Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

monia_franiu

Użytkownik
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Poznań

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Cudak88 objawy u mnie takie jak u Ciebie i Niecierpliwej 🙂 ciagle mdłości, wymioty narazie tylko rano, a w poprzednich ciazach były tylko popołudniami, i też jem w trybie ciaglym, żeby nie czuć tego głodu i mdłości, to chrupki kukurydziane, to jakieś herbatniki, czasem poprostu więcej pije. Do tego mam zgagi długie i meczace, to już druga ciąża ze zgagami, oby tym razem odpuscily szybciej niż w chwili wyciągnięcia bobasa z brzucha. Piersi pełniejsze i trochę bardziej wrażliwe... Znaczy sutki bolą zdecydowanie mocniej kiedy mi je córcia przy karmieniu przygryzie, niż przed ciążą. No i chyba odrzuca mnie od mięsa, tak jak w tej pierwszej straconej ciąży, boje sie jeść mięso, a jak już coś się w obiedzie nawinie to ciężko przechodzi przez gardło. I jeszcze ciągle zmęczenie, gdybym nie pracowała to bym spała w ciągu dnia, a tak to zasypiam z dziećmi o 19/20. Jakbym się jeszcze chwile pozastanawiała to by się jeszcze cos znalazło 😜 (ciagla zadyszka, brak koncentracji, wycieczki do toalety... wiadomo 🤣 )uwielbiam być w ciąży, ale pierwsze trymestry to dla mnie zawsze koszmar. Damy radę! I cieszę się, że naprawdę przyszla fala dobrych wieści? 🙂 szkoda że mam tylko dwa kciuki, które mogę zaciskać za powodzenia 🙂
  2. Dziewczyny, już po wizycie 🙂 wszystko w porządku, bobas jeden, wielkością idealny, serduszko bije miarowo i z dobra prędkością i najważniejsze, jest zagniezdzone poza blizną po cc. Muszę kontrolować ciśnienie bo nie tylko w gabinecie, ale ogólnie ostatnio mam jakieś podwyższone, a zawsze było raczej książkowe 120/80. Wszystkie badania będę miała robione przez szpital na Polnej tylko czekam na zgodę profesora, bo przez covid, na oddziały inne niż porodowe nie są przyjmowane ciezarne pacjentki, a mnie zawsze prowadzi oddział ginekologii endokrynologicznej... Cieszę się, choć jeszcze przez te 2-3 tygodnie mnie nerwy będą trzymać, bo boje sie 9 tygodnia, który zawsze był tym złym dla serduszek dzieci.
  3. Fiolka87 mój Aureliuszek miał wodniaka jąderek, ma czas na wchloniecie się do 2 roku życia. My co 3 miesiące chodziliśmy do chirurga dzieciecego na sprawdzenie co i jak, no i on zalecał w jaki sposób i w jakich sytuacjach szczególnie zwrócić uwagę na jaderka. Aureliuszowi wodniaki wchlonely się całkowicie do 18 miesiąca. Z kolei syn mojego brata miał trochę większego wodniaka i tuż po drugich urodzinach miał zaplanowany zabieg operacyjny (nie do końca wiem na niczym miał on polegać) ale tuż przed zabiegiem lekarz stwierdził że nie ma co tam robić bo już wszystko jest ok. Cudak gratuluję wizyty, oby kolejne też były takie szczęśliwe! 🙂 jutro o 17:30 ja mam swoją pierwszą wizytę. Celowo nie szlam wcześniej, już przerabialiśmy stres wizyt na których serduszka jeszcze nawet nie było i tak jak poprzednio postanowiłam tego więcej nie powtarzać tylko iść na wizytę wtedy kiedy serce już musi być napewno... Choć przez weekend już mi się koszmary około ciążowe śniły... I dzisiaj po raz pierwszy musialam pogłębić znajomość z kibelkiem w czulym uścisku... Wymioty to zdecydowanie jedyna rzecz za którą nie tęskniłam.. Niecierpliwa kciuki również za Twoja wizytę!
  4. Aga94 u mnie sluzu jest dużo zawsze, ale to wina nadżerki jaka mam, więc u mnie obserwacja sluzu nie jest tak miarodajna jak mogłaby być... Ból podbrzusza przy owulacji za to u mnie jest tak charakterystyczny, że czasem mam wrażenie, że czuje dokładnie ten moment kiedy pecherzyk pęka i uwalniane jest jajeczko.. To dość irracjonalne, bo tego się nie da poczuć, ale już się trochę nauczyłam jak u mnie to wygląda... A jak mówisz, że masz czas żeby wyluzować i odpuścić, to tak zrób! 🙂 to jest najlepsze rozwiązanie 🙂 a my po cichu będziemy trzymać kciuki za Ciebie.
