Skocz do zawartości
Forum

dorotea72

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez dorotea72

  1. ninnare przykro mi że Maja zrobiła się niespokojna, to pewnie na ząbki, musicie jakoś przetrwać, mój też protestuje przy przewijaniu, myciu buzi i jak czegoś mu nie wolno, (ostatnio wył bo nie chcieliśmy mu dać pizzy - kiedyś dostał końcówki do pogryzania i wściekle się zajadał, nie oznacza to że zawsze ma dostawać:) zwłaszcza gdy źle pośpi w nocy wtedy niczym nie można go zainteresować a co do karmień nocnych trudno jest stwierdzić kiedy dziecku chce się pić a kiedy przytulać, nie pamiętam jak długo trwało, chyba z tydzień z tym że oduczałam małego od 6-7 mca po wprowadzeniu stałych pokarmów, karmiłam go ostatni raz o 23 i budził się o 4, dodam że był dokarmiany sztucznie, niewiele ale zawsze po 8 miesiącu przypadkowo nie nakarmiłam go wieczorem i spał 10h do rana, wtedy stwierdziłam że i z tego karmienia mogę spokojnie zrezygnować, nie oznacza to że w ogóle go nie karmię w nocy, zdarza się ale nie jest regułą, teraz gdy się odkryje i zmarznie albo gdy ząbki go budzą to owszem przystawiam malca, z tym że to jest ostateczność, zwykle kołyszę go w ramionach i sam zasypia, ale jak posmaruję dentinoxem dziąśła to daję mu possać żeby zmyć smak lekarstwa dobrze że przypomniałaś o szorowaniu poziomym: należy kolistym ruchem zamiatać dziąsło żeby się nie odchylało tylko żeby się zamykało (trudno to wytłumaczyć), wiele szkód wyrządza również nieumiejętne korzystanie ze szczotek elektrycznych my też idziemy na spacerek:)
  2. newania cieszę się! i wprowadzasz już kasze?
  3. newania jestem ciekawa czy tajemnicza wysypka znikneła, chyba mi umkneło krysiak ile dalaś tej wątrubki? i jaką przyrządziłaś drobiową czy wieprzową? magda_79 gratulucje i współczucia dla Michałka. U nas jakoś leci, noce nawet spokojne tylko że ja nie mogę spać i się budzę o 2 i 4:(
  4. u mnie też zimna noc - 10 a teraz słonko i cieplutko ale z umiarem 22
  5. rano było zimno i pochmurno a teraz wyszło słonko
  6. sterylizuję przez gotowanie w wodzie z octem żeby odkamienić:)
  7. ferinka masz to jak w banku:) ciekawe w jakiej dziadzinie?
  8. dorotea72

    Sierpień 2008

    tusia13 nie popadaj w kompleksy twoja córcia jeszcze zdąży się nagadać i nabiegać:) villanelle współczuję ci niejadka, z tym że z twoich postów wynika że córcie rozpiera energia więc może nie ma co się martwić Allayiala mam nadzieję ze jutro Tosia lepiej się poczuje!!!
  9. dorotea72

