-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez anela78
-
Aneta gratulacje dużo zdrówka dla was*** Ja mam dzisiaj tak senny dzień że ciesze się że już się kończy i marzę o tym żeby się położyć. Brzuch mnie kłuje. Dobranoc dziewczynki i powodzenia może któraś z was teraz...
-
Ale dziwny mam dzień dzień dzisiaj. Niby przez całą noc te skurcze co 6 min miałam lekki ból i do kibelka też z 2 razy ale tak mi się chciało spać że nawet mi to nie przeszkadzało i się wyspałam. Po śniadaniu usiadłam na chwilkę na kanapie i zasnęłam nie wiem co mi jest to pierwszy raz w życiu taka drzemka. A teraz nie mogę wrócić do rzeczywistości. Jakieś zaćmienie mam. Może mała czarna pomoże. Asia2244. super że maleńka taka grzeczna. A co z pępuszkiem? Macie problem.? A wy w niedzielę komunia? To powodzenia żeby wszystko poszło po twojej myśli. Pozdrawiam
-
22Dz 1 dzień po terminie Leti gratuluję*** Emilka nie łam się ja wiem że łatwo mówić i radzić ale musisz być silna nie masz wyjścia.
-
Otulinka gratulujemy serdecznie. Spory misiaczek. Odpoczywajcie*** Brzuch mnie boli mała skacze skurcze co 6 min a mi się chce spać. Następny weekend z głowy Spędzimy na czekaniu?
-
Dziewczyny ja już w domu. Ktg ok skurcze na 60% tak co 10 min rozwarcie na 2 cm czyli po baloniku ani śladu. Następne ktg w niedzielę. Zabieram się za robotę ostro. Do póżniej A kalinami duże gratulacje dla dużego bobaska***
-
Piękna pogoda u nas zaraz jedziemy na ktg może mnie wytrzęsie po drodze te 50 km i coś ruszy bo wczoraj to nawet kosiarka w moich rękach nie pomogła. Prawie się z moim M. pokłóciliśmy. Powiedział że zwariowałam bo kosze trawe zamiast rodzić. W nocy rozwolnienie na maksa i rano też znowu pewnie truskawki i arbuz podziałały. A to nasz terminowy brzucho 22,05 a zuzia w ciuciubabkę się bawi Z tel. zdjęcia zawsze odwrotnie wstawia
-
Nie zauważyłam że od 35 min nastał mój dzień porodu. Tadaam.
-
Emilka trzymaj rękę na pulsie. W razie czego jesteś na miejscu. Myślę że cię chyba z łóżka nie odeślą. Jakiś zapas wody przecież muszą mieć nie ma to tamto. Powodzenia a nóż ci się uda do rana urodzić?
-
Dziewczyny jestem jestem i nie rodzę bo nie mam czasu! Jutro o 10 ktg nie wuem co mam myśleć położne kazały wszystko zabrać w razie gdyby doktor chciał mnie zostawić. Ale ja nie chce skoro nic się nie dzieje. Nie zniose kolejnego weekendu w szpitalu. Niech mi jeszcze tylko powie że moje rozwarcie 3-4 cm. zniknęło i zaczynamy od początku to nie ręcze za siebie. Musiałam dzisiaj wszystko w domu zrobić na zapas żeby się czymś zająć i nie myśleć o jutrze. Trzymajcie kciuki rano bo bez tego nic nie ruszy. Nowym mamuniom wielgaśne gratulacje. A i brzucholki cudne macie ja już w łóżku to nie będę się teraz gramolić trudno. Panifioono oby teraz twoja kolej była. Bądż czujna. Ok spróbuję zasnąć.
-
Dosieńka gratulujemy!!! Elżbieta wygląda że nam na czerwiec przypadnie tak kiedyś zażartowa£am. Oby nie. Moja koleżanka z sali dzisiaj wychodzi do domu z synkiem. A ja też w domku tylko z córką w brzuchu.... Nie wiem co jest grane ale dzisiaj pierwszy raz od 9 mcy wyspałam się tak jak kiedyś. Spałam całą nic bez wstawania na siku. Taki relaks cieszy. Rodżcie dzirwczyny ja poczekam jakoś mi się nie chce
-
22 dz Słoneczko gratuluję i uściski dla was!!!. Spokojnej i bezbolesnej nocki ci życzę. Jutro już będzie lepiej. Paniu jak oni nic nie robią to ty działaj. Nie wiem prośbą grośbą czym kolwiek. Może się zlitują chociaż dziady jedne. U nas sex codziennie i nic to nie daje. Wogóle zauważyłam że moje dziecko i ja jesteśmy oporne w kwestii przyspieszania. Trudno. A tak wogóle to nie mogę urodzić do weekendu bo sobie dużo rzeczy zaplanowałam. Dzisiaj np. dałam czadu sprzątanie dołu zakupy fryzjer Jutro miałam sptzątnąć górę i pomyć część okien ale leje i teraz nie wiem coś innego wymyślę.
-
Emilka działaj oby tak dalej! Panifioono ty szalona kobieto. Jakbym to ujrzała to chyba bym padła ze śmiechu.
