Skocz do zawartości
Forum

Pomarańczka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Łódź

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Pomarańczka

0

Reputacja

  1. Myślę, że najprościej kupić taki żeby miał dwie maseczki. Jedną większą dla ciebie a drugą mniejszą dla dziecka. Pojemnik na lek i tak musisz myć po każdej inhalacji. Ja kupiłam w aptece, nie pamiętam ile zapłaciłam to bylo 3 lata temu ale służy do dziś a używam go codziennie. Kardioline, tak chyba nazywa sie firma.
  2. Najlepiej zebys skonsultowala sie ze swoim ginekologiem, nawet zadzwonila. Ja biore tabletki niestety mimo, ze w ulotce jest wszystko wyjaśnione jest nawet specjalnie rozrysowana tabelka to nie wiedzialabym jak postapic :( dzwonilabym do lekarza.
  3. Moje dzieci urodzone zima. W domu nie mamy zima goraco ale znow jakos zimno strasznie tez. Ja zakladalam pajac lub body z dlugim rekawem i pol spiochy albo spodenki i owijalam w becik albo kocyk. W lozeczku dodatkowo przykrywalam kocykiem akrylowym. Duzo zalezy jaka bedziesz miala temperature w pokoju w ktorym dziecko spi.
  4. Ja bym poszla od razu do neurologa. Z młodszym synem bylam jak mial 3-4 tygodnie bo odwracal główkę bardzo mocno na lewa i prawa strone. Osobiscie nie widzialam w tym nic niepokojacego ale w koncu udzielila mi sie panika tesciowej i poszlam. Okazalo sie ze wszystko ok. Neurolog zrobil bad przezciemiaczkowe mozgu, ktore nie wykazalo nieprawidlowosci a glowka moj synek tak mocno obracal bo "jest bardzo silny i moze, to sobie obraca" tak mi wyjasnil lekarz. Moze nic zlego sie nie dzieje ale warto isc, zeby pozniej nie zalowac.
  5. Nie slyszalam o czyms takim. Myslalas o wizycie u neurologa? Co na to pediatra?
  6. Co do cieleciny to tak, mowili mi ze przy skazie nie mozna jej podawac dziecki. Wolowiny tez ale u mnie to i tak nie robi roznicy bo starszemu mimo ze nie mial skazy nie podawalam tego miesa. Moje dzieci w wiekszosci drob, krolik. Czasem indyk i gołąb. Starszy ma 4,5 wiec je tez wieprzowine bez problemu, wcina schabowe :)
  7. Dwa tygodnie po zrobieniu pierwszych bad, gdzie wyszla alergia na kazeine i mleko zrobilam sam panel mleko plus gluten. Moje zdziwienie siegnelo zenitu kiedy na wynikach wyszlo, że nie ma alergii na mleko ani zadne jego bialka... badz madry i pisz wiersze. Nasza pediatra tez tego nie rozumie do konca ale mamy kontynuowac Bebilon Pepti ale wprowadzac jogurty i serki jesienia bo musi sie odbic po dlugiej chorobie, terax tym szczepieniu.
  8. Pysiu, po Pepti bez zmian. Nie ma wysypki czy kolki, jest na stale na wziewach przeciwzapalnych. Mamy juz nawet w karcie astme wpisana. Za kilka dni kontrola u alergologa/pulmonologa. Tez nie mialam czasu pisac, 3 tyg po wyjściu ze szpitala Maly znow dostal zap oskrzeli. Dzis juz 2 tyg po skonczeniu antybiotyku bylismy na szczepieniu i jakby malo bylo sensacji powiklanie nieutulony placz... omg, wszystko na raz! Mam nadzieje, ze to mu minie.
  9. Chcialabym pomoc ale niestety a wlasciwie to na szczescie moja dwojka nie miala problemów z nadmiernym napieciem miesniowym. Jesli macie wizyte u neurologa to super, idz niech dziecko zbada moze naprawde w tym jest przyczyna placzow i niepokoju Malutkiej.
