Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

jagienka

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez jagienka

  1. A czy sięgacie po jakieś nowe bajki? Z reguły większość rodziców na pytanie jakie bajki czyta dzieciom odpowiada - Brzechwy, Tuwima :). Czy nowe publikacje cieszą się popularnością? Staram się sięgać nowe treści, czasem są bardziej dostosowane do rzeczywistości w jakiej maluchowi przyjdzie żyć.
  2. Audiobooki w trakcie jazdy samochodem - nie pomyślałam o tym, świetny pomysł :) dzięki. A jak odnosicie się do blogów? Czy je też czytacie?
  3. Od kilku lat prowadzone są akcje czytania dzieciom. Chciałam zapytać czy wpłynęły one na Was w jakiś sposób? Czy zaczęliście czytać więcej lub w ogóle czytać cokolwiek Waszym pociechom? Osobiście jestem za tym, żeby czytać. Rozbudza to wyobraźnię dziecku. Ale poza książkami czytamy z moim maluchem też ciekawe blogi. Można znaleźć w sieci, blogi których kolejne wpisy rozwijają historie głównego bohatera i maja charakter bajki. Ostatnio zachwycił mnie nowy blog o Fatałaszku zobaczymy jak będzie ewoluował i w którą stronę pójdzie. A Wy czytacie coś dzieciom? A może korzystacie z audiobooków?
  4. Plecaki to chyba wieczny temat przy roku szkolnym. Z przerażeniem patrzę na plecak mojej pociechy :(. W sumie pomysł z kredkami i pisakami 2, 3 w 1 nie jest zły :). O kredkach 3 w 1 nie słyszałam jeszcze, ale mamy w domu kredki 2 w 1 i co ciekawe tej samej firmy - Stabilo :). Mogą być kredką, ale po zamoczeniu w wodzie stają się pędzelkiem, który maluje akwarelami. My te kredki mamy już jakiś czas, nie kupowałam ich do szkoły, ale heh co tu dużo mówić muszę się przyznać - częściowo dla siebie, żeby trochę pomalować, a i przy okazji z dzieckiem się wspólnie pobawić. Ja jestem zadowolona, bo mniej sprzątania po takim malowaniu :). Ale patrząc przez pryzmat szkoły, jest to dobry pomysł aby ograniczyć dziecku ciężar, tym bardziej, że w naszej szkole nie ma gdzie zostawić przyborów do plastyki :(.
  5. Michał Wietecha punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia... Niestety muszę przyznać Ci rację. Nauczyciel nie jest wstanie widzieć wszystkiego. Jeśli czegoś nie zauważy, dziecko może mu iść powiedzieć, ale wtedy zostanie ochrzczone przezwiskiem "skarżepyta". Jak nie powie, to czasem niesłusznie zostaje zganione. Uczmy nasze dzieci jak rozwiązywać konflikty, tłumaczmy, że czasem niesprawiedliwy osąd sytuacji nie wynika ze złej woli, ale z nie wiedzy.
  6. Podkreślę to co już zostało wcześniej powiedziane - czytać między wierszami. Sami najlepiej znamy własne dzieci, wiemy gdy są przygnębione, smutne nawet gdy starają się to ukryć. Żeby mieć możliwość zauważenia problemów dzieci trzeba mieć dla nich CZAS. Mój postulat: miejcie czas dla swoich dzieci, niech to będzie nawet 30 min. przy wspólnej kolacji. Poświęćcie ulubiony film, wiadomości, dziecko jest ważniejsze.
  7. Wydaje mi się, że ważne jest aby zachować pewne dzienne rytuały jakie były zanim dziecko poszło do szkoły np. wspólna kolacja, popołudniowy spacer. Dziecko ma tyle nowości, że potrzebuje mieć coś co już zna co daje mu pewną stabilizację. Nie wiem, czy ma to jakieś wytłumaczenie psychologiczne, ale tak mi jakoś "serce podpowiada" :).
  8. Ergonomiczne przybory? To chyba coś nowego? Ciekawe, trzeba poszukać w Internecie co o tym piszą. Rozumiem, że ergonomiczne są dla prawo i dla leworęcznych dzieci? Napisz coś więcej, może znajdziesz więcej informacji niż ja :)
  9. Nie jestem ekspertem w sprawach wychowania, bo mam na razie 8-letnią córę, ale wydaje mi się, że najlepszym sposobem na zbliżenie się do dziecka jest rozmowa i poświęcanie mu czasu. Wybierz się z synem do wesołego miasteczka, na gokarty, a najlepiej na pieszą wycieczkę. Być może wtedy otworzy się i będzie Ci łatwiej do niego dotrzeć. Jestem też oczywiście ciekawa opinii Pani psycholog
  10. Moja córeczka też jest leworęczna i kupiłam jej takie nożyczki do pierwszej klasy. Bardzo się przydały, bo pierwszaki dużo wycinają. O ołówku i piórze dla leworęcznych słyszałam, ale nie dostałam go w sklepie papierniczym w swoim miasteczku. Poszukam zatem w sieci. Pierwsze miesiące w szkole są stresujące dla dziecka, dlatego oprócz właściwych przyborów na pewno potrzebne jest ćwiczenie nieładnych literek w domu. I na pewno wszystko będzie dobrze. Powodzenia dla Krzysia!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...