Skocz do zawartości
Forum

Leel

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Leel

  1. Leel

    Majóweczki 2016

    Zuzulinek, Magda S. na facebooku to ja. Sorki dziewczyny ze ostatnio w ogóle sie nie odzywam, ale mam co robic... mój Aniołek z tych co lubia byc przy mamusi... ale na fb łatwiej mi sie zaglada, poprosze wiec o dodanie:))
  2. Leel

    Majóweczki 2016

    Hej Dziewczyny, My wciąż w szpitalu :( na szczęście to ze mną jest problem nie z małyn. Nie mam kiedy wszystkiego przeczytać, Mały jest absorbujacy, ciągle chce jeść, a jak jest chwila opóźnienia to raczy na cały oddział. Zaliczyłam juz pierwszy atak baby bluesa, ale na szczęście dziś już jest ciut lepiej. Wszystkim świeżym Mamusiom gratuluję. Zauważyłam że jest wśród nich Karola (nadszedł kres oczekiwany!!!). Trzymam kciuki za resztę :)) Zuzulinek dodaj mnie proszę na fejsie, albo napisz jak Was znaleźć, chętnie dołączę, nasza grupa wsparcia jest nieoceniona!!! :)
  3. Leel

    Majóweczki 2016

    Majka gratulacje!!! :) mi jak ręką odjal ciążowe przypadłości, trzymam kciuki za Mała :) i powodzenia podczas karmienia, u nas jest ciężko :( Karola za Ciebie tez trzymam kciuki! Już niedługo :) Daria, nasz pies tez słyszy od kilku miesięcy ze będzie strasznym bratem, ciekawe tylko jak zareaguje? :)
  4. Leel

    Majóweczki 2016

    Mamoolka rizwaliłas system!! Gratulacje chce poznać szczegóły!!! W ogóle burak ze mnie i bardzo przepraszamvza swoje zachowanie .... Juz się poprawiam! Dziękuję za wszystkie gratulacje i miłe słowa :) jesteście kochane
  5. Leel

    Majóweczki 2016

    Dziewczyny, poród kiedyś się kończy, to zdanie towarzyszyło mi przez cały czas, a działo się sporo. Po badaniu ktg lekarz zrobił mi gmeranie w pochwie co trochę bolało, ale nie za bardzo. Po kilku godzinach zaczęły się skurcze co 8 min i wróciliśmy na IP. Na ktg nic się nie zapisywalo, choć bolało mnie na prawdę mocno i regularnie. Zostałam przyjęta i po niedługim czasie bolało juz tak bardzo ze poprosiłam o zzo. Po dwóch godzinach od znieczulenia rozwarcie było już 8 cm i znieczulenie przestawało działać. Zdecydowałam ze jeśli mam brać kolejna dawkę na 4-5 skurczy to jakoś to przeżyje... no i przeżyłam ale nie wiem jak bo w miedzy czasie badały mnie ze trzy osoby i każda z nich robiła swój masaż żeby rozwarcie sięgnęłon10 cm. Przebili mi też pęcherz ale już nie wiem w którym momencie. Skurcze parte to ciężka praca ale po 15 minutach miałam Franusia na brzuchu. Kilka razy stracił tętno dlatego zależało im na szybkim wyjściu i jestem baaardzo mocno nacieta:( Po urodzeniu dziecka zaczęły się kolejne schody, bo nie mogłam urodzić łożyska. Okazało się ze nie chce się odkleic, wiec dali mi oksytocyne i znieczulenie żeby trochę pomóc. Pomagali tez sobie naciskając mój brzuch i w efekcie mam strasznie siniaki w okolicach pępka które podeszły krwią :( podobno blagalam lekarzy żeby już przestali, tak bardzo mnie to bolało. To tez nie dało żadnych efektów wiec miałam lyzeczkowanie łożyska :( moje szczęście ze w szpitalu był akurat jakiś spec anesteziolog i nie musiałam mieć narkozy. Nie wiem co on mi dał, ale przy lyzeczkowanie czułam się jak na najlepszej imprezie, jakbym była nacpana, nawalona, wszystkich kochałam i w ogóle uśmiech id ucha do ucha. Zaszywanie trwało ok godziny i wtedy byłam już na prawdę wykończona :( jedyne o czym marzyłam to o śnie. Poprosiłam nawet o to żeby zabrali dziecko ode mnie, że ja musze się zdrzemnac. Teraz jestem strasznie obolala :( rano zemdlalam pod prysznicem i chyba tylko cudem zawołałam Męża w ostatniej chwili co uchronilo mnie przed rozbiciem głowy. Nigdy mi się to nie zdarzyło, jak się ocknęlam to nie wiedziałam gdzie jestem i o co chodzi :( potem miałam jeszcze jeden incydent ale zdążyliśmy dojść do łóżka zanim straciłam kontakt z bazą. Także leżę, nie przewijalam jeszcze ani razu swojego synka :( Próbuje tez karmić ale mały jest leniem, śpi cały czas i na prawdę trudno go wzbudzić. Póki co nie jest zainteresowany cyckami :(( Posta z info o tym ze juz jestem po pisałam jeszcze jak byłam pod wpływem leków. Jedyne co jest w nim aktualne to to, że moje dziecko jest cudowne :))) i to chyba największa i jedyna nagroda godna takiego cierpienia. Jak na niego patrze to zapominam! Zuzulinek tak to ja pisałam o psie co mnie ostatnio nie odstepowal. Biedulek teraz będzie siedział przez kilka dni zupełnie sam, bo Mąż od rana do nocy musi być z nami. Strasznie mi go szkoda :( Karola ten krwawy śluz to objaw porodu :) widziałam to wczoraj na własne oczy! Trzymam za wszystkie Brzuchatki kciuki, oby Wam poszło łatwiej :) i żeby już niedługo!
  6. Leel

