-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Żana
-
Mpearl współczuję rozłąki. Myślę, ze pomimo tego, że teraz sie nie ukłaa w moim małżeństwie to też bym baaardzo teskniła. a co do tego że spotkała T kara to i ja też jestem tego samego zdania ;) Izak na pewno obejrzę:)) Tosiu tlam. Biedna Majeczka :(( Moj Tituś śpi, Stary pojechał do pracy, mam posprzątane, ugotowane i laba chwilowa:))) Heheheee i znowu coś o teściowej :)) T zadzwonił do niej czy moze wziąc małego na dwór, albo do siebie bo ja chce posprzątac, w miedzyczasie coś ugotuję a On musi sie wybierac do pracy i jeszcze musimy do miasta podjechac. Ona ze jasne blablabla. Minela godz 14 a teściowej z małym nie ma. Dzwonie wiec do niej. Okazało sie że już Bartka przebiera do spania. Ja do niej że zabieram Go bo On teraz przez zęby zle spi i czasami trzeba go lulac jak sie obudzi. Ona że spoko, to przyjdz. Wiez zachodze, Ona ubiera małego i mowi do mnie ze zmieniła pieluche bo nasrajdutał i mu dupke posmarowała ale dopiero pozniej przeczytała, że był to balsam do opalania dla dzieci Ja sobie przypomniałam że w tej torbie co T jej zaniosł są małego kosmetyki nad wode;/ Mało nie pękłam ze smiechu. Nie dośc że to durne toj eszcze ślepe;/ Umyłam małemu dupsko i posmarowałam kremem w domu :) Zadzwoniłam do T i mu opowiadam jaka to ma zdolną matke to sie przestraszył że cos sie może małemu stac :)
-
Madziaas 30 No boli, boli...Ale na zwolnienie nie poszedł;/ A może to i lepiej bo byśmy sie zatłukli będąc ciągle razem w domu :)))
-
Cześc MM. hehe a dostało mu sie za wszystko :) Ja tez miałam korzonki. Pamiętam ze nawet na kibel usiąśc nie dawałam rady ;/
-
Hejka. Wczoraj byliśmy z T u lekarza bo strasznie Go połamało. Okazało sie że to korzonki. Pozniej poszliśmy na troche do Jego siostry na imieniny, Ale nie siedzieliśmy długo bo mały był marudny, T plecy bolały a i towarzystwo jakież drętwe;/ Z T nie jest źle, ale nie jest też bardzo dobrze. Mały coś mi sie często budził w nocy, nie wyspana jestem, do tego jeszcze paskudna pogoda...Miłego dnia :)
-
Oglądałam wypowiedz lekarza na TVN i On nic szczególnego nie powiedział, bo sam nic nie wie. GIF wszystko trzyma w tajemnicy. A i zaapelował o odstawienie kropli wszystkich rodzicom
-
Mama_Monikazana27Mama_Monikazana u nas jak dziecko samo je i samo sie załatwia do juz od 2 lat mozna do przedszkolka dać, także jeszcze rok laby masz jakby co ;)Wiesz, moze po nowym roku już moja mam zostanie w polsce to Ona sie zajmie małym. A myśle ba nawet jestem pewna, że jeszcze roku nie wytrzymam. O tak by było super! nom :)
-
Mam w klatce sąsiadkę, która zajmuje sie dzieckiem i chetnie zajela by sie moim, ale jak ja słucham jak Ona narzeka na to dziecko i na ta rodzine to już odpada ;/
-
Mama_Monikazana u nas jak dziecko samo je i samo sie załatwia do juz od 2 lat mozna do przedszkolka dać, także jeszcze rok laby masz jakby co ;) Wiesz, moze po nowym roku już moja mam zostanie w polsce to Ona sie zajmie małym. A myśle ba nawet jestem pewna, że jeszcze roku nie wytrzymam.
-
Izak1979dzięki za kawusie, ogarnęłam towarzystwo, teraz mają się bawić sami i nie pozabijać przy tym....
-
MM bo jak ja czasami poczytam ogłoszenia tych naszych ,,nianiek,, to mi sie nóz w kieszeni otwiera. Cyt. ,,Doświadczona PRZECZKOLANKA zajmie sie dzieckiem,, ,,zajmę sie dzieckiem tylko grzecznym i dobrze ułożonym,, itp...
