kaja09

Kobieta, 0 lat

Ostatnie posty użytkownika
kaja09

Re: Sierpień 2009

... a teraz zast się czy iść jutro do pracy, bo fizycznie jest ok, po prostu mam okres już teraz, ale psychicznie masakra i nie wiem co zrobić, bo z jednej str to wiem,że jak zost sama w domu to będę się dołować i ryczeć, a z dr str, to nie wiem czy nie potrzebuję takiego dnia na "żałobę" i wyryczenie się właśnie, bo jak będę to tłumić to będzie jeszcze gorzej, a tak zaw Kaję do żłobka,chłop do pracy a ja poprostu posiedze i pomyślę i popłaczę sobie.....a może lepiej iść i się zająć czyśm w robocie, sama nie wiem, narazie to chyba pójdę spróbować usnąć, bo zeszłej nocy nie spałam, teraz mi się też spać nie chce,ale oczy pieką już od płaczu...

kaja09

Re: Sierpień 2009

dziękuję Wam bardzo za miłe słowa, wiem,że mnie tu dawno nie było a jesteście tak blisko,jakbym była z Wami cały czas...już dziś rozmawialiśmy o ponownej próbie, mój B po raz pierwszy pow mi patrząc w oczy,że chce się postarać o dziecko, (bo przy Kai to raczej poszedł mi na ustępstwo bo to mi bił zegar tak,że prawie codziennie ryczałam,że chcę dziecko, a on chciał za 2-3 lata, a z tą ciążą to w ogóle zaskoczenie było, dlatego dziś mnie zdziwił jak mi w samochodzie wyznał,jak wyszliśmy ze szpitala,że on chce odrazu dzidzie)..ja też bym bardzo chciała,tylko, tak jak piszesz Basiu, on nie postępuje tak jak bym tego chciała właśnie...kilka dni temu się z nim strasznie pokłóciłam i strasznie się zdenerwowałam, nie spałam, trzęsłam się z nerwów i ryczałam i teraz się / jego/ nas obwiniam za to co się stało, że może gdyby nie ta jazda, dzidzia by sobie zdrowo rosła...strasznie się czuję, wiem,że on też to przeżył i tłumaczy,że to niczyja wina,że często tak jest,że zarodek się nie przyjmie,wspiera mnie teraz jak może, ale teraz to za późno, ja i tak mam doła i chyba bałabym się,że się to powtórzy, bo nie sądzę, by nagle stał się kochany i zaczął skakać koło mnie jak znów zajdę...zwłaszcza,że dał mi popalić w ciąży z Kają i tą też już urozmaicił...dziś zabrał mnie na obiad do chińskiej rest, przyniósł mi bukiet tulipanów,przeprosił, wczoraj jak zaczęło się poronienie to płakał razem ze mną, ale ja i tak mam żal, i pretensje, do niego i do siebie...

kaja09

Re: Sierpień 2009

witam Was mamuśki. niestety sprawdziły się moje przeczucia, wcz rano byłam na bad krwii a po pracy zr kolejny test, tym razem taki za ponad 10 funtów,cyfrowy,co pok,w kt tyg jesteś i negat wyszedł i wiedz,że już po dzidzi :( wieczorem zacz krwawić, najpierw lekko,tylko w ubikacji,zadzw do szpit, ale w tak wcz ciąży raczej nic się nie da zrobić, usg też niewiele pomoże, brzuch bolał jak na mocny okres i rano pod prysznicem wszystko popłynęło :( o 10.30 miałam usg- po ciąży nie ma śladu, ściany macicy cieniutkie na 3 mm, zn oczyściło się samo, spr jajniki i całą reszte, śladu pozamacicznej też nie ma, oczyściło się samo, jedynie beta z wczoraj 16- znaczy ciąża była,ale nie ma bo pow być duuużo wyżej...pow,że było bardzo wcześnie i nie musze nic robić i jak chcemy,to jak tylko przesanę krwawić, możemy ponowić starania, ja czuję się ok, jakbym miała mega okres...tylko w serduchu ściska...mega skrzep mi wyleciał rano w wannie, wzięłam do ręki i zryczałam się jak bóbr...Boże jak ja się cieszę,że jest Kaja bo bym chyba umarła z bólu...powiedzieli mi,że jajniki gotowe i lada moment będzie bardzo płodny okres i kolejne jajeczka,ale ja nie wiem czy chce...może pow odrazu bo jak we wrześniu zob kogoś z wielkim brzuchem to bedę wyła,ale jakoś dziwnie mi teraz....muszę pochować ubranka,które w euforii już kupiłam i leżały na stole..i lada dzień przyjdzie przewijak dla Aniołka :(

:ehhhhhh:

kaja09

Re: Sierpień 2009

...eh...dzięki kobitki za słowa otuchy...naczytałam się w guglach o ciąży obumarłej i ide się położyć bo łeb mi pęka...a to niby jeden z objawów...mam nadz,że przedawkowałam gugle i to jest powód...dobranoc, dam zn jutro,tyle,że nie wiem czy bedą wyniki..ile się czeka na badanie krwi? roz,że im o tą betę chodzi? no i zaraz po pobraniu idę do pracy, więc dam znać jak tylko będę mogła. Śśśśśś śśśśś i zamknijcie już koko :*

kaja09

Re: Sierpień 2009

hehe, to mają podobne zainteresowania, hihihi! ..na początku mi było szkoda,że tak mi szybko rośnie,ale teraz stwierdzam,że z każdym dniem jest coraz zabawniejsza, śliczniejsza, kochańsza, mądrzejsza...zakochana jestem w niej do szaleństwa, uwielbiam jak idzie do mnie z wyciągniętymi (złączonymi w nadgarstkach i roczapierzonymi paluszkami :D) rączkami i mówi czule maaaaaamaaaaa i ...całuje mnie w pupe jak zmywam :D chciałabym by była taka jak teraz już zawsze...

kaja09

Re: Sierpień 2009

dzięki dziewczyny...trochę mam doła, głównie przez to,że ta ciąża była zaskoczeniem, znaczy, wiedziałam,że jest możliwość, ale jakoś nie liczyłam,że zajdę tak hop siup...i szczerze to B się na pocz zdołował, u rodziców też jakoś nie było extazy, choć się cieszyli, teściowa spytała,czy planowaliśmy (???!!!!! a co ją to?????!!!!) i pogratulowała, ale ogólnie to jak im pow wtedy to bardziej szaleli i teraz myślę,że dzidzia nie chciała przyjść do ludzi,którzy nie pragną jej wyst mocno...ale mam film,co?:o_no:

Mi jak Kaja tak wcześnie zaśnie to potem wstaje o 22.00 i myśli,że to drzemka była południowa i masakra,wolę ją już przetrzymać i niech padnie o swojej godz...ostatnio to jej się w ogóle poprzestawiało, wierci się,stęka, budzi co chwilę i najgorsze,że już do łóżeczka się nie da odł, jak ją uśpię,to za min wyje,jak tylko wyjdę z pokoju i kończy się na tym,że się kładę chcąc nie chcąc i śpimy razem, wtedy mnie trzyma za włosy i mówi "mja mja"- myzia myzia(czyt.głaskanie) i całuje i zasypia...w ogóle to też już gada coraz więcej, ostatnio ma fazę na mówienie sobie ze mną dzień dobry, podchodzi, mówi "śśśśśśś śśśśś", że niby mam udawać,że śpię, ja robię "śśśśś",ona mówi "koko" (że mam zamknąć oko) i daje mi buziaka jak zamknę i ja się wtedy "budzę" a ona wykrzykuje "ble blo ble" (czyt. dzień dobry)...uwielbiam to!!!! :D

kaja09

Re: Sierpień 2009

hej dziewczyny, ja dzis mam straszny humor...jak z Kają byłam w ciąży i rob test 4 dni przed @ to mi taki bledziuśki wyszedł, a 3 dni później już miałam dwie tłuste krechy i zaraz po tym mdłości itp...
...teraz zrob test 2 dni przed @ w wyszły 2 krechy, ale jakoś objawy miałam i zanikły...tylko tak ćmi i ciągnie w podbrzuszu...wcz zrob test jeszcze raz i wyszło strasznie blade, a chc na pamiątke se zrobić by mieć dwie tłuste krechy...i się zdoł, dziś dokupiłam 2 tesy, jeden innej firmy niż te poprzednie i ...jeden mi wyszedł negatywny a drugi ledwo co widać :( dop po ok godz zacz LEKKO być widać drugą kreseczkę....boję się ,,że moja dzidzia nie dała rady...zadzw do lek,bo wiz miałam mieć w pt dop,ale mi pow,że mam jutro z samego rana przyjść na badanie krwii...boję się...już kupiłam dzidzi kocyk i ubranko i wcz zamów przewijak bo był przec ze 140 na 40 funtów....i już zapl,gdzie postawię kołyskę...łzy mi same lecą..

