DaffodilpuszekDaff ja najbardziej się cieszę, że pójdę do ludzi.
Paula od dziecka potrafiła zająć się sama sobą. Kredki, książki, puzzle. Dziecka NIE BYŁO.
Jak miała 9 miesięcy pojechaliśmy na firmowy wyjazd na narty, do Włoch. Autokarem. Kiedy wysiedliśmy ludzie patrzyli na nas jak na kosmitów i pytali czy przylecieliśmy samolotem. A Pauli słychać ani widać nie było.
Julita? Na nią trzeba uważać, bo kocha psa, by po chwili mu urwać łapkę (w przenośni), uwielbia kota, ale potrafi się na nim położyć. Łazienka musi być zamknięta niemal na klucz, bo się maluje. W kuchni też trzeba uważać, bo dosłownie wszystko może zrobić.Dokładnie o to mi chodzi :)
5 minut ciszy i mogę podejrzewać, że moje dziecko jest albo ciężko chore albo coś zmalowało
u nas tak samo;) hehe