Skocz do zawartości
Forum

gadzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez gadzia

  1. Olusiawlasnie sie dowiedzialam ze w wtorek przyjezdzaja moi rodzice i to na miesiac z jednej stroby sie ciesze ale z drugiej nie bo chcemy byc z mezem sami jak mala bedzie a wiem ze mama bedzie sie do wszystkiego wtracac:( i co ja mam zrobic? jak delikatnie mam jej to powiedziec ABY SIE NIE WTRACAŁA? Olusia zawsze możesz ustalić, że przez pierwszy tydzień będziecie sami a rodzina przyjedzie jak już na pewno uznacie ze nie dacie rady...a pewnie uznacie po tygodniu ze dacie:).Tak jak pisała Redberry to Ty ustalasz zasady bo to Twój dom. My ustaliliśmy zakaz wstępu dla rodziny - ten czas wydaje mi się bardzo istotny by wzajemnie się siebie nauczyć i zbudować wzajemne relacje. Moja teściowa tez chciała przyjechać, podobnie jak Mama. Wspólnie powiedzieliśmy ze skoro Mama chce nam pomagać może ugotować obiad, który Przemo odbierze;). Aczkolwiek mam już cala zamrażarkę pełną gotowych obiadów dla męża, ze pewnie i to nie byłoby konieczne:)
  2. AguniagadziaAgunia byłaś w stanie zająć sie dzieckiem? Mi lekarz mówił ze po zzo powinno sie leżeć przynajmniej 12 godzin płasko by wyrównać poziom płynów rdzeniowych... Z jednej strony fajnie mieć dziecko tak szybko jak to możliwe, z drugiej...jeśli nie można sie nim prawidłowo zająć to jest mordęga... W szpitalu gdzie będę rodzic dużo reszta zalezy od życzliwości pielęgniarek...licze na te życzliwe:) Chciałam cc uniknąć..ale już mi się nie uda. Gadziu ja leżalam plackiem i położne mi podawały dziecko do karmienia. Sama nie podnosiłam głowy,karmiłam tak jakby od góry.Więc z dzieckiem byłam od razu po porodzie. Ważny był ten jak najszybszy kontakt po porodzie. Więc co jakiś czas same mi podawały, macica mi się szybciej obkurczala. Ciężko było ale naprawdę to byl wspanialy kontakt z dzieckiem. Przez caly 5 dniowy pobyt w szpitalu ani razu synek nie byl dokarmiany sztucznie,sama dalam radę :))) Wstalam po 24 godzinach dopiero,bo tak kiedys bylo.Teraz ponoć szybciej karzą. No ale zobaczymy w jakiej kondycji będę po. Dziękuję za informacje. Musze sie dowiedzieć do końca jak jest w szpitalu w którym będę rodzic. Tez jestem za tym aby dziecko bylo od razu z Mama, wcześniej mogli pomagać ojcowie ale teraz w okresie tzw pandemii ;) jest absolutny zakaz wchodzenia do szpitala, zatem Tata ma możliwość zobaczenia prze ułamek sekundy dziecko wywożone po cc a następnie w chwili "odbioru" Mamy i dziecka. To przez te obostrzenia i nie do końca fajna organizacje poporodowa w szpitalu chciałam rodzic w domu...ale trudno.
  3. Agunia byłaś w stanie zająć sie dzieckiem? Mi lekarz mówił ze po zzo powinno sie leżeć przynajmniej 12 godzin płasko by wyrównać poziom płynów rdzeniowych... Z jednej strony fajnie mieć dziecko tak szybko jak to możliwe, z drugiej...jeśli nie można sie nim prawidłowo zająć to jest mordęga... W szpitalu gdzie będę rodzic dużo reszta zalezy od życzliwości pielęgniarek...licze na te życzliwe:) Chciałam cc uniknąć..ale już mi się nie uda.