...Roniu, nie sierpień a wrzesień, ok 10 mi wyszło z kalkulatora w necie...eh...

pozdrawiam Was i Wasze maluszki! Gratuluję: pracy, mieszkanek i domków, wygranej walki z ospą, owsikami, i świństwem w buzialku, miliona wydrukowanych i pięknie skomponowanych zdjęć, filmu 3D, bransoletek i wisiorków! życzę wszystkim wiercącym się małym owsikom i ich odrobaczywiającym mamuśkom spokojnej nocy! buziaki!

kaja09

Re: Sierpień 2009

...A my z Kajka też oglądałyśmy fajerwerki, ona bardzo lubi...B nmiestety pracował :(

kaja09

Re: Sierpień 2009

hej mamuśki! dziękuję za gratulacje...muszę przyznać,że lekko przerażona jestem, dopiero co nam się Kajka urodziła, mieliśmy przeprowadzkę (kupiliśmy dom) i autentycznie dop przed świętami (od wakacji) zakończyłam oficjalnie urządzanie, B musiał znależć drugą pracę i robi w dzień i na nocki, ledwo się widzimy (wystarczyło, by zajść w ciążę:) no i miałam jazdy z pigułkami,bo przy jednych okres dostawałam jak jeszcze było ich z 6 i dali mi mocniejsze,po których max mi się kręciło w głowie i odstawiłam....i pewnego ranka nam się zebrało na żarty i stw,że skoro i tak się prawie nie widzimy, to zawieziemy Kaję do żłobka i zrobimy sobie wagary...i jak ją zaw, to B zażartował,żeby była grzeczna,to tatuś z mamusią jej dziś dorobią braciszka...hihi...i pojechała do żłobka a my po choinkę i do domu..."dekorować drzewko"...no i sru! trochę mam schizę jak dam radę sama z małą Kają....pamiętam jak masakrycznie się czułam w tamtej ciąży...no,ale co tam, dzidzia bardzo chce być wśród nas:D
a jak Wasze pociechy?
Izak, widzę,że misja ospa:) zdrówka życzę!
i witam Ciebie Zana! nie miałyśmy okazji się poznać:D
I pozdrawiam resztę załogi!
a! i sł,że Kasia (tak?) też będzie mamusią znów? GRATULACJE!

kaja09

Re: Sierpień 2009

HEJ DZIEWCZYNK!
PAMIĘTACIE MNIE JESZCZE????
JA TYLKO NA CHWILKĘ....SKŁADAM WAM WSZYSTKIM NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA NOWOROCZNE I MUSZĘ SIĘ POCHWALIĆ, CO DOSTAŁAM OD MĘŻA NA NASZĄ 3 ROCZNICĘ ŚLUBU (29.12)....WIĘC WCZORAJ WYSZŁY MI 2 KRESKI NIESPODZIEWANIE:Padnięty:
...TO PEWNIE TERAZ TO JUŻ ZAJRZE TU ZA JAKIEŚ 10 LAT.....:o_no:
BUZIAKI DLA WAS!!!! I UŚCISKI DLA MALUSZKÓW!!!!!

kaja09

Re: Sierpień 2009

A u nas różnie, kwadratowo i podłużnie...jesteśmy już 3 tydz w Niemczech, Kaja lot zniosła rewelacyjnie-przespała wszystko, łącznie z lądowaniem :D i tylko cały autobus pasażerów czekał cierpliwie, aż ją obudzę, dam jej mleczko i ubiorę :) wszyscy mówili jej jaka dzielna była i została gwiazdą samolotu:D oby tak częściej ....z miłych rzeczy to jeszcze mamy dwie dolne jedynki:) akurat się przebiły w dniu,w kt Kaja skończyła 7 m-cy...zając wielkanocny jak nic....
....a z mniej fajnych....przed wyjazdem Kaja się zaziębiła, gorączka, woda z noska itp...pojechaliśmy do szpitala i dost leki....pobrali mocz do bad i dzień przed wylotem dow się,ze jest inf moczowa! :( i miała silny antyb. po przyl do Niemiec musieliśmy poszuk tu lekarza i powt badanie moczu, niestety bakterie uodporniły się na ten antyb i dost inny!!!! jeden po drugim...bierze dziś ostatnią dawkę i we wto posiew znów...do tego dost jakieś brzydkie krostki-bąble na...mhm...mam ndz,że to odparzenie...ogólnie zbiegło nam się ząbkowanie, biegunka, płacze, przeziębienie, inf moczu i zmiana klimatu i 3 tyg wyjęte z życiorysu...padam na twarz....smacznego jajka tylko wpadłam życzyć...tymczasem 3majcie się Babeczki Wielkanocne!

kaja09

Re: Sierpień 2009

heloł heloł!!!!
na wstępie SERDECZNE ŻYCZONKA DLA WAS!!!
Radości, Bożej Łaski i Nadziei!!! muah!!!Wklejam Wam moje ulubione jajko :D

kaja09

Re: Sierpień 2009

zap nap: Kaja waży 9 800:)
ok,spadam, bo mi lapka zaraz rozwali marudka:)

kaja09

Re: Sierpień 2009

cześć Guru!!!! ale masz fajnego smyka!!!! Kajka też się przylepa zrobiła i też mi kładzie główkę i obejmuje mnie łapkami za szyję i nóżkami za brzuch i się wczepia jak ałe małpiątko-a mnie to za każdym razem rozczula :D poza tym my ciągle czekamy na to "mama" i "tata",ale tylko dwa-trzy razy powiedziała "baba" na "dzień babci" i cisza...z raczkowaniem i wstawaniem to my jeszcze "w plecy",ale za to ładnie sobie siedzi, zwłaszcza jak się zapatrzy,bo najczęściej jak już siedzi to ją interesuje najbardziej co jest z tyłu i się wygnie tak,że jej się zakręci w główce i gleba :D a do tego ostatnio ma "jazdę" na oglądanie świata "do góry nogami" i aż strach ją na kolana dawać innym,bo w sekundę wywala się do tyłu i leży na plecach z główką odchyloną maksymalnie i patrzy "do góry nogami" i się cieszy...i jak mówię" powiedz ama" to wzrusza ramionkami i się śmieje...a ostatnio dołączyła nowy element do tego wzruszania ramionkami, a mianowicie mówi jeszcze "pffff" albo "puffff" i próbuje gwidzać (pewnie dlatego,że ja cienko śpiewam i najczęściej jej wygwizduję piosenki :) a ponadto uzależniła się od "mini mini" i uwielbia oglądać ulicę sezamkową, a "elmo świat" jak słyszy to jest cała szczęśliwa!