  5. Nurkowanie przykro mi 😞 przy każdej takiej sytuacji, mimo własnych przezyc, nadal nie wiem co można więcej powiedzieć. Trzymaj się i pamiętaj, że nie jesteś sama. Aga94, ja mam pco, z tym, że obraz jajników jest prawidłowy, ale hormonalnie stwierdzili u mnie pco. Zanim w ogóle zaszłam w jakakolwiek ciążę to nie czułam owulacji, a miesiączki były bolesne. W pierwsza, stracona ciaze zaszłam stosując metformine, ona w jakiś sposób reguluje cykle przy pco. Po tym poronieniu i lyzeczkowaniu w prawdzie miałam tylko 3 miesiączki, ale już bezbolesne i byłam w stanie już fizycznie wyłapać owulacje, nie było to jeszcze jakoś takie szczególne, ale się udawało i właśnie wtedy doszłam dobrego że przypadala ona, tak jak u Ciebie między 19 a 20 dc. Też stosowalam testy owu, praktycznie nigdy nie wychodzily, a w ciaze z synem zaszłam w cyklu w którym wg testów owu nie była nawet blisko. Po urodzeniu syna, dość szybko zaczęliśmy się starać o kolejne, bez leków nie wychodzilo, cykle trwały ok 35 dni, owu też przypadala na 19/20 dzień, ale już była wyraźnie odczuwalna, cierply mi nogi po stronie jamnika z którego pekal pecherzyk, zaszłam w ciaze blizniacza po cyklu z wyraźna podwójna owulacja ale też na metforminie. A teraz... Corcia, jedna która mam z tej ciąży blizniaczej ma 15 miesięcy, nadal karmię ja piersią, ale już tylko nocą, poczułam owulacje kiedy zredukowaliśmy ilość karmien, po około roku od porodu. W kolejnym cyklu też czułam owu ale w okolicach 25 dnia (ale to nadal przez karmienie) ten cykl trwał 40 dni. W kolejnym nie czułam owu i raczej jej nie było, cykl trwał 32 dni. No i kolejny cykl, ciąża niespodzianka, owu czułam wyraźnie w 14 dc, obustronnie, dlatego też się obserwowałam bardziej uważnie... I naprawdę się nie zdziwię, jak pójdę na wizytę i lekarz znowu mi oznajmi, że jest dwójka... Kolejne ciąże zdecydowanie zmieniają nasze cykle, musisz się obserwować i jeśli nie dajesz rady jednoznacznie odczytać wyniku z testów owu, to daj sobie z nimi spokój, poprostu się obserwuj.
  6. Niecierpliwa tak, teraz Ty, Cudak i ja idziemy przez to samo, będzie nam raźniej 🙂 jutro zadzwonię do lekarki, która bardzo interesowała się moim przypadkiem, bo właśnie z moim zdrowiem nie do końca jest tak jak trzeba, powiem co i jak i zapytam czy zechce poprowadzić ciaze, bo do tej pory miałam fajnego, choć dosc specyficznego gina, no i już bardzo starego, więc nie pracował już w żadnycm szpitalu, choć był znany i szanowany w tym, gdzie rodzilam dzieci, ale też niestety jest lekarzem który coraz bardziej "urealniał" cenę za wizytę, obawiam się że teraz już nie będzie mnie na niego stac... chyba trochę się uspokajam, im więcej mi się w głowie układa tym lepiej. Ale to tylko plany na najbliższe dni, dalej się nie zapuszczam.
