-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Lema
-
Czesc U nas w koncu super noc i spanie do 7 Pozniej zgram zdjecia i pokaze Wam jak w nocy spal Franio Usmielismy sie z niego Mam pytanie- czy macie i jakie macie szlafroki dla dzieci?
-
Dobrej nocy
-
Renia, ja tez mam wszystkie na smietnik, musze powoli wymieniac. Moj rozmiar na szczescie sie zdarza Napisalam Ci na priv, kurcze, az mna troche telepie.
-
kwiaciarkaasia78Widze kwaiciarko, ze w kwestii prezentow slubnych mamy takie samo zdanie. W zyciu bym nie napisala, ze chce cos tam na prezentczasy sie zmieniaja, ludzie coraz wiekszy tupet maja - takie jest moje zdanie. Pamietam jak moja babcia powiedziala - swiat staje na glowie, panna mloda przychodzi i mowi co jej kupic na slub ,wstydu nie ma i skromnosci. I po latach, przyznaje babci racje. Jak ja zapraszalam gosci to duzo mi mowilo, zebym dala liste prezentow. Nie dalam, wstyd mi wogole by bylo dac taka liste, skad mam wiedziec, ze ludzi stac na to co ja sobie "zayzcze" . A juz powiedziec zeby kwiatow nie przynosili tylko maskotki i ze ja je zaniose do DD - no brak taktu a nie zyczenie, ktore goscie musza spelnic, bo ja sobie zycze. Mowie - mam ochote, to z kasy, ktora dostane na slub za czesc kupie maskotki i zaniose - sama od siebie. Mozna zrobic akcje charytatywna , bez okazji. Mozna znajomym powiedziec = dawajcie, zrobmy cos fajnego, maskotki nie potrzebne przyniescie zaniesiemy do DD. Ale tak , bez okazji taka akcja, a wlasciwie - akcja specjalnie dla DD> A nie zeby wykorzystywac slub na takie akcje. My jak dostalismy kwiaty, to czesc wzielam do domu, czesc na groby dziadkow zanioslam, czesc pod krzyz w kosciele. Tez mozna z kwiatow zrobic uzytek. Ja tez tak zrobilam A jesli chodzi o zbiorke rzeczy dla DD to nie mam nic przeciwko, zeby dac maskotki na slub i dodatkowo kupic cos jeszcze lub zorganizowac jakas zbiorke. Natomiast proszenie o wino czy ksiazke zamiast kwiatka tez uwazam za nietakt. kwiaciarkaMialam Was pytac, jak u Was z myciem zabkow u naszych 2 latkow? Jeny jak mi ciezko Eli umyc zeby. Jak juz wsadze jej szczoteczke to ona usta zamyka i chce spijac wode ze szczoteczki, ustaka zaciska i nie moge nawet ruszyc szczoteczka. Gorne zabki jeszcze jakos idzie, ale dolne to masakra. Jezyczek wyciaga :) Ciezka sprawa no.i jeszcze Was o porade poprosze na prv ;) Franus kiepsko, myjemy elektryczna i ta jeszcze jakos idzie, bo zwykla to zupelnie nie. Najgorzej z 1, 2 i 3, no nijak nie moge mu wcisnac tej szczoteczki pod usta. kwiaciarkaasia78kwiaciarkaczasy sie zmieniaja, ludzie coraz wiekszy typet maja - takie jest moje zdanie. Pamietam jak moja babcia powiedziala - swiat staje na glowie, panna mloda przychodzi i mowi co jej kupic na slub ,wstydu nie ma i skromnosci. I po latach, przyznaje babci racje. Jak ja zapraszalam gosci to duzo mi mowilo, zebym dala liste prezentow. Nie dalam, wstyd mi wogole by bylo dac taka liste, skad mam wiedziec, ze ludzi stac na to co ja sobie "zayzcze" . A juz powiedziec zeby kwiatow nie przynosili tylko maskotki i ze ja je zaniose do DD - no brak taktu a nie zyczenie, ktore goscie musza spelnic, bo ja sobie zycze. My jak dostalismy kwiaty, to czesc wzielam do domu, czesc na groby dziadkow zanioslam, czesc pod krzyz w kosciele. Tez mozna z kwiatow zrobic uzytek. Ja nie mialam listy, ale akurat ja jestem w stanie zrozumiec. Ludzie czesciej mieszkaja przed slubem razem, wiec duzo rzeczy maja Chociaz ostatnio moja ciocia byla na slubie gdzie wyraznie bylo powiedziane, ze pieniadze. Ale mlodzi sa Polakami i mieszkaja w Australii. Rodzice tu. Przyjechali na slub tylko, wiec jak mieli zabrac serwis porcelanowy do samolotu? Albo iny ekspres, ale to byl moim zdaniem wyjatek W takim wypadku to zrozumiale. Spotkalam sie np. z taka opinia mojej znajomej z pracy, ktora ma ciezka sytuacje finansowa. Szla na slub i mowi do mnie, ze nie wie co zrobic, bo mlodzi zaznaczyli - na zaproszeniu!! ( no juz wogole bezczelnosc moim zdaniem) ze chca kase w prezencie. A ona mowi tak - no kasy to wstyd mi dac 100zl , bo jak to wyglada, a prezent bym jakis kupila nawet fajny za ta stowe. Ot i w takim polozeniu sie znalazla , przez "zyczenie" mlodych. To akurat jest oburzajace. asia78Powiem tylko tyle 70H W sobote ma byc otwarcie sklepu i bedzie duzo wiecej modeli, wiec sie wybiore w przyszlym tygodniu. Staniki drogie, bo od 150 w gore, ale piekne A wczesniej jaki rozmiar nosilas?