-
Mama_MonikaTosia27Mama_MonikaOk, wczoraj byłam z nią na kotroli i jest zdrowa, ta woda z noska co zawsze jej leci jak zabki wychodzą, niestety spłynęła wewnątrz do ucha no i zapaleni gotowe:/ i oczywiście w sobotę, kiedy przychodnie zamkniętę. matko jaki ryk jest jak dziecko ma ucho chore to maskra:/ojej to musiało ją strasznie boleć:( a powiedz jak ogólnie w żłobku? Płacze Lenka? wiesz dla Majki najgorsze jest to wstawanie i jak ją oddaję to troszkę popłakuje i się do mnie tuli... ale i w domu nim wyjdziemy jest marudna i nie mogę jej odkleić od nóg:) ale później już jest ok... Panie mówią że nie płacze;) W żłobku rewelacja, obyło sie bez płaczu, chetnie chodzi, nie marudzi, a jak po nia przyjeżdżam to muszę jeszcze ze 20 minut posiedzieć, bo nie kwapi sie do wyjścia, ładnie je, także jestem przeszczęśliwa :) zana27Mama_MonikaIzak proszę Cię bardzo No niestety jesień pełną gębą i zaczęło się chorowanie :/zana a o niani nie myślałaś, przynajmniej na poczatek? warto by się już rozglądać, bo na żłobek to juz za późno teraz. Gwarantuję ci, że dałabys sobie radę, tak jak ja to robię, też byłam pełna obaw jak szłam do pracy, czy sobie poradzę?, jak dzieciaki będa funkcjonować beze mnie? itd, czyli milion pytań, a prawda jest taka, że kobieta zawsze sobie poradzi , zwłaszcza jak musi i jesli chodzi o dzieci. A teraz sobie nie wyobrażam, żeby do pracy nie chodzić. A na chłopa to nie ma co liczyć tak na marginesie i tak zawsze wszystko na naszej głowie czy sie chodzi do pracy czy nie:/ Nie, niani nie chcę. A wychodzę z założenia że skoro razem mieszkamy, mamy wspólne dziecko to powinniśmy dzielic jakos obowiązki. Ja rozumiem że On pracuje itd, ale włos mu z głowy nie spadnie jak n. poodkurza czy pozmywa ;/ Kurcze to jak niani nie chcecie ani żłobka nie ma no to jest problem rzeczywiście, a przedszkole jest? Nie no oczywiście, że facet powinien pomagać, ale różnie to bywa hehe no przedszkole jest :) Nawet dwa :)
-
A o żłobku to naewt nie myslałam bo u nas nie ma ;/
-
Mama_MonikaIzak proszę Cię bardzo No niestety jesień pełną gębą i zaczęło się chorowanie :/zana a o niani nie myślałaś, przynajmniej na poczatek? warto by się już rozglądać, bo na żłobek to juz za późno teraz. Gwarantuję ci, że dałabys sobie radę, tak jak ja to robię, też byłam pełna obaw jak szłam do pracy, czy sobie poradzę?, jak dzieciaki będa funkcjonować beze mnie? itd, czyli milion pytań, a prawda jest taka, że kobieta zawsze sobie poradzi , zwłaszcza jak musi i jesli chodzi o dzieci. A teraz sobie nie wyobrażam, żeby do pracy nie chodzić. A na chłopa to nie ma co liczyć tak na marginesie i tak zawsze wszystko na naszej głowie czy sie chodzi do pracy czy nie:/ Nie, niani nie chcę. A wychodzę z założenia że skoro razem mieszkamy, mamy wspólne dziecko to powinniśmy dzielic jakos obowiązki. Ja rozumiem że On pracuje itd, ale włos mu z głowy nie spadnie jak n. poodkurza czy pozmywa ;/
-
Cześc Tosia;)) Dzieki za kawuśke ;)
-
Izak1979dzień dobry....a gdzie kawusia, potrzebuję bardzo, bo nockę ciężką miałam a i dzień nie zapowiada się szczególnie łatwo...Zośkę bolał brzuch, Maciek się wyspał z wieczora i potem był taki rozbebłany, że ani usnąć alni nie usnąć, Szymon wymiotował chyba z 6 razy, ale zwrócił pizzę, którą wczoraj jadł, wiec to nie od leków, bo te bierze już tydzień...a mnie coraz bardziej bierze grypsko...z nosa kapie, gardło szczypie i każdy mięsień boli....jak zarażę chłopaków to się potnę, bo Zosia właśnie kończy brać leki na ucho i gardło...no to se ponarzekałam a co.... Izak tulam.współczuje kochana. Niestety tak już jest że wystarczy aby jedno dziecko coś podłapało a chorują zaraz wszystkie. Trzymaj sie mamuśka
-
Wiesz, ja bym chetnie poszła do pracy, wyrwała sie z domu, poszła do ludzi i kasa też by sie przydała. Ale Bartek nie ma z kim zostac. Moja teściowa popilnuje go 1-1,5 godz dziennie przez kilka dni i ma dosyc. Także na nia nie mam co liczyc. A poza tym to wiem jak by to było. Po pracy miałabym cały dom na głowie i dziecko. Wiem jak to było jak małego nie było. Wracałam z pracy zmęczona, a tu sprzątanie, pranie, prasowanie, pies itd. A moj pan nawet smieci nie wynosił ;/ Także do nowego roku niech zostanie tak jak jest.
-
Dobrze ze już macie to za sobą :)
-
UUUU biedulka. Ale zapewne już wszystko ok???
-
Mama_MonikaDobry ;) Czeeeeśśśścccc:)) A gdzie to sie kobieta podziewała??
-
Także dobrej nocki. I do jutra
-
roniastary? A jak;/ I zaraz wraca z pracy, także mykam chociaż zostane u małego w pokoju, poloże sie i Bridget Jones obejrze, ale znowu powie że z jakimiś ******mi pisze i sie umawaim jak komp bedzie właczony ;/
-
roniazana27Ronia dziękuję Ci kochana. Wzruszyłam sie, poplakałam... Mam doła...Uciekam bo klawiatury nie widze bo rycze. Dziękuję uuuu przeze mnie ? masz doła? Nie złotko, przez Ciebie nigdy w życiu. Po prostu nerwy mi już puściły i wyję.....
-
Ronia dziękuję Ci kochana. Wzruszyłam sie, poplakałam... Mam doła...Uciekam bo klawiatury nie widze bo rycze. Dziękuję
-
roniazana27Roniu kiedyś Ci napisałam, że jak głośno krzykniesz to będę :)) Usłyszałam i oto jestem:)) nie ja nie krzyczałam głośno jedynie duchowo przywoływałam wazne ze poskutkowało :)