-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez angela00000
-
Irena gratuluję kochana Ja wróciłam z opieki.Decyzję dostałam świadczenia dostanę jestem zadowolona.Co prawda decyzja jest do 30.10.2011 i od listopada na nowo ale nie narzekam :) Pada jak cholera i zmokłam brrrrrr
-
Hej kochane. Jakos wczoraj nie mialam kiedy naskrobac.Babcia mnie wkurzyla niemilosiernie az chcialam jej cos powiedziec ale ugryzlam sie w jezyk no bo kurcze zaczela gadac do Oliwki ze jej nie kocha bo obiadu calego nie zjadla a nalozyla jej jak dla wojska z czego mala polowe zjadla i ze mizerii nie zjadla a mala poprostu nie lubi i ze jej nic wiecej nie da,ze nie pojedzie z nami nad morze... Oliwka do niej zeby z nia w karty zagrala albo poukladala puzzle to ona do malej "daj mi spokoj".Do mnie pretensje ze jedziemy nad to morze i skad kase mamy,ze mama z tata moja po nia nie przyjada a ona busikami musi sie tluc ech mowie Wam.Ja wiem ze starosc jej dokucza ale ona jest jeszcze na chodzie wiecznie gdzies lata po kolezankach a jak ma do mnie przyjsc to ja kolana bola. No to sie wyzalilam. Oopsy kochana jak noc?Wszystko w porzadku i spokojnie? Asia Nikos slicznosci Dbozuta nie nakrecaj sie tak.I tak jak Asi pisala walcz walcz walcz Ja musze jeszcze dzisiaj do Mopsu isc bo wczoraj decyzja przyszla a mnie nie bylo. Milego dnia
-
Ale tu puchy... Czyżby u Was fajna pogoda??? Ciekawe co u Agi?? Lena do rączki daję mu chrupki kukurydziane i biszkopt.Owoców tak nie bardzo bo on ugryzie kawał i się zakrztusza... Żółtko też daję ale Oskarek go nie za bardzo więc mu blenduję z ziemniaczkami, masełkiem i śmietanką. Wcina aż mu się uszy trzęsą.:)) Oopsy kurcze czytałam w necie nie zazdroszczę.Super że humorek się poprawia ;)) Ja dzisiaj mykam do babci, co prawda zachmurzone niebo jest i pewnie będzie padać ale mam dosc siedzenia w domu więc idę najwyżej Oliwce płaszcz przeciwdeszczowy założę a Oskarkowi folię na wózek i już.A z powrotem R po nas przyjedzie ;) Miłego dnia
-
Aśka36Dziewczyny a czy któraś z Was przygotowuje sama takie jedzonko w słoiczkach? Chodzi mi o to jak przechowac surowe tarte jabłko,gotowaną tartą marchew,jakąś zupkę czy potem obiadek.Czy to pasteryzujecie czy się nie bawicie i tak jak dla dorosłego w "garze"w lodówce stoi?Bo ja nie wiem gdzie jest ta granica a jestem z tych co to się nie cyrtolą. Kochana jabłuszko to ja trę na bierząco przed jedzonkiem i nic nie zostaje ;)) Co do zupek to ja gotuję wkładam w słoiczki po obiadkach które kupowałam i do zamrażalki wkładam.Gotuję tak raz na tydzień.I co wieczór wyciągam, z tym że ja jeszcze raz po wyciągnięciu blenduję bo taka dziwna jest w sensie konsystencji a jak zblenduję to ok.
-
Witajcie kochane ;) Ja tyle nie piszę bo jakoś weny mi brak na skrobanie, dołek nie przechodzi, kłótnie z R też to znaczy są co drugi dzień .... a nie chcę Wam tu smęcić. Wczoraj była babcia u mnie przez pół dnia, później zaliczyliśmy spacerek no a na koniec siedzieliśmy z dziećmi i tak jakoś czas zleciał. Aśka ja się czuję tak jak Ty, a nawet i gorzej... Lena nie piersią już nie karmię.Owocki daję jabłka, banany, malinki, mały jadł nawet truskawki. I daję same, lub robię kleik i takiego przekładańca, kleik np. jabłko starte na to i znowu kleik i znowu jabłko i tak aż wszystko rozłożę a mały wciąga aż mu się uszy trzęsą. A jak Twoja Olga, raczkuje czy coś??? I jak z ząbkami???? No ja mogę powiedzieć 4 na stanie dwie jedynki na dole i lewa jedynka i lewa dwójka u góry. No i ten mój ladaco próbuje wstawać Wczoraj podciągał się i wstawał na klęczka podtrzymując się i tak co chwilę. Dzisiaj podciągnął się o R i wstał na nóżki
-
Inkaa doczekasz się zobaczysz a My będziemy z Tobą czekać ;)) No nic zmykam uczesać małą i idzie spać... brrr jak ja tego nie lubię pół godziny prawie z głowy, chciałam jej obciąć ale diablica się buntuje i nie chce dać... Oskarek właśnie zasnął. Miłego wieczorku a na koniec pokaże Wam jakie włosy ma moja córa.
