Skocz do zawartości
Forum

ronia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ronia

  1. adriana8899roniaadriana8899Roniu naprawde wiem co czujesz. Wiem jak to jest nie miec sily na nic a jeszcze dostawac kolejne ciosy. Naprawde. Ja z rodzicami nie mam problemu bo... Bo sie do mnie nie odzywaja. Kazdy zyje swoim zyciem i wsio. Tylko z michem sie kontaktuja. Nawt jesli chodzi o mieszkanie to tylko z nim. A sluchaj tego... Szwagier(nie ten co z nami mieszka) mial u nas w pokoju w szafce schowane pieniadze. Oszczedzal sobie kase na prezenty swiateczne, nieprzewidziane wydatki itp itd. Trzymal u nas bo to byla jego stara szafka i nie kusilo tak jak w domu(wiesz-zawsze podbierzesz pare groszy o na to potrzebne, bo na tamto). No i cos mu zaczelo nie pasowac. Zaczal zapisywac na kartce kiedy ile wklada i kiedy ile wyciaga. Ja na tej szafce mialam poustawiane pokale. I takie mam walniecie ze one zawsze staly w taki sam sposob-symetrycznie w piramidke... I co jakis czas jak wychodzilismy i wracalismy to one staly inaczej. Mowilam michowi ze cos mi nie gra ale mowil ze pewnie babka(tesciowa) cos robila. No ok... Az pewnego razu Slawek przyjechal bo potrzebowal kase na samochod. I wiesz co? W szafce zamiast 500zl bylo 350. Babka odsuwala szafke od sciany, wlazila na gore, wyciagala gwozdzie, odsuwala dykte i podbierala kase... Czaisz? Okradac wlasnego syna?? Najlepsze ze do tej pory sie nie przyznala a to juz ponad rok. Jeszcze lepiej ze ona wiecznie steka ze ja cos boli. A na szafke skubana umiala wejsc... widze model podobny do naszej nasza też rzekomo słabo chodzi a jak coś słodkiego gdzieś jest albo dzisiaj jak czekała na listonosza to po jednym dzwonku domofonu była przy drzwiach powiem Wam szczerze jakoś mi słabo i niedobrze chyba z lekkiego zdenerwowania
  2. joanna28No jajka jak berety!!!! Rysiek przychodzi teraz do mnie i pyta ;gdzie ta sex misja? ja na to ;w telewizji! na polsacie! on do mnie ;nie ma! kłamałaś! Idę do pokoju i widzę ,że jest.mówię do niego;przecież to jest sex misja! A jemu mina zrzedła ,bo on sobie to inaczej skojarzył...gałgan jeden!!!!! wiecie z czym?????? w nazwie było "sex" więc on się spodziewał niewiadomo czego i nawet był zdziwiony ,że pozwoliłam mu ogladać.Ja się z nim mam ........... Ja dziewuszki po mału sie z Wami żegnam,bo lada moment bedzie mężuś-do poklikania w poniedziałek ,pa !!!! hehe dobre to ja życze w takim razie stosunkowo dobrej nocy b
  3. adriana8899Roniu naprawde wiem co czujesz. Wiem jak to jest nie miec sily na nic a jeszcze dostawac kolejne ciosy. Naprawde. Ja z rodzicami nie mam problemu bo... Bo sie do mnie nie odzywaja. Kazdy zyje swoim zyciem i wsio. Tylko z michem sie kontaktuja. Nawt jesli chodzi o mieszkanie to tylko z nim. A sluchaj tego... Szwagier(nie ten co z nami mieszka) mial u nas w pokoju w szafce schowane pieniadze. Oszczedzal sobie kase na prezenty swiateczne, nieprzewidziane wydatki itp itd. Trzymal u nas bo to byla jego stara szafka i nie kusilo tak jak w domu(wiesz-zawsze podbierzesz pare groszy o na to potrzebne, bo na tamto). No i cos mu zaczelo nie pasowac. Zaczal zapisywac na kartce kiedy ile wklada i kiedy ile wyciaga. Ja na tej szafce mialam poustawiane pokale. I takie mam walniecie ze one zawsze staly w taki sam sposob-symetrycznie w piramidke... I co jakis czas jak wychodzilismy i wracalismy to one staly inaczej. Mowilam michowi ze cos mi nie gra ale mowil ze pewnie babka(tesciowa) cos robila. No ok... Az pewnego razu Slawek przyjechal bo potrzebowal kase na samochod. I wiesz co? W szafce zamiast 500zl bylo 350. Babka odsuwala szafke od sciany, wlazila na gore, wyciagala gwozdzie, odsuwala dykte i podbierala kase... Czaisz? Okradac wlasnego syna?? Najlepsze ze do tej pory sie nie przyznala a to juz ponad rok.
