Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

malinka165

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Cześć dziewczyny! Nie znalazłam takiego tematu jeszcze, postanowiłam go założyć. Jestem w 5+1 tc, według apki przewidywany termin to 21-02-2021. Zapraszam oczekujące mamusie ❤️
  2. malinka165

    Majoweczki 2014

    Mostku nie robi, ale boje sie o to zginanie do przodu, jakby chcial usiasc.
  3. malinka165

    Majoweczki 2014

    Ja go opieram czasem o poduszke, ale zeby byl mniej wiecej w takiej pozycji, jak w tym bujaczku. Pewnie nie jest i zle robie... Szkoda, ze nie ma jakiegos instruktazu. Maly zjadl, mi sie w tym czasie udalo odciagnac 70 ml z drugiej piersi. Wkurza mnie ten laktator reczny, cieknie czasem (jak dzis np), musze dociskac ta jedna reka i w tym samym momencie pompowac. Jak synio je, to leci najlepiej, wiec musze korzystac. Nie wiem czy jest sens kupowac ten elektryczny? No faceci. Ale zeby on pomyslal, ze moze dziecku zrobic krzywde, ze potem wady postawy, bol, rehabilitacja itd. Ale nie, ja jestem madralinska i wszystkie rozumy pozjadalam. Tak sobie ja pomyslalam teraz, ze w sumie niech mu da cos jesc i niech maly dostanie uczulenia, to moze wtedy pomysli, ze to jest niemowle i trzeba z nim uwazac ze wszystkim. Dzis test nowej sofy :) Zajmuje pol salonu, taka mam wielka chate ;) Mam nadzieje, ze nie obudze sie polamana. Mam tez nowy materac w sypialni i nie jestem pewna czy nie od niego mnie gnaty nie bola. Niby sie dopasowuje, ale chyba trzeba czasu, by sie przyzwyczaic.
  4. malinka165

    Majoweczki 2014

    Moj chyba sie budzi, bo cos tam slychac z pokoju obok. Jakies przeciaganie sie malego tygryska czy cos w tym stylu ;) Piersi twrade sie robia, wiec chyba niedlugo bedzie jedzenie. Jaki mostek? Moj maly od kilku dni jak siedzi w bujaczku lub w foteliku samochodowym (ten mu sie teraz podoba, bo moge go na lozku postawic i wtedy jest wyzej i widzi mame dokladnie), to podnosi glowke, jakby chcial usiasc. Troche sie boje, ze wlasnie sobie cos zrobi, bo tatus juz by go sadzal, skoro on sam (wg niego) chce. Na nic moje gadanie, ze za malutki jest i ze bedzie sam siadal, gdy bedzie gotowy... Dlatego tez sie w sumie czasem ciesze, ze nie ma go tu za czesto.
  5. malinka165

    Majoweczki 2014

    Monika, to milo z jego strony :) Stara sie :) A Ty, no co, masz glowe zajeta innym mezczyzna ;) Wynajmuje male mieszkanie, chyba musialabym wygrac w lotka, zeby cos kupic ;) Jakbym wygrala, to bym w mojej Gdyni sobie kupila. Alarm jest, ale co, wlacze go, a siku w nocy jak pojde, to co wtedy? ;)
  6. malinka165

    Majoweczki 2014

    No ja wiem, ze o takie piwo Ci chodzilo, zartowalam tylko :) Boje sie sama w domu spac, zwlaszcza, ze mam na parterze mieszkanko. JAkies szelest, cos spadnie, stuknie... W sypialni za sciana mam szyb windy i niedawno cos po 1 w nocy tam trzasnelo, a nikt ta winda nie jechal, bo slychac, kiedy ona pracuje. Wystraszylam sie i nie moglam dlugo zasnac. A nie chwalilam sie, ze na przeciwko w mieszkaniu dwa lata temu zmordowali kobiete? Juz sie oswoilam z ta mysla, wiec nie wypatruje w ciemnosciach niczego. Zanim sie tu wprowadzilam, zrobilam maly rekonesans i wiedzialam, ze popelniono morderstwo, modlilam sie, zeby to nie bylo w moim lokum. I nie bylo. Bylo obok.
  7. malinka165