-
asia78Widze kwaiciarko, ze w kwestii prezentow slubnych mamy takie samo zdanie. W zyciu bym nie napisala, ze chce cos tam na prezentJa tez pisalam, ze nigdy bym sobie nie zazyczyla wina czy ksiazki... asia78Jak sie ma dwoje dzieci i jedno cos robi to jest trudno tego nie robic. Ja nie przypominam sobie, zeby Pola jako 2 latka chodzila do MD. No moze jak Stefan miala z pol roku to wtedy juz ona miala prawie 3 Zgadzam sie z tym kwiaciarkaLemaKwiaciarko, 8-latek to nie 2-latek. Ja nie mowie, ze nigdy nie pojde tam z Frankeim, ale niepredkoZmykam, Franus sie obudzil Pa Lema ja nie kwestionuje tego co piszesz - zebym nie zostala zle zrozumiana. Kuba jak byl jedynakiem tez dlugo nie chodzil. Chyba 1szy raz byla jak mial z 5 lat - no jakos tak. Pisze jak jest u mnie. A jest jak napisalam :) Kubie kupie to i Eli bo nie bedzie patrzala jak brat je. A ze sporadycznie tam chodzimy to nie widze jakies paniki w tym. NIgdy nic po MC dzieciom moim nie bylo. Ale ja tez nie kwestionuje tego, co piszesz. Tez pisze jak jest u mnie. Franus nie ma starszego rodzenstwa, wiec nie bywa tam przy okazji ze starsza siostra lub bratem. Nie jadl niczego z McD bo uwazam, ze mu to niepotrzebne, a poza tym nie mamy u nas w miescie, wiec nawet pokus takich nie ma. Nie mam zamiaru wychowywac go zupelnie z dala od takich rzeczy, ale mysle, ze ma na to czas. A to, ze Kuba ma 8 lat i od czasu do czasu chodzi tam dla mnie nie jest dziwne, mysle, ze Franus w jego wieku tez raz na jakis czas bedzie chodzil, jesli bedzie chcial. A ze Ela przy okazji je tez rozumiem, naprawde umiem czytac.
-
Kwiaciarko, 8-latek to nie 2-latek. Ja nie mowie, ze nigdy nie pojde tam z Frankeim, ale niepredko Zmykam, Franus sie obudzil Pa
-
DziubalaLemaDziubalaJa też Lazienki te same, smaki podobne A nie, Ty sledzi nie lubisz, to tylko slodkie smaki podobne O tak, śledzi pod żadną postacią nie tknę I jeszcze podłogi dębowe nam się podobają I jeszcze pare podobienstw znalazloby sie
-
Ja lubie tez inne trzeczy z McD, ale Franka tam niepredko zabiore. Tak jak i chipsa ode mnie niepredko dostanie czy tez niepredko pozwole mu zjesc (o ile w ogole). Taka ze mnie matka Kiedys tesciowa mi cos takiego pwiedziala- Franek mial moze z 8 m-cy i nie pamietam juz co my jedlismy, ale wiem, ze ostatnia rzecz jaka by mi przyszla do glowy to dac to Frankowi. A tesciowa cos takiego powiedziala, ze co to za matka co sama je a dziecku nie da
-
MojaZa nasze forum!
-
DziubalaLemaDziubalaJak już mi się zdarzy coś kupić w McD to tylko frytki, szejka i lody Dzieci do McDonalda nie zabieram więc nie wiem co mają w zestawach. Och, uwielbiam lody od nich, shake'a tez Waniliowego rzecz jasna Ja też Lazienki te same, smaki podobne A nie, Ty sledzi nie lubisz, to tylko slodkie smaki podobne
-
kwiaciarkaA ja uwazam pomysl z maskotkami dla domu dziecka tez za nie na miejscu. Zawsze mozna zaniesc jak sie ma ochote, a nie zeby mowic komus - nie przynos mi kwiatow tylko maskotki a ja je zaniose do domu dziecka. No nie na miejscu. Ide na slub i niose to co uwazam, a uwazam , ze kwiaty powinny byc. Jak mlodzi maja ochote to niech kupia maskotki z kasy , ktora ze slubu uzbieraja i zaniosa do DD. Niedlugo powiedza - na imieniny przynies maskotke a nie kwiaty , zaniose do DD. Mnie to razi. Mnie nie. Mysle, ze niewiele osob pojdzie i zaniesie maskotke do Domu Dziecka, a przy takiej okazji mozna zebrac cos dla dzieci i sprawic im radosc. Jak my bralismy slub byl juz taki zwyczaj, nawet wtedy dosc modny, my jednak uznalismy, ze nie bedziemy nikomu niczego narzucac. Ale sama kilkakrotnie kupowalam zabawki, jesli taka byla wola Pary Mlodej
-
Dziubalakwiaciarkaaaaaaaaaaaaa bo mi teraz zajasnialo w glowie - ja kupuje zestaw dla dzieci , tam sa nie solone :) ( przynajmniej u nas) Moze Wy kupujecie same fryty?Jak już mi się zdarzy coś kupić w McD to tylko frytki, szejka i lody Dzieci do McDonalda nie zabieram więc nie wiem co mają w zestawach. Och, uwielbiam lody od nich, shake'a tez Waniliowego rzecz jasna
-
kwiaciarkaLemaNie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek dostala w McD nieposolone frytki... A jadalam w roznych miastach, w roznych McD.to przyjedz do mnie
-
kwiaciarkaaaaaaaaaaaaa bo mi teraz zajasnialo w glowie - ja kupuje zestaw dla dzieci , tam sa nie solone :) ( przynajmniej u nas) Moze Wy kupujecie same fryty? A widzisz, ja nigdy nie kupowalam zestawu dla dzieci, bo z zadnym dzieckiem nie bylam.