  4. joanna28No co do mnie to ja w tamtych czasach miałam lodówke w pkoju i przed wyjazdem zamknęłam pokój na..........zgadnijcie????????.....zamknęłam na kłódkę! i i tak jedza mi tam wlazła a za jedzenie ani grosza nie oddała.Mojego m nie było wtedy bo był w wojsku ,nie miał kto mnie wesprzeć a ona robiła co chciała a mnie traktowała jak zero!!!! Nie jestem osoba zawistną ale powiem Wam -pojawił mi sie głupawy uśmieszek jak teraz przyszła do mnie ta kiecka z Chin i specjalnie ja ubrałam na wizytę do teściowej!!!! Zaytała; po co ci taka sukienka?? Ale zrobiła sie tak czerwona ze złości ,że aż się jej na uszy rzuciło a ja udawałam ,że wszystko ok i niby zero reakcji ale tam we mnie w środku zapanowała taka radość ,że nie macie pojęcia :))))))) Cieszyłam sie niesamowicie jak ja zabolało to ,że ja mam taką kreację ;)))) Szatan jestem :)))))))))) czy ja wiem szatan / wiesz może i ja też babka z która mieszkam pod koniec ciąży wyzywała mnie od wnuczki diabla więc może jak coś jesteśmy spokrewnione/ ja uważam że wszystkiego są granice nawet naszej tolerancji
  5. AgaiLilaNo i kolejny dzionek zlecial....Zdaje sie ze u kazdego znajdzie sie ktos niemozliwy w rodzinie. A ja musze sie pochwalic ze mam cudowna tesciowa:) Jest tak prostolinijna i bezinteresowna ze czasem az mi wstyd. Za to nie przepadam za tesciem(sa po rozwodzie z R mama i zastanawiam sie jak ona z nim wytzrymala 20 pare lat) ale staram sie go tolerowac i czasem dla spokoju rodzinnego ugryze sie w jezyk:) Co do moich rodzicow...mieszkam w osobnym domu ale mamy wspolne podworko, nie wadza mi ale swego czasu dali mi niezle w kosc. ja teściową też mam spoko naprawdę pomoże i w ogóle teścia nie mam (teściowa zaliczyła wpadkę) i facet nie chciał się wiązać płacił alimenty i tyle nawet moj J go ani razu nie widział a gość ma własną rodzinę podobnież i dzieci więc temat z głowy
  6. szczerze Wam powiem że mojemu staremu o to chodziło żeby nas to zabolało ale spoko może będę złośliwa ale się nie doczeka aż go zapytam np czy komunie możemy zrobić na działce bo działka jego a jak bedzie przychodził to będę dzowniła do teściowej i będzie się przymilać jak tylko będę mogła na głos niech słyszy i niech go trafia
  7. adriana8899roniajoanna edytowałam jeden wyraz bo koleżanki a raczej "koleżanki" zaraz będą raportowały post rozumieszfajnie że wpadłaś bo część już się wykruszyła Ja tam wole tu zostac... Jakos mi tu lzej... joanna28Ja tu jestem właściwie cały czas-no w weekend narobię zaległości :((( ale mam usprawiedliwienie dni z m !!!!!!!! Ada mi też tu dobrze!!!!!! Całkiem fajna,normalna,zdrowa i przyjemna atmosfera!!!!! ciesze się bo tak prowadziłabym pewnie monolog