  10. U nas obecnie faza testów. U starszego syna panel wyszedł ok, lekarka zleciła teraz testy wziewne. U młodszego wyszło podwyższone IgE a na panelu alergia na mleko i alergia na kazeinę I klasa. Alergolog zmieniła mleko na Bebilon Pepti bo Nutramigen to hydrolizat kazeiny więc Mały nie może go już pić a Pepti jest z innej frakcji białek więc jest szansa że będzie je pił. Miał po prostu źle dobrane mleko dla alergików :( I czekamy aż jakiś czas będzie na Pepti żeby wykluczyć że u niego alergia (na kazeinę) zamiast w biegunkę i wysypkę czyli klasycznie nie poszła właśnie w kaszel, katar i sapkę czyli mniej typowo. Ponoć to wielce prawdopodobne ale muszę czekać i obserwować czy kupki ok, czy nie ma biegunki albo odwrotnie zaparć (zaparcia miał po Nutramigenie) czy ulewa, ma męczące gazy itd. U nas w ogóle wszystko na raz, zmiana mleka, zęby (dwa już są) i jeszcze infekcja grzybicza więc mamy też Nystatynę doustnie na 2 tygodnie. Eh, ciężko. Najgorsze jest to, że w sumie to nie wiadomo co dalej będzie i trzeba czekać. A ja z tych co w gorącej wodzie kąpani :) wszystko bym chciała na wczoraj. Myślę, że odżałuję następną kasę i zabiorę Małego ze Starszym na badania dodatkowo zrobię mu panel na mleko jeśli wyszły takie sensacje, nie zaszkodzi mu a ja będę miała jakiś kolejny punkt zaczepienia. Jak kaszki posmakowały Twojemu dziecku to teraz tylko z górki. Maluchy muszą też nauczyć się jeść łyżeczką więc nie przejmuj się jeśli obiadek kończy się przebieraniem :) i rada ode mnie najpierw warzywka dawaj do spróbowania a potem owoce. U mnie tego nie było ale koleżanki opowiadały że ich dzieci po zasmakowaniu słodkiego banana ani myślały jeść zupę z brokuła :)
  11. Ja zaczęłam od kleiku kukurydzianego, niestety przy większej ilości Mały dostał rozwolnienia. Po odstawieniu go wszystko wróciło do normy. Kaszki ryżowe zaakceptował tak jak wszystkie warzywa i owoce. W pierwszy dzień podawałam 1 łyżeczkę, w drugi 2 łyżeczki a jeśli wszystko było ok to w 3 dzień podawałam np pół porcji jakie powinien zjeść tj ok 80-90 ml danej rzeczy i jeśli dalej było w porządku to czwartego dnia dostawał już całą porcję i stało się to już posiłkiem :) Obecnie mój syn ma 6,5 miesiąca i zjada wszystkie owoce oprócz cytrusów i truskawek (postanowiłam wstrzymać się z truskawkami bo podobno lubią uczulić spróbuje w przyszłym roku) i śliwek bo czekam na "nasze" węgierki a te wielkie ze sklepu w smaku w ogóle nie przypominają śliwek. Je kaszki ryżowe, mannę i owsiankę, kaszki wielozbożowe też. Gluten wprowadziłam jak skończył 5 miesięcy. Je już zupy, w sumie gotuje tak żeby jadł to co my chyba że naprawdę nie da się tego zmielić więc czasem gotuję dla niego jakąś zupkę a my jemy np lasagne. Nie je przetworów mlecznych, masełka nie mogę dorzucić mu do zupki ale jakoś sobie radzimy. Obecnie czekam na wyniki testów alergicznych bo pani pulmonolog powiedziała żeby zrobić, oprócz tego IgE całkowite i IgA. Wyniki poznam w poniedziałek. Chłopcy dostali też leki na rozszerzenie oskrzeli i starszy syn aerozol do noska przeciwalergiczny bo znów ma katar. A co dalej sama jestem ciekawa, podejrzewam że lekarka chce zobaczyć testy i wykluczyć np podłoże alergiczne przy okazji dowiem się jak to jest z tymi alergenami i na co uważać jeśli dziecko coś zjada. Strachu najadłam się co nie miara ale na szczęście po wszystkim. Mam nadzieje że uda się jakoś ustalić przyczynę tej zachorowalności i w przyszłości nie trafimy do szpitala. Co do kaszek to ja je przygotowywałam tak : 150 ml wody plus 5 miarek Nutramigenu i wymieszać jakbyś robiła mleko i albo przelewałam do miseczki albo w butelce dosypywałam 10 łyżeczek do herbaty kaszki ryżowej lub manny. Czekałam chwilę aż zgęstnieje i podawałam.
