie potrzeb dziecka. Nie możemy go pozostawić dzieci samym sobie aby postępowali tak jak chcą ponieważ wzbudza to w dziecku niepewność oraz niestabilność. Nie wie keidy robi dobrze a kiedy źle. Wchodząc następnie w środowisko przedszkolne oraz szkolne dziecko spotka się z ogromnymi problemami emocjolanymi ponieważ nie będzie w stanie zrozumieć dlaczego nagle ktoś mu mówi co ma robić bądź ktoś mu czegoś zabroni. Rodzice wychowujący dzieci "bezstresowo" nie widzą drugiej strony medalu czyli tego jak dziecko w takich sytuacjach będzie się czuło. Czy to faktycznie będzie dla niego bezstresowa sytuacja? Niestety ale może być gorzej niż nam się wydaję. Wyznaczenie jasnych zasad oraz konsekwencja w wychowaniu pozwolą dziecku sprawnie poruszać się w świecie norm oraz zbudować stabilny „kręgosłup moralny". Chciałabym polecić Państwu książkę, której autorem jest John Medina "Jak wychować szczęśliwe dziecko", w której dowiemy się jak funkcjonuje mózg dziecka oraz rozwój emocjonalny i dlaczego wychowanie bezstresowe burzy rozwój oraz światopogląd u dziecka.

Lucy174

Re: Malowanie po ścianach

Witam serdecznie,
Dziecko z pewnością rozumie, że czegoś nie wolno robić i że jakieś zachowanie nie spotyka się z naszą aprobatą. Jeżeli dziecko powtarza dokładnie tą samą czynność po raz kolejny to oznacza, że samo "nie wolno", "nie można tak robić" nie wystarcza. Jeżeli jednak po kolejnych sytuacjach powtarzających się to "nie wolno" łączy się z bezpośrednią konsekwencją to daję od razu znak dziecku, że faktycznie nie można malować po ścianach i łączy się to z konsekwencjami.
Dziecko maluje po ścianach bo nie czuję żadnych z tym związanych konsekwencji. To co namaluję jest ścierane co daję kolejny dowód na to, że nie można tak zrobić ale i tak nic się nie wydarzy ponieważ rodzic to zetrze ja zrobię ponownie i tak w koło. Dziecko otrzymuje wtedy sprzeczny komunikat od rodzica. Podstawą do osiągnięcia tego na czym Pani zależy, jest konsekwencja w stosowaniu konsekwencji. Jeżeli widzi Pani, że dziecko przejawia potrzebę malowania po czymś to nie wygaszajmy jej natomiast przekierujmy ją na coś innego na przykład na karton. Dziecko powinno wiedzieć, że zasadą pionującą w domu jest malowanie tylko i wyłącznie po kartonach lub kartkach. Natomiast złamanie zasady łączy się z konkretnym następstwem np. pomazałeś ścianę mimo to, że nie wolno tego robić dlatego dziś nie będziemy oglądać bajki, jeść deseru itp. Dodatkowo powinna być Pani czujna gdy dziecko zastosuję się do konkretnej zasady i wzmocnić każdy przejaw pożądanego zachowania komunikatem np: świetnie! malowałeś na kartonie, kartkach z naszą umową a ściany są czyste! A w nagrodę może dostać ulubioną zabawkę, przekąskę czy też dodatkową bajkę do obejrzenia, czy też zaproponowanie wspólnego wyjścia- wtedy dziecko rozumie, że pożądane zachowania czyli te według zasady są korzystniejsze dla niego ponieważ otrzymuje dzięki nim wsparcie rodzica.