  8. adriana8899joanna28Jestem i ja na chwilkę ! Dla Margolci i Agusi pełen szacunek i bukiet kwiatów Dobrze napisałyście Adriance Ja też wiem co to znaczy mieszkać z kimś pod jednym dachem!Moja teściowa była na tyle bezczelna ,że mi mojego Rycha za fraki wywalała bo jej przeszkadzało ,że wszedł do jej pokoju(miał wtedy 1.5 roczku),otwierała moje korespondencje,a jak narobiłam sobie zakupów na 500zł i wyjechałam na 2 tyg, to włamała sie do mojego pokoju,do mojej lodówki i mi wszystko wpier*****a i udawala ,że sie nic nie stało-nie dała mi potem kromki suchego chleba!A za to ,że mieszkałam u niej pobierała opłatę 400zł!Nic mi nie wolno było zrobić,mój proszek do prania śmierdział ,moje papierosy śmierdziały,mój olej śmierdział !!!!!! Tylko wszystko co jej było cacy!Dawno temu to było -ale tak było i ja tego nie zapomnę!!!!!! Minęły już te poronione czasy -całe szczęście :)) Adrianko! Najlepiej mieszkać samemu-sama sobie jesteś Panią w ciasnym ale właśnym królestwie !U nas do pewnego czasu bylo tak ze potrafili krasc np jogurt jak Aga pisala, parowki i inne rzeczy. Wiesz... Kupujesz do domu rzeczy za 400zl i osobno kladziesz rzeczy dla siebie i mowisz "Na najwyzszej polce polozylam sobie rzeczy ktre sa dla mnie i Krzyska." A pare godzin pozniej nie ma jogurtu, czekolady jest pol a makrela wyplenela. Ale jak pytasz kto wzial to nikt nic nie wie... I teraz trzymam takie rzeczy u siebie w barku. Chociaz i z barku potrafia podbierac jak nas w domu nie ma. Identyko jak u Ciebie... to u nas babka aktualnie nie łazi tak po mieszkaniu jak my jesteśmy ale u nas jak łaziła więcej to było tak a to kawałek ciasteczka w lodówce odkrojony żeby nie było widać, a to sernik ukrojony nikt mnie nie pytał a to serek Maćkowi ktoś zaiwanił raz mi jogurt a jak raz ojcu powiedziałam to się na mnie obraził i poszedł kupił chyba z 4 i rzucił mi na blat jakbym ja nie miała rzadnych praw
  9. adriana8899Ronius spojrz na to tak... Ktos za Ciebie odwalil czarna robote. Ojciec falszywy-to fakt-ale tego sie nie zmieni. Znam ludzi ktorzy sie obrazaa o byle co i potrafia wtedy zrobic z Ciebie najgorsza bo np moja tesciowa tak kiedys zrobila jak poprosilam zeby drzwiami tak nie wachlowala bo zajmowalam sie mala po kapieli na przewijaku zaraz oboj drzwi i zimno na nia lecialo. To sie obrazila na 3dni bo jej uwage zwrocilam. Wiec wiesz... A tatus jeszcze przyjdzie w laske, zobaczysz... najlepsze jest że moja stara sama się z nim gryzie najczęściej o babke ale jak są w zgodzie to wszystko jest ok ostatnio do mnie wypaliła że J jak chce nie musi się odzwyać że ona z teściową też często nie rozmawiały ale ja z własnym ojcem to powinnam ale powiedz czy ja musze chodzić i całe życie za coś przepraszać chociaż nie wiem za co? może za to że żyje że mam rodzine ? męża którego kocham ? Moj stary taki jest raz jak byłam w ciąży to przyszedł i pierwszy zagadał a tak to czeka na przeprosiny a ja mimo wszystko nie mam zamiaru bo on nie miał wg mnie powodu do walnięcia focha a jak jest u nas w mieszkaniu / w zasadzie to u siebie bo chata jest na niego/ ale my mieszkamy to tez moglby sie nie wtracac a nie wracamy okna nam pozamykał duszno rolety odsunięte w kuchni syf jak sie nie wkurzyć i kapciuszki centralnie se leżały no proszę i tak za każdym razem coś dla nas do sprzątnięcia tak naprawdę to ja jestem od czarnej roboty i j. Wczoraj jak babcia strake miała to ja czyściłam to cudo i aż mnie wykręcało bo olki kosz na pieluchy w wc był ubrudzony i ściana koło papieru pomazana do tego się nadajemy a i tak jestemsy najgorsi wiecie tylko Ola Maciek i Jacek jakoś mnie trzymają w kupie chociaz to złe słowo w sumie ja od życia dostałam i cały czas dostaje i naprawdę chwilami mam dość mam ochote wyjść i nie wrócić
