Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

RosieX

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Katowice
  1. Ja jak tylko zobaczyłam bijące serduszko powiedziałam wszystkim bliskim, jeszcze tylko w pracy nie wiedzą Co do piersi to okropnie mnie bolą, nie wspominając o bólu lewego sutka który jest nie do zniesienia... zastanawiam sie czy przy następnej wizycie o tym nie powiedzieć lekarzowi jeśli mi nie przejdzie. Trochę mnie to niepokoi. Mdłości mam okropne, jeszcze w pracy kontakt z surowymi rybami, krewetkami, tłuszczem..smród nie do wytrzymania
  2. Mi lekarz polecił pregna plus :) A co do wizyty to najlepiej isc tak pod koniec 7 albo początek 8, pośpiech nie jest przyjacielem w tym wypadku :)
  3. W 7 tygodniu Ogólnie zalecam odczekanie z wizytą, ja za pierwszym razem poszłam za szybko i tylko sie najadłam nerwów, nie warto :(
  4. Cześć dziewczyny :) Ja po ciężkim tygodniu właśnie wyszłam od lekarza...zabiło serduszko mojego maleństwa! Jestem przeszczęśliwa, tym bardziej teraz kiedy lekarz mnie tak nastraszył... No ale jest wszystko w jak najlepszym porządku. Gratuluje reszcie bijących serduszek i dwóch kreseczek, czekam na pozostałe dobre wieści od Was :)
  5. Hej dziolszki :) Ja po pierwszym teście beta, wyszło mi niecałe 25k... serduszko jeszcze nie bije, w piątek mam zrobić kolejny test - mam nadzieje ze wynik będzie dużo wyższy i wszystko będzie w porządku. Jestem dobrej myśli bo co mi innego pozostało :)
  6. Ja niedawno wróciłam od lekarza...niestety serduszko jeszcze nie bije :( mam zrobić badania krwi i wrócić w piątek... ciężki tydzień przede mną
  7. Cześć dziewczyny, zapewne i najmłodsza mamusia lipcowych maluszków wchodzi nieśmiało w Wasz krąg :) W piątek zrobiliśmy z narzeczonym test, chociaż to była tylko formalność - bolesność piersi, senność, humorki, wilczy apetyt i dziwnie częste latanie do toalety tylko utwardzały mnie w przekonaniu, że tam na dole ktoś się zadomowił :) Jestem niezwykle szczęśliwa, po pierwsze dlatego ze wcześniej miałam bardzo duże problemy (od policystycznych jajników po inne cuda niewidy) i lekarz twierdził, ze jedynie po kuracji będzie można mówić o zajściu w ciąże, a raczej próbach... a jak widać udało sie bez :) Po drugie, od zawsze chciałam być młodą mamą, zawsze byłam bardzo rodzinna, i właśnie moje wielkie marzenie sie spełnia :) W poniedziałek idziemy do lekarza, boje sie czy nie jest to za szybko, ale z drugiej strony obgryzam paznokcie z nerwów, nie potrafię myśleć o niczym innym... Jak myślicie, lekarz będzie w stanie cokolwiek powiedzieć czy tylko najem sie strachu? Ostatnia miesiączka 21.09, cykl miałam dosyć mocno nieregularny wiec internetowe kalendarzyki przewidują koniec czerwca/ początek lipca... zobaczymy :) Buziaki dla Was wszystkich!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...