-
Inkaa kochana mi jest to potrzebne jak diabli, jestem przemęczona, wieczne kłótnie z R wyglądam jak zombi... Kocham moje dzieciaczki nad życie, ale jestem strasznie przemęczona siedząc dzień w dzień z nimi w domu.... Prezencik śliczny, ja to lubię takie kolczyki itd. sama mam ich sporoooo że jak kupuję nowe to tak żeby R nie widział bo marudzi że mam ich tyle a mało co noszę haha A torcik pycha mniam
-
No i nie pochwaliłam się Wam 19 lub 20 sierpnia jedziemy nad morze co prawda na 5 dni ale jedziemy ze znajomymi. Już wszystko dogadane i teraz czekam z niecierpliwością
-
Inkaa a teraz przepisy ;)) Ja robiłam murzynka, u mnie placek mleczno kakaowy który przekładałam kremem z kaszki mannej a wierzch posypałam cukrem pudrem, można polewą ja poszłam tym razem na łatwiznę PLACEK MLECZNO KAKAOWY Składniki: - 1 kostka margaryny - 1 1/2 szkl. cukru - 1 1/2 szkl. mleka - 4 szkl. mąki - 1 łyżka sody - 1 łyżeczka proszku do pieczenia - 2 łyżki kakao - 2 - 3 jajka - 1 łyżka marmolady lub powideł - 1 łyżka cynamonu Wykonanie: Mleko, margarynę i cukier zagotować, ostudzić. Do ostudzonej masy dodać mąkę zmieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia, następnie kakao, cynamon i powidła. Wymieszać, dodać jajka i jeszcze raz wymieszać. Wlać na natłuszczoną blachę. Upiec. Ps. ja piekę na papierze do pieczenia, a piekę około 40 min ale ja mam piekarnik gazowy. KREM Z KASZKI MANNEJ Składniki: - 1 1/2 szkl. mleka - 13 łyżeczek kaszki mannej - 1 kostka margaryny - cukier ( około 1/2 szkl. ) - kwasek cytrynowy (do smaku) Wykonanie: Kaszkę ugotować z mlekiem. Ostudzić do zimna. Miękką margaryne rozetrzeć, dodawać kaszkę stopniowo cały czas mieszając.Wsypać cukru i kwasku, aby krem był słodko - kwaskowaty.
-
Cześć kobietki ;) A ja od rana sprzątałam dalej ale za to mieszkanko błyszczy Po obiedzie byliśmy u teściowej, niedawno co wróciliśmy.Oskarek już wykąpany i najedzony, ale marudzi strasznie bo dojrzałam że oprócz tej dwójki co mu się przebija to jeszcze lewa jedynka zaczyna Oliwka w wannie bawi się syrenkami, zaraz ją R umyje kolacja i spać. Oopsy i jak tam basen pomógł?? Inkaa wszystkiego naj z Okazji rocznicy
-
Inkaaaangela czy mogę prosić o przepis na to ciasto? Kochana nie ma problemu ale to jutro bo teraz R siedzi na lapku a ja z tel. pisze i tak srednio a tam sporo do przepisania. Lena super czekam z niecierpliwoscia na fotki :)
-
Ale tu puchy... My bylismy na spacerki pogoda sliczna.Zrobilam murzynka z kremem z kaszki mannej :) Dzieci juz w lozeczkach,Oskarek spi Oliwka jeszcze nie ale mam nadzieje ze zaraz padnie i wieczor mamy z E tylko dla siebie. Buziaki.
-
Witam się z rana. Totalnie nie wyspana... poszłam spać o 1 a Oskarek o 5 pobudka.Później bidulek zasnąć nie mógł, a jak już zasnął to płakał co chwilę,wzięłam go do nas do łóżka ale nic to nie dało po za tym że ja cała ścierpnięta bo on pół łóżka musiał mieć Teraz siedzi i się bawi, Oliwka ogląda już bajki a R odsypia... wstanie to ja się chyba położę, no o ile mi nie przejdzie... Miłego dnia
-
Ja też powolutku się zbieram bo R zaraz będzie z pracy. Spokojnej nocy
-
Inkaaaangela00000Inkaaa nie obejrzysz się i zacznie Ci laski do domu przyprowadzać Taaaaaaa ja mu dam Dzisiaj już jednej głęboko w oczy zaglądał i zaczepiał No no tak to się właśnie zaczyna
-
Inkaaa nie obejrzysz się i zacznie Ci laski do domu przyprowadzać Taaaaaaa ja mu dam Dzisiaj już jednej głęboko w oczy zaglądał i zaczepiał
-
Inka acha już 7 miesięcy i 4 dni... matko jak ten czas leci A piernik tak się szybko rozwija że coś, no ale to dobrze, choć czasem się zastanawiam czy nie za szybko.Niedawno nie mogłam się doczekać kiedy zacznie raczkować a teraz do tyłu zasuwa jak szalony a i dzisiaj nawet do przodu nie źle mu szło i co??? Ucieka mi z pokoju a ja tęsknie za czasami jak był malutki i leżał w łózeczku haha Próbowałam go nauczyć dzisiaj mówić mama a on mi język wytykał i brrrr robił... to mu mówię że nie jedziemy titit tylko ma powiedzieć mama a ten swoje brrrrrrrrr z językiem na wierzchu oczywiście.... no to się nagadałam i tyle
-
Lena kochana z całą pewnością i dwoma kiełkami brał mi palca i bach gryzł,ale tylko mnie Pewnie w ten sposób miłość swoją okazywał haha Inka kochana spokojnie, maluszka się doczekasz... a @ może psikusa robi :)) Aśka tak mi się teraz przypomniało bo pytałaś się jeszcze czy jakąś dietę mam, to powiem Ci tylko kochana że zastosowałam to co pisałaś, ograniczyłam do minimum to co się dało czyli w zasadzie wszystko.Zaczynam jeść więcej warzyw i sałat i nawet R się przekonuje powoli I słodycze ograniczyłam, nie zrezygnowałam całkiem bo nie potrafię ale myślę że to wystarczy.