  10. joanna edytowałam jeden wyraz bo koleżanki a raczej "koleżanki" zaraz będą raportowały post rozumiesz fajnie że wpadłaś bo część już się wykruszyła
  11. to chyba jest za długo aby o wszystkim pisać po krótce moj stary nie rozmawia ze mna ani z moim J ma swoje odpierdzielenia do mnie nie odzywa się bo sie nie odzywa bo trzymam strone męża a na J się ofuczył bo mu J kapcie przestawił / mieszkamy z moją babcią a matką mojego ojca i kiedy my wyjezdzamy do tesciowej czy gdziekolwiek mój stary chodzi i spi u nas pilnując żeby mamusi nic się nie stało/ więc J wstawił mu kapcie do babki do pokoju i się ofuczył jestesmy na etapie dzień dobry do widzenia. Stary mój jest u nas po 3 razy dziennie max babci jedzonko kawke mycie babci itp a dzisiaj sie dowiedziałam że moja siostra młodsza a raczej jej facet o 10l starszy rozwodnik ktory zekomo moim starym tak nie odpowiadał i że są na nie jesli chodzi o ich związek został poproszony o pomoc w zawiezieniu mebli kuchennych na działkę gdzie w lato pomieszkujemy my i starzy moi. Nagle facet którego moj stary widzi na oczy jest super cacy my jestesmy be. Zakłamanie się szczerzy bo za plecami to on jest straszny i stary brzydki dziad ale jak zapierdzielać to chętnie. To jest poniekąd też uderzenie takie w nas żeby nas bolało że nas ma się w tyle. Nie wiem czy coś z tego rozumiesz ale naprawde chwilami mam dość tej chorej rodziny i chorych układów
  12. ronia

    Sierpień 2009

    mpearlroniaja juz wiem burak od 7mscTo niezły burak z niego jak dopiero od 7go miesiąca:)))) dokładnie
  13. Margo na pietrzaków nas nie stać to raz dwa napewno już zajęte ja będę pytać w remizie za Radzyminem a nóż widelec coś się trafi
  14. adus wspolczuje i widze że miałybyśmy o czym porozmawiać mnie dla odmiany dobiło co innego i razem z J niefajnie się czujemy ale własnie o to chodziło mojemu starszemu ale huk co nas nie zabije to nas wzmocni
  15. NataszaNo mam nadzieję, że się uda. Urodziła się na przełomie Wigilii i I dnia świąt, na drugi dzień była strasznie słaba, okazało się że matka ma za mało mleka i musieliśmy ją zabrać. Na początku na chama zupełnie karmiłam ją co pół godziny, teraz co ok. 2, ale wariat zrobił się z niej niesamowity. Spróbuj się nie pobawić, to arię operową masz gwarantowaną :) ale piękności Podziw:
  16. ronia

    Sierpień 2009

    ja juz wiem burak od 7msc
  17. adriana8899roniaadriana8899Ale mi sie pochrzanilo... Czerwcowka. Nie wiem czemu mi sie wbil sierpien. bo to ładny miesiąc jest Wiem... No i urodzilam sie tego samego dnia co Oluska... w przemienienie Pańskie ? Olka wstała więc buziam
  18. adriana8899adriana8899roniaw sumie ja też styczniówka tyle że 2008 A ja tez sierpniowka... Tyle ze 2010... nie_mam_pojecia:: Ale mi sie pochrzanilo... Czerwcowka. Nie wiem czemu mi sie wbil sierpien. bo to ładny miesiąc jest