    Majóweczki 2016

    Teraz może się uda? :)
  7. Leel

    Majóweczki 2016

    Cześć Dziewczyny :)) Ogłaszam wszem i wobec, że zostałam kwietniową mamusią :))) Gmeranie dr. ze szpitala odniosło zamierzony efekt i ok. 17:30 poczułam pierwsze regularne skurcze, uwaga... Od razu co 8 minut. Na opis porodu w tej chwili nie mam chyba weny, wybaczcie. Urodziłam o 2:00 w nocy i wciąż jestem na poporodowej sali wiec coś to mówi :( Ale mam też pocieszenie, poród jest do zniesienia. Z zaznaczeniem ze poprosiłam o zzo. Dołączam zdjęcie mojego Franciszka :) pękał z dumy, jest super!
  8. Leel

    Majóweczki 2016

    Gaga, dobre z tą zupą! :) Ale mam ciocie babcie (siostra babci) która twierdzi ze kobieta nie będzie miała mleka jeśli sama go nie pije! :)) Ja po ktg, wszystko ok. Nic nowego się nie dowiedziałam, chcieli mnie zatrzymać bo man duży brzuch, hahha i cukrzyca i pewnie duże dziecko :p kazalam sprawdzić, bo już na prawdę 3 tygodnie w szpitalu mi wystarczą a poza oględzinach na oko Pana dr. nic nie było złego i okazało się ze mały waży 3039g także raczej jest drobny :) a i mój brzuch nie jest jakiś gigantyczny, pewnie szukają zapchaj dziury na długi weekend bo nawet nic nie kazali mi podpisywać... Zrobili mi też jakiegoś kręcioła paluchami i teraz mnie brzuch tylko boli :( Meeg współczuję Ci pobytu ale pomysł ze to dla Łukaszka :) poza tym przez dłuższy czas jesteś tez pod okiem położnych i możesz się o różne rzeczy podpytywać:) juz niedługo wyjdziecie! Aga ja na swojego teścia ostatnio nafuczałam. Najpierw nie mógł zrozumieć ze Mąż będzie przy mnie podczas porodu (typ gościa, który pewnie nigdy nie zmienił swoim dzieciom pieluchy) a teraz już kilka razy mi mówi ze będę się darła z bólu... Bo to takie śmieszne ze kobiety krzyczą podczas porodu i fajnie jest się pośmiać z ciężarnej, bo na pewno też uważa to za niezły ubaw! Tak mnie ostatnio juz wkur*wił ze mu powiedziałam kilka słów do słuchu...
  9. Leel