    Majoweczki 2014

    Monika, chodzi o to, ze mam net w telefonie i on rob mi za router. Cos sie dzis po 9 rano stalo i przestal nagle dzialac. No nic, dzis spimy w salonie, bo ja po cichu nie zasne sama w mieszkaniu, a tylko tu pod oknem w kącie jest zasięg :) Kurde, zostala mi tylko woda gaz, lubie, ale napilabym sie tej Bavarii z lemoniadą. Lepsza w smaku niz Radler, bo nie smakuje jak jakis napoj gazowany, a jak po prostu piwo z lemoniada, ma troche goryczy :) Monika, a wiesz, ze Karmi tez ma procenty? :P Ja na Sylwestra pilam bezalkoholowe wino - smakowalo jak siki, ze tak to okresle ;) Nie wiem co zrobic z laktacja, by bylo wiecej mleka. Jak chce odciagnac, to slabo idzie, jak scisne palcami, to leci, ale przeciez caly dzien by mi zszedl, gdybym miala palcami sama odciagac. Jak sie maly przyssie, to leci, je, czuje, ze sie mleko zbiera, a tak to juz nie ma jak kiedys, ze pelne piersi az fajnie bylo popatrzec i pomarzyc, ze juz takie napompowane zostana ;) Jem owsianke, pije to piwo, pije duzo w ciagu dnia, prysznicem leje ciepla wode. Maly jak w nocy sie budzi dwa razy, a potem rano tez ze dwa, to do poludnia mam pusto. Normalnie skora sama ;)
  8. malinka165

    Majoweczki 2014

    Nie wiem dlaczego nie działa mi dziś internet w telefonie, a telefon robi mi za router, więc od rana nie miałam neta. Myslalam, ze rachunek czy cos, zaplacilam dzis popoludniu, choc z ciezkim sercem, bo chcialam odlozyc to na jak najpozniej, mam wazniejsze oplaty w przyszlym tygodniu. Okazalo sie, ze chyba jest jakis problem w sieci, musze do nich napisac maila, poniewaz dalej nie dziala. Okazalo sie rowniez, ze przy jednym oknie w salonie mam darmowe wifi O2 :) Takze siedze sobie teraz podlaczona i powiem Wam, ze jakosc jest zaskakujaca, bo nawet telewizje idzie poogladac, nic sie nie tnie :)
  9. malinka165

    Majoweczki 2014

    Aż mi się tego piwa zachciało, synek śpi, a mi i tak głupio nawet to bezalkoholowe kupować, gdy jestem z dzieckiem, bo z daleka nie widać, że to 0%, ten sześciopak jak raz wsadziłam w koszyk w wózku, to aż mi wstyd było, bo butelka to butelka, dzwoni jak piwo. Sama z siebie się śmieje, że do czego to doszło, że nie dość, że piwo piję (nigdy nie lubiłam, w ciąży miałam ochotę), to jeszcze bez procentów :)
  10. malinka165

    Majoweczki 2014

    wikus25 My tu w UK mamy obowiazkowe 5 w 1, pneumo, rota. Moj synek połkał chwilę po drugim szczepnieniu, aż mnie serce rozbolało i płakać mi się zachciało, ale to wszystko. Agataluk, mozesz wypic takie piwko 2%, jak je spijesz miedzy karmieniami, tzn do nastepnego karmienia 3 godziny, to nic się nie stanie. Alkohol w mleku matki ma ponoć 20-krotnie mniejsze stężenie niż w matczynej krwii, więc tak naprawdę chyba by się nic nie stało, gdybyś nakarmiła zaraz po takim piwku. Jak kiedyś wspomniałam, położna m powiedziała, że mogę karmić od razu po kieliszku wina czy piwie, bo mój organizm i tak wszystko prędzej przefiltruje, a dopiero potem trafi to do mleka i musiałabym popić ostro, żeby dziecku coś się stało. A ja pytałam ją tylko o picie kawy :) W każdym razie jest tu Bavaria czerwona 0%. Smakuje jak normalne dobre piwko, chociaż ja na piwach się nie znam :) To czeskie low alcohol piłam w ciąży zmieszane z lemoniadą. Ma takie samo stężenie alkoholu, co Karmi. Tu znałazłam Karmi w polskim sklepie, ale dla mnie to nie piwo, tylko jakiś napój piwopodobny, tak jak ta warka Radler. Słód jęczmienny dobry na laktację :) Ulcia, ja mam ponad tysiąc zdjęć w telefonie, robie każdego dnia po kilka, kilkanaście, potem wybiorę te naj i zrobię album ze zdjęciami z każdego dnia pierwszego roku życia :)
  11. malinka165