...ale nie jest za różowo..ostatnia noc była okropna.byłam pewna,że ząbki jej idą,bo nie miała apetytu cały dzień i poł ją spać o 19.30 i pospała 40 min i potem to już do 1.00 w nocy albo zasypiała kwiliła przez sen (serce się kraje jak się ją taką żalącą we śnie widzi), albo budziła się z płaczem i wściekle się przysysała do wszystkiego, kołdry, smoczka, no wyżywała się normalnie! o 1.00 dałam jej paracetamol to zasnęła do 5 rano...a o 5.00 obudziła się z wielką "glubą" pod nosem, szklistymi oczkami, kichała,kaszlała i zwymiotowała za każdym razem jak jej dałam mleczko.temp.37.5 :( pojechaliśmy na izbę przyjęć do szpitala...Mała mi się zaziębiła. :ehhhhhh:
pół dnia nam zeszło w tym szpitalu, bo musieli jej porobić inne badania by wykluczyć inf w nerkach itp, więc mocz itp. na szczęście lekarz zajrzał jej w uszka i gardełko i oczka i osłuchał dokładnie i spr tętno itp i wszystko wskaz na zwykłe przseziębienie,także możemy w śro lecieć samolotem...jeszcze tylko do wtorku mamy czekać na wyniki moczu...śmiesznie też było, bo nie dała sobie skubana zajrzeć w gardło i jak jej wkładali patyczek to ona go gryzła bo myśl,że to łyżeczka z jedzonkiem chyba,hehe...i do pobrania moczu dali mi podkład-matę i kubeczek i miałam ją "natrzymać"...i "natrzymywałam "godzinę!!!!!a ta ani kropelki!!!! a jak zdejmiesz pampka w domu to w 2 sekundy ci się zleje na łóżko!!!! :D ...natrzymywanie skończyło się kupką w pojemniczku na siuśki!!!!!:o_no:

...w końcu za drugim podkładem się udało :D
teraz bunia dostała obiadek i paracetamolek i ...właśnie się budzi,więc zmykam...a poprasować miałam .....ehhhhh:Szok::Padnięty:

kaja09

Re: Sierpień 2009

ok..widzę,że i Alisss i "kobieta orkiestra" poszły spać a ja tu solo jadę...to lecę też w kimonko.Miłej nocki!:*

kaja09

Re: Sierpień 2009

ferinka
kaja09
cześć kobitki!!!!
dzięki za miłe słowa.
Feri-nie jesteś sama (jeśli Ci to w jaki kolwiek sposób pomoże)...no i na szczęście nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...ja w to wierzę.Palec Boży jest nad Tobą i wszystko się poukłada tak jak sobie tego byś życzyła! w końcu Ty kobieta-orkiestra jesteś, nie? ;)
Ronia, Olusia jest BOSKA!!!! cud, miód i orzeszki normalnie!!!! i ząbki ma zniewalające!!!
a ja znowu mam do Was pytanko- podajecie dzieciom witaminy? jakie? D3? bo ja pyt lekarza jak Kaja się urodziła i mi pow,żeby nie podawać, bo nie ma takiej potrzeby! i nie podawałam, ale jak karmiłam cycem dużo to sama brałam witaminy dla mam karmiących,ale teraz ten cyc to tak tylko do poprzytulania i polelania się bardziej i nie wiem,czy nie powinnam jej dawać czegoś....trochę sama się boję podawać, mała jest na mleku modyfikowanym następnym i niby jest w nim wszystko,czego dziecko potrzebuje..ale i mama i moja kuzynka mi mówiły,że one podawały....kuzynka mi nawet przysłała cebion i cebion multi czy ciś tam...i nie wiem co robić....lekarza nie pytam bo mi znów powie,że nie muszę...a! i jeszcze jedno pytanko! ostatnio zauw z B,że jak kąpiemy Kajkę i ona próbuje usiąść w wanience to ma....hm....wystające dolne żeberka? nie wiem,czy powinno mnie to niepokoić? dziś jej zmierzyłam obwód klatki piersiowej i pod paszkami ma 46cm a na dole (na ostatnich żeberkach) ma 48cm...czy to normalne? szukałam w necie onf na ten temat,ale jakoś nic nie mogę znaleźć...myślałam już o krzywicy nawet,ale nie poci jej się jakoś specjalnie główka a to ponoć jeden z gł objawów...co myślicie?
a kaszkę z Hippa też jej dawałam jak w Pl byłyśmy i jej baaaardzo smakowała :)

Jak karmiłam piersią to kazali mi brać vitamine K (ale nie długo) i witamine D.
A potem juz tylko witamine D i tak daję. Bo w zimie nie ma słonka i jest większe zapotrzebowanie :)

co do zeberek nie pomogę.

Ale co do obwodu główki i kaltki piersiowej to ja mam z tym problem.
I lekarki nie była z tego powodu szczęśliwa a wręcz zaniepokojona.
U nas jest różnica 1cm ale w złą stronę :( klatka powinna być większa niż główka.
Dziewczyny Mnie tu pocieszają że się kiedyś wyrówna. No ale ja i tak się martwie :(

p.s. no chyba kobieta orkiestra ze Mnie :) brakowało mi tu ciebie :(

ja Kai kazałam podać wit K zaraz po porodzie w zastrzyku i tu jak dostanie zastrzyk to już potem nie trzeba podawać. Co do wit D-właśnie doczyt,że nadmiar może obciążać nerki i zaszkodzić im, więc w naszym przypadku to szczególnie niebezpieczne,więc chyba na własną rękę jej nie podam.pozostają mi dłuuugie spacerki i wystawianie mojego pyszczolka do słonka...poza tym już za chwilkę lato i będziemy 3 miesiące na piachu,plaży, w lesie to nadrobimy mam nadzieję...
....czytałam o tym obwodzie u Twojego Oliego...zmierzyłam Kaję i ma 1.5 cm więcej w klacie niż w główce....szczerze to dop od Ciebie się dow,że takie coś się bada, mi tu nikt nie mierzył i myślę,że gdyby to było takie super ważne to by mierzyli..możliwe,że nie jest to jakieś miarodajne..i o czym to niby świadczy??? każde dziecko rozwija się w innym tempie i nie przejmowałabym się tym za bardzo...poza tym, choć wiem,że i tak będziesz się martwić, bo matka to matka, powiem Ci, że mi robili jakieś badania jak miałam 6 lat (moja mama miała wtedy 27) bo pani w zerówce pow,że ja się za wolno rozwijam,i pani pedagog-psycholog po zrobieniu kilku testów pow mojej mamie,że ja opóźniona i nie skończę podstawówki!!!!! co moja mama przeżyła to tylko ona wie! wyła jak nie wiem co!!!! a ja każdą klasę ze średnią min 5.2 kończyłam i studia jeszcze zaliczone :D lekarze też się mylą niekiedy na szczęście. szkoda tylko nerwów rodziców w takich chwilach. a pani psycholog mi pewnie taką opinię wydała jak jej kilka razy przypierniczyłam zabawką (wiaderkiem itp) bo mi kazała się "pobawić" a za każdym razem jak wzięłam to mi w drugą rękę przakładała,bo leworęczna jestem i to "źle było"! ...ale to nicby ponad 20 lat temu...mimo to jeszcze do tej pory funkcjonuje w naszym społeczeństwie "mańkut"! wyobraźcie sobie, że moja teściowa do Kai pow "nie ta nóżka Kajuniuś" i "zła nóżka" jak Kaja sobie lewą nogę pakowała do buzi!!!! raz,że co to k...znaczy "zła nóżka" (spytałam się jej oczywiście i "czemu nie ta nóżka?") a dwa,że jaki nietakt powiedziecieć coś takiego gdy obok stoi matka dziecka, która jest leworęczna!!!!...wykańczała mnie psychicznie ta kobieta jak Boga kocham!!!!! na chrzcinach jak trzymała Kaję w restauracji i ja podeszłam to mi pow "odejdź mamusiu, my sobie damy radę"....myśl,że zjadę! przy mojej całej rodzinie! oczyw wzięłam jej Kaję z łap i ostentacyjnie pow,że mamusia od tego jest by dzieckiem się zajmować. normalnie esej bym mogła tu napisać o babci! ..ale jestem mistrzem od zjeżdżania z tematu,hehehehe :D