  4. Olusiahej na która dobe po CC dostaje sie dziecko? Po pierwszej dobie - ale chyba zależy od szpitala
  5. Aniu S czasem lekarze majo mówią i w ten sposób powodują panikę u Mam...będzie dobrze , nie martw sie grunt don pozytywne myślenie:) Lece do szpitala. Pozdrawiam
  6. Hej Gadziu. Powodzenia na wizycie. Za tydzień będziesz miala już skończony 38 tydzień więc skoro lekarz twierdzi że to może pomóć,to może warto? Dzidziusiowi już nic nie grozi i ciąza jest donoszona więc nie ma obaw. Ale decyzja należy do Ciebie i zależ co lekarz powie. Wiesz, w sumie pogodziłam sie sie z cc, choc przyznam ze planowaliśmy naturalny poród w domu...Jakos sobie wytłumaczyłam ze może synek wie lepiej co dla niego lepsze:) Moze za szybko spasowalam...
  7. stokrotka_87Jestem po wizycie !! słuchajcie ... modlitwy zostały wysłuchane... PRZEKRĘCIŁ SIĘ !! jest główką w dol!!! wczorajsze mycie okien pomogło.... !! poza tym wszystko okey... wazy 2700g wiec nie za dużo... do porodu jeszcze z kilo przybierze wiec jest okey Stokrotko super wieści! Ja dziś idę na usg właśnie by zobaczyć ułożenie dziecka...ale Mikołaj raczej nie przekręcił się. mimo ćwiczeń. Lekarz zaproponował ze może spróbować ręcznie za tydzień...ale wiem ze czasem może to wywołać poród na który nie jestem przygotowana jeszcze czasowo;). Co radzicie ryzykować?
  8. SzarotkaWitajcie marcoweczki! fakt dluuuugo mnie nie bylo a tutaj caly czas tyle sie dzieje. Wiec po pierwsze Ogromne gratulacje dla Kaszyyy i Aniutki!!!!A jak wasze samopoczucie? dajecie jakos jeszcze rade? Ja nadal pracuje jeszcze na caly etat i mam zamiar dociagnac jakos do 12 marca a potem zaplanowalam macierzynski..fakt ze siedzenie przy komputerze calymi dniami nie robi mi najlepiej ale mam nadzieje ze wytrzymam..:) najgorszy jest chyba bol plecow:/ wiec na razie zmykam i xzycze wszytkim milego dnia! Szarotka ja tez pracuje..trzeba często przerwy robić:) i najlepiej zabrać najlepsze krzesło lub fotel:) NO i monitor koniecznie LCD:)
  9. Właśnie dostałam zaproszenie do uczestnictwa w fajnych warsztatach zawodowych...na 26.02....tylko czy ja będę jeszcze wtedy na nogach? ;) Czy w 38 tc da się jeszcze moderować grupę? ;) ATA zazdroszczę niedzieli- my cały dzień spędziliśmy kończąc projekt...na dzisiaj rano.
  10. Redberry trzymaj sie zatem cieplutko! Mikołaj znów ćwiczy rzuty karne w brzuchu:) Szkoda tylko ze nie chce sie obrócić...jakby mu cc jednak bardziej sie podobało:) P. S Redberry mam do Ciebie pytanie czy jestem zadowolona z jakości materiałów z Matherhood? :)
  11. Wczoraj miałam ktg po raz pierwszy - mały chyba będzie urodzonym piłkarzem bo mam wrażenie ze ćwiczył rzuty karne;) Czy Wasze dzieci tez tak reaguja na ktg? Mikołaj był spokojny zanim pielęgniarka nie przypiela mu czujnika na glowie - stad probowal go zrzucić;) Z reszta jakby mi ktoś głowę ściskał tez bym czuła dyskomfort:) Milej niedzieli.