    Sierpień 2008

    dziewczyny nic nie mówcie o przewijaniu mój robi krokodyla i hyc jest na czworakach, nauczyłam się małego wycierać w powietrzu choć i tak jestem bardziej umazana niż pupka, jak zrobi kupę rozbieram delikwenta do golasa i niosę pod wodę przynajmniej zajmie się kranem a ja mogę spokojnie go podmyć, no i przestałam smarować za każdym razem, zmieniam tylko częściej pieluszkę i kontroluję czy nie ma odparzeń sam też nie chce zostawać, nawet do toalety za mną lezie, straciłam ostatnią ostoję prywatności;/ tusia13 nie popadaj w kompleksy twoja córcia jeszcze zdąży się nagadać i nabiegać:) villanelle współczuję ci niejadka, z tym że z twoich postów wynika że córcie rozpiera energia więc może nie ma co się martwić Allayiala mam nadzieję ze jutro Tosia lepiej się poczuje!!!
  10. agulafja podczytuje was systematycznie, ale juz tak czesto nie pisze bo jak juz nie cycusiowa, to nie wiem czy moge/;p pewnie że możesz, jestem ciekawa jak sobie radzicie i co się u was dzieje, pisz jeśli ma sz ochotę:) agulafpowiedz mi, ty leczysz jakos te ubytki przydziasłowe??bo mni sie chyba tez cos takiego robi i nie bardzo wiem czy isc do dentysty(wiesz nie przepadam za wizytami.... u dentysty) warto chodzić na kontrolę co pół roku żeby wyleczyć ewentualną próchnicę, ja przynajmniej mam schizę na punkcie zębów bo mi się wydaje że moja próchnica przejdzie na małego:/ w sprawie ubytków przydziąsłowych to je robię od 18-go roku życia i dopiero teraz trafiłam na panią stomatolog która sama ma taki problem i wytłumaczyła mi co i jak. Otóż stwierdziła że nie warto jest robić cokolwiek jeśli nie ma nadwrażliwości, bo w tym miejscu szkliwo jest bardzo cienkie zwłaszcza jeśli masz w 3 lub 4 jak ja to w ogóle ząb jest płaski i tylko go osłabiasz borowaniem itede. najlepiej więc skontrolować pozdrawiam
  11. Mój mąż z kolei zarzekał się całą ciążę że nie pójdzie ze mną na poród bo go mdli na widok krwi, rozmawiał z położnymi i długo się zastanawiał, ale w czasie porodu ze mną był, pomagał bardzo, rozśmieszał, strzelał foty, podawał wodę, w trakcie partych skurczy stanowił podporę nogi (drugą podpierała położna) bo byłam za krótka do podpór w łóżku. No i ma niezapomniane wrażenia, jak np. widok na moim brzuchu koralików kręgosłupa naszego synka gdy prężył się chcąc wyjść na świat:) Natomiast w sprawie porodu w wodzie z rozmowy na trakcie porodowym z położną wynikło, że korzystasz z niego w trakcie pierwszej fazy a potem przechodzisz na łóżko porodowe, chociaż pewnie wiele zależy od szpitala. pozdrawiam
  12. Uwielbiam stringi a właściwie uwielbiałam, bo teraz nie mogę nosić, nawet barchany mnie obgryzają, cały czas czuję szew. A jak jest u was? możecie nosić? jeśli tak napiszcie od kiedy.
  13. magda_79 może jak ząbki w końcu wychodzą to odetchniecie? Michał pewnie już jest zmęczony ciągłym bólem
  14. dorotea72

    Sierpień 2008

    Moje dziecię nie chodzi samo, nie mówi "po ludzku", nie chce niczego pokazywać, książeczki "czyta" zębami, nawet ostatnio zapomniał jak się schodzi z kanapy, tylko artystyczny nieład mu wychodzi i bardzo ładnie je rączką duże kawałki: dam mu pół banana to nie wiadomo kiedy pochłonie i żąda więcej, najchętniej pogryza ogórka prosto z lodówki albo marchew, jak widzi że obieram do zupy to się wpycha pod nogi i będzie zamęczał dopóki mu nie dam, rozumie bardzo dużo bo jak mówię do niego to coś tam odpowiada i uśmiecha się znacząco villanelle świetny pomysł z magiczną piłeczką a fota jak zwykle super Allayiala daj znać czy jest poprawa u Tosi
  15. patrycja`81 dobrze że sprawa z łóżeczkiem sama się rozwiązała, w łóżeczku dziecko jest bardziej bezpieczne a poza tym możesz też zacząć ograniczać karmienia nocne i Emilka z czasem przestanie się budzić, robiłam tak: jak mały się przebudził to go uspokajałam poklepywaniem, jeśli to nie wystarczyło - wyjmowałam z łóżeczka i próbowałam uśpić kołysaniem a jeśli i to nie pomagało to wtedy cyc, z tym że w twoim stanie może to być kłopotliwe, bo minutki lecą i nie wiesz kiedy mijała godzinka:) mój też nie raz spadł z dużego łóżka, staram się go uczyć schodzić tyłem ale on lezie i nie patrzy albo się rzuca do tyłu z radości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...