-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez angela00000
-
Sandra no fakt troszkę ale na dworze jest jak jest i wolę dmuchać na zimne a u nas jeszcze ta cholerna ptasia grypa panuje.... Ale jeszcze troszkę będzie ciepło i mniej tego będzie A tu parę obiecanych foteczek:
-
Mirabell kochana ja też miałam łożysko na rzedniej ścianie.A co do tych bąbelków to jak gin. powiedziałam że coś takiego czuję to powiedziała że całkiem możliwe że to dzidzia. Sandra Oskarek w nocy śpi pod kołderką a zakładam mu body z długim rękawem i śpioszki, albo body z krótki rękawkiem i śpioszki i kaftanik.A jak ma chłodne stópki to jeszcze skarpetki i na rączki niedrapki ale to też jak ma chłodne.Bo podrapać się nie podrapie bo paznokietki mu przycinam.No i czapeczkę czasami ale on i tak ją jakoś ściąga tak jak niedrapki hahaha Co do dworu to ma śpioszki i kaftanik lub body.Lub body i pajac na to sweterek, spodenki, czapusia cienka + ciepła, skarpetki ciepłe i w śpiworek.A jak jest zimno to jeszcze kocykiem nakrywam + tym od wózka zapinam ale to wiadomo.Jak jest ciepło to nie przykrywam kocykiem.Ja mam tak że w wózku mały leży w gondoli a więc zapinam to od gondoli + pokrowiec od wózka. Asiu nie werandowałam.Jak było cieplej to poszłam z nim na jakieś 15 - 20 minut.Później na 30 min. a teraz to już na dłużej wychodzimy. Rady cioci Angeli hahaha dobre Kobietki po prostu pytajcie a ja w miarę możliwości będę opowiadać jak to u mnie wygląda. Była dzisiaj u mnie położna i powiedziała że rana ładnie się goi mam dalej szałwią okładać.Małemu pępuszek ładnie już się schował i już nie ma ranki bo kikut mu odpadł jakiś tydzień temu... No i ładnie główkę podnosi jak leży na brzuszku i odwraca z boku na bok:) Dzwoniłam dzisiaj do przychodni preluksacyjnej bo chciałam małego zarejestrować a tam wiecznie zajęta ale się wk****** chyba jutro będę musiała się przejść jak się nie dodzwonię.
-
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
Megane kochana ja trzymam kciuki nadal.Wierzę że będzie dobrze.Tulam Cię kochana. -
Aga jeszcze raptem 5 tygodni i bedziesz miala maluszka przy sobie :)) Ja to czekam z niecierpliwoscia az sie rozpakujecie. Super ze juz klucze do domu dostaniecie ps. sorki za bledy ale pisze jedna reka bo malego karmie wlasnie :))
-
Asiu foteczki porobię jutro i coś wstawię :) A na spacerku owszem już od zeszłego czwartku wychodzimy początkowo na pół godzinki ostatnio na godzinkę a dzisiaj wybrałam się do miasta z dzieciaczkami :) Ale ubieranie się w te kurtki siebie Oskara i Oliwkę maskra Wszystko szybko żeby mały się nie zgrzał... ale jakoś dałam radę no i pospacerowaliśmy do miasta i babcia moja kupiła mi płaszczyk A co do mojego doświadczenia to kochana z Oliwką było całkiem inaczej.Fakt że teraz jestem "mądrzejsza" i wiem kiedy coś małemu nie pasuje ale z Oliwką było inaczej.Nawet mogłam jeść praktycznie wszystko jak ją karmiłam piersią a przy Oskarze muszę już uwarzać bo jest delikatniejszy.Ale spokojnie kochana dasz rade a jak co to będziesz się pytała i razem damy radę Aga super że urządzanie pełną parą i że już łóżeczko masz.A pampersy to się przydadzą,szczególnie na początku hihi No a z urlopem to pewnie odpoczniesz sobie troszkę
-