    Majoweczki 2014

    Cichadoro, widzisz, to ja mam ten sam typ, tylko, ze nie jest moim mężem ;) Juz widze jak moj syn ze starym na dupeczki chodzi. Aha, jasne. Moj syn to bedzie medycyne studiowal Zostanie stomatologiem, bedzie wyksztalcony, madry, bogaty i bedzie mial porzadna zone, a nie jakas pusta lale z dmuchanymi cyckami ;) Ale tak na serio, to mam nadzieje, ze poznam kogos, kto zostanie moim mezem i pomoze mi wychowac syna na mezczyzne szanujacego kobiety :) Co do seksu, to mi sie znow chce, ale jakos mnie to nie dziwi, bo okres mam dostac w poniedzialek, o ile cykl pozostaje tak samo dlugi po porodzie, jaki byl przed. Pytanie - czy miesiaczka oznacza owulacje przy karmieniu piersia? Tak tylko pytam z ciekawosci, bo przeciez nic mi nie grozi w zwiazku z jajeczkowaniem. Chcialabym drugie, ale coz. Taka sytuacja. Czy Wy tez sie gapicie na swoje dzieci i nie mozecie wyjsc z podziwu jakie sa cudowne? Czy cos ze mna nie tak?
  12. malinka165

    Majoweczki 2014

    Śmiejcie się, śmiejcie :P Ja wiem, że on najchętniej to by z synkiem już na disco chodził i dzierlatki wyrywał, ale no kurna chata normalnym jedzeniem karmić niemowlę? Zwłaszcza, ze mial kontakt z tak malutkimi dziecmi, wiec nie wiem skąd takie pomysły. Przyszedł, obyło się bez kłótni, bo mówił, że kupił soczki i jakieś obiadki od 4 m-ca, to miałam okazję powiedzieć, że póki jest na piersi, to od 6 m-ca inne rzeczy niż moje mleko.
  13. malinka165

    Majoweczki 2014

    Wlasnie mi sie przypomnialo, ze pare dni temu, gdy wrocil z malym ze spaceru, cos o gofrze mowil, ze chcial chya malemu kupic, takiego bez niczego, ale drogi byl... I jak ja mam mu wytlumaczyc, ze dziecko jest za male na jakiekolwiek inne jedzenie niz mleko, a co dopiero gofry... Znow bede nienormalna i sie wymadrzac. Jutro ma tu byc, a jak nie bedzie, to mu napisze i bedzie chyba tak lepiej, przynajmniej bez klotni. Swoja droga, co to za pomysl... Gofra... Alez jestem wsciekla, dobrze, ze takie drogie i nie kupil.
  14. malinka165