  7. Pikey tak, mieliśmy w planach trzecie, ale raczej za 3-4lata. Cieszę się, mój A. również, mimo, że prosił by się pilnować i powiedzieć kiedy antykoncepcja będzie potrzebna. Narazie strach jeszcze się przebija ponad wszystkie emocje. Miesiąc temu sprzedałam koleżance łóżeczko po naszych dzieciach i wszystkie pościele, ochraniacze, itd. Bo przecież miały być nie potrzebne przez kilka lat. A przedwczoraj po ponad 5 miesiącach wiszącego ogłoszenia na OLX, sprzedałam wózek podwójny, a przecież Maja będzie mieć niecałe 2 lata jak to dziecię będzie miało się rodzić, ona pewnie jeszcze trochę wtedy będzie chciała korzystać ze spacerówki. Wydalam koleżankom i kuzynkom wszystkie ciuszki po dzieciach... Życie jest przewrotne... Dało nam kolejna szanse, kiedy przestaliśmy jej szukac i nie jesteśmy w ogóle przygotowani, a ja tak bardzo lubię być przygotowana. Ale ciąża z Aureliuszem też się pojawiła kiedy odpusciłam, kiedy zgodziłam się na operacje, no a ta już się nie mogła odbyć... Om miałam 27.08 we własne imieniny, wg apki planowany termin porodu mam na 2.06, a na 5.06 mamy zarezerwowaną datę ślubu. Nie chce absolutnie niczego planowac i istniejących planów zmieniać, bo w poprzednich ciazach wszelkie plany i zbyt wczesne 'pochwalenie się ciążą' bliskim, nie przynosiło nic dobrego, przychodził smutek. Ale to jednak ślub, miał być taki dla nas, w 12 rocznicę związku, planowaliśmy, że rodzice dowiedzą się o nim właśnie w dniu ślubu (mają nas odwiedzić pod innym pretekstem, np. 30 urodzinami A. Lub urodzinkami Majusi). Jeśli miałby odbyć się wcześniej to już teraz musielibyśmy dopiąć wszystkie formalności i liczyc, że jakiś fajny termin będzie wolny, a dłużej już nie chce czekać... 12 lat, dość już się naczekałam. Do tego, dopiero co wróciłam do pracy, po trzech latach zwolnień ciazowych i urlopów macierzynskich. Aureliuszek poszedł do przedszkola, Majusia jest ze mną w domu, bo pracuje z domu. W sumie dzięki temu będę mogła dłużej pracować i nie będzie potrzeby mówienia o tym szefowi. Niestety strasznie zajadalam karmienie, więc trochę przytylam, będę musiała się bardzo pilnować, choć w ciąży raczej tracę na wadze. Może dłużej będę też w stanie się trochę poukrywać z brzuszkiem. Moja pierwsza miesiączka w czasie karmienia przyszła w okolicach roczku Mai, kiedy właściwie zostałyśmy tylko przypomnieć karmieniu nocnym, trwala 3 dni i tylko kilka kropel krwi było, reszta to raczej brązowe plamienie, za to kolejne po 40 i 32 dniach były istna masakra, nigdy nie miałam tak intensywnych miesiączek, choć były zupełnie bezbolesne. Widzicie ile różnych myśli mam na raz w głowie? Chyba dziś nie zasnę... A rano jak zombie zaprowadze młodego do przedszkola.
  8. Dziewczyny... Nie wierzę, że to pisze, bo się totalnie nie spodziewalam... Maja wczoraj skończyła 15 miesięcy, nadal karmię piersią, od porodu miałam dopiero 3 miesiączki, każda w innym odstepie, w pierwszym i w ostatnim odczuwałam owulacje. Całkowicie świadomi, że zajście w ciążę podczas karmienia jest możliwe, ale jednak mało prawdopodobne (dodatkowo uwzględniając fakt, że nigdy nie zaszłam w ciążę bez lekow) nie zabezpieczaliśmy sie. Z resztą moje libido przy tym karmieniu piersią jest tak marne, że jak kochamy się raz w miesiącu to jest dobrze... No ale jednak... Dzień po ostatnim przytulaniu, przyszła owulacja, wydaje mi się nawet że obustronna, bo znowu ciągałam obiema nogami z bólu, wystraszyłam się jej, bo się obawiałam ciąży, dlatego też baczniej się sobie przygladalam. Dziś zrobiłam test, bo od kilku dni gorzej się czuje, przez cały weekend miałam mega zgagę, ciągle łapie mnie zadyszka, a piersi po karmieniu Mai nadal są nabrzmiale zamiast takie wiecie... Sflaczale. Test zrobiony po południu, grubasne krechy mnie totalnie zszokowały, trzese sie jak nastolatka. I mam totalne wyrzuty sumienia z powodu tej, jakby nie patrzeć wpadki... Znając wasze historie, wasze starania i starania bliskich mi kobiet... Sama przecież też przeszłam przez ten okropny czas starań i strat... Boje sie, bo Aureliusz i Maja rodzili się przez cc, martwi mnie kolejne, martwi mnie przebieg tej ciąży, nie spodziewałam się jej, więc nie brałam żadnych leków, od jutra będę brać...