    Majóweczki 2016

    Czy tą sode pije się prewencyjnie po posiłku czy jak juz jest zgaga? Ja juz w szpitalu, czekam w kolejce, przede mną 3 Brzuchatki... Nawet o ustąpienie miejsca nie można się upomnieć, hahha!! :)) Bylibyśmy wcześniej ale tradycyjnie o 9 skurcze się skończyły i udało mi się trochę zdrzemnac. A ostatnio mam podobnie jak Madga :) nie śpię całe noce, w ciągu dnia może godzinkę, półtorej a jakoś chodzę i wcale nie jestem zmęczona. Może to nasz organizm jest już przygotowany na to co nas czeka? :)) Ale i tak wokoło ciągle słyszę, wysypka się na zapas, bo niedługo... Strasznie tego nie lubię :/
  10. Leel

    Majóweczki 2016

    Majka, te moje skurcze są tak bolesne jak najgorszy okres jaki miałam, a zdarzały mi się tak nieprzyjemne ze z bólów wymiotowalam. Nie wiem, może to jest jakoś powiązane? Zawsze tłumaczyli ze to przez tylozgiecie macicy, może teraz tez ma to jakiś wpływ, zapytam dziś w szpitalu. Ta moja wysypka tez była chyba hormonalna. W ogóle na końcówce bardzo dużo różnych rodzai wysepek i swedzacych skórnych incydentów może nas spotkać, tak czytałam. Zapytaj koniecznie o to wapno :) może i Tobie pomoże, a to nie duży koszt i wyjdzie tylko na zdrowie :) Aa, ja swój brzuch zaczęłam tez wtedy smarować olejem kokosowym. Aniapo rozumiem o co chodzi z pracą. Co prawda mi jej brakuje bardzo i ubolewam ze od dwóch miesięcy juz raczej nie pracuje ale strasznie długo szukałam takiej z której będę zadowolona. W końcu mi się udało, wszystko tu jest super, pracuje już co prawda dwa lata, ale boję się wypaść na tak długo z "pierwszych skrzypiec" i co będzie jak będę chciała wrócić? A rozdrażnienie może niedługo przejdzie? A jak nie to pewnie po porodzie, baby bluesie, noo kiedyś na pewno będzie tego kres :)
  11. Leel

    Majóweczki 2016

    Zuzulinek ja nie śpię :( znów mnie te skurcze męczą, już mam dosyć :(( są bardzo bolesne i częste, znów siedzę id 4:00 w wannie :/ tylko to mi pomaga. Jadę dziś na ktg do szpitala, pewnie znów nic się nie zapisze ani żadnego postępu nie będzie... Umowilam się z Mężem, że po szpitalu jedziemy do Ikea na zakupy, może jak trochę pochodzę to coś się ruszy? Mam już dosyć, chciałabym urodzić. Do tego obudziłam się dzisiaj z na prawdę przerażającego koszmaru. śniło mi się, se jacyś przebierancy ( jakieś klauny, laleczki i inne przerażające postacie z horrorów) dzwoniły do moich drzwi, które były zamknięte, ja ich widziałam przez wizjer, ale jak obchodziła od drzwi to oni je otwierali jakoś i co ja je zamknęłam na zasówkę to oni to jakoś otwierali. Niby nic takiego, ale jak się obudziłam to byłam przerażona:( Ja tez mam dziś zgage. Pewnie dlatego, że dopadł mnie nocny głód i zjadłam dwa banany :/ nie powinnam, bo cukrzyca, ale nie mam już siły i czasem ulegam. Któras pisała o sodzie, jak tego się używa? Miałam manti ale gdzieś posialam :( Także tak, same smuteczki, bleh :( Ach, Majka. To na pewno nie to samo, ale kilka dni temu strasznie swedzial mnie brzuch i pojawiła się na nim pokrzywka. Myślałam że zwariuje! Kupiłam wapno i przez dwa dni piłam maksymalna dawkę dobowa i przeszło. Może spróbuj? Na pewno nie zaszkodzi :)
  12. Leel

