Skocz do zawartości
Forum

Anulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Anulka

  1. no nie doczytałam, bo musiała bym dwa dni siedzieć przed kompem :36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49: ale numer...starała się starała i tu bach!!!!! o rany jak ja się cieszę :36_2_1::36_2_1::36_2_1::36_2_1::36_2_1::36_2_1:
  2. o matko dopiero suwaczek zauważyłam AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAGabi Ogromne GRATULACJE!!!!!!!!!!!!:36_4_11::36_4_11::36_4_11::36_4_11::36_4_11::36_4_11:
  3. teraz była u mnie w weekend moja kuzynka...opowiadała że jest na szkoleniu w Łodzi...mieszka w hotelu na Piotrkowskiej...mówi, że jak jest okno otwarte to nie da się porozmawiać...straszny hałas podobno...
  4. olimpijka wyglada jak gęś wyścigowa :36_2_27::36_2_27::36_2_27::36_2_27::36_2_27:
  5. OlimpijkaAnulka-ladnie Maja wazy :) fiu fiu........... ładnie? chyba normalnie...ja mam wrażenie że za mało...:duren:
  6. justyna@AnulkaOli sobie przechlapała e tam przechlapała porostu mniej cynamonu do kawki dostanie
  7. my po wizycie w przychodni...Maja waży 9850g, więc nie jest źle...upał niemiłosierny, więc dzieci ochotę na spacer straciły...po przejściu 20 metrów z jęczącą dwójka zawinęłam się do domu...teraz smacznie śpią...
  8. upał niemiłosierny, Miki nie chciał spacerowac a na dodatek popsuł mi się alarm w aucie i coś z centralnym zamkiem...samochód otwiera się i zamyka sam przez cały czas...nie miałam jak zabrać fotelików, więc się nie zdziwię jak je dzisiaj stracę...dzieci śpią ale nie zejdę bo wszystkie okna oprócz kuchennych mam na kluczyk zamykane...a znając Mikołajka będzie chciał otwierać te kuchenne właśnie, gdyby się obudził...wolę nie ryzykować...9 piętro to nie przelewki...
  9. i ja już wróciłam...panna waży 9850g, mierzyć jej nie chciała z długości , tylko główka 46cm, brzuch 50cm...Następna wizyta po nowym roku
  10. nie ma co narzekać...jakbyśmy mieli mozliwość wrzucenia większej ilości to serwer zatkał by się w ciągu tygodnia...a tak jest czysto i przejrzyście
  11. cogitoAnulka wiem co czuje...u nas było to samo...Mikołaj strasznie przezywał rozstania ze mną na początku.u nas trwa to już kilka miesięcy... współczuję...rozumiem, że Ty siedzisz z dziecmi w domku a żona pracuje...
  12. leos878właśnie takiego sposobu uczyła mnie moja szwagierka i teściowa ale mieszkam narazie z mamą i mówiłam jej o takim usypianiu ale ona tylko swoje że jak można dziecku dać płakać i takie tam nie słuchaj jej, moja dokładnie tak samo reaguje na płacz moich dzieci....nic się dziecku nie dzieje, nikt go nie bije i nie robi mu krzywdy...
  13. leos878Moja mała jeszcze nie wstaje sama , a w chodziku to jej się szybko nudzi i chce aby ją prowadzić a ona to silna na pewno jest, jak miała 1miesiąc to już główkę sama trzymała a jak 3miesiące to do siedzenia się podciągała i już sama nie wiem ja nie widzę problemu by z nia trochę za rączki pochodzić...tym bardziej że sama się garnie do tego
  14. marikwg tego co pisza na stronie to sa zarybione stawy wiec jest nadzieja ze cos tam ulowia jak nie to spedza tam caly weekend albo pojda po rozum do glowy i skocza do rybnego
  15. cogitoDodałem 3 lub 4 fotki do galerii. Pociechy chowają sie superowo a Nikuś to prawdziwy lew. U niego życie jest proste... albo coś chce albo tego nie chce i nie ma siły która by to zmieniła. Od 10 dni nie je kaszek... bo już ich nie chce... na kolacje zamiast kaszki jest kromka chleba z żółtym serem lub dżemem lub szyneczką... sam odgryza... a jego ulubione słowo to am (jeść). Jest strasznie przywiązany do mamusi - wyjście do pracy (stres z tym związany) kosztuję ją kilka lat życia... jest ryk i jeden wielki płacz :-( wiem co czuje...u nas było to samo...Mikołaj strasznie przezywał rozstania ze mną na początku.
  16. ja w zasadzie nie miałam problemów z Maja ale wiem o czym piszesz...Miki na początku usypiał albo przy piersi albo bujany na rękach (szkoła mojej siostry). Potem kładłam go do łóżeczka i wychodziłam z pokoju. Kiedy zaczynał bardzo płakać, brałam na ręce tuliłam i bez słowa znowu odkładałam. Przez pierwszy tydzień było trudno, bo czasem i 50 razy go podnosiłam i odkładałam. Efekt jest taki, że zasypia sam. Maję od początku odkładałam do łóżeczka i wychodziłam z pokoju. Nie uśnie gdy ktoś jest przy niej. Najlepiej zasypia kiedy jest sama w pokoju.
  17. marikkurka tyle ze ja juz dawno wstalam ale dopiero znalazlam chwile na kompa :duren::duren: heheno miejmy nadzieje ze Ci nasi panowie cos zlowia dotąd będą stać nad stawem aż złowią
  18. IzabelinAnulkaSeba będzie też łowił. Żeby tylko wędki nie zapomniał Oj doczekać się już nie mogę. Mój co prawda nie łowi ale za to pięknie ryby morduje
  19. Izabelinmariktak myslalam ze snickers bedzie good fajnie Ania ze sie ze mna napijesz snickers to jest to :Uśmiech: to może marchewkowe zrobić???
×
×
  • Dodaj nową pozycję...