-
Asia, u nas jest juz ta moda, to znaczy wszytsko oprocz kuponow lotto, tego jeszcze nie slyszalam. Mnie to nie bulwersuje, dla mnie rybka czy pojde z kwiatami czy z winem czy z ksiazka. Jak ktos tak cche- jego sprawa. Ja na swoim slubuie na pewno bym nie poprosila o cos innego niz kwiaty, ale jesli ktos chce- prosze bardzo. A jesli chodzi o rzeczy dla Domu Dziecka to super pomysl, bo kazdy pomysl, ktory komus pomaga dla mnie jest super
-
Nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek dostala w McD nieposolone frytki... A jadalam w roznych miastach, w roznych McD.
-
Asia, ja bym kupila jelsi dobre, ladne i dobrze leza to jak najbardziej tak Isa,
-
isa32asia78Lema bo to bez sensu pobieranie z paluszka. Pielegniarka nakluje a potem wyciska krew i palec jeszcze dlugo boliA tak z zyly raz, dwa i dziecko zapomina/ Nienawidze pobierania krwi z palca. Zawsze mowie, ze z zyly coś w tym jest Ala wczoraj wieczorem kazała sobie zdjąć plasterek. Bez piśnięcia, aż sama byłam zaskoczona, bo widziałam, że plaster ciągnie skórę, a miała oklejone dookoła rączki. Zasypiała chyba z 40 min. bo: doktor badał brzuszek, pani krewkę, bolało, plasterek mamusia zdjeła itd. A dziś ani słoda. Dzwoniłam do mamy i je też nic już nie wspominała o rączce No i super
-
isa32Lema nie możemy po najbliższym weekendzie też sobie już nic nie obiecuję Przykro mi Zycze, zeby weekend Ciebie milo zaskoczyl, mimo nieobiecywania sobie niczego
-
isa32LemaAsia, a dlaczego dajesz dzieciom ziemniaki a nie kasze?o to samo chciałam zapytać Ala kasze uwielbia Franek mzoe nie uwielbia, ale je jak jest. A w ogole ostatnio to z niego taki jadak, ze szkoda gadac. Wczoraj przez caly dzien to mozna powiedziec, ze zjadl gruszke. Reszte tylko skubal- zupe ze dwie lyzki, drugie tez ze trzy razy do buzi. Dzis troche lepiej, ale tez bez rewelacji.
-
isa32Lema do tanga trzeba dwojga. Oczywiście, że wszystko się poukłada, ale niekoniecznie razem... Ciagle nie mozecie sie dogadac?
-
Asia, a dlaczego dajesz dzieciom ziemniaki a nie kasze?
-
isa32Lema a powera to zazdroszczę. Ja mam wręcz odwrotnie. Deprecha na maksa i pomyśleć, że sobie postanowiłam, że będę optymistyczna... nic z tego na dłuższą metę nie wychodzi... muszę się zebrać w sobie, ale nie mam pojęcia jak Kochana, taki power to mi sie zdarzyl od nie pamietam kiedy. Ja tez nie jestem w dobrej formie psychicznej, wiadomo dlaczego, ale daje sobie jeszcze czas... Pouklada sie u Ciebie, powoli sie pouklada, zobaczysz. Pierwsza dobra sprawa to zdrowie Twojej siostry, reszta tez sie wyprostuje. Mysle, ze odpoczynek dobrze by Ci zrobil
-
Babeczqo, dobrze, ze Oliwka zaszczepiona Oby humor jej dopisywal Dziubalko, dziwne,ze laryngolog nie dala Ci tego leku. Trzymam kciuki, zeby zmniejszyly sie Maciusiowi migdalki po nim Kajocha, dziwne z ta Twoja blizna, nie mam pojecia czy to moze byc od @. Mi sie nigdy nic z moja nie dzialo.
-
MojaZa nasze wspaniale, dzielne dzieci!