-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ronia
-
kaja09NikulaTosia dzięki już teraz ok, troche miałam stresika przez to ktg. We wtorek wędruje na patologię ciąży ze względu na cukrzyce i kombinuje co by tu lekarzy przekabacić żeby mi 25 lipca małego wyjęli w imieninki męża:) fajnie by było... ale tak na serio to decyzje będa podejmować co do sposobu porodu, ale powiem Wam,że do konca tygodnia to bym chciala juz sie rozdwoic...może się uda? po tych waszych postach to mi się seksowania zachcialo,że hej... Tosia też myslałam o plastrach ale chyba za duża jestem...to podobno osłabia ich działanie..teraz mam 78 kg, zobacze jak mi waga spadnie po ciązy ale przed wazyłam 80 kg więc może być różnie... Kaja niezla z Ciebie aparatka... to masz nieźle...chudłaś w ciąży???!!!!!...ja z 63 dobiłam 85..a jeszcze 4 tyg :( ...a się głupi cieszył,że już niedługo "wyciągniemy pudełko" hehehehe....to mu wyciągnęłam!...ale,że słowa nie pisnął...wyniósł śmieci i ani mru mru..na bank jak zaczniemy gadać to tego nie przemilczy... to może ty udaj że nie słyszysz
-
kaja09RRRONIA!!! a komu bedziesz jeża golić???? bo chyba nie sobie????...ja swojego to normalnie umyć nie mogę porząnie...cholera wie co mi tam już wyrosło...ja nie wiem..ale bebzol mam taki,że nie daje rady!!!! 120 w pasie a do tego giry jak u jakiejś starej welkiej murzynki!!!! a dziś to mi tak napuchły,że kostek nie widać..jak dotknełam to normalnie miękka galareta a nie kostka pod skórą :( ...pierwotnie plan był taki,że małż mi pomoże jakby co,ale w obecnym stanie rzeczy to bym mu chyba tym glutem w oko najchętniej strzeliła..i oby był brunanty!!!! Tosia! w końcu!!!!! ale Cie wybyło!!!! to teraz siadaj na wygodnym krześle i dawaj!!!! ...mam ochotę na makrelę w sosie pomidorowym z puszki i na tosta z nutellą...i niie mogę się zdecydować.... kaja mąż jest w najwyższym stanie gotowości chociaż w sumie na TVP2 leci Jackie Chan i narazie ze mną wygrywa
-
Tosia27roniaIde po mału golić jeża a co jutro wizyta u gina??? bo ja jutro mam i też mu kolce przyciełam nie w poniedziałek ale za tydzień mam. Więc jeśli będę miała wykwity to może się wygoją do poniedziałku
-
Tosia27a Ronia gratki z okazji rozpoczęcia 38 tyg;) jutro ja Tobie będę gratulować Nikula widzisz super Ide po mału golić jeża
-
karol27roniakarol27 Roniu przy karmieniu można tabletki jednoskłdnikowe - brałam po pierwszym porodzie. Ich minusem jest to, że bardzo ważna jest dokładna godzina przyjęcia, codziennie musi być taka sama, inaczej mogą nie działać. Co do antykoncepcji już po karmieniu - koleżanka z pracy dostałą ostatnio jakiś pierścień z hormonami - ponoć jest dobry, bo nie niszczy wątroby jak pilsy...Wkłąda się toto do pochwy. wiem właśnie o tym ale u mnie z tą regularnością jest problem bo ja mało zdyscyplinowana jestem niestety taka wada.w kolejną ciąże nie chciałabym zachodzić to i tak duże obciążenie dla organizmu w sumie 2 ciąże w przeciągu troszkę więcej niż 2 lat hmmm też obawiam sie jak będzie z moją pilnoscią w zażywaniu...jednak chyba przy karmieniu nie mamy innej alternatywy... Prezerwatywy zbyt ryzykowne, pozostaje tylko celibat;-) - dla nas z męzem raczej niewykonalny hihi nie tylko dla Was pewnie. Ja na razie nie wiem. Do porodu jeszcze (co widać po braku skurczy) a później połóg. Po połogu będę się martwić i już
-