    Majóweczki 2016

    Zuzulinek mam tak samo, co w głowie to na języku. Niestety ludzie często deklarują, że szczerość jest dla nich ważna ale tak na prawdę ta szczerość często im się nie podoba... Na szczęście jest to też dobry sposób na odsiewanie ziarna od plew i dzięki temu mam wokół siebie tylko przychylnych mi ludzi :) Jeśli chodzi o Mamę to świetnie Cie rozumiem Jakarta. Moja tez wyobraża sobie, że nie wiem, potrzebuje jej rad i ze będzie u nas siedzieć i pomagać. Najchętniej to by pewnie z nami zamieszkała! Mój Mąż też pracuje w domu, przez ciążę i moje ograniczenia podskoczyl mu level w gotowaniu wiec zawsze coś na obiad ogarnie albo sobie zamowimy. Zrobiłam tez porcje rosolowe (mięso, wloszczyzna) i zamrozilam, także zrobić zupę to kwestia wyrzucenia tego do wody, sama się ugotuje :) Zrobienie prania to tez żaden problem w tych czasach i w ogóle na razie nie widzę nic z czym mielibyśmy sobie nie poradzić... No ale tak jak pisałam, jesteśmy oboje. Jeszcze tej mojej mamy tak na 100% nie uświadomiłam ( najwcześniej chce widzieć gości w domu min 7 dni po przyjeździe ze szpitala) ze będzie musiała poczekać żeby zobaczy wnuka i trochę się tym stresowalam, ale mój Mąż wymyślił chytroplan powiemy, że pediatra zalecił żeby przez min. pierwszy tydzień dziecka nikt "obcy" nie odwiedzał, bo zarazki, okres chorobowy coś tam coś tam:)) Tylko u mnie łatwiej tak ściemnic, bo wszyscy na miejscu, nikt nie musi specjalnie jechać pół Polski. W ogóle to 15 mają mamy też komunie. I to na dodatek mój chrzesniak. Moja Mama juz zaplanowała, że na dwie godzinki to przecież możemy na obiad przyjechać. Ale mi się to nie uśmiecha. 20 osób będzie się nachylac nad naszym małym kosmitom, no way pojadę sama albo wyślę Męża. Trudno. Teraz to on będzie dla nas najważniejszy! :))
  13. Leel

    Majóweczki 2016

    Hej Dziewczyny, Keysi śliczna dziewczynka, gratulacje :) niedługo będziecie się tulić do woli! Tulu Tobie również gratuluję, dziecka i intuicji :) szybka akcja nawet nie zdarzyłas się pewnie na dobre zdenerwować. Zdrowia Wam życzę Mamuśki :)) U mnie też noc tragiczna... Tak jak u Ciebie Karola, po dwóch godzinach się obudziłam z mega bólem brzucha, twardnieniem i bólem pleców. Skurcze najpierw co pół godziny, a potem nawet co 7 minut! I strasznie bolało!!! Po 4:00 weszłam do wanny żeby się przekonać czy to juz i ból zmalał ale wciąż brzuch twardnial wiec skurcze były. Juz myślałam że to już, wiec pięknie ogolilam sobie nogi, umylam włosy itp. Jak wyszłam było lepiej, mniej bolały i częstotliwość się zmniejszyła, wiec położyłam się spać. O 9;30 wszystko się skończyło :/ Rozmawiałam z Dr prowadzącym przez telefon (umówiliśmy się ze juz do niego nie będę przychodziła, tylko ktg w szpitalu co 3 dni) i powiedział ze to na pewno skurcze przepowiadajace, te porodowe będą takie, że każdy kolejny będzie bardziej bolesny. Powiem Wam, że nie wiem jak to przeżyje, już te nocne były baaardzo bolesne, a to pewnie 1/10 tego co mnie czeka :((( boje się.
  14. Leel

