zaczęło się tak:
w wieku 15 lat trafiłam z bólem brzucha do szpitala. myśleli, że to wyrostek, ale okazało się, że torbiel. ja miałam problemy z @, tzn praktycznie jej nie miałam - wtórny brak miesiączki.
leczyłam się na hiperprolaktynemię.
prolaktyna się unormowała, ale za to inne hormony szwankują. przede wszystkim progesteron i estriadol ( opowiedzialny za jajeczka ).
to długa historia, bo ponad 10 lat leczenia.
ale byłam źle prowadzona i teraz mi się wydaje, że jest dobrze.
sama już nie wiem. chcę spróbować ziół bo już mam dość hormonów.
zobaczymy. zawsze to spróbowałam, prawda? a co do tego cyklu, gin powiedział, że na prawym jajniku mogło coś tam się wykluć, jakiś pęcherzyk.
no ale tetsowałam i wyszła jedna krecha. zastanawiają mnie te wczesniejsze plamienia, te po seksie niteczki krwi i te dzisiaj.
te dzisiejsze są takie prawie że jaskrawo=pomarańczowe, takiwyrazisty pomarańcz.
matko, o czym ja piszę..............