karol27roniakaja09 straszne...przykro mi...na szczęście jest palec Boży gdzieś tam w górze i nigdy nie wiadomo co jeszcze nam pisane...ps.ja barałam Cilest,ale odstawiłam bo miałam straszne chandry,płacze, huśtawki i spuchłam po nim,z 48kg utyłam do 64 w rok...potem odst, zaczęłam bra Mercilon i spadła mi waga do 54...pootem przyleciałam do Anglii i utyło mi się do 63 a teraz mam 85 i jestem we dwie też brałam Cilest chyba z rok po pierwszym porodzie. Później dość długo microgynon ale też mi się utyło bardzo. Tak sobie myślę jaką anty zastosować po porodzie. Na npr przy karmieniu cyckiem raczej nie ma co liczyć. Hormony nie za bardzo mi się uśmiecha. Spirala ? Roniu przy karmieniu można tabletki jednoskłdnikowe - brałam po pierwszym porodzie. Ich minusem jest to, że bardzo ważna jest dokładna godzina przyjęcia, codziennie musi być taka sama, inaczej mogą nie działać. Co do antykoncepcji już po karmieniu - koleżanka z pracy dostałą ostatnio jakiś pierścień z hormonami - ponoć jest dobry, bo nie niszczy wątroby jak pilsy...Wkłąda się toto do pochwy. wiem właśnie o tym ale u mnie z tą regularnością jest problem bo ja mało zdyscyplinowana jestem niestety taka wada. w kolejną ciąże nie chciałabym zachodzić to i tak duże obciążenie dla organizmu w sumie 2 ciąże w przeciągu troszkę więcej niż 2 lat
-
Izak1979Kaja tak pomyślałam, ze te nerwy to po części hormony..a małz..bez komentarza. Ronia i pewnie, ze anioły mamy, ja mam dwa (pierwszą ciąże poroniłam w 10tc) i nikt nam tego nie zabierze. i wiesz co ja patrzę na śmierć zupełnie w innym wymiarze teraz, ja mam do kogo iść do nieba... Ja też pierwszą ciąże poroniłam pod koniec 2 msc ciąży. tylko że jakoś z tym łatwiej przyszło mi się pogodzić, a tutaj miało być piękne zdrowe różowe bobo. I było piękne i nic mu nie brakowało gdyby nie serduszko ... chore małe serduszko
-
nie no ja właśnie nie wiem jak zapewne wiecie z tą anty to zawsze są jakieś plusy i minusy prawda. Tabsy brałam, spirali nie miałam ale też nie wszystkie komentarze są pozytywne.
-
kaja09...no i od Petera, przez marchewę, gluty do smutasów...my to mamy zakres... glowa do góry...Ronia! Panny nie zasmucaj w brzzusiu! Bloka jej ukręć! Wojtuś jest i będzie zawsze przy Tobie i nikt Ci go nie odebrał,był Ci dany..tylko,że na króciutko.. :( ...na pewne sprawy nie mamy wpływu..ja się teraz też cała trzęsę o zdrowie mojej córeczki...a tym beardziej,że mi mój debilny mąż pow,że "jak coś z nią będzie nie tak przez te moje nerwy to mnie..." ...wyobrażacie sobie? kretyn...posprzątał mieszkanie i pozmywał po odbiedzie kt sam zrobił...ja sie nie odzywam... przerąbane bez komentarza
-
kaja09Izak1979kaja09 RAny,ale lekarz!!! (ten od raka)a ten drugi jaki jajcarz! hehehe! dobry!!!! to jak rozumiem,w ciążę teraz zaszłaś mimo tabletek anty????kurna...a ja brałam 10 lat i ani raz...a miałam nieraz cicha nadzieję....za to na szcz jak tylko raz spróbowaliśmy to odrazu się udało...w 24tc to późno straciłaś ciążę!!! straszne...wiesz co sie stało? dlaczego? (nie musisz pisać,jak nie chcesz..tak pyta, bo mówią,że 1 trymestr taki niebezpieczny...)Kaja brałam Celest...drugi raz nie zadziałały... a ciąża, nie wiadomo dlaczego. Miłoszowi przestało bić serce i już...nikomu nie życzę. Trafiliśmy na czas kiedy politycy mieli problem, ok którego tc. płód można uznać za człowieka i nie chcieli nam go wydać do pochówku, ale w końcu wydali i miał tzw. pokropek, czyli chrzest pragnienia rodziców i pochowany jest w grobie razem z męża siostrą 200 km. od nas....smutasy,smutasy, ale żyć trzeba... straszne...przykro mi...na szczęście jest palec Boży gdzieś tam w górze i nigdy nie wiadomo co jeszcze nam pisane...ps.ja barałam Cilest,ale odstawiłam bo miałam straszne chandry,płacze, huśtawki i spuchłam po nim,z 48kg utyłam do 64 w rok...potem odst, zaczęłam bra Mercilon i spadła mi waga do 54...pootem przyleciałam do Anglii i utyło mi się do 63 a teraz mam 85 i jestem we dwie też brałam Cilest chyba z rok po pierwszym porodzie. Później dość długo microgynon ale też mi się utyło bardzo. Tak sobie myślę jaką anty zastosować po porodzie. Na npr przy karmieniu cyckiem raczej nie ma co liczyć. Hormony nie za bardzo mi się uśmiecha. Spirala ?