kaja09

Re: Sierpień 2009

alisss
Te angielskie dzieci to jak dla mnie mutanty jakies hehe, chodzi mi o to ze im nie zimno... hartowane od malego, az mi sie gesia skorka robi jak widze miesieczne dziecko bez czaopki i w samyzh skarpetkach :)

no ja też w ciężkim szoku byłam jak tu przyjechałam,ale coś w tym musi być, bo pracuję w szkole i tu dzieci nie chorują! rzaaaaadko kogoś nie ma z pow choroby, a dla porównania jak pracowałam w szkole w Pl to co drugie usmarkane i jak szalała grypa to klasy zdziesiątkowane...ale i tak nie wyobrażam sobie jak można takie małe dziecko na dwór w skarpetkach i bez czapki...ja się kieruję zasadą,że jak mi zimno to Kai też i ubieram ją jak siebie plus 1 czyli dodatkowa warstwa i kocyk/śpiworek.ma taką polarkową mufkę na nóżki do wózkeczka i nieraz na mnie patrzą z dziwną miną, że jest w czapie itp,ale z reg koment są w rodzaju" ale ma tam cieplutko i przytulnie"...ja nie czaję kwestii, bo skoro mi zimno to jak dziecku ma być niby ciepło? co oni mają za logikę? że niby dziecko ma więcej tłuszczu czy jak? rozumiem kilkulatek, który praktycznie cały czas skacze jak piłka i się zgrzeje po 5 min,ale niemowlę w wózku prawie się nie rusza a zwłaszcza jak pół spaceru śpi i leży nieruchomo.ja usiądę na ławce w parku na chwilkę i mi zimno we wszystko!

kaja09

Re: Sierpień 2009

alisss
W moim jest tylko 1,2 micro grama :) Natanek zjada ok 600-650ml na dobe ale ja i tak podaje jedna krople dziennie:)

źle spojrzałam, 1.5 jest a nie 1.7! sorki! i jeszcze doczytałam właśnie,że wit d zaleca się wcześniakom i dzieciom z małą masu urodzeniową bo one muszą "nadrobić" i szybko rosną....no to tu Kaja raczej się nie łapie.... hihiihi....sama już nie wiem...wydaje mi się,że nawet mam tę wit d3 w apteczce...poza tym lato idzie i więcej słonka będzie no i my i tak dużo na dworze...ale tu ciągle chmury i chmury i słońce to rzadkość,ale lekarka mi pow,że to nie ważne bo promienie i tak przecież przenikają...tylko,że (bez obrazy)...angielskie dzieci mają iksowate nóżki...nie wiem czy to wina wit d czy diety bogatej we frytki i chipsy....

kaja09

Re: Sierpień 2009

alisss
hej Kaja:)
Ja daje malemu wit d3 (VIGANTOL) Bardzo wydajne, kupowalam w Pl na recepte 3zl z kawalkiem. Daje to od poczatku, mama mi pierwsze przywiozla, tutaj lekarza nie pytalam bo znalam odpowiedz a ja jestem przezorna... :)
Co do tych zeberek to nie mam pojecia.
Cebion tez mam ale nie podaje tak codziennie, to jest wit c na odpornosc a Natanek jak narazie zdrow jak ryba wiec nie widze potrzeby...

dzięki!
ja właśnie wyczytałam,że dziennie zapotrzeb na wit D u niemowlaka do 1 rż to 10 czegoś tam (mikro grama?), a w mleku SMA2 (które podaję Kai) jest 1.7 wit D w 100ml, a ona zjadfa mniej więcej 500ml na dobę, do tego kaszkę je i słoiczki i min 2 godz jest na dworze...sama nie wiem ...min niby wyrabia a z dr str nadmiar wit D może zaszkodzić...a Ty jakie mleko dajesz Małemu?

kaja09

Re: Sierpień 2009

cześć kobitki!!!!
dzięki za miłe słowa.
Feri-nie jesteś sama (jeśli Ci to w jaki kolwiek sposób pomoże)...no i na szczęście nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...ja w to wierzę.Palec Boży jest nad Tobą i wszystko się poukłada tak jak sobie tego byś życzyła! w końcu Ty kobieta-orkiestra jesteś, nie? ;)
Ronia, Olusia jest BOSKA!!!! cud, miód i orzeszki normalnie!!!! i ząbki ma zniewalające!!!
a ja znowu mam do Was pytanko- podajecie dzieciom witaminy? jakie? D3? bo ja pyt lekarza jak Kaja się urodziła i mi pow,żeby nie podawać, bo nie ma takiej potrzeby! i nie podawałam, ale jak karmiłam cycem dużo to sama brałam witaminy dla mam karmiących,ale teraz ten cyc to tak tylko do poprzytulania i polelania się bardziej i nie wiem,czy nie powinnam jej dawać czegoś....trochę sama się boję podawać, mała jest na mleku modyfikowanym następnym i niby jest w nim wszystko,czego dziecko potrzebuje..ale i mama i moja kuzynka mi mówiły,że one podawały....kuzynka mi nawet przysłała cebion i cebion multi czy ciś tam...i nie wiem co robić....lekarza nie pytam bo mi znów powie,że nie muszę...a! i jeszcze jedno pytanko! ostatnio zauw z B,że jak kąpiemy Kajkę i ona próbuje usiąść w wanience to ma....hm....wystające dolne żeberka? nie wiem,czy powinno mnie to niepokoić? dziś jej zmierzyłam obwód klatki piersiowej i pod paszkami ma 46cm a na dole (na ostatnich żeberkach) ma 48cm...czy to normalne? szukałam w necie onf na ten temat,ale jakoś nic nie mogę znaleźć...myślałam już o krzywicy nawet,ale nie poci jej się jakoś specjalnie główka a to ponoć jeden z gł objawów...co myślicie?
a kaszkę z Hippa też jej dawałam jak w Pl byłyśmy i jej baaaardzo smakowała :)

kaja09

Re: Sierpień 2009

hej mamuśki!
kurde, znów nie dam rady nadrobić,padam. mieliśmy dziś usg nereczki.prawa jest ok,ale lewa wcąż powiększona....:ehhhhhh:

jedziemy dalej na antybiotyku i czekamy.pewnie ok 12 m-ca zrobią jej jeszcze raz badanie "w żyłę" i wtedy zadecyd czy potrzebna jest operacja.narazie nie będą operować,bo na takim małym dziecku znieczulenie ogólne mogłoby się źle odbić a poza tym,to jest jeszcze szansa,że się odblokuje...choć z dr str,to o powiększeniu dow się w 20tc i skoro od tamtej pory ciągle jest nie teges to już zaczynam wątpić i mam doła dzisiaj..naczytałam się tylko pierdów w necie...ehhhh..idę spać....a też sobie codziennie obiecuję,że max o 22.00 się położę....a! Nikula,napisz mi jak możesz jak to jest u Was, bo u nas powiększenie w lewej nerce wynosi 15 mm, tylko że ja nie wiem czy chodzi o kielichy czy miedniczkę-jeżeli to nie to samo :/ bo się nie znam...muszę się dokształcić...i czy to już wodonercze? lekarz co robił usg pow,że jak jest pon 1 cm to zostawiają,jak powyżej 2 cm to operują jak dziecko sk 12mcy...u nas jest 1.5 cm czyli cholera wie i mamy czekać na konsultację z pediatrą,kt prowadzi Małą....czyli do maja. Już sama nie wiem,czy się mam martwić czy nie....i tak się martwię...tym bardziej,że się kurna rozczytałam o tym wodonerczu i itp....pozdrawiam Was i zdrówka dla Was i Waszych Skarbków!:dzidzia:

kaja09

Re: Sierpień 2009

Nikula
Kajka a wiec u nas to taka historia:
Poszerzenei w nerce zdiagnozowane w 32 tyg ciąży z zaleceniem wykonania usg nerki jak dziecko skończy miesiąc, ale my wylądowaliśmy w szpitalu jak Domik miał 2 tyg bo miał żółtaczke i nie chciał jeśc i od razu im powiedziałam i zrobili usg, wyszło dalej to poszerzenie UKM w nerce lewej więc dostaliśmy skierowanie na badanie CUM, które było robione jak Domik miał 2 miesiące polegało to na tym, że kontrast ( ten płyn o którym piszesz) był wprowadzony za pomocą cewnika ( w miejscowym znieczuleniu) do siusiaka, i mały leżał po rentgenem , z obciążnikami na rączkach aby się nie ruszał , musiał być na czczo, i miał zrobione 3 zdjecia rentgenowskie przed sikaniem, w trakcie i po i wyszedł nam refluks III st obustronny tzn mocz sie cofa bo obu stronach do miedniczki nerkowej, my jesteśmy pod opieką urologa mamy zalecone 1/4 furaginu, 1 kapsułka preparatu z żurawiny i 5 kropli wit c, raz w miesiącu badania moczu kontrolne, teraz mamy w marcu kontrolne usg czy nie ma zmian w nerce , jak Dominik będzie miał rok to powtórny CUM:le: czy refluks sie cofnął jak nie to prawdopodobnie zabieg pod narkozą ostrzykiwanie ujścia dróg moczowych substancją defluks, z tego co wiem od lekarza nie ma innej metody wykrycia refluks jak rentgen , usg nie wykryje.

...czyli jedziemy na tym samym wózku...u nas niestety barwnik wstrzykują w żyłe..i lipa...chyba w cewnik łatwiej by było...reszta wygl tak samo, tyle,że my nie wiem cały czas czy jest refluks...no i przez to,że nie udało się tego badania zrobić, zrobią normalne usg bo jest duża szansa,że to tego czasu juz się samo cofnęło i wcale nie trzeba będzie tego głupiego kłucia robić ponownia,a jeżeli wciąż jest powiększenie, to profilaktycznie antyb musi brać, bo i tak nic nie zrobią właśnie dopóki K nie sk roku...ale się wyspała moja niunia!!!! chichra się i wygłupia! super,zawsze by mogła się tak budzić :)

kaja09

Re: Sierpień 2009

JA TEŻ SIĘ DOŁĄĆZAM DO ŻYCZONEK DLA NASZYCH BOBASKÓW!!!!!! ROŚNIJCIE ZDROWO KACHANIUTKIE!!!!!:dzidzia:

A u nas: Kaja mi śpi już 2.5 godz!!!!!!!!! jak NIGDY!!!!! nie wiem co jest grane!!! ona w dzień to tak 3 razy po 15-30 min max!!!! miałam iść na spacer,bo LATO, ze 20 stopni w słoneczku a słonko booooosssskie, ani jednej chmurki, co tu rzadko się zdarza...a dziecię śpi....no szok! posprzątałam,jeszcze tylko odkurzanie,ale z tym czekam aż gwiazda wstanie. Poza tym przyl B brat i spał dziś u nas,dlatego wczoraj nie zaglądnełam,bo szykowałam jedzonko itp...nawet mi to dobrze na moje szczęki zrobiło...fajnie,bo Kajaka patrzyła sobie i się uśmiechała a ja szalałam w kuchni :D
...Kaja się budzi.spadam.na spacer.miłego dnia!!!!

kaja09

Re: Sierpień 2009

Nikula
heloł :)

Kaja polecam forum www.uronef.pl :: - Forum :: Strona Główna
nasz Dominik ma refluks i poszerzenie układu kielichowo-miedniczkowego i dostaje Furagin a to nie jest antybiotyk a czemu Kajka ma natybiotyk, ostatnio też daje mu wyciąg z żurawiny na zakwaszenie moczu żeby nam sie żadne bakterie nie przyplątały 12 marca kolejne usg...

Tosia
oglądałam drug odcinek Usta usta to ty byłaś na wózku w żóltym szlafroczku?
Izak gratki wielkie my też mundurowi ale nam przysługuje tylko zwrot za kupno zapłaciliśmy 220 tys a dostaniemy 35 tys - ale zawsze to coś...
rzadziej zaglądam bo męczę prace dyplomową.

Dzięki bardzo za linka Nikula!poczytam wieczorem. A kiedy dowiedzieliście się o refluksie? My w czasie usg w 20 tyg ciąży dow.się,że ma pow miedniczki w lewej nereczce i potem było usg ok10tyg i przepisali Kai antybiotyk- trimethoprim. Ponoć działa właśnie tylko na mocz-wyjaławia go, by nie doszło właśnie do rozwoju bakterii.Tutaj nie ma furaginu, wszystkie dzieci dost właśnie trimethoprim. ponoć dawka minimalna i tyle tylko by te bakterie w moczu się nie znalazły, bo nie wiadomo właśnie czy jest u nas reflux, gdyż byliśmy 2 razy w szpitalu i mieli jej robić renogram,ale nie udało im się wstrzyknąć tego barwnika w żyłę (nie widać żył u mojego serdelka!!!),próbowali łącznie 9 razy!!!Trauma jak dla mnie i dla dziecka.Na szczęście ona nie będzie pamiętać.A jak w Pl to zdiagnozowali? My mamy mieć normalne usg ze wzgl na te nieudane próby i też czekam,może się samo uregulowało... I co się z tym robi, poza lekami oczywiście? Nam pow,że jak będzie miała 12mcy i ciągle nie zmniejszy się nerka,to powt badanie w szpitalu dziecięcym i zależnie co wykaże, jak reflux to dalej antybiotyk, a jak będzie jakaś blokada w kanaliku moczowym to operacja :(

kaja09

Re: Sierpień 2009

no i W KOŃCU znalazłm off topic!!!!! tada!!!!!!!!!!!!!!!..to już mam gdzie się uzewnętrzniać :D
...poczytałam....teraz to mam dopiero szczękościsk!!!
....B zasnął w fotelu, kurna chory jest...specjalnie się chyba pochorował,bo nie gadamy ze sobą i musiał mi dowalić ;)
a na tę szczenę to chyba Kai gryzaczek se wezmę...albo drewienko jakieś jutro na spacerze poszukam...ok,spadam bo już mi się głupawa włącza...do jutra lasencje niezadowolencje :D

kaja09

Re: Sierpień 2009

qlczak
Agatha
U nas też twardziochy kupska po zmianie mleka i u niemowlą twarde kupy to zatwardzenie, nie liczy się ilość ale jakość tak mi powiedziała pediatra.