    Majóweczki 2016

    Dziewczyny zastanówcie się czemu położna poleca jakaś firmę... W Majoweczkach worek juz rozsuplany :) ja się zastanawiam czy ostatecznie w naszej grupie będzie więcej majowych czy kwietniowych Mamusiek :)) Ciekawa jestem co z tymi zwierzętami... Chociaż z drugiej strony tyle już tych objawów mam a porodu brak ze chyba już sobie wymyślam Meeg, LineG super Chlopaczki!!! :) na pewno świetnie dajecie sobie radę, raz lepiej raz gorzej ale przecież obie debiutujecie w tej roli także jestem pewna że wszystko jest u Was super! :) zresztą dzieciaki wyglądają na zadowolone! Buziaki od Cioteczki :*
  15. Leel

    Majóweczki 2016

    Która to pisała, że czytała ze pies nie odstępuje ciężarnej przed porodem? Mój id dwóch dni ciągle chce mi siedzieć na kolanach!!! :)
  16. Leel

    Majóweczki 2016

    Izisw czyści to chyba tuż przed porodem, wiesz? Ogarniaj sprawy szybko, bo jeszcze nie zdarzysz!!! :) Hybryda współczuję przeziębienia i zazdroszczę, że tak długo mogłaś pracować. Ja straaaaasznie ubolewam ze teraz nie mogę, planowałam tyrac do porodu
  17. Leel

    Majóweczki 2016

    Dzień dobry, U mnie też nic całkiem całkiem, mimo że przespalam ja na kanapie :) całą! :)) wstałam tylko dwa razy do WC, super!!! :) Wczoraj były bóle i skurcze rano, dziś powrót do normalności czyli cisza. Ja się wykończenia czekając na ten stresujący moment jakim jest dla mnie poród. Karola chyba wezmę przykład z Ciebie i tez dziś zmusze Męża żeby zabrał mnie na zakupy, nie pamiętam już kiedy byłam ostatnim razem w galerii handlowej. Kupię sobie kiecke na wyjście ze szpitala! :) Meeg współczuję bólów i juz "nie mogę doczekać się" swoich. Ten nawał pokarmowy to podobno masakra :/ wszyscy chwalą liście białej kapusty, probowalas? Jakieś czarownice Ci się trafiły za współlokatorki? Jakarta tez zauważyłam, że jak ja coś staram się wytłumaczyć Mężowi to nie zawsze trafia, ale jak przeczyta lub ktoś mu i tym powie to ma trochę inne wtedy podejście. Dlatego często, w temacie ciąży, wysyłam mu artykuły które musi czytać Mag może opuścił Ci się już brzuch dlatego zgaga zmalała? Nie wiem do końca czy to ma cis wspólnego, bo u mnie jest odwrotnie :/ brzuch opuszczony, a pojawiła się zgaga... W ogóle teraz ma dziwny, już według mnie, nie za ładny kształt. Bokiem wygląda jakby zwisal. Monika a Ty konsultowalas te dłonie z lekarzem? Może są jakieś ćwiczenia na dretwienia? Albo maści? Strasznie Ci współczuję.
  18. Leel

