Skocz do zawartości
Forum

Kinqa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Kinqa

  1. zancia1907kingusia1991zancia no jak pisałam o tym afro to się mała chyba skapnęła i zaczęła mnie kopać dwoma nóżkami na raz i to wszędzie od góry do dołu zbuntowała się , że za jakąś małpkę ją biorę czy co No uważaj KIniuś bo si zaraz da popalić:)) Jeszcze dziweczynkę z bujna fryzurą to uczeszesz, a ja chłopaka to co??? Na wkurzonego chopina?? To się na irokeza przerobi kurcze... myśle jak tam z Kasząąąąąąąąąą...
  2. zancia no jak pisałam o tym afro to się mała chyba skapnęła i zaczęła mnie kopać dwoma nóżkami na raz i to wszędzie od góry do dołu zbuntowała się , że za jakąś małpkę ją biorę czy co
  3. Jakby mi zrobili USG to bym była bardzo HAPPY ale pomarzyć sobie można
  4. zancia ja też mam codziennie, śmieję się, że normalnie jakąś afro dziewuchę urodzę
  5. Redberry normalnie zjadłam paczuszkę malusią chipsów o smaku słodkiej papryki chilli i mi z noska pociekło normalnie bleeh, więcej już tego nie jem pójdę sobie zrobić mleczko + nesquick truskawkowy
  6. zoska kto będzie woził na saneczkach po śniegu ten będzie woził ja tu raczej śniegu nie ujrzę ... hehehe :) chyba,że sobie sztucznego porozrzucam no, ale cóż... pójdę do parku z wózeczkiem i pokażę jelonki, wiewiórki i zajączki dla bejbika
  7. RedberryA ja znów mam nawroty tych okropnych nudności.. rano, trzymają mnie do 12-13ej... nie mogę no. Potem lepiej się czuję popołudniu, no i wieczorem znów spadek energii, jestem mega zmęczona jakbym ciężary jakieś targała, albo biegała na stadionie olimpijskim :P Współczuję nudności... ja miałam wczoraj przez parę chwil, ale mi przeszło... jedynie zgaga za mną chodzi już od paru tygodni
  8. zancia1907Oj nie nie, na pewno wcześniej urodzisz:)) Ale ciesze się że nie czujesz sie aż tak źle, tylko typowe dolegliwości:)) A u nas pogoda ponura, ale nie jest zimno, a ja czuje się oki:)))Nic nie boli, tyle że naturalnie ciężko, po spakowaniu torby az sie lepiej poczułam:)) No ale przedemną jeszcze wieczór, to wiesz, ja na wieczór stękam najwięcej:)) Hehe... i tak mówią, że ja to mało narzekam bo z niektórymi ciężarnymi na końcówce ciąży nie da się wytrzymać a ja to z natury bardziej "łagodna " jestem ... więc jakoś chyba nie daję aż tak za bardzo "popalić" domownikom a Ty w PL mieszkasz?? bo ja myślałam, że nie ... chyba mi się coś pokręciło
  9. zancia1907Kingusia, a jak ty dzisiaj się czujesz??? Bardzo ciężko??? Dobrze... szczerze mówiąc żadnych objawów porodowych... nie zdziwię się jak do kwietnia sobie pochodzę z brzuchem a jak tam pogoda w ogóle u Ciebie?? i samopoczucie? ;p
  10. zoskadlatego wolę spakować ją razem :) jeju - człowiek nie wie kiedy to już się zbliża ... jutro idę na KTG to zobaczymy czy coś tam się zaczyna dziać czy nie ... w TV straszą, że zima ma trwać do kwietnia - to cały marzec w wózeczkiem po śniegu możemy jeszcze zasuwać ... powodzenia na KTG jutro ja mam wizytę z położną w szpitalu w środę ;) noo współczuję Wam dziewczyny, w PL takie mrozy i śniegu po pachy, żebym z domu chyba nie wychodziła w te zaspy... ale tutaj za to trzeba wychodzić z tym "płaszczem" na wózek przeciwdeszczowym... bo ni z tego ni z owego deszcz może lunąć albo po prostu często kropi deszcz... chociaż dzisiaj deszcz ze śniegiem daje chwilami... ;]
  11. Kinqa

