Skocz do zawartości
Forum

agusia20112

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez agusia20112

  1. Zaczytałam sie wczoraj o tej Oliwi i innych podopiecznych fundacji ryczałam jak głupia i poszłam spać
  2. adriana8899Hej dziewczynki. Agusia pisałam do Ciebie wczoraj Posty. A u nas w Lidlu było masę tych rajstopek. Za to reszta ubranek tak przebrana że szok. Chciałam jej kupić parę rzeczy z gazetki i to fajnie,ze rajstopek duzo,oni rzucą pare rzeczy z gazetki i tyle....trzeba by is zaraz po otwarciu
  3. u mnie nocka ok ja tez duzo mam zaplanowane na dziś juz przebrałam wszystkim posciel,zaraz biorę sie za kuchnie u nas zakupy po południu jak M wróci z pracy
  4. dokładnie tak samo robiłam nurofen na zmianę z paracetamolem...i okłady chłodne..u nas sie sprawdzały ,szybko temperatura malała zdrówka dla Małej
  5. jak M nie bedzie padniety to pojedziemy...ale penie już w dzień przebiorą
  6. kamka88a te rajtuzki po 7 czy tam prawie 8? bo one dopiero od poniedziałku tego co będzie,jeszcze ich nie ma te już były ale końcówka...takie po 2 sztuki pakowane po 13 zł.śliczne....zresztą zauważyłam,że oferta nie jest ogólnopolska,różne regiony mają rózna ofertę
  7. kamka88Witajcie:) My dziś na spacerku byliśmy znów,dzieciaki się wybiegały i śpią już;) A ja oglądam GarfieldaAgusia a co chciałaś z lidla? od poniedziałku też będą fajne ciuszki,obejrzyj sobie gazetkę;) Adriana całe szczęście że wszytko ok ) a sąsiad i teściówka...szkoda słów:/ Musisz miec stalowe nerwy!! Margaretka współczuję nocki,może coś Patrickowi zaszkodziło? Dobrze że już ok i poszedł do przedszkola:) My jutro mamy balet,Zuzka tak się wciągnęła w to że codziennie się pyta: "Mamo czy to już jutro jest balet??" rajtuzki i te koszulki widzialam gazetke...ale juz nie będę mojego po pracy gonić...nie wiadomo czy u nas coś będzie
  8. witam,byłam w lidlu ale juz nic nie było z tych ciuchów dla dzieci
  9. Starsza córka zaczęła robis na nockim jak miała 2,5 roku...trwało to pare dni i całkiem pieluchy poszły w odstawke...praktycznie sama sie nauczyła...kupiłam nockik,powiedziałam,ze tam robimy siusiu i kupke i tak zaczęła sie do nocniczka załatwiać dzieci różnie podchodza do nocnika i nauki załatwiania dwa dni temu na 2 programie w "pytaniu na sniedanie" mówi o tym,wypowiadali sie specjalisci Każde dziecko w innym wieku jest gotowe aby pozegnac sie z pielucha a okres ten przypada miedzy 2 a 3 rokiem zycia....
  10. wojenka na mama i ja zagłosowane
  11. sylwia natalis na bobowita zagłosowane
  12. aldonka23 wojenka kamkana zastawy poszło
  13. Wiolkaagusia20112Wiolkaale mały jest u ojca zameldowany to jak mogli by dać tam gdzie ja jestem zameldowana?nie znam szczegółw ale tak jest,bo to ty składasz wniosek na dziecko,to mozesz składać tak gdzie mieszkasz,zreszta rodzice nie musza mieszkać razem... zrozumiała bym to gdyby mały był zameldowany ze mną u mojej mamy,a staralabym sie na gminie u mojego no cóż my zwykli ludzie nigdy nie zrozumiemy o co w tym wszystkim chodzi znam przypadki,ze rodzice brali w dwuch miejscach,dlatego teraz tak sprawdzaja
  14. dla Wszystki Wspaniałych ,mądrych kobiet które zdecydowały sie na adopcję Wyrazy szcunku dla Was Ja choć podziwiam ludzi,którzy daja dom biednym,niechcianym dziecią,sama nie zdecydowałabym sie....no chyba,ze wygram 6 w lotto. Planowałam swoje córki,i okres ciązy był dla mnie wspaniały,poród też...łatwy,szybki i wyjatkowy i jak bym chciała 3 dziecko to chciałabym też i je urodzić Bardzo mnie zawsze dotyka los pokrzywdzonych dzieci,jedna nie jestem tak wyjatkowa jak Wy ,więc dziekuje ,że sa takie kobiety które sa lepsze ode mnie
  15. Wiolkaale mały jest u ojca zameldowany to jak mogli by dać tam gdzie ja jestem zameldowana? nie znam szczegółw ale tak jest,bo to ty składasz wniosek na dziecko,to mozesz składać tak gdzie mieszkasz,zreszta rodzice nie musza mieszkać razem...
  16. ja na szczęscie nie musiałam mieć jeszcze zaświadczenia od ginek.,ale miałam inne przepały....w sumie becikowe dostałam jak asia miała 4 miesiace
  17. ankalenaja to sie na rodzinnym nie znamale jak chodzi o biurokracje to dostałam wezwanie do skarbówki jaka winna wykroczeniu skarbowemu... bo nicy nie zlozylam jakies deklaracji...a ja wszystko mam poskaladane... mam nadzieje ze tam maja burdel i zadnego mandatu - tak jak straszą - niedostane ochhhhhhhhhhh skarbówka z nimi to cięzko,nikt normalny nie ogarnie tych ich przepisów
  18. Wiolkaz becikowym tez były jaja bo ja jestem u mamy zameldowana i na moją gmine dzwonili czy tam nie wziełam.Tylko ciekawe jak miałam tam wziąc skoro mały od urodzenia zameldowany jest u ojca nie ma znaczenia,mogłas brac tam gdzie Ty jesteś zameldowana....nie musisz mieszkać tam gdzie masz meldunek...dlatego sprawdzaja
  19. realne.plTez mam taką nadzieję. Od ostatniej lewatywki kupki robi codziennie... czyli od 3 dni :P... czopek był 5 dni temu. Wiem, że nie rozwiążą problemu na dłuższą metę... dziecko może się uzależnić, mogą nabałaganić w florze bakteryjnej etc... ale nie miałam innego wyjścia. Trzymać kciuki żeby to już było ustabilizowanie się... bo 28 jedziemy do szpitala i jak powiem im coś takiego to znowu nas zatrzymają na dłużej [ostatnio - miesiąc temu - znaleźli rotawirusa, ale przechodziła go bezobiawowo] dobrze,ze chociaz bez objawowo...nie meczyła sie tak a po co do szpitala??
×
×
  • Dodaj nową pozycję...