    Majóweczki 2016

    Jakarta, ojej ja mam ten sztuczny katar :/ zaczęło się od przeziębienia, pisałam chyba że że dwa tygodnie temu mnie coś złapalo ( mąż miał teorie ze to przez moje wietrzenie nocne, bo zaliczam się do tych którym wiecznie gorąco w ciąży :)) ale przeziębienie przeszło, kataru nie ma a zatkany nos owszem. Najgorzej jest wieczorem i w nocy, spać nie mogę, oddycham przez usta czego nienawidzę ( wygląda się wtedy jak przyglup :p) i cały czas mowie przez nos :( wyczytałam ze rozpulchnione śluzówki to normalna rzecz w ciąży i ma przejść po porodzie. Juz nawet nie chce myśleć ile rzeczy ma przyjść po porodzie... Mam jednak nadzieję że to wszystko się sprawdzi!!! Blacky leżałam przez 5 tygodni z pupą w górze i dziecko mi się nie przekrecilo ani nie wypadło z kanału wiec może ta wizyta u dentysty tez nic w tym temacie nie zadziałała? Karola rozwarcie mi się nie powiększyło od ok. dwóch tygodni mimo że ostatnie dni mam bardzo aktywne. Jedyne co to twardnieje brzucha jest częstsze ale to te przepowiadajace wiec się już nie nakrecam. Do szpitala, który sobie wybrałam mam ok. 5km, zależy o której godzinie będę jechać to będzie trwało od 10 min do 1,5h także spora różnica... Liczę na szybki poród ale z drugiej strony boje się ze przy tym moim rozwarciu usłyszę ze na znieczulenie jest już za późno :/ no nic, okaże się, nie mam już wyjścia Czwartek juz niedługo, trzymam kciuki żebys usłyszała tam same dobre wieści :)) Tak serio to ja się trochę śmieje z tych lekarskich przepowiedni. Ze rozwarcie, szybki poród, pani nie zdarzy itp. Słucham tego.od dawna i nic... Karola tez chodzi już na wpół z dzieckiem na wierzchu i tez nic... Majka Ty nawet biedaku ruszyć się nie możesz, bo to spojenie :( ciężko przyspieszyć akcje jak.trzeba leżeć. Na spacer tez nie bardzo? Juz nie wiem która pisała o wyrozumiałym mężu, przytulanka, komplementach i psychoterapeucie na szkole rodzenia, chyba Jakarta, ale mogę coś mylić. Kurcze, szkoda ze my tam nie trafiliśmy, bo co prawda na mojego nie mogę narzekać, ale czasem dochodzi do świec które strasznie mnie stresuja mimo że wiem ze to głupoty i hormony. Gdyby robił sobie jaja z moich wybuchów chyba byłoby mi łatwiej się nie nakrecac :)
  19. Leel

    Majóweczki 2016

    Tylko pół dnia mnie nie było i tyle się wydarzyło, tyle musiałam nadrabiać :)) Zawiszka, keysi Gratulacje!!!:) wszystkiego dla maluszków :) z postów można wyczytać ze obie jesteście szczęśliwe i pełne optymizmu, super!! :) Z tymi terminami to jest tak: jeśli termin z ostatniej miesiączki różni się id terminu z usg (11-13tc, to jest to z mierzeniem przeziernosci karku) więcej niż 7 dni to terminem bardziej miarodajne jest to z usg. Jeśli mniej niż 7 dni to z ostatniej miesiączki. Ja wracam z ktg, rano czułam skurcze regularne, bolesne (nawet po kąpieli) co 6-7 minut, o 14:00 na ktg skurczy brak :/ Syneczek cały czas spał, nie chciał się obudzić nawet po musie owocowym dlatego badanie trwało aż 1h10 min! Ale wszystko ok. Rozwarcie 4 cm, głowa nisko w kanale, lekarz powiedział ze poród w każdej chwili (hahhaha) a jak odejdą wody to natychmiast mam jechać do szpitala, bo istnieje obawa ze nie dojadę w dwupaku Jestem bardzo zadowolona z wizyty, bo byłam w szpitalu który początkowo sobie wybrałam i oni mnie teraz przyjmują także nie musze iść jutro na patologie :)) co 3 dni ktg. A jak nie urodze do 39 tc to wtedy mnie przyjmą. Lekarz obstawia, że nie dotrwam, zobaczymy :)
  20. Leel

