Skocz do zawartości
Forum

agusia20112

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez agusia20112

  1. Tinko moje gratulację....spokojnej ciązy
  2. agusia20112

    Ojciec maluszka -rada

    nie wiem jak jest teraz ale miałam znajoma co urodziła dziecko majac 15 lat i to sad ustalił opiekunów prawnych -jej rodziców...a rodzice dziecka dopiero jako pełnoletni mogli stać sie opiekunami w świetle prawa co do ojca dziecka...to badz ostrożna,zabrać dziecka Ci raczej nie zabierze ,na jego niekorzyść przemawia fakt ,ze namawiał cie do aborcji-a to jest chyba tez karane na pewno nie dawaj mu żadnej kasy z ewentualnego zasiłku za urodzenie dziecka i zaczekaj z decyzja o wspólnym mieszkaniu....daj sobie czas na poznanie jego prawdziwych intencji
  3. rorita biedulek...dobrze,że ma juz to za sobą
  4. roritaMoniś dziękujemy za troskę :* My od piątku w domu... wszystko się udało bez żadnych komplikacji ,Alanio strasznie dzielny Oczekiwanie i potem samo zaniesienie go na blok operacyjny był najgorszy ,bo serce się kroiło jak musiałam go w drzwiach oddać ,a on łapki do mnie z powrotem wyciągał. Był już po zastrzyku uspokajającym i nie płakał ,ale staliśmy z A jeszcze pod drzwiami i nasłuchiwaliśmy. To była najdłuższa chyba nasza h. Wyjechał płaczący i zachrypnięty po rurce intubacyjnej. Pewnie był zdezorientowany ,bo na jedno oczko nic nie widział ,tylko drugie miał odsłonięte żeby cokolwiek zobaczyć ,ale oba oczka po operacji także na pewno szczypały. Mocno płakał i nie mogliśmy go uspokoić z pielęgniarkami ,zrywał sobie wenflon i nie dał podłączyć maszyny do obserwacji serduszka. Miał leżeć na płasko i na boku w razie wymiotów ,ale pozwolili A wziąć go na ręce i tak po 30min bujania usnął w końcu i spał z 7h ciągiem. Jak wstał to AM od razu i zjadł ładnie i popił ,bo całą dobę był bez jedzenia i picia. wyszukam fotki to wrzucę dobrze,że już po wszystkim...aby Alanek szybko zapomniał o nieprzyjemnym zabiegu
  5. roritaDziewczynki jutro z rana jedziemy już z Alaniem do szpitala, w czwartek operacja na oczka przy ogólnym znieczuleniu. Bardzo proszę o kciuki za niego oby wszystko dobrze poszło. Do usłyszenia po ... oczywiście kciuki mocno zaciśnięte....wszystko bedzie dobrze
  6. roritaArisaMy jutro kończymy okres cycowania-trzymajcie kciuki. Mam dość karmienia i mam nadzieje,ze Weronia przestawi się na butle?Arisa kciuki zaciśniete!!! ile już karmisz??? ja synka nie karmiłam w ogóle ,nie było mi to dane, przy drugim chce to nadrobić :) Za to teraz smoka nie możemy się pozbyć Aaaaa i trzymajcie kciuki od 2 dni staramy się o drugie owocnego starania.....abyś szybko mogła przekazać nam dobre wieści
  7. moja asia to nie wie co to smoczek do ssania ani do butelki.....żadnego nigdy nie chciała tylko cyc był...do 22 miesiaca cycała w nocy a do 18 popijała w dzień a emilka smoka pożegnała z dnia na dzien ale dopiero jak miała 3.5 roku
  8. kaskastowitam poniedziałkowo ... jeszcze tylko 9 dni w pracy i jedziemy na urlop no to jest na co czekać ....aby pogoda Wam dopisała
  9. jedyne co sie dowiedziałam ,to to że kary sanepidu to fikcja,bo sady uchylają je.. ale rodzice którzy nie szczepią dziecka a ono zachoruje moga byc później oskarżeni o nieumyślne zaniedbania ale jak z wieloma rzeczami innymi -są dwie grupy ci co są za szczepieniami i ci co sa przeciw i do kompromisu nie dojdzie
  10. dziś w" pytaniu na śniadanie" mówią o petycji 600 matek co nie szczepią dzieci....kto chce może oglądnąć
  11. Arisaagusia20112ArisaJa chcialam karmic do roku ale mam dość.. To i tak duzo-pół roku Teraz pora zadbać o siebie i jeść co popadnie pewnie,ze długo karmiłaś....najważniejsze te pierwsze miesiace Mogłabym dłużej ale nie chce.. Nie raz jest tak,że mała non stop wisi na cycu-je i usypia-a ja mam co robić nie musisz mi mówic....pamiętam jak to jest a przy 3 dzieci to naprawdę nie nudzisz się mam nadzieję,że Weroniczka dzielnie zniesie zmianę i polubi butlę
