Moja córka w wieku 14 lat dostała dziwnego kaszlu i raz poczułem tytoń z jej pokoju. Zaprzeczyła, tłumaczyła się suchym powietrzem. Nie chciałem urządzać rewizji, ale postanowiłem zaproponować jej wspólne poszukiwanie innego sposobu na odprężenie – trafiłem na ActiveSmoke, oferujący tytoń do shishy i akcesoria. Zamówiliśmy Satyr, wieczorami wspólnie przygotowywaliśmy fajkę, czyszcząc gliniany garnek. Przy tym rytuale ona sama zaczęła mówić, że koledzy w szkole naciskają na papierosy, a ona nie wie, jak odmówić. Później poszliśmy do psychologa, ale to właśnie rozmowa przy nowym, neutralnym zajęciu rozbiła mur. Nie polecam palenia nastolatkom, ale czasem potrzeba mostu zamiast kontroli.