  19. w sumie ja też styczniówka tyle że 2008
  20. Czy dobrze czaje że Gaba i Lilka są ze stycznia ?
  21. AgaiLilaroniaAgaiLilaPewnie ze chce pisac ino za szybkie dla mnie jestescie, wychodze do wc a tu cztery nowe strony Adus wlasnie jestem takim maslakiem bo kiedy zaczelam odpisywac jeszcze nie wstawilas tego linku:) Jako ze Ada wstawila fotke Gabi to i ja sie pochwale. Tylko ze ostrzegam ze moje jest wiecznie rozczochrane i brudne ale fajowe widzę że masz dwójkę Taa tylko to z wozka jakies niezyciowe jes wygląda jakby lekko komara przycieło
  22. adriana8899roniata cukrowy aż za dużo cukrowyfajna ta stronka ja powinnam Olce teraz mięso wprowadzać np indyka to co mam iść do sklepu i całą pierś kupić ? To kawał mięcha jest kurde .,,,, Poporcjuj w woreczki i wrzuc do jednego pojemnika i w zamrazare. Co rano wyciagaj jeden woreczek do odmrozenia i gra gitara. wiesz ja mam pozostawiane słoiki po gotowych i w te słoiczki robie mam też pomrożone w opakowankach na kostki lodu i rozmrażam rano albo dnia poprzedzającego tyle że wiesz z miesem jeszcze nic jej nie robiłam sama z warzywami owocami tak jabłka gotowane jabłka z marchewką marchew gotowana brokuły z ziemniakiem marchewa z ziemniakiem marchewka z puree groszek marchewaka itd ale mówie wam rajcuje mnie to gotowanie normalnie czuje sie jak świrek
  23. AgaiLilaroniaAgaiLilaKurka wodna to ja sie nie popisalam jakies stare tabele mialam. Najwazniejsze ze dziecku nie zaszkodzilo:) fajnie Aga że jesteś bo myślałam że i Ty z nami pisac nie chcesz to jak z tymi burakami ? Pewnie ze chce pisac ino za szybkie dla mnie jestescie, wychodze do wc a tu cztery nowe strony Adus wlasnie jestem takim maslakiem bo kiedy zaczelam odpisywac jeszcze nie wstawilas tego linku:) Jako ze Ada wstawila fotke Gabi to i ja sie pochwale. Tylko ze ostrzegam ze moje jest wiecznie rozczochrane i brudne ale fajowe widzę że masz dwójkę
  24. ta cukrowy aż za dużo cukrowy fajna ta stronka ja powinnam Olce teraz mięso wprowadzać np indyka to co mam iść do sklepu i całą pierś kupić ? To kawał mięcha jest kurde .,,,,
  25. Napisane przez Dominika, listopad 16, 2008 Moja 4 miesięczna córeczka tez je buraczka z warzywami. Ma za mało żelaza, otrzymuje leki więc miała małe zaparcia. Burak reguluje trawienie wyśmienicie. Nawet do deserków wyciskam kilka kropel ze świeżego buraczka i nic jej nie jest. Polecam ciekawe ciekawe ....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...