Skocz do zawartości
Forum

KaiKa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez KaiKa

  1. a ja dziś obciążenie glukozą robie. O 10:30 idę na drugie pobranie krwi.. bleeee aż mnie wzdryga na myśl o tym kubku z glukozą i niedobrze mi!!!! Weri co z Tobą kochana??
  2. MartynekZastanawiam się czy lepiej iść szybciej puki jestem jeszcze "mobilna" czy czekać aż brzuszek będzie większy? zapytaj się osoby zapisującej na kurs. Mi położna od razu powiedziała, że najlepiej ok30 tc. Najwięcej się zapamięta i będzie można codziennie ćwiczyć oddychanie przeponą.
  3. Youlia musi być dobrze!!! Na pewnie przyniesiesz dobre wieści i śliczne zdjęcia!!!
  4. a do tego strachu to jest tak- przez 8 m-cy bałam się masakrycznie porodu. Ale w 9 m-cu zaczęłam się modlić, aby już urodzić i nie przenosić Teraz też się boję, ale przynajmniej wiem co mnie czeka i wiem co mogę oczekiwać. Uwzięłam się na Olsztyn bo chce znieczulenie zewnątrz oponowe. U nas w szpitalu nie robią. W dodatku jak człowiek wie na co się nastawić to mniej się boli. Dlatego też warto chodzić do szkoły rodzenia.
  5. Maniulka a płaci się tam?? Mi się udało dostać do szkoły rodzenia za free. Trzeba było tylko spełnić jeden z warunków: być zameldowanym, pracować lub studiować w wawie. Chodziliśmy 2 dni w tygodniu przez 5 tygodni. Zajęcia dzieliły się na teoretyczne ( każde o innej tematy, np. poród połóg z gin, pielęgnacja niemowląt z neomatolog, zajęcia z psychologiem itp.) i praktyczne z położną, która uczyła nas technik relaksacji, oddychania, pokazywała bezpieczne ćwiczenia. Najbardziej podobały mi się zajęcia jak nasi mężczyźni uczyli się masować plecy ciężarnej! Bardzo to nam się przydało :) Zajęcia były przystosowane dla kobiet i mężczyzn. Rzadko kiedy kobieta pojawiała się bez swojej drugiej połówki. W ćwiczeniach także faceci uczestniczyli. Była taka atmosfera, że żaden tatuś się nie krępował, a wręcz częściej pytania zadawali faceci :)
  6. _Alfa_MartynekCo do porodu to ja Wam powiem że się tego strasznie boję, rozwazam nawet zapisanie się do szkoły rodzenia.... Może tam mnie jakoś psychicznie nastawią do tego :)Właśnie dobrze, że o tym napisałaś, miałam Was dziewczyny pytać - co myślicie o szkole rodzenia? Ja wiadomo - też się boję, bo co tu się nie bać, nie mam pojęcia co mnie czeka Ale szkoła rodzenia też nauczy wielu przydatnych rzeczy. Gdzieś mam linka jeszcze do szkoły rodzenia online Chodziłam i uważam, że warto. Dużo podpowiedzą, dużo wytłumaczą, bo człowiek ma takie dziwne wizje. Ja myślałam, że najpierw musza wody odejść, a tu nie ma tak. A nawet lepiej jak się odejdą później przy skurczach niż wcześniej. Przynajmniej nie trzeba skurczy wywoływać. A jeszcze ważniejsze jest tam zaprowadzić faceta! On jeszcze bardziej zielony w temacie niż pierworódka I co najważniejsze jak nam tak wszystko wytłumaczyli to mój M. stwierdził, że będzie przy mnie przy porodzie! No i to on kąpał Olcię jak się urodziła, bo połozna powiedziała, że faceci mają lepsze predyspozycje do tego! Wiedział jak trzymać dziecko i powiem wam, że radził sobie super z pielęgnacją córeczki!