Witajcie :) Mirabell kochana tak Oliwka powoli się przyzwyczaja i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Asia kochana smęć ile się da :) Aga, Sandra, Darenka co u Was kochane??? Odezwijcie się bo dawno Was nie było. A u mnie powoli jakoś do przodu.Od wczoraj mąż już do pracy chodzi i teraz pracuje po 12 godzin więc cały dzień jestem sama z dzieciaczkami.Nie powiem że jest lekko bo nie jest ale jakoś staram sobie dawać radę.Oliwka mi wczoraj bardzo pomagała przy Oskarku ale też jeszcze troszkę swoje pokazuje no ale to normalne.Mi rana powolutku się goi i opuchlizna już zeszła.Jeszcze troszkę tam jest do wygojenia ale szałwia zdziałała cuda.Swoją drogą to nie sądziłam że od szwów rozpuszczalnych coś takiego może się dziać,bo położna powiedziała że to szwy w środku się rozpuszczają i czasami się tak zdarza że skóra reaguje w taki sposób jak np. masz drzazgę pod skórą i Ci się obiera to wszystko i puchnie i ropa jest.Na prawdę nie sądziłam że takie coś może być tym bardziej że po pierwszej cesarce nic takiego mi się nie działo. No ale nie będę Was to zanudzać. Miłego i spokojnego dnia życzę.Buziaczki
-
Od malej Fasolki do Styczniowego Bejbika-styczen 2011
angela00000 odpowiedział(a) na molalala temat w Maluchy
Mola gratuluję córeczki Konefka i Tobie gratuluję synka -
Mamma kochana super że z wszystko ok i gratuluję dziewczynki Lena kochana spokojnie dasz rade tylko potrzeba troszkę czasu.Nie stresuj się kochana wszystko się ułoży.I kochana nadajesz się nadajesz a czy nie byłaś gotowa hm ja myślę że jakbyśmy mieli patrzeć tak kiedy jesteśmy gotowi na dziecko to pewnie nigdy byśmy ich nie mieli bo nigdy nie będziemy gotowi tak że kochana główka do góry. Dbozuta to super Jednym słowem widać postępy fajnie :) Irena odpoczywaj odpoczywaj
-
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
Megane no to super trzymam mocno kciuki. Martek fajnie że masz pomoc A co u reszty dziewczynek????Oleńka Krestik no i reszta???? Gdzie się pochowałyście???? A u nas powoli do przodu.Malutki grzeczny,ładnie śpi i na moje oko i rękę to przybrał na wadze.Oliwka co raz grzeczniejsza odpukać, chyba już powoli przyzwyczaja się do nowej sytuacji :)Z kolei u mnie można by powiedzieć że ok ale nie do końca.Szwy te podskórne się rozpuszczają i niestety na ranie po cieciu widać "efekt" tego bo się brzydko zrobiło. Puki co robię okłady z szałwii i mam nadzieje ze pomogą. Miłego wieczorku. -
Witajcie dziewczynki :)) Sandra, Aga miłego szykowania Wam zycze Darenka super ze z malutka wszystko w porzadku.A wiesz ile wazy juz??? Dbozuta jak tam noga??? Asia kochana odezwij się.Dawno Cię nie było... zaczynam się martwic kochana. Mamma Ty zdaje sie mialas dzisiaj wizyte i jak tam kochana??? Lena i jak dajesz rade???? Mirabell a jak tam u Ciebie???Jak samopoczucie??? Madzia witaj kochana.Przykro mi z powodu Twoich strat... Gratuluję fasolki Pisz z nami :)) Irena a u Ciebie??? A u nas powoli do przodu.Malutki grzeczny,ładnie śpi i na moje oko i rękę to przybrał na wadze.Oliwka co raz grzeczniejsza odpukać, chyba już powoli przyzwyczaja się do nowej sytuacji :)Z kolei u mnie można by powiedzieć że ok ale nie do końca.Szwy te podskórne się rozpuszczają i niestety na ranie po cieciu widać "efekt" tego bo się brzydko zrobiło. Puki co robię okłady z szałwii i mam nadzieje ze pomogą. Miłego wieczorku
-
Aga oj tak zawsze co tydzień w środę siadam i jak patrzę na Oskara to nie wierzę że jeszcze niedawno w ten dzień siedziałam i odliczałam kolejny tydzień jego mieszkanka w brzuszku a teraz jest już ze mną.... Kurcze tęskno mi za tym,ale z drugiej strony jestem szczęśliwa jak na niego patrzę że jest już ze mną.