A na zęby to też raczej o sraczkach słyszałam, ze względu na wzmożone slinienie.

u mojego prawie nie było ślinienia

kaja09
a tak poza tym...to ja chyba muszę jakieś badania sobie porobić, bo normalnie jakaś dziwna jestem...włosy moje znajduję wszędzie (te co mi Kaja jeszcze nie powyrywała), oczy podkrążone, dziś zajrzałam pod dolną powiekę-bialutka! zmęczona jestem max mimo,że śpię po 7 godz na dobę....no i mam dwa dziwne objawy:
1. ..nie wiem,jak to nazwać...szczękościsk? normalnie aż mnie szczena boli!!! jakbym zaciskała max zęby cały czas!!!! normalnie czuję zawiasy!!! już się kilka razy złapałam na tym,że tak zaciskam mocno szczęki..nie wiem skąd to się bierze,ale wieczorem to już mnie boli gęba!
2.....zimno (febra) w...nosie????? nigdy nie miałam zimna na ustach,za to w nosie mi się zrob, najpierw na sciance w jednej dziurce takie strupki,kt przeszkadzają jak cholera i oczywiście rozdrapałam i teraz mam to badziewie i w jednej i w drugiej dziurce i szału dostaję! niby jak zimno,ale nie było pęcherzyków z tym płynem surow tylko od razu strupy! skąd takie cholerstwo? klima w samolocie? zmiana klimatu na -15 w POlsce???? miałyście kiedyś coś takiego????

(sorry,że tak się tu uzewnętrzniam,ale już sama nie wiem,czy nie świruję....)

KAja09 ja miałam taki szczękościsk jak zestresowana byłam, czyli obstawiam to.
a z nosem to zaaplikuj sobie to co Kai wpuszczasz do noska, nawilżaj, bo jak jakos niedawno leciałaś samolotem to przez klimę po prostu.

no też tak myślę, robi się coś na to? poza jogą, bo nerwowo nie wytrzymam jak będę musiała zrobić jakiegoś "ptaka o poranku nad kanionem" czy coś ...:Padnięty:
...a co do nosa...kurna za 2 tyg znowu lecę..nos mi odpadnie jak Jacksonowi!:o_no:

kaja09

Re: Sierpień 2009

qlczak
kaja09
Agatha

No tak ty to wogóle masz stresa. A jak śmierdzi to może faktycznie coś się odblokowało. A kiedy masz to usg? Opieka ciążowa pamietam jak pisałąś kiepska w UK a jak z dzieciakami?

..czekamy na list z terminem...nie wiadomo, bo jeżeli to nie jest pilny przypadek (a nie jest) to można do 6 tyg czekać.Narazie minął tydzień.Ale pediatra obiec,że pogada w departamencie usg by przyspieszyli,bo wyjeżdżamy.
...ja pisałam,że kiepska opieka??? przecież ja byłam zadowolona baaaardzo z opieki w ciąży....chyba,że mnie z czymś wkurzyli i nie pamiętam...bo ogólnie jak teraz patrzę to Bogu dziękuję,że tu byłam w ciąży i tu rodziłam Kajkę...bo moja znajoma rodziła dziecko jak moje (4.5 kg) w Pl i jej kazali sn do końca i mała miała obie rączki i bark połamany a do tego jej krocze zmasakrowali.Druga moja kol tak miała monitorowany poród,że jej się mały pępowiną tak poddusił,że dziś ma 3 latka i jest warzywo...inna moja kol rodz w tym samym szpit w kt bym rodz,gdybym była w Pl (i tym samym co dwie poprzzednie) i po 12 godz rodzenia wciąż była bez znieczulenia, poł jej pow,że jak zachodziła w ciążę to pow wiedzieć,że będzsie bolało przy porodzie i że jak chciała bezboleśnie rodzić to mogła sobie w pryw klinice zabukować miejsce! i dziewczyna 12 godz była na PATOLOGII CIĄŻY zamiast na porodówce,bo miejsc nie było i z 9cm rozwarciem chodziła po korytarzu bo z bólu nie mogła a tam na łóżkach obok kobitki z zagrożonymi ciążami!!!! urodziła w końcu SAMA, bo "za duży ruch" mieli!!!!!! kobieta obok zawołała lekarza jak jej mały wyszedł!!!!! szok i masakra jakaś!!!!! jak ja jej opow jaki ja miałam poród to nie mogła uwierzyć, ja nie czułam bólu ani przez chwilę, mimo,że rodz 24 godz, miałam swój pokój, wannę,łazienkę,przysznic, ubiakcję, basen do rodzenia i inne bajery, relax a nie poród! rodzić bym mogła choćby zaraz :D

o masakra, to gdzie takie porody Kaja?

Konin

kaja09

Re: Sierpień 2009

ok,muszę spadać bo małż potrzebuje kompa, pozdrawiam Was Kobitki cieplutko! do następnego! I dzięki za rady! muah!

kaja09

Re: Sierpień 2009

Izak,rzeczywiście miałaś dzień pełen wrażeń!
Dobranoc Madzias i Agatha!
Feri a jak Ty żyjesz?
Alisss, dawno Cię "nie widziałam" :) wszystko ok u Was?
a Tosia to się odzywała w ogóle? i gdzie Ronia???A Monia się odzywa w ogóle?
No i pozdrawiam resztę ferajny! zawszę chcę tyle napisać a się rozpiszę o sobie...egoist normalnie ze mnie!

kaja09

Re: Sierpień 2009

ferinka
kaja09
a tak poza tym...to ja chyba muszę jakieś badania sobie porobić, bo normalnie jakaś dziwna jestem...włosy moje znajduję wszędzie (te co mi Kaja jeszcze nie powyrywała), oczy podkrążone, dziś zajrzałam pod dolną powiekę-bialutka! zmęczona jestem max mimo,że śpię po 7 godz na dobę....no i mam dwa dziwne objawy:
1. ..nie wiem,jak to nazwać...szczękościsk? normalnie aż mnie szczena boli!!! jakbym zaciskała max zęby cały czas!!!! normalnie czuję zawiasy!!! już się kilka razy złapałam na tym,że tak zaciskam mocno szczęki..nie wiem skąd to się bierze,ale wieczorem to już mnie boli gęba!
2.....zimno (febra) w...nosie????? nigdy nie miałam zimna na ustach,za to w nosie mi się zrob, najpierw na sciance w jednej dziurce takie strupki,kt przeszkadzają jak cholera i oczywiście rozdrapałam i teraz mam to badziewie i w jednej i w drugiej dziurce i szału dostaję! niby jak zimno,ale nie było pęcherzyków z tym płynem surow tylko od razu strupy! skąd takie cholerstwo? klima w samolocie? zmiana klimatu na -15 w POlsce???? miałyście kiedyś coś takiego????

(sorry,że tak się tu uzewnętrzniam,ale już sama nie wiem,czy nie świruję....)

Izka miałam kiedyś dokładnie to samo. Zrób sobie badania krwi . Żeby czasem nie było że masz anemię.
Mówię to ze swojej perspektywy. ( nie mowie o włosach bo to po ciaży normalka)

też mi to do głowy przyszło,raz,że zmęczenia a dwa,że to białe oko pod powieką...pamiętam jak mi w ciąży lekarz zaglądał i zlecił krew i właśnie miałam anemię, a jadłam wtedy 5 razy więcej :D
...do tego cytologia mi nie wyszła i muszę powt i w między czasie oczywiście mega infekcja ch wie skąd, bom praktycznie "dziewica z odzysku"...no sypię się normalnie!:o_no:

kaja09

Re: Sierpień 2009

Agatha
kaja09
Agatha

U nas ani soczki ani woda. Ale rano miałam stresa bo młody wczoraj nie zjadł kolacji i rano miał suchą pieluszkę, a normalnie to pęka w szwach po nocy. Więc mu od rana wodę dawaąłm, ale oczywiście wypił może ze 20ml.

mi też się kilka razy zdarzyło, że Kaja się obudz ok 4 rano i miała suchą pieluszkę! ja to się odrazu boję bo ona ma ten cyrk z nerkami i każde siku normalnie obserwuję max, no i schiza,ale potem rano, ok 8 miała już bombe jak nic, i syt sie powt kilka razy,więc sobie wytł,że moja córcia po prostu nie leje jak śpi, za to nad ranem,jak się przebudzi to leje chyba ze 2 litry :D ....ja za to się zdołow ostatnio,bo jej siki śmierdziały normalnie brudnym chomikiem!!!! fuuu!!!!! i oczywiście zsiusiała mi się w łóżku,jak jej zdjęłam pielusię a nie zd podłożyć czystej! :o_no:
...mam nadz,że to jakiś zalegający syf jej zszedł z nerki i się kanalik odblokował w końcu....czekam na to usg jak nie wiem co....

