a w sumie to nijak.
staram się cieszyć z kolejnych 2 kresek każdej z dziewczyn, ale tyle ich ostatnio jest, że łatwo nie jest. tzn cieszę się za każdym razem, ale wiesz - w głowie tylko jedno siedzi w takich chwilach - dlaczego nie ja.dlaczego.
ale naprawdę z tym walczę, bo muszę sobie odpuścić.
i po paru minutkach wracam do normalności. a co do @ mojej, ani widu ani słychu. w ogóle nic nie czuję. nic.
wczoraj troszkę miałam drażliwe sutki, ale tylko troszkę.
za każdym razem jak idę do wc to sprawdzam, może @ przyszła, bo czasami czuję jakby coś się ze mnie wylewało normalnie, ale to tylko śluz.
z ginem się wstrzymuję do przyszłego tygodnia.
w poniedziałek muszę zatestować, dla formalności. a ty jak tam??????