-
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
Weronyk tak jest zazdrosna.Próbuje tego nie okazywać ale widać o niej a szczególnie jak się nie słucha nas w ogóle ostatnio.... -
Aga, Mirabell kochane gratki kolejnego tygodnia
-
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
Meganeoj, Angela, też bym chciała wierzyć ze będzie dobrze , ale mam jakies dziwne złe przeczucia. Obym sie myliła! Kochana ja jak zaszłam też miałam złe przeczucia a teraz mam ślicznego szkraba.Kochana wiem że ciężko ale staraj się myśleć pozytywnie, to dużo daje.A ja bardzo w to wierze że będzie wszystko w porządku.Czego Ci z całego serduszka życzę. A teraz zmykam bo mały się obudził.Buziaczki dla wszystkich -
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
Megane kochana kciuki mocno mocno zaciśnięte I tak ciuchutko i skromnie żeby nic nie zapeszyć moje gratulacje kochana tylko nie dziękuj i będzie dobrze, tym razem się uda :) -
Aguś śliczny brzusio Mi za moim tęskno...
-
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
A u mnie nawet ok.Oskarek grzeczniutki ładnie śpi w dzień i w nocy.Praktycznie budzi się tylko na jedzonko i z powrotem idzie spać.Oliwka do Oskarka jest boska, pomaga nam i w ogóle ale jak ją o coś proszę to za nic się nie słucha.Poświęcam jej sporo czasu ale mimo wszystko robi swoje.A do tego teraz ma gorączkę i kaszelek i muszę ją pilnować żeby do małego nie podchodziła co nie jest łatwe bo ona się wtedy obraża. A to moje dwa skarby (nie wiem czy Wam wstawiałam czy nie ) -
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
Aniusia kochana tulam Cię mocno. Może faktycznie to wysypka?? Kochana do 20 zleci zobaczysz choć wiem że Tobie pewnie ciągnie się jak diabli.Sił kochana.Trzymam mocno kciuki -
Mirabell kochana super że z fasolką wszystko w porządku. Na rozstępy ja używałam krem z rosmanna ale jak położna powiedziała że masowanie brzucha prowokuje macicę do skurczów to przestałam. Aga i że u Ciebie też i że malutki główką w dół leży.Co do tych skurczów to ja Ci powiem że jak byłam w ciąży z Oliwką to nie miałam żadnych skurczów, ani przepowiadających, brzuch mi nie twardniał nawet nie miałam skurczy do porodu jak jechałam ani już w szpitalu.Kompletnie nic tylko tyle że wody mi odeszły. Sandra ja miałam wszystko swoje.Co prawda u nas też mają ciuszki dla dzieci ale jak masz swoje to ubierają w swoje.Ba nawet się pytają czy masz a jak nie to czy ktoś dowiezie.Ja miałam oprócz ciuszków pampersów i chusteczek jeszcze pieluszki tetrowe swoje i też brali ode mnie no swoje też używali ale moje też brali no i rożek miałam swój.A co do tych skurczów jeszcze to spokojnie powinnaś do wizyty wytrzymać.Te przepowiadające nie są groźne ja też tak miałam jak szłam na miasto i na koniec to droga która zajmowała mi raptem 10 min pokonywałam w ponad 30 min!!! I starałam się jak najmniej wychodzić, szłam jak już naprawdę musiałam. Asia kochana a bierzesz jakiś magnez na te skurcze??Ja brałam aspargin 3razy dziennie po 2 tabletki. Dbozuta bardzo mi przykro że teściowa tak najechała na Ciebie.Aga ma rację powinnaś unikać kontaktu z nią.Swoją drogą miałam też jedną taką sytuację z teściową ale ona mi wtedy powiedziała że dobrze że poroniłam!!!!!!! No i wtedy wstyd nawet pisać o tym i się przyznawać ale nie dość że wyrzuciłam ją z domu to jeszcze wyzwałam od różnych.A jak próbowała mnie dotknąć o chciała przerosić to wykrzyczałam