  12. Dziewczyny lecę do kina..przyszedł maż i powiedział ze idziemy w ramach Walentynek:) W sumie to po porodzie już nie będę mogla...wiec czemu nie:)
  13. Stysiu z tymi proszkami dla niemowląt - to nie sadzisz ze one powinny mało pachnieć? Dla mnie dziecko powinno czuć zapach Mamy a nie dodatkowych sztucznych składników:) Zreszta sama nie wiem jeszcze jaki proszek ostatecznie kupić - wstępnie wyprałam ciuszki w dzidziusiu, dziś testuje Jelpa:) Mam zamiar do podajnika na płukania wlewać parę kropli olejku herbacianego - będzie trochę zapachu i antyseptycznie:)
  14. Znam mamę która rodziła przy afrykańskich rytmach (jest Polka, żeby nie było niedomówień, ale etnografem) - mówiła ze pomagało, zatem co kobieta to inne odczucia i inna muzyka:) My planujemy relaksacyjna...ale co niektóre pieśni (z kręgu kobiet) tez mi by pewnie odpowiadaly:)
  15. Redberry Czy ta położna to jest środowiskowa? Jeśli tak to u mnie tez była już jakiś miesiac temu - umowilysmy sie ze przyjdzie zaraz po porodzie sprawdzic jak z laktacja i wykapac z nami niemowle:) Zancia Kazda kobieta ma prawo do 4 wizyt położnej w domu z NFZ. Zatem warto wykorzystać to na co i tak już płacisz:). Panie sa rożne, jak z lekarzami ale warto poszukać takiej na która będzie można liczyć. Działają w konkretnych rejonach, ale niekoniecznie musi byc to ta sama położna z ośrodka gdzie jesteś zapisana - warto poszukać takiej z która sie dogadasz:) Moja doradziła mi pediatrę, kardiologa...oraz jak pogodzić kota z niemowlęciem:)
  16. Redberry Ja tez mam zle ułożenie dziecka...liczyłam ze obrócę ale mały już za duży... A co do porad żywieniowych ciesze sie ze działają:) Położna uprzedzała mnie ze jak sie "rozleniwi" układ pokarmowy przed porodem to po nim jest już w ogole ciężko z "tymi sprawami" :) Czy przygotowujesz sie jakoś do cc? Mi lekarz kazał żelazo suplementowac by szybciej po cc stanąć na nogi. No ale ja vege jestem.
  17. AguniaA i zauważylam,że zrobilo mi się miejsce pod piersiami....i brzuch jak siedze to bardziej mi leży na kolanach....dziwne.. Agunia ja tak mam już od 4 tygodni - dziecko wpierw było bardzo wysoko (miałam problemy z jedzeniem i oddychaniem (kiedyś miałam połamane zebra:). Teraz jest niżej (wreszcie mogę jeść - co waga odnotowała:) ale nie jest to jeszcze obniża jak przed porodem... ...zatem może i TY masz podobnie:)
  18. Super wieści od Kaszaaa! Gratulacje! Dziś moja znajoma pojechała rano rodzic... w 38 tc. Az strach myśleć - mam remont niedokończony, do oddania 2 projekty i do zamknięcia 3 budowy...
  19. Lece kupować wyprawkę i farby (niezłe połączenie:) Zycze miłego dnia:)
  20. Zazdroszczę Redberry masażu....mnie tak lupie w krzyżu ze mam problemy po nocy z wstawaniem:) Jednak znajoma znachorka miała racje, ze moje dziecięce problemy z miednica i stawami biodrowymi dadzą znać podczas ciąży...ech. Mam pytanie - czy macie jakieś sposoby na dezynfekcje zabawek z bawełny, których nie powinno sie namaczać? Dostałam trochę używanych ale w bardzo dobrym stanie, jednak jakoś dla dziecka trzeba by je przygotować bo długo leżały nieużywane :)
  21. racuszekjestem pierwsza !! Tak pierwsza Ty wstałaś ja sie wreszcie położyłam:) Nie mogłam spać od 4 i czyścialam fronty w kuchni:) Ta ciąża rozbija mój naturalny biorytm:)
  22. Olusiadziekuje gadziu ale wiecie co ogarnoł mnie strach że cos bedzie nie tak Olusia jeden taki mądry powiedział ze strach jest oczekiwaniem zła...po co oczekiwać go? :) Brzmi niby łatwo ale sama wpadam w stressy i obawy. Zatem głowa do góry i nie daj się strachom:)