    Majóweczki 2016

    Ojjj Karola, strasznie Ci współczuję, tak długo już się męczysz:( Ja tez kilka h pośpie, a od kilku dni, od 4:30 oczy szeroko otwarte :/ i ból brzucha I strasznie ostatnio chce mi się jeść, zjadłabym wszystko, waga idzie w górę, policzki jak księżyc w pełni a moje samopoczucie bleeeh, tez tak masz? U mnie niby dopiero 37tc i 4dni ale po tym co przeżyłam, leżałam byle nie urodzić i tekstach ze cały czas grozi mi przedwczesny poród, a kiedy już bym chciała to nic się nie dzieje jestem zfrustrowana :/ do tego jutro mam się zgłosić na przyjecie do szpitala (w którym wcale nie chce rodzić) i myślę że oni mi każą tam kilka dni poleżeć na obserwacji, a potem będą wywoływać oksytocyna... A tak tego nie chciałam :( I jeszcze te telefony!! Mama, Teściowa, Teść, przyjaciółka, znajomi... Niektórzy to w ogóle się nie czają i od razu pytają czy juz urodziłam :/ strasznie mnie to wkur*ia i chyba przestanę w ogóle odbierać! W ogóle wszystko mnie wkurza, a wszechświat wydaje się być przeciwko mnie :(
  21. Leel

    Majóweczki 2016

    A u mnie jak co dzień rano bolacy brzuch i skurcze...A potem przechodzi :( Ten ostatni miesiąc to na prawdę udreka.
  22. Leel

    Majóweczki 2016

    U mnie też bez zmian... Jutro ktg, dam znać co i jak ale wątpię żeby do środy coś się zmieniło. Pewnie zamkną mnie znów na patologii, a tak chciałam tego uniknąć :( Dobrej nocki Brzuchatki! Ps. Jakarta gdzie Ty chowasz tego Malucha? Wyglądasz jak po większym obiedzie :)))
  23. Leel

    Majóweczki 2016

    Daria pies odrobaczany i szczepiony regularnie (ma dopiero 8mcy wiec ta regularność póki co nie była dość częsta) mimo wszystko przeczytałam w poradniku żeby tuż przed porodem odrobaczywiona jeszcze raz, tak dla pewności. Meeg trzymam kciuki żebyście szybko wyszli i żeby Łukaszek był zdrów jak ryba!:) Kurczę, a u mnie kolejna niedogodność... Przez cała ciąże nie miałam z tym problemu, brzuch sie już opuścił a od wczoraj meczy mnie zgaga...zwariuje!
  24. Leel

    Majóweczki 2016

    Mój różnie, czasem śpi i mało się rusza, a potem wariuje i tylko widzę jak mi brzuch faluje :) Meeg a co z Twoja obroną? Udało się cis ustalić czy na razie o tym nie myślisz? I jak to jest mieć pusty brzuch? ja juz tego nie pamiętam! Dużo się zmniejszył od porodu?
  25. Leel

    Majóweczki 2016

    Dziewczyny Apropo tych dobrych rad pamiętajcie. Asertywność! :) Jesteście wszystkie dorosłe i od Was zależy w co będzie ubrane Wasze dziecko, jak będzie karmione, myte, w czym itp. Zawsze można powiedzieć, dziękuję za dobre rady, nie potrzebuje. A w kwestii odwiedzin to poczytajcie sobie artykuły wpisując w Google odwiedziny noworodek. Dawanie gościom dziecka na ręce zaraz po powrocie ze szpitala to na prawdę nie jest dobry pomysł i wcale nie jest się przewrazliwionym jeśli się tego nie chce. Przez 28 dni od urodzin dziecko jest "kosmitą" na ziemi i trzeba dać mu czas żeby się zaklimatyzowal. Jeśli Mężowie Was nie wspierają w niechęci do przyjmowania gości, a same nie jesteście do tego przekonane to może warto dać im też poczytać co specjaliści radzą? :) Ja się trochę martwię o psa. Przeczytałam ze musimy go odrobaczyc ( za kilka dni bierze druga dawkę leku) zaszczepić na wszystko i wykąpać przed przyjazdem ze szpitala. Problem w tym, że od gipsu na ławce zrobiła mu się rana (jutro idziemy z tym do weta) która niezbyt ładnie wygląda i pachnie. Boje się ze przez to nasz wlochacz będzie musiał spędzić trochę czasu u "babci", a wtedy może być zazdrosny o nowego członka stada jak juz wróci :( macie jakieś doświadczenia?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...