roritamammcia Oczko zaczęło mu uciekać jakoś w 3 m-cu ... Pediatra Nam mówiła ,że to częste u niemowlaków zwłaszcza z taką masą urodzeniową jak wcześniaka i samo się cofnie ... Na wszelki wypadek podpowiedziała nam żebyśmy poszli na konsultację do kliniki leczenia zeza i niedowidzenia i tam straszne badania mu robili ,dno oka badali itd no za 1 razem lekarz mówiła ,że powinno się cofnąć ,a za 2 że to już ewidentny zez :( Także od stycznia plasterkami kleiłam po 4 h każde oczko . Z początku dawał sobie tylko płakał przy ściąganiu ,ale od ostatniego m-ca to już sam sobie zrywał po kryjomu mała gadzina :) No ,a teraz mam kleić po 1h i okulary ma nosić ile się da w ciągu dnia. nie ma żadnej wady wzroku tylko tego zezika mu mamy zaleczyć.a jak się nie uda to ten zabieg.No z jednej strony super ,że medycyna tak poszła do przodu ,bo kiedyś to musiałby nosić okulary do skutku kilka lat nawet i dopiero wtedy zabieg robili. A tu będzie w znieczuleniu ogólnym i będą jakieś mięśnie nacinać nie chciałam żeby dokańczała lekarz jak to ma wyglądać,bo tak czy siak będę wyła. No ,ale niunio jest grzeczniutki i okularki nosi bez zastrzeżeń :) tylko jak sobie przypomni ,albo dzisiaj w lustrze je zobaczył to ściągnął :) i masakra jak zarabiają na dzieciach 240zl zapłaciliśmy za te okularki na 3 m-ce w sumie no złodzieje u nas też problem z oczkami za rok Kamilek ma zabieg laserowy