żeby nawet nie próbowała bo nie ręczę za siebie.No bo wiesz ja mam charakterek.... No a u nas norma.Mała dokazuje,wczoraj dojrzałam że mele u siebie kredkami porysowała myślałam że wyjdę z siebie... Oskarek grzeczniutki ładnie śpi, w sumie to on tylko je i śpi i nic więcej a nie no czasem zapłacze ale to jak głodny jest po 5 godzinnej drzemce!!!! Pokarmu mam tyle że hohoo i jeszcze więcej.Wczoraj R poszedł do pracy na nockę ale ja zestresowałam się i wziął już wolne jeszcze do konca tego tygodnia.Matko ryczałam ze strachu jak małe dziecko... Najgorsze jest to że jak w ciąży drętwiał mi prawy pośladek i prawa noga w ciąży tak mam jeszcze teraz.Nie każdą noc ale mam a wtedy wstać nie mogę a jak mały płaczę to jeszcze bardziej się stresuję i stąd moja wczorajsza histeria. O kurcze ale się rozpisałam Nie zasnęłyście tam???? Buziaczki dla Was kochaniutkie
-
Sandra te skurcze ja miałam tak że delikatnie bolały i właśnie brzuszek twardniał,trwały kilka kilkanaście sekund i w różnych odstępach czasu.Jak czujesz że brzuszek się "stawia" to połóż się na boku najleiej lewym i po jakiejś chwili do pół godzinki powinny przejść. Jeśli nie przechodzą to wtedy skonsultuj się z lekarzem.A no i dużo odpoczywaj kochana
-
Sandra kochana tak mała jest zazdrosna troszkę,widać to po niej mimo że jak przewijam Oskarka to nam pomaga to znaczy podaje pampersa i chusteczki odkłada,mówi do niego żeby nie płakał,przy kąpieli małego też pomaga.A jak mały śpi i mamy porobione to wtedy mamy czas z nią siedzimy i gramy lub się z nią bawimy tylko że wiadomo ona chce cały czas.Ale mam nadzieję że szybko przyzwyczai się do nowej sytuacji...
-
Lena bo z niego jest straszny śpioch hihi
-
Witajcie :)) Mirabell kochana na pewno wszystko jest ok.No i czekamy na wieści z poniedziałkowej wizyty. Aga kochana zleci szybciej nim myślisz i będziesz urządzała swój nowy domek. Dbozuta jak tam noga? Nadal spuchnięta czy już lepiej??? Aśka ja lody w takich ilościach pochłaniałam jak byłam w ciąży z Oliwką Lena kochana jak tam u Ciebie??? Jak Olga??? Mamma super że wyniki w porządku. Sandra, Darenka co tam u Was kochane????Odezwać się proszę A u mnie z dnia na dzień co raz lepiej.Oskar grzeczniutki ba nawet dzisiaj była druga noc z rzędu kiedy ładnie śpi po 3 godzinki i daje się wyspać.Teraz śpi jeszcze od 7 rana :)) Za to Oliwka daje popalić, w zasadzie nie jest źle ale w ogóle nie słucha tego co się do niej mówi i o co się ją prosi.Istne szaleństwo Tak się zastanawiam bo na dworze nie pada, temp. ok i chciałabym wyjść z małym na pół godzinki ale już sama nie wiem czy poczekać jeszcze troszkę czy nie.Z Oliwką po dwóch dniach wyszłam na dwór ale wtedy było cieplutko a teraz to już sama nie wiem... Miłego dnia
-
Hej kobietki :)) Ja na chwilkę.Oliwka się bawi ładnie u siebie,mężulek śpi, Oskarek też więc mam chwilkę. W końcu ściągneli mi te szwy i zaraz lepiej i już tak mocno nie ciągnie.Byłam też w pracy i załatwiłam papiery z ubezpieczenia i zawiozłam macierzyński.Tak że od 11.30 do 15 mnie nie było ale mężuś świetnie dał sobie radę z dzieciaczkami:)) A na dole wstawiam wam zdjątka moich pociech :))Laktacja się uaktywniła i to aż tak że mi cycki bolą teraz.A Oskarek w dzień ładnie sobie śpi nawet do 6 godzinek a w nocy co godzinę pobudkę robi... Aga kochana tak jak Asia radzi może parę ulubionych dodatków i będzie Ci lepiej w mieszkanku.A kiedy planujecie przeprowadzić