-
Izak1979ronia No tak życie pisze różne scenariusze wiem to i ja. Jak głaskałam swój brzuszek jeszcze 2 lata temu uważając ze to moja ostatnia ciąża cieszyłam się każdym dniem. Nigdy nie mów nigdyronia tulam i przepraszam jeśli ożywiłam smutasowe wspomnienia... ciężko jest żyć gdy serce dziecka przestaje bić jak ja dobrze o tym wiem mój maluch mimo donoszenia też nie miał mszy w kościele, nie wiem czy dałabym tam radę wysiedzieć ze wszystkimi możliwymi bólami i tym najgorszym duszy i serca za tą małą białą trumienką. Straszne ale jak się modle to do niego. Mamy swoje anioły w niebie.
-
madziaasWłaśnie zadzwoniłam ma 3100 i 54 cm ładna duża dzidzia
-
kaja09roniakaja mam nadzieję nikt nie jjemoże wyglądąć np tak: mój był jaśniejszy zdecydowanie ...i po sorbecie.... FUUUUU!!!! ale brzydactwo!!!!!!!!!! ten akurat mi zalatuje karmelkiem nie ? cukierkiem rozpuszczonym troszkę
-
kaja09Izak1979kaja ja po usuniętej ciąży w 2006r.(w 24 tc) nawet nie śmiałam marzyc o takiej gromadce, miałam Szymka i kochałam go nad życie (myślę, ze bardziej niż kiedykolwiek) i nijak zajść nie mogłam, aż się przeprowadziliśmy z mazur do W-wy, mąż dostał awans (to chyba ręka Boga zadziałała), ja rzuciłam swoja prace (9 lat pracowałam na poczcie) i zmieniłam na przyjemną w Komendzie Głównej Policji i poszłam do szkoły i zapomniałam, ze mogę być w ciaży, aż pewnego dnia poszłam kontrolnie do gina a on mi mówi, ze mam niezidentyfikowane cos przylepione do macicy, rak na bank, testy histopatologiczne i inne, ja w samochód i z tymi testami na Mazury do mojego gina a ten mówi poważnym głosem: proszę pani tego raka ma tez pani mam, i pani siostra" to ja ryczę, ze wszyscy umrzemy, ze to jakaś genetyka... a on "i pani maż też ma tego raka, i ja też - to pecherz moczowy tylko ciut inaczej ułożony... a oprócz 4-tygoniowej ciąży nie widzę tu żadnego raka...jakież było nasze szczęście, gin sie śmiał ja ryczałam i z nerwów i ze szczęścia a mój maz nie kumał czaczy....Po urodzeniu Maciusia poszłam sobie do dentystki i trzeba było zrobić zdjęcie rtg i dentystka zapytała mnie 50 razy czy w ciąży nie jeste,.Zaprzeczyłam, mówię do niej karmie jeszcze, biorę leki antykoncepcyjne, nie mowy nie ma i przyszłam fdo domu ... z testem ciażowym w kieszeni i za 5 min. były na nim 2 kreseczki.....i dzis jestem naprawdę szczęśliwa, bo mam cudownych chłopców a teraz bedę miala upranioną córcie, także głowa do góry. dzięki Bogu to nie my piszemy scenariusze zycia tylko On.RAny,ale lekarz!!! (ten od raka)a ten drugi jaki jajcarz! hehehe! dobry!!!! to jak rozumiem,w ciążę teraz zaszłaś mimo tabletek anty????kurna...a ja brałam 10 lat i ani raz...a miałam nieraz cicha nadzieję....za to na szcz jak tylko raz spróbowaliśmy to odrazu się udało...w 24tc to późno straciłaś ciążę!!! straszne...wiesz co sie stało? dlaczego? (nie musisz pisać,jak nie chcesz..tak pyta, bo mówią,że 1 trymestr taki niebezpieczny...) No tak życie pisze różne scenariusze wiem to i ja. Jak głaskałam swój brzuszek jeszcze 2 lata temu uważając ze to moja ostatnia ciąża cieszyłam się każdym dniem. Nigdy nie mów nigdy