  9. Cudak dobrze, że skonsultowalasaś te prolaktyne z lekarzem, jednak mimo wszystko nie należy jej ignorować, nawet w ciąży. Przy tak dużej wartości dość często pojawia się wyciek z piersi. Masz jakies dolegliwości typu ból głowy, problemy z widzeniem? Zgadza się, że prolaktyne w ciąży rośnie, jednak nie tak gwałtownie od samego początku. Ze względu na podejrzenie guza przysadki mozgowej miałam w ciąży często badana proolaktyne, w 32 tygodniu ciąży miałam wartość 841 i wtedy lekarze powiedzieli, że jest podwyzszona, ale właśnie przez ciążę i to nadal dobry wynik, gdyby był guz (ostatecznie się okazało ze na szczęście nie potwierdziła się diagnoza z guzem) to wartości prolaktyny były by tak ze dwa razy wyższe. I potwierdzeniem tego niestety była koleżanka z ktora przez całą ciążę spotykałam się na oddziale w szpitalu. Ona zaszła w swoją ciążę "przypadkiem" Bo przez wielokrotne operacje usuwania guzow przysadki mozgowej i wysokie wartości prolaktyny, praktycznie nie miewala owulacji, ale zdarzyła się jedna, taka "przygodna owulacja" Jak to lekarze o niej mówili i zaszła w ciążę. Jej wartości prolaktyny wynosiły ok 1600. Przez całą ciążę z guzem. Nie chce Ci absolutnie straszyć, a tylko uczulic, że nie jest to coś co można zignorować. Twoje tsh jak wiesz też jest wyższe niż na ciążę powinno być, obecne najnowsze normy to 1-1,5 i w trakcie ciąży należy zwiększać dawkę L-tyroksyny bo zapotrzebowanie dziecka rośnie. To podwyższone tsh i prolaktyna to podstawa do konsultacji z ginekologiem -endokrynologiem. Polecam Poradnie endokrynologii ginekologicznej przy szpitalu polozniczym na Polnej w Poznaniu. Jeśli masz za daleko, to proszę skonsultuj to z jakimś ginem-endo w swojej okolicy. Trzymam niezmiennie kciuki za wszystkie staraczki, brzuchatki i zdrowy rozwój każdego bobasa!
  10. Martka25 ja tu na forum jestem od listopada 2016, dość regularnie podczytuje i wydaje mi się, że dziewczyny które wtedy były najaktywniejsze udzielają się już baaardzo rzadko, sporo relacji przeniosło się na grupy na fb. Bardzo mi przykro, że musiałaś tu wrócić, ale już znasz moc tego forum, będzie lepiej! Niezmiennie trzymam kciuki za wszystkie staraczki i bezproblemowe ciąże i porody forumowych brzuchatek 🙂
  11. Gratuluję serdecznie wszystkim "świeżo upieczonym" mamom, wszystkie maluszki niech rosną zdrowo i będą dla Was samą radością 🙂 Aga389 w sprawie jedzenia przy karmieniu piersią, jedz absolutnie wszystko na co masz ochotę, pij również co Ci się tam podoba, za wyjątkiem alkoholu oczywiście, jedynie na co musisz zwrócić uwagę to potencjalne objawy alergii u bobasa, po spożyciu przez Ciebie pokarmów silnie alergizujących, w tym np. truskawek. Moje dzieci, i jedno i drugie miały wysypkę kiedy ja zjadłam mandarynki, wtedy odstawiałam je i próbowałam ponownie po kilku tygodniach, u Aureliuszka powtarzały się wysypki kilkukrotnie, u Mai już nie. Z kolei po truskawkach Maja ma się bardzo dobrze, nawet jak teraz zjada je sama bezpośrednio, a Aurelek miał dość uciążliwa pokrzywkę tylko kiedy sam zjadał truskawki jak miał ponad pół roku i 1,5 roku. W tym roku wcina truskawki aż mu się uszy trzęsą i żadnych objawów alergii już nie ma. Więcej objawów alergii pokarmowych u dzieci się nie dopatrzyłam, a dość szybko stymulowane były również orzeszkami (dostawały odrobinę masła orzechowego na pieczywie, czy chrupkach kukurydzianych, czasem bezpośrednio z łyżeczki, ale naprawdę tylko do polizania, aby się tym nie zakleily i nie zakrztusily). Jeśli Ty ze swojej diety będziesz wykluczać pewne pokarmy tak na zaś, to nie będziesz wiedzieć w jaki sposób dzieci na nie reagują, a to w przyszłości też prowadzi do rozwijania się silniejszych alergii i dużo gorszego ich przebiegu. Nie zmienia to faktu, że nasluchasz się z otoczenia co wolno Ci jeść a czego nie. Nie daj się temu! 🙂 ba, takie zakazy wobec mojego karmienia próbowała mi wciskać, w tej chwili Już emerytowana, położna, która przyjmowała na świat mojego partnera, na szczęście moja osobista położna jest również certyfikowanym doradcą laktacyjnym i ma w tym zakresie najaktualniejsza wiedzę 🙂 Trzymajcie się! Wszystko będzie dobrze.