  12. Arisaagusia20112ArisaMy jutro kończymy okres cycowania-trzymajcie kciuki. Mam dość karmienia i mam nadzieje,ze Weronia przestawi się na butle?trzymam kciuki.... no ja też poczułam sie bardziej wolna po odstawieniu cycka....ale u nas to było po 22 miesiącach Ja chcialam karmic do roku ale mam dość.. To i tak duzo-pół roku Teraz pora zadbać o siebie i jeść co popadnie pewnie,ze długo karmiłaś....najważniejsze te pierwsze miesiace
  13. ArisaMy jutro kończymy okres cycowania-trzymajcie kciuki. Mam dość karmienia i mam nadzieje,ze Weronia przestawi się na butle? trzymam kciuki.... no ja też poczułam sie bardziej wolna po odstawieniu cycka....ale u nas to było po 22 miesiącach
  14. IWA23Mój syn mówi ten wierszyk na zakończenie trzeciej kl.bo mają połączone z dzień mamy i taty i mi się bardzo podoba więc piszę wam.Najlepsze u mamy jest to że ją mamy. Mamy ją swoją nie cudzą. Nie inną. Zawsze tę samą. I żeby nie wiem co się stało mama zostanie mamą. Tylko jedna mama na zmartwienia. Tylko jedna na dwójkę z polskiego. Tylko jedna od bójki z najlepszym kolegą. Jedna od bólu zęba i od przeziębienia. Nie na sprzedaż. Nie do zamiany. Nasza wszędzie i przez cały czas. Więc najlepsze u mamy jest to że ją mamy i że mama ma właśnie nas. Bardzo,bardzo ładny wierszyk
  15. AnulkaPrzed chwilą podali informację, że to menigokoki spowodowały sepsę.Jak mnie ktoś znowu zapyta dlaczego szczepię dzieci to niech zajrzy do tego wątku dokładnie i ja dlatego szczepię aby potem nie płakać smutne to...biedna dziewczynka
  16. IWA23cafe82IWA23Ja też coś nie wyraźnie się czuję chyba złapałam od małej,a ja nie mam pomysłu na gotowanie wciąż to samo.no ja tez juz nie mam pomyslow ale staram sie kombinowac,urozmaicac bo szalu mozna dostac Ja ostatnio szukam po internecie aby zrobić dania z tych produktów co zazwyczaj używam ale inaczej ale jest ciężko znaleźć danie które by wszystkim pod pasowało. niestety...ja to czasami 2 obiady robie ,bo M lubi takie dania co jeszcze nie nadaja sie dla Asi
  17. cafe82IWA23Ja też coś nie wyraźnie się czuję chyba złapałam od małej,a ja nie mam pomysłu na gotowanie wciąż to samo.no ja tez juz nie mam pomyslow ale staram sie kombinowac,urozmaicac bo szalu mozna dostac to jest nas więcej...ja zawsze mam największy problem z pomysłem na obiad
  18. IWA23Ja nie rozumiem przepisów typu jak zachorujesz np na stwardnienie rozsiane w wieku 13 l to nic ci nie pomogą żadnej refundacji nie ma bo za wcześnie zachorował bo refundacja obejmuje, nie pamiętam dokładnie tych lat ale chyba od 16l do 50 a jak zachorujesz po 50 to też nici bo za późno i takich przypadków jest więcej tylko z innymi chorobami,normalnie masakra. niestety tak jak piszesz takich absurdów jest masa,,,a zwykły człowiek jest bezsilny
  19. cafe82mojego mezusia rozlozylo chorobsko jak juz nie pojechal do pracy to naprawde musi byc kiepskona szczescie olek juz super,nic mu nie jest i odpukac chlopaki na razie tez w porzadku aby na dzieciaczki nie przeszło....chociaż chory facet też marudny....aby szybko wyzdrowiał
  20. IWA23Ja noc miałam spokojną i nawet się wyspałam ale z małą wybieram się do lekarza wolę ją przebadać bo weekend za pasem.Wiecie dostałam wezwanie MOPS w sprawie moich rodziców bo rodzice staraję się o jakąś pomoc oboje są na ręcie i mają wspólnie 0k 1300zł m-nie i dwie córki szkolne na utrzymaniu i nas dzieci wzywają aby obejrzeć nasze dochody czy czsami któreś ma na tyle dużo aby rodzice mogli podać nas o alimenty. az barak słów....oto Polska właśnie
  21. i ja witam nowe mamusie Mi to pracy nie brakuję....może dlatego,że nie lubiłam swojej pracy dobrze mi w domu....a na nudę nie narzekam