-
No i leje
-
A ja właśnie dojrzałam i Oskarek ma kolejnego ząbka lewą dwójkę u góry Martek kochana miłego urlopu i udanej pogody My byliśmy na spacerku, spotkałam znajomą ze szpitala jak leżałam więc posiedziałyśmy z dwie godzinki na ławeczkę Oliwka wybiegała się z Klaudynką jej córeczką pierwszą a Oskarek "pogadał" z Iwonką - malutka jest z 16 grudnia. Fajna dziewczyna i chyba się zaprzyjaźnimy, ale póki co koleżeństwo i bardzo się cieszę bo ja tu w ogóle koleżanek nie mam. A teraz się tak ciemno zrobiło na dworze, wiatr się zerwał jak diabli i nawet się błysnęło... póki co nie pada ale pewnie lunie a nie zdziwię się jak burza będzie.
-
Hej kochaniutkie ;)) U mnie jakoś tako. w sumie już ok ;)) Właśnie słucham z dziećmi płytę z mini mini bo Oliwka dostała właśnie jej listonosz przyniósł w konkursie wygrała i książeczkę z przepisami też super jest ;)) Darenka ja rocznik Oopsy ;)) Asiu kochana witaj złotko, a wiesz myślałam o Tobie wczoraj weszłam tu i widzę posta od Ciebie super kochana Co do Oliwki to ona niestety ale przy Oskarku troszkę się cofnęła, no ale pracujemy nad tym. Po za tym wiecznie chodzi i śpiewa, uczymy się alfabetu, piszemy literki i cyferki na tablicy i musze ją pochwalić bo super jej idzie i nawet nie które już zna sama na pamięć i wie jak je napisać.A najlepsze że jak uczymy się alfabetu to ona po angielsku nawija Aguś kciuki mocno zaciśnięte za spokojną podróż. Więcej nie napiszę, cóż skleroza nie boli Miłego dnia
-
WItajcie kochane ;)) U mnie znowu piękna pogoda za oknem więc pranko już się pierze, mięsko na rosołek wstawione i się powolutku gotuje.Ja pije kawkę i zaraz biorę się za złożenie jednej sterty prania, później jeszcze mam w planach odkurzyć.Musze się gdzieś do 12 wyrobić bo później idę do babci. Aga Olafek ma śliczną wagę Irena kochana to się porobiło, coś o tym wiem.Ja Oskarka w 37 tyg. urodziłam. Trzymam mocno kciuki i czekam na wieści Oopsy to masz złotego męża ;)) Buziaki kochane i miłego dnia
-
Witajcie. Po bioderkach wszystko ok i już koniec z wizytami. U nas dzisiaj piękna pogoda,ja juz bylam w MOPSie zlozyc papiery,po drodze zrobiłam zakupy,wstawiłam pralkę i zaraz biorę się za obiadek. Nie wiem czy sie Wam chwaliłam ale Oskarek sam siada.Jest na czworaka i siada Dbozuta światełko dla dziadziusia Później napiszę co więcej bo teraz z telefonu piszę. Buziaki.
-
A co tu takie pustki????? Chyba trzeba rózgę wyciągnąć... Ja wczoraj zrobiłam ogórki jeszcze dzisiaj będę je pasteryzowała no i marchew pokroiłam w kostkę i zamroziłam. Na obiad nie mam pojęcia co.... Oliwka chce kaszkę z soczkiem hahaha R pojechał na rehabilitację a ja dzisiaj z dziećmi na bioderka na 17,15 idę no z Oskarkiem ale Oliwka idzie z nami bo R do pracy.Mam nadzieję tylko że padać nie będzie. Buziaki
-
Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?
angela00000 odpowiedział(a) na amirian temat w W oczekiwaniu na bociana
Aniusia Patryczek jest cudowno, miodzio normalnie