-
22 dz Emilia powodzenia niech chociaż u ciebie coś ruszy* Panifiooono ja po tym jak w karcie wypisu napisali fałszywy poród zmieniłam taktykę. Mam dość doszukiwania się objawów porodu i schizowania. Czejam poprostu i tyle jak już będzie wiadomo i że to to wtedy jadę. Położne śmiały się że urodze w aucie. Trening czyni mistrza przy pierwszej ciąży też szalałam tak jak ty. Więc wypatruj Otulinka ty też powodzenia i czekaj Halinka ja się dobę męczyłam i co du...a tak to jest i nie ma co się stresować bezsensu. Paniu może w końcu coś ruszy trzymam kciuki
-
Ja w piątek czyli w dzień terminu mam się zgłosić na ktg do szpitala. Takie mam zalecenie na wczorajszym wypisie. I też nie wiem czy mnie zostawi czy będę codziennie na ktg śmigać
-
Asik gratuluję i trzymajcie się tam. Maleńki napewno sobie poradzi i szybciutko wydobrzeje. A tych lekarzy to niech coś trafi. Kalinami no widzisz jakie barany szkoda gadać. Dobrze że ci wogóle zrobili to usg. Teraz przynajmniej jesteś spokojna bo wiesz co i jak. Trzymam kciuki. Darka chyba sama to nie ruszaj tego szwa może skocz na ip i tam ci ściągnął. Albo położna. Leila to najsłodszy terrorysta na świecie!!!!!!
-
Emilia z balonikiem normalnie się funkcjonuje nie trzeba leżeć wręcz przeciwnie przy wywołaniu aktywność fizyczna to podstawa sukcesu. Zakładają i czekasz jak wypadnie tzn że zrobił swoje i jest rozwarcie na ileś tam u mnie z 2 do 4 cm zadziałał. Na początku nie zabezpieczyły mi końcówki cewnika przyklejonej do podbrzusza i zakrwawiło mi dwie koszule. Jak zwróciłam uwagę to oczywiście zakleiły ładnie i już było ok. Jednej dziewczynie założyli balonik a po 1 godz wypadł i po następnych 15 min urodziła
-
Nathally u mnie w szpitalu tylko 2 i 1 są . W jedynce jest fajnie bo tak kameralnie z mężem z dzieckiem nikt nie przychodzi nie gapi się i nie przeszkadza. W dwójce też jest ok jeśli trafisz na fajną dziewczynę to można sobie wzajemnie pomóc wrazie halo. Na wieloosobowych jest masakra tak kiedyś leża£am i ( dawno) nie polecam. Właśnie dostałam mms od mojej współlokatorki z sali. Jak wczoraj wychodziłam do domu to ani ona ani ja zero objawów porodu tyle że ona 1 dzień po terminie była. Właśnie urodziła synka po cewniku i oxy poród trwał 2 godz. Pisze że super i czeka na nas. To jej napisałam że się raczej nie doczeka Dominika super forma!!!!
-
Emilka słoneczko wiem co czujecie bezsilność zniecierpliwienie frustracja. Dacie rade wytrzymajcie jeszcze troszkę. Nic nie poradzimy taka kolej rzeczy. U mnie to chociaż łóżko wygodne było jak nigdy nic mnie nie bolało a dziś po nocy w domu ból pleców wrócił. No nic czekajmy cierpliwie Zielooona czekam na relacje pozdrawiam
-
Asik ale czemu do domu tyle dni po terminie? Pogięło go? U nas jak już idziesz na wywoływanie to nie ma opcji na wyjście bez dzidzi. Ze mną leżała laska 8 dzień po terminie dali jej balonik nic nie pomógł więc na drugi dzień cesarkę zrobili. To jak tam praktykują w tym szpitalu?
-
Kalinami nie bój się wywoływania. To nie jest takie straszne. A cewnik to już wogóle ja miałam założony w piątek o 16 tej w sobotę rano mi wypadł rozwarcie na 4 cm po nim było. Zniosłam go bez boleśnie tylko taki lekki dyskomfort czułam i tyle. Także wyśpij się nabierz sił może na ciebie to podziała bo na mnie nie. Emilka ja to wczoraj przeżywałam taką niewiadomą a dziś w domu i już mi lepiej
-
Miodkowa super dzielna z was rodzinka Staś jak model*** Emilka oby bez bólu i dasz radę. Kciuki zaciśnięte. W domu najlepiej najadłam się jak bąk i leżę a w szpitalu jakoś nie mogłam. Wczoraj po kolejnym ktg dostałam uczulenia na brzuchu tak mnie cały swędział że myślałam że zwarjuje. Umyłam posmarowałam i przeszło. Dzisiaj było to samo położna stwierdziła że to od żelu do ktg.
-
O zielooona cudnie gratulujemy!!!! My też do domku a wieczorem romantico itd itp ciągle dajemy radę mój m. zachwycony a mnie już się trochę nudzi nawet mu o tym powiedziałam ale stwierdził że muszę się poświęcić dla dobra dziecka żeby już wychodziło. I wiecie że szczypanie sutków pod prysznicem pomagało. Jak miałam skurcze co 3 min to wydłużały się i robiły co 2 min. Ale do tego musi byc już w miarę regularna akcja. Bo teraz jak nie mam skurczy to niedziała
-
Kwasna jak się nic złego nie dzieje to ja też bym nie szła wcześniej. Mogę codziennie na ktg 50 km jeżdzić ale w domu być bo szpital na mnie działa dołująco
-
Justyna84 to mamy taki sam schemat. Miejmy nadzieje że coś ruszy przed tą ostateczną datą. Słoneczko no trudno jakoś wytrzymasz w tym szpitalu u mnie warunki super więc tragedii nie było ale sam fakt że nic się nie dzieje a ty leżysz bezsensu.
-
22 dz Dziewczyny wychodzę do domu. Mam się w piątek zgłosić na ktg i tyle.