się??I super że szpital fajny i się spodobał Tobie. Aśka i jak tam po kolędzie??? I fajnie że brzusio nie boli. Mirabell kochana ja miałam takie bóle w ciąży właśnie.Ale takie że nie mogłam się ani wyprostować, jak zgięta też nie dobrze.Jakoś przez tydzień tak miałam albo i dłużej nie pamiętam...Mąż mi je masował i jakoś przechodziło ale na chwilę tylko... a później od tak przeszło. Dbozuta kochana i ja uważam że nie wszystko stracone kochana.Na pewno Wam się uda a ja trzymam mocno kciuki kochana. Pozdrowionka dla wszystkich.Buziaki
-
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
Aniusia kochana a więc zaczynam od początku bo było wesoło :) Na sylwestra mieliśmy gości i ja się z nimi przekomarzałam że przed północą zrobię im numer i nie dam im otworzyć szampana bo pojadę rodzić.Nawet mówili że nie mam sobie tak żartować.Przyszła godzina 23.15 a ja skurcze ni stąd ni zowąd dostałam.Ale trwały tylko pół godzinki i były bardzo słabe.Goście sobie poszli, z R około 5.00 nad ranem kładliśmy się do łóżka a mój mąż mówi tak: "fajnie by było jakbyś dzisiaj albo jutro urodziła." No i tak że o 8.00 już go budziłam że musimy jechać bo mam mega skurcze i brzuch twardy.No to szwagier przyjechał zawiózł nas do szpitala a Oliwkę zabrał do siebie.Oczywiście izba przyjęć kwalifikacja na porodówkę i jeszcze usg potwierdzić czy pośladki faktycznie.Na kozetce na usg odeszły mi już wody.Po usg na salę porodową i szykowanie do cięcia.Kroplówki cewnik ktg.A ja leżałam na łóżku i wyłam z bólu takie miałam skurcze.Mąż był ze mną i jak skurcz nadchodził dawał mi rękę żebym mogła mu pościskać.... skurcze takie że oddychać zapominałam i położna co chwile mi przypominała ale one były takie mocne że nie miałam siły wdechu zrobić.Nawet podobno przeklinałam jak miałam skurcz na lekarza anestezjologa.I tak od 8.45 do 12.45 leżałam i się męczyłam ze skurczami bo musiałam czekać na.... anestezjologa!!!!!!!!!!! Położna stwierdziła że 3 razy zdążyłabym urodzić jakbym mogła naturalnie.Aż lekarz który mnie ciął wkurzył się na maksa i poszedł po tamtego bo już się bali.Jeszcze później się z anestezjologiem że chcę znieczulenie ogólne a on mnie namawiał na zzo bo lepsze dla dziecka.Ja nie chciałam o bardzo się tego bałam bo z Oliwką to znieczulenie na mnie nie działało... mąż się przestraszył bo ten nagadał że mogę się obudzić w trakcie operacji i coś tam jeszcze nawet już nie pamiętam.No i tak nagadał że jak mąż odprowadzał mnie na salę operacyjną to prosił żebym się zgodziła na zzo no i się zgodziłam.Choć szczerze powiem że leżałam na stole i ciągle panikowałam że nie będzie to działać nawet jak maluszka już wyciągnęli. No ale to już za mną. Jutro jadę ściągnąć szwy więc mam nadzieje że jak już ich nie będę miała to z dnia na dzień będzie lepiej bo póki co to one ciągną.Oskarek ok w dzień śpi sobie ładnie nawet po 6 godzin między karmieniami za to w nocy co godzinę się budzi.... Narazie jestem strasznie zmęczona, i mam uczucie że sobie nie poradzę.Oliwka, Oskar, ja obolała wiadomo obowiązki domowe itd. przerasta mnie to troszkę.Mąż mi bardzo pomaga ale boję się że jak pójdzie już do pracy to sobie nie poradzę.Oliwka oczywiście troszkę zazdrosna ale stara się tego nie okazać.A jak mały zakwili to już leci do niego i patrzy czy się obudził i mówi że to jest jej kochany słodziutki Oskareczek. No to tyle, ale się rozpisałam.Mam nadzieję że nie posnęłyście tam