  7. MartynekCześć Dziewczynki! Tak sobie czytam od niedawna Wasze posty i zastanawiam się czy do Was nie dołączyć:) znajdzie się miejsce dla jeszcze jednej marcówki? No jasne rozgość się i pisz
  8. amdaTak Was dziewczynki podczytuję i z tą odległością do szpitala to chyba bym trochę pękała. Jak będę rodzić tak szybko jak Gabrysia to zapewne bym na Waszym miejscu nie zdążyła... Nie ma takiej opcji. Ja jakieś 3 minutki karetką do szpitala jechałam, a za jakieś 5 minut był Gabryś na świecie. No i jeśli to prawda, że drugi poród szybszy to ja nie wiem co to będzie! Oczywiście bardzo tego chcę, ale obawiam się, że w domu sama urodzę... U mnie niestety tak szybko nie było. Skurcze zaczęły się o 3 w nocy, ale byłam taka zmęczona, że między skurczami spałam. Przed 8 już nie dałam rady spać, bo były częste. Na 9 odprawiałam męża do pracy, a 10 kazałam mu być w domu i wieźć mnie do szpitala. Do szpitala trafiłam z 3 cm rozwarciem. 17:15 urodziła się Ola!
  9. BTW słyszałam na mieście, że lekarz do którego chodzę pracuje na porodowce w tym szpitalu co chcemy rodzić, więc go będę o wszystko wypytywała bliżej terminu
  10. ManiulkaKaiKaManiulkaKaiKa, Ty pewnie z tego Szczytna szybciej dojedziesz niż ja ze swojego osiedla :) U nas zaczął się remont (odcinek ok. 1 km) na ulicy która prowadzi do centrum (jest to główną droga). I ok. godziny 17 jadę od siebie do dworca 45 minut samochodem :/ Remont ma potrwać jeszcze rok, więc w marcu chyba sobie helikopter wynajmę :)Tylko drugie podobno szybciej wychodzi tak się śmieje, że bliżej terminu będę musiała coś wynająć w Olsztynie :P Jedziemy na jednym wózku, ja mam duże mieszkanie, przyjedziesz do mnie Twój mąż pewnie by nie wytrzymał dwóch ciężarnych w 9m-cu
  11. _Alfa_Mnie się spać trochę chce jeszcze. I tak myślę co tu zrobić ze swoimi włosami.. Coś bym podcięła, ale trzymam się, bo chcę zapuszczać. Ale korci mnie Nic nie mów też muszę się umówić do fryzjera i podciąć moje włosy. Mam długie i na razie nie mam zamiaru ścinać. Ostatnio rok temu podcięłam do ramion do jednej długości, ale już odrosły i mam znowu do połowy łopatek! Takie są wygodne, bo jak nie mam czasu je ułozyć to kucyk i do pracy Jakiś czas temu je pomalowałam, więc mogę na siebie w lustro patrzeć
  12. ManiulkaKaiKa, Ty pewnie z tego Szczytna szybciej dojedziesz niż ja ze swojego osiedla :) U nas zaczął się remont (odcinek ok. 1 km) na ulicy która prowadzi do centrum (jest to główną droga). I ok. godziny 17 jadę od siebie do dworca 45 minut samochodem :/ Remont ma potrwać jeszcze rok, więc w marcu chyba sobie helikopter wynajmę :) Tylko drugie podobno szybciej wychodzi tak się śmieje, że bliżej terminu będę musiała coś wynająć w Olsztynie :P
  13. no nie jest i dlatego co jakiś czas robimy sobie wypad do kina :) Mam tylko nadzieję, że nie bedzie to za daleko jak zacznie się poród Powiem szczerze, że mnie ta podróż przeraża. Niby w wawie nie mielismy daleko do szpitala 20 min drogi, ale M. robił kilka razy ze mną trasę, aby wiedzieć jak najlepiej pojechać
  14. YouliaaJa nie czuje nic.. opróćz tego dziwnego ciągnięcia ;/ Nie wiem co Wy macie z tą kukurydzą ;p Ja mam strazny wstręt od samego początku do białego sera. na sama myśl zbiera mi się na wymioty Co do pogody to u mnie też paskudnie. zimno, wieje i pada- okropieństwo. Gdyby nie to, że mam parę rzeczy do załatwienia dzisiaj na mieście, cały dzień siedziałabym pod kocem z kubkiem gorącej herbatki z miodem, cytryną i sokiem malinowym Youlia spokojnie! Spójrz na suwaczki, za parę tygodni na pewno poczujesz :) Z resztą to od tak wielu rzeczy zalezy, kiedy się poczuje dzidzię. Od Oli porządnego kopa dostałam pod koniec 16 tc, dlatego teraz tak czekam z niecierpliwością! A kukurydzę uwielbiam pod każdą postacią!!!! Czy tylko ja z Aneczką pracuję?? :)
  15. ManiulkaOooo, a o której będziecie?? Bo ja jadę do rodziców na weekend i w niedziele tak ok 17 dopiero wrócę do Olsztyna:) Ale bardzo chętnie bym się spotkała:) pewnie koło południa :/ chyba, że by coś ciekawego w kinie leciało to wieczorem i wtedy byśmy o kino zahaczyli dawno nie byłam! Ostatnim razem na batmanie:/ taki minus mieszkania w małym mieście... chociaż teraz już się przyzwyczaiłam, ale jak przenieśliśmy się z wawy, to myślałam, że zwariuje:/ ani kina, ani centrum handlowego!