  23. racuszekJestem :) Nie smażyłam pączków , niestety nie miałam na to czasu... dziś ustawialiśmy meble w pokoju i próbowaliśmy jakoś sensownie wszystko poukładac , pół dnia szorowałam podłogę od farby przez 10 godzin miałam tylko przerwę na śniadanie i obiad .. za to teraz jestem wypompowana, zaraz szybkie kąpanie i spaaaaaaaaaaaaaaaaaaaać !! Racuszku znam to uczucie:) Dziś nam ostatecznie podłączyli kuchnie...zabrałam sie do mycia mebli po cieciu blatow, podłóg po malowaniu. Jutro do kuchni przenosimy graty a w czwartek bierzemy sie za pokój dziecięcy. Przemo ma takie bole kręgosłupa ze nie wiem jak dalej pociągnie... A ja mam jeszcze sajgon w pracy i szczerze powiedziawszy codziennie przekonuje Mikolaja ze ma sie pchać na świat dopiero po 41tc:) dlatego rzadko zaglądam - jak nie mogę spać w nocy:) Trzymam kciuki za Kaszaa. Olusiu jesli masz uczulenie to pierwsza rzecz wykap sie w wodzie z krochmalem i zastosuj oliwkę a najlepiej czysta parafinę (dobra rada alergika:) Rano zobaczysz czy nie zeszło. Ja mam tak wysuszona skore ze tez mi zaczęły sie krosty pojawiać i na dodatek swędzenie. Na szczęście to nie cholestaza ciaza a reakcja nadwrażliwej skory.
  24. Redberrygadzia - ja tez myśle o takich pudelkach, bo nie kupuje komody. Mam tylko w planie taką szafeczkę z plastiku z szufladkami, jakby łazienkową, żeby tam kosmetyki i pieluszki i troszkę ciuszków poskładać, tak aby miec koło łóżeczka/przewiajka. Kinia-ale masz niespodziankę fajową!! wow! :))) agacavA to mieszkanko mojej córci ale cudny! My nasze ciuchy tez mamy w kartonach...juz od pewnego czasu:) Za dużo inwestowałam w firme za malo w dom:) Podoba mi sie ze łatwo je przestawiać..takie duże puzzle:) a ze udalo nam sie zgrac kolorystyke z kapami i dywanikami to nawet zle nie wyglada. Dom nomada:)
  25. AguniagadziaAguniaWitam się i ja Mam trochę czasu więc piszę do Was,bo potem znowu będzie coś do zrobienia. Agacav dzięki kochana, staram się nie przemęczać. Ale wiadomo jak to jest jak się czegoś samemu nie zrobi :) Ogólnie balagan mam w calym domu i za bardzo mnie to nie rusza,bo posprzątam jak już będzie naprawdę koniec,a dzisiaj malowanie pokoju dzidzi,więc już ostatnie pomieszczenie i będziemy wszystko ustawiać. Nadal nie mam komody,więc nie wiem w czym ubranka pomieszczę a czas brać się za pranie. Nie mam jeszcze ani jednej rzeczy upranej... Więc wszystko przedemną.Miłego dzionka dla Wszystkich Agunia na pocieszenie powiem Tobie ze my ...nie mamy kuchni (nawalił dostawca i sami musimy sobie fronty z Lodzi dowieść) bez ukończenia kuchni nie jestem w stanie zrobic pokoju dziecięcego..a po podliczeniu finansowo nie stać nas będzie na meble ubraniowe stad sami przerabiamy stare regały i ciuszki synka wylądują w pojemnikach tekturowych (podobnie jak nasze;). Z reszta tez mam nic nie uprane...dziecko ma bardzo zarobionych i zle zorganizowanych rodziców...musi sie przyzwyczaić:) Gadziu to masz jeszcze gorzej, ja pomału już się wkrótce uporam i jakos będzie,a ubranka pomalu też naszykuję i też w pudla poskładam jak nic nie kupię :) W kontekście pudel...przeszukiwałam trochę juz sklepy, bo chciałam aby były ciut bardziej dekoracyjne niz po bananach;) I chyba zostaje głównie IKEA...ale chyba nie uda mi sie zrealizować wymarzonej kolorystyki pokoju dziecięcego. Trudno.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...