No tak ty to wogóle masz stresa. A jak śmierdzi to może faktycznie coś się odblokowało. A kiedy masz to usg? Opieka ciążowa pamietam jak pisałąś kiepska w UK a jak z dzieciakami?

..czekamy na list z terminem...nie wiadomo, bo jeżeli to nie jest pilny przypadek (a nie jest) to można do 6 tyg czekać.Narazie minął tydzień.Ale pediatra obiec,że pogada w departamencie usg by przyspieszyli,bo wyjeżdżamy.
...ja pisałam,że kiepska opieka??? przecież ja byłam zadowolona baaaardzo z opieki w ciąży....chyba,że mnie z czymś wkurzyli i nie pamiętam...bo ogólnie jak teraz patrzę to Bogu dziękuję,że tu byłam w ciąży i tu rodziłam Kajkę...bo moja znajoma rodziła dziecko jak moje (4.5 kg) w Pl i jej kazali sn do końca i mała miała obie rączki i bark połamany a do tego jej krocze zmasakrowali.Druga moja kol tak miała monitorowany poród,że jej się mały pępowiną tak poddusił,że dziś ma 3 latka i jest warzywo...inna moja kol rodz w tym samym szpit w kt bym rodz,gdybym była w Pl (i tym samym co dwie poprzzednie) i po 12 godz rodzenia wciąż była bez znieczulenia, poł jej pow,że jak zachodziła w ciążę to pow wiedzieć,że będzsie bolało przy porodzie i że jak chciała bezboleśnie rodzić to mogła sobie w pryw klinice zabukować miejsce! i dziewczyna 12 godz była na PATOLOGII CIĄŻY zamiast na porodówce,bo miejsc nie było i z 9cm rozwarciem chodziła po korytarzu bo z bólu nie mogła a tam na łóżkach obok kobitki z zagrożonymi ciążami!!!! urodziła w końcu SAMA, bo "za duży ruch" mieli!!!!!! kobieta obok zawołała lekarza jak jej mały wyszedł!!!!! szok i masakra jakaś!!!!! jak ja jej opow jaki ja miałam poród to nie mogła uwierzyć, ja nie czułam bólu ani przez chwilę, mimo,że rodz 24 godz, miałam swój pokój, wannę,łazienkę,przysznic, ubiakcję, basen do rodzenia i inne bajery, relax a nie poród! rodzić bym mogła choćby zaraz :D

kaja09

Re: Sierpień 2009

Agatha
Kaja Z tą zaciśniętą szczęką to mi jakimś stresem zalatuje, nie chodzisz jakaś wnerwiona czy cuś? A opryszczka to chyba zmnijszona odporność, stres nie wiem sama. A z włosami to mam dokładnie to samo. Zrób jakieś podstawowe badania, jakieś moze witaminy sobie zaaplikuj.

..też już się zestresowałam,że to od stresu! :D
ale poważnie to bardzo możliwe,bo ciągle cuś u mnie ostatnio, jak nie jazda z B (wyk mnie psych to) to ta nerka, to makabryczne badanie w szpitalu, to świńska grypa, problemy z załatw benefitu, kt nam się należy i itp itd, ciągle coś.... a do tego ciągle się staram wszystko w sobie zdusić by nie pokazać przy małej,że jestem zdołowana...chyba przyda mi się ten wyjazd do mojej mamy....a co do witamin,to biorę te pregnacare breastfeeding, w ich składzie jest wszystkiego mnóstwo, łącznie z kwasami omega i wapnem itp....

kaja09

Re: Sierpień 2009

Agatha
kaja09
Agatha

Podobno to jest zatwardzenie, ze robi twarde i często. U nas też było git stałe pory i ze cztery zdrowe kupska, a po zmianie mleka twarde boby. Ale podobno to kwestia przyzwyczajenia do nowego jedzonka i powinno się unormować, więc dajcie sobie trochę czasu. U nas po wprowdzeniu nowych pokarmów było to samo a po jakimś czasie się unormoawało. Próbuje mu wciskać wodę, ale on ją tak uwielbia, ze hoho

no ja też miałam problem z "dopijaniem" Kai, bo ona wody feeee a soczków bleeee i cyca tylko chciała do napicia,ale teraz cyca w dzień nie daję i o dziwo zaczęła mi pić..myślę,że po troszku przez to,że w wannie uwielbia się bawić swoją gąbeczką i wysysa z niej wodę jak tylko ją złapie i muszę ją strasznie pilnować...za to teraz woli ciepłą, przegotowaną wodę do picia niż soki! z soków jedynie te typu bobo frut, w Polsce ładnie piła,nawet przestała się wzdrygać jak jej dałam bobo fruta z marchewką! ...niestety mam problem z kupieniem soczków przecierowych tutaj...jedynie klarowne są :( i Kaja za nimi nie przepada,ale z chęcią pije wodę przegotowaną i bawi się butlą (zakł jej smoka jedynkę) przed spaniem, jak już zje mleko i kaszkę...pewnie jej się pić chce po kaszce...do tej pory był cyc "na dobranoc" ale teraz jest butla z wodą koniecznie ciepłą...za to w ciągu dnia weźmie może ze 3 łyki łącznie...

U nas ani soczki ani woda. Ale rano miałam stresa bo młody wczoraj nie zjadł kolacji i rano miał suchą pieluszkę, a normalnie to pęka w szwach po nocy. Więc mu od rana wodę dawaąłm, ale oczywiście wypił może ze 20ml.

mi też się kilka razy zdarzyło, że Kaja się obudz ok 4 rano i miała suchą pieluszkę! ja to się odrazu boję bo ona ma ten cyrk z nerkami i każde siku normalnie obserwuję max, no i schiza,ale potem rano, ok 8 miała już bombe jak nic, i syt sie powt kilka razy,więc sobie wytł,że moja córcia po prostu nie leje jak śpi, za to nad ranem,jak się przebudzi to leje chyba ze 2 litry :D ....ja za to się zdołow ostatnio,bo jej siki śmierdziały normalnie brudnym chomikiem!!!! fuuu!!!!! i oczywiście zsiusiała mi się w łóżku,jak jej zdjęłam pielusię a nie zd podłożyć czystej! :o_no:
...mam nadz,że to jakiś zalegający syf jej zszedł z nerki i się kanalik odblokował w końcu....czekam na to usg jak nie wiem co....

kaja09

Re: Sierpień 2009

a tak poza tym...to ja chyba muszę jakieś badania sobie porobić, bo normalnie jakaś dziwna jestem...włosy moje znajduję wszędzie (te co mi Kaja jeszcze nie powyrywała), oczy podkrążone, dziś zajrzałam pod dolną powiekę-bialutka! zmęczona jestem max mimo,że śpię po 7 godz na dobę....no i mam dwa dziwne objawy:
1. ..nie wiem,jak to nazwać...szczękościsk? normalnie aż mnie szczena boli!!! jakbym zaciskała max zęby cały czas!!!! normalnie czuję zawiasy!!! już się kilka razy złapałam na tym,że tak zaciskam mocno szczęki..nie wiem skąd to się bierze,ale wieczorem to już mnie boli gęba!
2.....zimno (febra) w...nosie????? nigdy nie miałam zimna na ustach,za to w nosie mi się zrob, najpierw na sciance w jednej dziurce takie strupki,kt przeszkadzają jak cholera i oczywiście rozdrapałam i teraz mam to badziewie i w jednej i w drugiej dziurce i szału dostaję! niby jak zimno,ale nie było pęcherzyków z tym płynem surow tylko od razu strupy! skąd takie cholerstwo? klima w samolocie? zmiana klimatu na -15 w POlsce???? miałyście kiedyś coś takiego????