    Majoweczki 2014

    Czesc Dziewczyny, ja jak zwykle zagladam tu nocną porą :) Dziś minął tydzień od druiej dawki szczepnienia i nic się nie dzieje póki co. Trochę przeraża mnie dawka teo badziewia, który pakują mi w dziecko. Co do ubioru - w domu mam 20 stopni i jest mi chłodno, więc domniemam, że mój synek podobnie odczuwa. Ubieram go do snu w spiochy i pod to body z krotkim lub bez rekawow, jak zalozylam pod spod z dlugim, to sie zgrzal, a spi pod nie za grubym kocykiem. Mam spiworki, ale wole na razie kocyk, latwiej mi dzieckiem operowac, gdy jesc wola w nocy :) A na tak na dwór, to body z dlugim, na to koszulka z krotkim lub i nie, bluza z kapturem, spodnie i skarpy. Czapki ani razu nie zalozylam, bo wg mnie w wozku nie wieje, jakby co, to mam kapturek zawsze w zanadrzu. Zaczne czape nakladac, gdy sie zrobi chlodniej. Tez mnie wkurza, gdy ktos prychodzi i mi zwraca uwage, ze stopki i raczki zimne... A jak ja cos powiem, to dziwne spojrzenie. Lub tez komentarz tatusia, ze sie wymadrzam. No kurde, ale to moje dziecko, ja o nie dbam i z nim jestem 24 na dobe, ja szukam informacji, czytam, dowiaduje sie, pytam lekarza czy poloznej, a nie ktos inny. Szlag mnie tarfil, gdy zwrocilam tatusiowi uwage, ze nie ma podciagac malego za raczki, bo mu krzywde zrobi. No to juz sie nasluchalam, ze wymyslam itd. Miesiac temu lody chcial mu dac...
  15. malinka165

    Majoweczki 2014

    Cześć Dziewczyny, nie pisałam długo, bo na fb tylko zaglądałam, żeby wejść na forum, to za dużo zachodu trzeba, a co za tym idzie i czasu ;) Wczoraj postanowiłam odpisać na zaległe maile, a dziś wejśc na forum :) U mnie noce bez zmian, jest jedzenie po kąpieli, czyli w przedziale 19-21, zależy jak się wyrobię i obrobię ze wszystkim, potem koło 12-1, później jakoś w nocy, ale jestem tak zaspana, że nie mam siły spojrzeć na zegarek, od piątej stęka mój królewicz i muszę mu pomóc z kupą i tak jest co godzinę do 10 rano, kiedy to budzi się, zje, zrobi po pachy i śpi jeszcze trochę, a ja w tym czasie lecę pod prysznic. Od trzech dni próbuje chwycić zabawkę, niestety mu nie wychodzi i chyba się tym troszkę denerwuje, bo okazuje niezadowolenie :) Dziś wieczorem zaczął wydawać jakieś inne dźwięki niż "aguuu" i żeśmy sobie porozmawiali :) Od wczoraj nie chce mi jeść z butelki, kiedy jesteśmy na spacerze. Zje z 30 ml i już mu się buzia jarzy do mamusi i nie ma jedzenia dalej. Dopiero w domu przyssie się i je już normalnie. Nie jest marudny na dworze z tego powodu, po prostu jakby nie był głodny. Tylko te spacery to dośc długie są i się dziwie co jest. Co do facetow, to tatuś był w niedziele na godzinę, w poniedziałek na 15 minut przed pracą, nie odezwał się do wtorku wieczorem, kiedy to po pracy wpadł na 3 minuty i od tego czasu już w ogóle się nie odzywa. Biedny synek... Nie wiem co aż tak złego zrobilam, że taka karma nas spotyka. Myślałam, że ciąża to już była kara za grzechy, w sensie, że zostawił mnie kompletnie samą i przyjeżdzał do mnie kiedy miał dobry humor i przy okazji, atak, to musiałam sama sobie ze wszystkim radzić. Teraz jest tak samo. Wyje***ne ma po całości, że tak to dosadnie określę. Tak piszecie, że wychodzicie gdzieś. Ja co chwilę na fb widzę, że znajomi tu jakieś domówki, grille, a ja... Ja jakbym była trędowata przez macierzyństwo. Nikt się nie odzywa, szlag mnie trafia, już myślę nad powrotem do pracy od września czy października, na pół etatu, żeby tylko z ludźmi mieć jakiś kontakt. Ehhhh, powiem Wam, że nie dość, że rodzina mi nie wyszła, to jeszcze sprawdziło się porzekadło, że przyjaciół poznaje się w biedzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...