-
karol mleczno przeźroczysto żółty ale konsystecji właśnie takiej glutowatej ciągnącej się
-
kaja mam nadzieję nikt nie jje może wyglądąć np tak: mój był jaśniejszy zdecydowanie
-
karol27kaja09ale fajne chłopaki!!!! ja też kiedys marzyłam o swojej gromadce i chciałam co najmniej 3...ale cos mi sie wydaję,że to będzie moje pierwsze i ostatnie...od początku ciąży stale coś.... Karol, ja w sumie tydzień za Toba jestem ponad,to może mi ten glut się mocno trzyma jeszcze...(do końca życia jak usłyszę słowo glut to będę myśleć o Was dziewczyny...jakie to wzruszające....) ja się cały czas zastanawiam, czy ten glut to to, czy nie to... No ciekawa jestem, może urodzę w lipcu? może wszystko jest możliwe :)
-
madziaaswłaśnie sie dowiedziałam,że mojego kuzyna żona urodziła 15 minut temu córcie,ale suuper gratulacje ~!!!!
-
kaja09ale fajne chłopaki!!!! ja też kiedys marzyłam o swojej gromadce i chciałam co najmniej 3...ale cos mi sie wydaję,że to będzie moje pierwsze i ostatnie...od początku ciąży stale coś.... Karol, ja w sumie tydzień za Toba jestem ponad,to może mi ten glut się mocno trzyma jeszcze...(do końca życia jak usłyszę słowo glut to będę myśleć o Was dziewczyny...jakie to wzruszające....) dzięki aż się wzruszyłam ...
-
Izak1979roniakaja09...wstawiamy...a potem sobie piszemy jak ładnie wyglądamy..i tak już od 8 miesięcy tak to potwierdzam nawet mi wmawiały że jestem laska a waże ponad setkę i to jest wlaśnie piękne w tych naszych codziennych rozmowach, człowiek się dowartościuje chociaż... kostka margaryny 1,5 szk. cukru 4 łyżki kakao 4 łyżki mleka zwykłego wszystko do gara i rozpuścić, niekoniecznie zagotować, ale jakby nawet to nic się nie stanie... dodać połamane herbatniki albo bakalie jakie lubisz i 2 szk. mleka odtłuszczonego w proszku, wymieszać na blaszkę wsmarowaną olejem i do lodówki... i czekać, czekać, pokroić i zjeść... smacznego... znaczy się dużo się nie pomyliłam
-
karol27roniau mnie wychodzi po trochę co 2-3 dni więc pewnie szyjka po mału się rozwiera. Spokojnie u Was może być tak że odpłynie np z wodami mi wyszła już druga część, zaraz po pierwszej... Ciekawa jestem jak historia się rozwinie. oj bo zazdroszcze i ja pogrzebie dzisiaj
-
kaja09a jak sie ukręca blok czekoladowy????...Ronia! po tym krwiście czerwonym skwaszonym sorrrrbecie to bym chętnie jakiś blok ukreciła!!! Izak Ci dokładnie powie ale napewno tłuszczyk kakao i bakalie, herbatniki i do lodówy
-
kaja09...wstawiamy...a potem sobie piszemy jak ładnie wyglądamy..i tak już od 8 miesięcy tak to potwierdzam nawet mi wmawiały że jestem laska a waże ponad setkę
-
Izak1979o rany już dawno nie pisalam na takim forum co to ruch taki....nie nadążam...ale wciagne się, poczekajcie, poczekajcie...a powiedzcie, tak na marginesie - wstawiacie tu fotki czy nie za bardzo? wstawiamy :)
-
jaa namiętnie wcinam serniki na zimno ale bloki też są pycha