  12. Starszy syn już dawno miał mieć wizytę u pulmonologa bo kiedy choruje na zapalenie oskrzeli (właściwie choruje tylko na to w sezonie) to na skurczu oskrzeli. Niestety przez choroby młodszego syna nie dotarliśmy na ani jedną wizytę a było ich dwie. Obecnie już z dwójką jestem umówiona do pulmonologa bo młodszy miał już drugie zapalenie płuc w ciągu 5 miesięcy a nie ma jeszcze 7 miesięcy. Nie ma wśród moich znajomych mam, których dzieci miały choćby podejrzenie tej choroby dlatego piszcie jak to jest. Jakie badania powinni mieć, jakie leki żebym miała jakieś większe pojęcie. Trochę czytałam już ale jednak doświadczenia innych mam są bezcenne w tym temacie. U starszego syna podczas choroby lekarka włącza inhalacje z nebbudu i berodualu, teraz młodszy też je ma. Na co zwracać uwagę?
  13. Koniecznie idź do lekarza bo to nie jest zdrowe. Takie maluszki na diecie tylko mlecznej mają kupki luźne a więc prostsze do wydalenia niestety kiedy robi się zastój to może być ciężko ze zrobieniem jej. Nie jestem lekarzem ale z tego co mi się wydaje to jest tak, że na końcu jelita robi się taki korek z tym co w kupce najbardziej gęste może być. Potem problem polega na tym, że żeby zrobić tą kupkę dziecko najpierw musi wydalić tą najbardziej zbitą kupkę z końca jelita i to może być bolesne. Jeśli chodzi o czopki to na tą chwilę się nie martw bo trzeba było dziecku ulżyć i jak to się mówi raz nie zawsze, dwa razy nie często ale faktycznie przy regularnym ich stosowaniu jelitka się rozleniwią i trzeba te czopki będzie podawać na okrągło. Musicie znaleźć przyczynę, tzn lekarz ją musi znaleźć bo sama widziałaś ile tam się tego nazbierało. Swoją drogą nie wiem czy do 10 dni nie robienie kupy przez niemowlaka jest ok. Ja bym max dała 4 dni i to tak dużo.
  14. Pysiu, w środę wyszliśmy z chirurgii dziecięcej na którą przewieżli nas prawie tydzień wcześniej bo Mały dostał wysokiej gorączki, bóli brzuszka i w ogóle cały był obolały że nie pozwalał się wziąć na ręce. Lekarze bezradnie zwruszyli ramionami i wysłali nas do innego szpitala, na skierowaniu napisali podejrzenie niedrożności jelit. Tam niedrożność wykluczyli, natomiast objawy zgadzały się z wyrostkiem ale musieliśmy czekać na wyniki badań krwi. Teraz jest już po strachu bo na szczęście to nie był wyrostek a zapalenie węzłów chłonnych spowodowane tym, że w poprzednim szpitalu dziecko nie dostało antybiotyku na zapalenie płuc! Wiedziałam o tym ale ordynator nie chciał mnie słuchać, uważał że wyleczy go bez antybiotyku i inhalacji a skończyło się właśnie tak... Obecnie jesteśmy już w domu i w poniedziałek mamy wizytę u pulmonologa dziecięcego, bo naszej pediatrze nie podoba się sposób w jaki choruje, od wydawało by się niegroźnego kaszlu wprost w zapalenie płuc w jego przypadku już drugie w ciągu 5 miesięcy a ma 6,5, które dopóki były inhalacje to nie było zapalenia a po odstawieniu ich się rozwinęło. Starszego syna miałam już dawno zabrać do pulmonologa bo kiedy choruje to na skurczu oskrzeli jak astmatycy więc na chwilę obecną lekarze muszą ich w tym kierunku diagnozować. A jak teraz u Was?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...