  16. Maniulka bardzo możliwe, że w niedziele pojedziemy na zakupy do Alfy, więc możemy się spotkać na kawce
  17. Aaneczka86Szaro, buro i ponuro za oknem :( wczoraj czułam wieczorem delikatne bąbelki w brzuchu w miejscu gdzie jest mały człowiek. Śmieszne uczucie. Miłego dnia ! Super!!! Ja też coraz częściej czuję mojego maluszka, ale dalej nie dostałam porządnego kopa!
  18. Dziewczyny aby wam się lepiej spało polecam kupić jakie wałki dla ciężarnych lub po prostu tak jak zaopatrzyć się w dodatkową kołdrę. Wkładam ją troszkę pod brzuch, między nogi i mam wygodna i zdrową pozycję. Szczególnie później jak brzuszki urosną to ta pozycja jest niezastąpiona.
  19. a mi się coraz gorzej wstaje... u nas pogoda się zepsuła! Słonko gdzie jesteś???
  20. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Asiula widzę, że ktoś bardzo prostą definicję idealnej matki!!! Idealna to taka co chodzi na spacery! Przestań Ty się takimi rzeczami przejmować. Myślę, że jako mama nie masz sobie do zarzucania! A co do tracenia cierpliwości, uwierz mi się to bardzo często zdarza, szczególnie, że Ola do spokojnych dzieci nie należy. Znowu ma okres wymuszania krzykiem, po koniec dnia nie zawsze jestem w stanie na spokojnie się do tego odnieść. A najgorzej jak się śpieszę np do pracy, a Ola ma dziesięć tysięcy spraw do załatwienia, to zabawka, to pić, to siusiu! Zobaczysz, że jak już cała sytuacja się rozwiąże z kredytem będziesz inaczej na to patrzyła. A z resztą kogo Julcia kochana najbardziej na świecie? i kogo woła jak jej się krzywda działa?? Buziaki kochana
  21. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Martek zdjęcia zaje.biste!!! Wow jaki model mały!!! To teraz będzie można się powiedzieć, że się "zna" tego małego przystojniaka
  22. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Evciu kochana rośnij nam zdrowo i bądź zawsze uśmiechnięta
  23. ManiulkaTradycyjnie na kolację zjadłam kukurydzę z masełkiem (nie wiem który to już dzień z kolei i kiedy mi się znudzi to danie:) i idę poczytać. Mi też się to danie chyba nigdy nie znudzi Uwielbiam taką z masełkiem i solą
  24. ManiulkaKaika jaka starość?? My będziemy wiecznie, piękne, młode i kiedyś bogate święte słowa
  25. właśnie wstałam. Byłam dziś tak zmęczona, że głowa mnie strasznie bolała. W sumie to dobrze, że dziś nigdzie nie wyszliśmy! Troszkę się przespałam, ale dalej czuję się mega zmęczona. Czy to starość???
×
×
  • Dodaj nową pozycję...