(sorry,że tak się tu uzewnętrzniam,ale już sama nie wiem,czy nie świruję....)

kaja09

Re: Sierpień 2009

Agatha
kaja09
Agatha
U nas też twardziochy kupska po zmianie mleka i u niemowlą twarde kupy to zatwardzenie, nie liczy się ilość ale jakość tak mi powiedziała pediatra.

A na zęby to też raczej o sraczkach słyszałam, ze względu na wzmożone slinienie.

...czyli mam rozumieć,że Mała ma zatwardzenie? nawet jak się załatwia 3 razy na dobę? w ogóle to o dziwnych porach teraz robi...jakby minikupki, np w środku nocy! wcześniej miała jak w zegarku, wielka bomba rano, po deserku i po obiadku...i co? robi się coś z tym? chyba nie zmienia się mleka z powrotem na początkowe? narazie daję jej deserki "niezatwardzające" czyli jabłuszka itp zamias jagodowych czy bananowych...nie wiem,co jeszcze powinnam zrobić...???:o_no:

Podobno to jest zatwardzenie, ze robi twarde i często. U nas też było git stałe pory i ze cztery zdrowe kupska, a po zmianie mleka twarde boby. Ale podobno to kwestia przyzwyczajenia do nowego jedzonka i powinno się unormować, więc dajcie sobie trochę czasu. U nas po wprowdzeniu nowych pokarmów było to samo a po jakimś czasie się unormoawało. Próbuje mu wciskać wodę, ale on ją tak uwielbia, ze hoho

no ja też miałam problem z "dopijaniem" Kai, bo ona wody feeee a soczków bleeee i cyca tylko chciała do napicia,ale teraz cyca w dzień nie daję i o dziwo zaczęła mi pić..myślę,że po troszku przez to,że w wannie uwielbia się bawić swoją gąbeczką i wysysa z niej wodę jak tylko ją złapie i muszę ją strasznie pilnować...za to teraz woli ciepłą, przegotowaną wodę do picia niż soki! z soków jedynie te typu bobo frut, w Polsce ładnie piła,nawet przestała się wzdrygać jak jej dałam bobo fruta z marchewką! ...niestety mam problem z kupieniem soczków przecierowych tutaj...jedynie klarowne są :( i Kaja za nimi nie przepada,ale z chęcią pije wodę przegotowaną i bawi się butlą (zakł jej smoka jedynkę) przed spaniem, jak już zje mleko i kaszkę...pewnie jej się pić chce po kaszce...do tej pory był cyc "na dobranoc" ale teraz jest butla z wodą koniecznie ciepłą...za to w ciągu dnia weźmie może ze 3 łyki łącznie...

kaja09

Re: Sierpień 2009

Agatha
U nas też twardziochy kupska po zmianie mleka i u niemowlą twarde kupy to zatwardzenie, nie liczy się ilość ale jakość tak mi powiedziała pediatra.

A na zęby to też raczej o sraczkach słyszałam, ze względu na wzmożone slinienie.

...czyli mam rozumieć,że Mała ma zatwardzenie? nawet jak się załatwia 3 razy na dobę? w ogóle to o dziwnych porach teraz robi...jakby minikupki, np w środku nocy! wcześniej miała jak w zegarku, wielka bomba rano, po deserku i po obiadku...i co? robi się coś z tym? chyba nie zmienia się mleka z powrotem na początkowe? narazie daję jej deserki "niezatwardzające" czyli jabłuszka itp zamias jagodowych czy bananowych...nie wiem,co jeszcze powinnam zrobić...???:o_no:

kaja09

Re: Sierpień 2009

alisss
madziaas
basia681

oj u nas też tak jest
Niunia robi małe ilości i gęsta jest bardziej . Zęby jak nic . . .

Basiu to taka kupa przy zębach?? Nie wiedziałam,mój mały dzisiaj zrobił dwa razy tak po troszke gęstej

hejka :)
Natanek czasem tez tak ma z ta kupa ale ja myslalam ze na zabki to raczej rzadziutka....

ja też myślałam,że na zęby to raczej "sraczka"....a Kaja od dwóch-trzech dni też mi wali takie małe,pręży się przy tym,jakby nie mogła się załatwić a do tego są max gęste, ale bobki to to nie są (sory za dosadny opis)...też się zmartwiłam,ale zaparcia to chyba to nie są bo wali po troszku 2-3 razy dziennie..tyle,że my właśnie zmieniłyśmy mleczko na następne i ono ma więcej żelaza w składzie i myśl,że to od mleka...a tu widzę,że może zbki będą...

kaja09

Re: Sierpień 2009

Hej hej!
jestem.

Aga! Jestem z Tobą i 3mam mocno kciuki! Będzie wszystko dobrze.Musi być, zbyt dużo już przeszłaś.Moim zdaniem wyczerpałaś limit "złych wiadomości".Od teraz same dobre Ci się słusznie należą! :*
Izak- powodzenia z mieszkankiem! a czemu w ogóle się przeprowadzacie? mam nadz,że szybciutko znajdziecie nie tylko mieszkanko,ale miejsce w którym stworzycie sobie DOM!

GRATULUJĘ WSZYSTKIM WYROŚNIĘTYM BOBASKOM!!!

Jak tam mamusie powrót do pracy???Dajecie radę???

Q Kai zaoferowali to szczepienie właśnie przez to,że ona jest na antybiotyku! To jest antybiotyk działający w ukł moczowym- wyjaławia mocz.I jest to coś,co jej muszę podawać co wieczór odkąd sk. ok 10 tyg i właśnie dlatego kwalifikuje się do grupy podwyższonego ryzyka i powinna być zaszczepiona....

..z resztą już nie ma o czym gadać bo ją zaszczepiłam. Rozmawiałam z jej pediatrą ze szpitala (ta też zaszczepiła swoje dzieci) i z pielęgniarką w przychodni i mi pow,że szczepionka jest wykonana na bazie szczepionki sezonowej na grypę (tej podawanej co roku) i tylko jest z niej usunięty wirus normalnej grypy i zastąpili go wirusem AH1N1 (zabitym) i ponoć nie ma skutków ubocznych innych niż po normalnych szczepionkach.Pielęgniarka rónież zaszczepiła swojego 2-letniego synka...serce mi waliło jak szalone i bałam się,ale ze wzgl na to,że Kaja idzie do przedszkola a ja do pracy i że często latamy samolotami to jednak się zdecyd,bo nawet jeżeli to nie jest groźna choroba,dla małego dziecka może być strasznie niebezpieczna a u nas jeszcze dochodzi kwesta obniżonej odporności ze wzgl na antybiotyk i nereczkę i wówczas grypa mogła by być....nawet nie chcę pisać. w każdym razie Kajka zaszczepiona.W udo.Pandemrixem.Nawet nie zapłakała.Usnęła sobie jak tylko wyszłyśmy z przychodni i spała 1.5 godz.Potem ją nakarmiłam i spała godz, potem byłyśmy w bibliotece na śpiewaniu bobasom (trochę była zaspana i jakby przymulona) a potem spała znowu 2 godz...ogólnie spała dużo, teraz też usnęła mi o 20.00 i to by było na tyle,jeżeli chodzi o reakcję na szczepionkę, nie ma gorączki, nie ma śladu na nóżce, nic nie spuchło, nie płacze.Mam nadz,że wsz będzie ok...

kaja09

Re: Sierpień 2009

OK,ja spadam,wypelniać papiery,postaram się zaglądnąć jeszcze później...jak mi się uda...a jak nie,to spokojnej i przespanej nocki!!!! :*