  12. Fiolka87 tak serduszko zwalnia. Do końca ciąży powinno bić właśnie w okolicach 140 razy/min. Norma to 110 - 150, z tym, że na Twoim etapie wartości powyżej 150 będą jeszcze zdażać się często, bo serduszko nie zwolniło jeszcze do tych odpowiednich wartości, ale do tego zmierza. W trzecim trymestrze dopiero te wartości powinny się mieścić w tej normie, a to już będzie można kontrolować pod ktg 🙂
  13. Sandawilla ten cewnik to dokładnie taki cewnik jaki umieszcza się w cewce moczowej np. Przy CC, ale kiedy wywoływany jest nim porod to na koniec tego cewnika umieszczają taki balonik, balonik umieszczany jest w szyjce macicy i napełniany solą fizjologiczna. Jest to mechaniczny sposób na rozwarcie szyjki macicy. Chodzi się z tym cewnikiem ok. 12 godzin, chyba że wcześniej sam wypadnie. Cewnik ma szansę spowodować tak ok. 4-5 cm rozwarcia, a następnie podawana jest oksytocyna z nadzieją, że porod ruszy. U mnie ani jeden ani drugi porod niestety nie ruszył po cewniku i po oksy. Jestem na to totalnie odporna, ale ponoć nie zdarza się to często taki całkowity brak reakcji. Nie stresuj się, wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki i powodzenia! 🙂
  14. Aga398 norma d dimerow w ciąży jest do 1500 więc jest ok. Mario serdeczne gratulacje! Dużo zdrowia dla Was! 🙂 Fiolka87 moja jedyną zachcianka w ciąży z Mają była pepsi. Jakoś specjalnie się nie broniłam przed nią. Cukrzycy żadnej nie miałam, w ogóle w ciąży przytyłam niecałe 8kg, więc nie widziałam powodu by się nie napić. Nie wypijesz tego nie wiadomo ile,wszystko z umiarem jest dla ludzi. Poza tym mi pepsi pomagała na mdłości i takie żołądkowe bóle brzucha, które w efekcie kończyły się zawsze wymiotami. Już wolałam 3 dni cierpieć z powodu zgagi (a po pepsi jest jakiś szczególnie okropna) ale dla tej jednej zachcianki czasem było warto 🙂 Leż tam cierpliwie, dosłownie za kilka chwil będzie już tylko dobrze 🙂 a przez zachciankową pepsi też wróżę Ci małą księżniczkę 😉 Czekam z niecierpliwością na kolejne wieści o bobaskach!
  15. Fiolka87 dopóki termin z usg nie różni się o więcej niż 2 tygodnie od terminu wg Om, to przyjmuje się liczenie tylko i wyłącznie wg terminu z OM. Badania jakie trzeba zrobić do skończonego 10 tc to: morfologia, badanie ogólne moczu, glukoza z krwi, tsh, toxoplazmoza, cytomegalia, różyczka (tych trzech najlepiej IgM i IgG) , wzwB, vdrl (kiła), HIV i grupa krwi (chyba że masz już wymagane obecnie 2 zaświadczenia o grupie krwi wykonane przez dwie różne jednostki w dwóch różnych terminach). Wszelkie inne badania jakie może zlecić lekarz do zrobienia do 10tc są zależne już od indywidualnych potrzeb pacjentki. Mi przy neoparinie i acardzie zlecali właśnie jeszcze profil krzepliwosci (ten taki podstawowy) i d-dimery (norma w ciąży jest do 1500)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...