  22. IWA23agusia20112IWA23Ja mam podobne myślenie jak kaskasto ja nie muszę mieć wszystkiego od razu,wycieczki nie muszą być jakieś luxusowe wystarczy wycieczka rowerowa,spacer do lasu,ciuchy nie muszą być markowe,książki mogą być odkupyane używane,szczepienia bezpłatne.Dzieci które nie mają wszystko od razu podane na tacy,to co dostaną lepiej szanuję i doceniaję ale to jest moje zdanie i każdy innaczej podchodzi do życia.co do książek to moja córka idzie do 1 klasy i nie ma mowy o odkupieniu podręczników bo sa to książko-ćwiczenia i niestety musza byc nowe nie pisałam tez o luksusach tylko o rodzinach którym brakuje na prawde na chleb i nie sa to jakies życiowe niedołęgi ani patologia...niestety pracy brak...a nie każdy może się przeprowadzić Ja akurat myślałam o książkach od 4-6 bo od 1-3 to ja wiem że trzeba nowe,mój syn idzie do 4kl i mogę już odkupić ale nie wszystkie bo nie które się zmieniają. Ja nie namawiam na większe rodziny każdy wie czy może sobie pozwolić na następne dziecko,i nie mówię że rodziny które mają problemy finansowe mają robić dzieci bo one dają szczęście itp.Ja mam na myśli rodziny które mają wszystko warunki mieszkaniowe,finansowe itd.a jak się zapyta ktoś z rodziny kiedy drugie to mówią że nie stać ich,ze czasy ciężkie dla mnie to wymówka,co nie znaczy że ich krytykuje,każdy ma swoje piorytety na życie są kobiety które nie spełniają sie jako matki ...nie kazda ma powołanie jedna maja warunki a dzieci nie chcą...a te co chcą mieć więcej nie zawsze mogą sobie pozwolić moja siostra mieszka w nieczech...warunki super...3 razy w roku wakacje po egzotycznych miejscach a dzieci nie ma bo ona sobie woli zyć....tylko jak pytałam co na starość bedzie miała to nie wie
  23. co do zawiści w rodzinie to różnie bywa....mam 2 takie wielodzietne znajome w jednaj 7 dzieci i tylko tata pracuje,mama w domu i troche chora i dzieci sfrustrowane,złe,kłótliwe...pamiętam taką scenę w sklepie kiedy chciały ciastka a mama powiedziała,że nie ma...i komentarz"to po co sobie tyle nas zrobiłaś...abyśmy mieli zycie przesrane" i łzy tej matki a rodzice na prawdę staraja się i kochaja dzieci i druga ,dzieci 8 i wszystkie się kochają,pomagają sobie,ojciec pijak...matka zastraszona...a jak nie ma co jeść dzieci razem złom zbierają i mamie kasę dają na pewno duzo by chciały...ale rodzina na pierwszym miejscu i jak starszy zarobił na koszeniu to dla wszystkich słodycze kupił za 10 zł ...a reszte dał mamie nie ma reguły i w bogatych domach dzieci moga sie po prostu nienawidzić ja cieszę się ze swoich dziewczyn...są bardzo za soba i az miło patrzeć jak sie kochają
  24. Mama_Monikawszystko się zgadza, tylko na myśl o kolejnym dziecku o czym najpierw myślimy? jak sobie poradzę? czy damy radę? o finansach przede wszystkim i nikt tu nie mówi o luksusowych wycieczkach czy nie waidomo czym. Nieistey o tym myslec trzeba, decydując się na powiekszenie rodziny, żeby nie musieć potem kombinować żeby wystarczyło do 1-ego. Ja róniez ciesze, się z tego co mam, dziękuję za piekne zdrowe dzieci przede wszystkim,za to że m pomagam im realizowac ich marzenia, za ludzi którzy mi pomagają, miejsca w których mogłam być... Natomiast poza tym wszsytkim kazdy z nas wie jak jest, każdy ma cos jakies problemy, nie ma rodzin idealnych. dokładnie o tym samym pisałam....że rodząc dziecko jesteśmy za nie odpowiedzialne...i nie zawsze można mieć tyle dzieci ile by sie chciało a co do szczepionek ..pewnie ,ze nie trzeba szczepić...ale dla mnie to był priorytet....córka znajomej bardzo poważnie zachorowała po zakażeniu pnemokokami
  25. IWA23Ja mam podobne myślenie jak kaskasto ja nie muszę mieć wszystkiego od razu,wycieczki nie muszą być jakieś luxusowe wystarczy wycieczka rowerowa,spacer do lasu,ciuchy nie muszą być markowe,książki mogą być odkupyane używane,szczepienia bezpłatne.Dzieci które nie mają wszystko od razu podane na tacy,to co dostaną lepiej szanuję i doceniaję ale to jest moje zdanie i każdy innaczej podchodzi do życia. co do książek to moja córka idzie do 1 klasy i nie ma mowy o odkupieniu podręczników bo sa to książko-ćwiczenia i niestety musza byc nowe nie pisałam tez o luksusach tylko o rodzinach którym brakuje na prawde na chleb i nie sa to jakies życiowe niedołęgi ani patologia...niestety pracy brak...a nie każdy może się przeprowadzić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...