Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Mania86

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Gdańsk
  1. Nie, nie, dag86 - chyba nie do końca dobrze mnie zrozumiałaś. Albo to bardziej do gosinki było ;). Akurat ja stosowanie tego preparatu konsultowałam z lekarzem, tzn. on podpowiedział mi Inofem. Dlatego też biorę. I raczej chodziło mi o to, że zawsze można też popytać swojego ginekologa o inne metody - nie sugerować, a pytać. Nikomu nie zalecam brania niczego na własną rękę, tym bardziej, jeśli ma się już ustalone leczenie i przyjmowanie jednego preparatu może kolidować z tym drugim. Nie chciałam tutaj absolutnie wchodzić w czyjeś kompetencje. Ani też mówić, że taki a taki lek jest zawsze dobry, a taki nie. Każdy przypadek jest inny ;). W moim przypadku po prostu lekarz zdecydował, że na razie łagodniejsze metody zastosuje, a dopiero potem ewentualnie hormony. A wiadomo, że jak ja się będę sama na własną rękę leczyć, a lekarz pójdzie swoim torem, to się wkurzy prędzej czy później, że mu robotę psuję i szyki przestawiam . Niemniej jednak wiem, że dziewczyny biorą to na własną rękę i akurat w kwestii złagodzenia objawów widzą poprawę. Nie wiadomo, jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o hormony czy obraz USG, bo domniemam, że nie sprawdzają tego, natomiast takie rzeczy, jak zbędne owłosienie, trądzik, przesuszone i wypadające włosy, nadpotliwość i wiele innych objawów PCOS, to akurat ustępuje. Mówię tu oczywiście o osobach, które znam. Nie wiem, czy absolutnie na każdego to tak działa.
  2. Dziewczyny, a nie myślałyście o Inofemie może? Bo powiem Wam szczerze, że mój lekarz też nie należy do takich, co by od razu faszerował lekami, tzn. powiedział, że może ciąża mi ureguluje te sprawy hormonalne i może tego na razie nie ruszać, w sensie - nie skupiać się na leczeniu, a na zachodzeniu w ciążę . No i podobnie, jak wspomniała tutaj mamaKarolka - mamy starać się bez leków i dopiero jak się nie uda, to pomyślimy, co dalej :). No skoro udało się tu komuś, to jest szansa i jakoś napawa mnie to optymizmem, szczerze powiedziawszy. Jedyne właśnie, co mi ginekolog podpowiedział, to ten suplement - Inofem. On jest z kwasem foliowym i inozytolem, pije się dwie saszetki dziennie, no i ponoć jest skuteczny w zwalczaniu objawów PCOS. Słyszałyście może coś o tym specyfiku?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...