    Styczeń 2010

    anna_:)A to moja Julia, wczoraj skończyła 4 tygodnie Sorki , że się wtrynię ale pięknota ! i chyba córeczka tatusia wykapana pozdrawiam!
  12. dzięki Aniu:) wiesz,że mi się przydadzą Twoje kciuki i jestem wdzięczna za rady :) uściskaj ode mnie swoją Juliettę hyhy ;)
  13. Wszystkie zaczynają coś powoli rodzić... hyhy ... ale ja to sobie mogę poczekać a co mi tam już jakoś mi się nie spieszy... ah te huśtawki nastrojów w ciąży
  14. overpowered no właśnie... i z moich obliczeń wynika , że jestem w 37 i 2 d. ale położna oczywiście w środę powie mi co innego... że to 36 tydzień ale kit z tymi tygodniami ważne, żeby maluszki zdrowe i jak będą gotowe się urodziły
  15. MonicaKinga mozesz wstawic to zdjecie do suwaczka:)http://parenting.pl/picture.php?albumid=950&pictureid=6114 już wstawiam słodka Emily AnkaA26Hej dziewczęta ja już jestem po wszystkim. W czwartek w nocy złapały mnie bóle, dwie godziny później córka była na świecie. Ma na imię JAGODA. Urodziła się 04.02.2010, ważyła 3380g, długość 53 cm. Jestem już w domu i w zasadzie już doszłam do siebie. TRZYMAM KCIUKI TERAZ ZA WAS. GRATULACJE !! czekamy na fotki małej !
  16. overpoweredstokrotka_87dolaczam sie do kciukow overpowered...jeden za jedna drugi za druga tylko nie rodzić mi tu żadna więcej, bo kciuków zabraknie. Hehe no wiesz... ja mam termin na luty końcówkę wszystko może się zdarzyć overpowered a tak w ogóle suwaczki z babyboom jakoś "rwą" do przodu , bo jakbym wstawiła taki ów z babyboom to bym była już w 38 tygodniu a to bzdura :P ogólnie według suwaczka mam 37 i 2 dzień a w ogóle według położnej to z tydzień niby "młodsza" w ciąży jestem jakiś 36 tydzień pewnie... poplątane to wszystko
  17. Marmikingusia ja tu zostanę z tobą ;) bo moja zosia to nijak się nigdzie nie wybiera. brzuch przestał boleć, mogłabym iść na pieszo do berlina teraz :Pa jako, że dziś jest u mnie 40 tygodni to wstawię wam zdjęcie brzucha dobranoc mamuśki Nie noo tak długo to nie będziesz się 'męczyć' raczej w końcu Zośka musi wyjść ... ! co za łobuziara... psikusa robi mamie ja myślę, że jak wstawiłaś zdjęcie to może coś się ruszy hyhyhy tak jak w przypadku Ani ;) albo może jedz ananasy ?? ponoć wywołują poród, ale widzę, że wszystko próbowałaś cholercia... ale trzymam kciuki , żeby się rozkręciło !
  18. Olusia jak miałaś badania krwi itp. i stwierdzili ,że wszystko OK to raczej nie masz cholestazy...
  19. Olusia już nie popadaj w paranoje ;) ... raczej byś nie dała rady usiedzieć przy choleostazie... bo tak swędzi, że nie da rady wytrzymać
  20. Olusia też mam gdzie niegdzie takie kropeczki jakbym ospy dostała ... ale najlepiej nie drapać... ja smaruję się codziennie kremem nivea soft i mi bardzo pomaga
  21. Sliffkakingusia Ano mówią, ze jak wlazło to musi i wyjść Spoko będzie dobrze, my kobiety jesteśmy bardzo silne, o wiele bardziej niż nam się wydaje. mam nadzieję, że dam sobie radę
  22. A na marcóweczkach jedna już na porodówce... wody jej się saczą, podali jej antybiotyk, rozwarcie ma na 1 cm i brak skurczy... ale raczej bez dzidki jej nie wypuszczą a druga marcóweczka jutro jedzie do szpitala na wywoływanie porodu... no to pięknie - bez kitu zostanę ostatnia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...