Skocz do zawartości
Forum

Lema

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lema

  1. kwiaciarkaDziubalaSuper się czyta teksty dzieci . Na Maćkowe muszę poczekać a cieszyć się Adasiowymi Przed wyjazdem K pospieszał Adasia żeby buty ubrał bo zaraz wyjeżdżamy i tak powtarzał to ze 3 razy. W konću Adaś odwraca się do niego i mówi "mnie marudź, przecież ubieram" hahhahaha to Ci tata maruda :) Ja z Kubowych to pamietam , ze go wkur....li z obiadami w 2 latkach w przedszkolu , ze pała na kości ( chwała na wysokości) i skurczony ogórek ( kiszony albo korniszon juz nie pamietam ). Kuba mial duzo, czasem mi sie przypomina :) Hehe, juz pislals o tej "pale" ale zawszxe mi sie z tego smiac chce
  2. isa32Ale tekściarz z Frania Mnie mama dzisiaj opowiadała jak wczoraj na spacerze Ala uciekała i krzyczała do siebie: ale fajnie! Obejrzała się na mamę i tekst: ale zabawa jest! A biedna babcia ledwo żywa
  3. Jeszcze z Frankowych tekstow to mi ostatnio opowidal, ze duza huja byla i descyk padal. Ale nad ta chmura strasznie sie rozwodzil i mowil duza chuja, chuja wielka, czarna A potem jak chcialam go nagrac to zamilkl i tylko powiedzial, ze dezczyk pada z chui
  4. Franek tez ma takie teksty czasem, ze mnie rozwala, ale nie zapisuje. Dziubalko, dobra rada, zaczne zapisywac. Z tych co pamietam ostatnio: wracamy wczoraj od lekarki, tam jedzie sie przez nasza wies, mowie do Franka, ze zatrzymamy sie na chwlke przy naszym domu, mama musi cos zaniesc, a Ty poczekasz w samochodzie, ok? A Farnek, o nie, nie, mamo, pojdziemy razem. Albo przedwczoraj: wyjmuje cos z lodowki, zamykam, odeszlam kawalek a Farnek daj serek, mowie nie wiem czy jest serek, Franek: jest, tata kupil w sklepie, pani sprzedala, ja mowie: zaraz zobacze, otwieram, wyjmuje serek i mowie mailes racje, a Franek, no, dobrze widzialem, jest.
  5. kwiaciarkaEla spi. Zasypiala i wola - mamo mucha. Poszlam, wzielam lapke i paclam muche i mowie do Eli - juz nie ma muchy. A Ela na to - juz po niej? smiac mi sie chce z jej tekstow, mala smieszna taka :)
  6. No to posciel widze, ze podobnie, bo ja co 2 tyg, czasem co tydz, ale ostatnio czasu mi na to brakuje. A koldre mamy jedna wspolna i druga lezy pod reka, bo jak Franek do nas przychodzi w nocy to jedna koldra za malo. Ale zasypiamy pod jedna
  7. isa32Ala ma zetpol na zmianę z befado, zależy jaki rozmiar i fason mają. A te które ma to też do wykorzystania po domu, tylko ona po domu biega w skarpetkach. Myślicie, że to źle? Nie chce zakładać kapci, na dwór nie ma problemu z założeniem. Franek biega zazwyczaj boso. Kapcie zaklada, ale za chwile zdejmuje, sakrpety to samo.
  8. kwiaciarkaisa32kwiaciarkaDziubalo zobacz jak nie znajdziesz to kup mu takie butki/kapcie z materialu, jak befado.Kupiłam Ali takie do piaskownicy, mówiąc szczerze, to jako wyjściowe też mogłyby być :) przyjaciolka przyslala mi zdjecia z wycieczki na ktorej byla ze swoja 2 letnia corka. I patrze co to za sliczne sandalki ma Maja. Pytam Age a ona mowi, ze to befado , jak ja Eli po domu kupuje, tylko taki fason sandalkowy - no swietnie wygladaly na nozce. Z befado widzialam , ze maja wlasnie pelno fasonow, do befado sa bardzo podobne z teh firmy co Kajocha kupuje, ale nie pamietam tej nazwy. Zetpol chyba
  9. kwiaciarkaco do koldry - chyba 140 bym kupila :) A ja mniejsza, bo z tymi rozmiarami poscieli to jest roznie. Mama taka, ze mi sie koldra nie miesci i szlag mnie trafia. A wlasnie, jak juz jestesmy przy poscieli to jak czesto zmieniacie posciel?
  10. DziubalaMaciuś bardzo zadowolony ze żłobka, jak wychodzi z sali to ładnie macha paniom na do widzenia i przesyła buziaki, słodziutko to wygląda . Niektóre pani się czasem się mylą i wołają na niego Adaś . A Maciuś dalej biega (a panie myślały, że to tylko tak w 1 dzień będzie miał ), jest żywym sreberkiem wiecznie uśmiechniętym. Bardzo go lubią dziewczynki i Maciuś to odwzajemnia bawiąc się chętniej z nimi niż chłopakami . A myślałam, że po wakacjach nad morzem mu przejdzie. Panie zachwycone Maciusiem (jak pewnie każdym dzieckiem) i zadowolone, że nie mają z nim za wiele roboty, bo sam siada na nocnik (codziennie zużywa tam tylko 1 pampka więc nie muszę przynosić 5 na dzień ), sam je, pije, myje rączki, wyciera buzię itd. Taka Zośka-Samośka z niego . Super ten żłobek, szkoda że go wcześniej tam nie zapisałam, miałby więcej frajdy z tego, a tak to jeszcze 1,5 tygodnia i koniec tej krótkiej przygody. Super
  11. Hej Dziubalko Jak tam Maciulek w zlobku, chetnie zostaje?
  12. Tantum verde to Franek przez jakis czas jeszcze pamietal i prosil mamusiu, pjose, psikaj gajdelko. A firda to tak, to jedyna rzecz ktorej czasem nie lubil. Czasem bez problemu, czasem nie dawal sobie noska wyczyscic. Teraz sama dmucha, wiec jest ok.
  13. RenataOsloLemaRenataOsloMikolaj tez dobrze znosi lekarzy wszelkiej masci, ale jest mistrz w lykaniu lekarstw i syropow. Nigdy sie nie zdarzylo by czegos nie chcial, nawet najbardziej gorzkie jemu podchodza i zawsze prosi o jeszcze. Krople do ucha czy nosa bezproblemowo, sam sie kladidzie i odwraca glowke by uszko zakopic jak byl chory. Franek identycznie Czasem mamy odwrotny problem bo chce jeszcze albo placze, zeby mu dac drugi syropek u nas to samo za to chlopaki nadrabiaja w inny sposob jesli chodzi o zachowanie O tak
  14. RenataOsloLemaJa juz Wam pisalam, Franek to po prostu dziecko stworzone do chodzenia po lekarzach. Jak jechalismy to juz gadal ciagle, ze pani sejdusko bada, pjecki słucha, gajdelko bada (i po tym otwieral gardlo i mowil aaaa) A doktor to po Frankowemu jest dotkojMikolaj tez dobrze znosi lekarzy wszelkiej masci, ale jest mistrz w lykaniu lekarstw i syropow. Nigdy sie nie zdarzylo by czegos nie chcial, nawet najbardziej gorzkie jemu podchodza i zawsze prosi o jeszcze. Krople do ucha czy nosa bezproblemowo, sam sie kladidzie i odwraca glowke by uszko zakopic jak byl chory. Franek identycznie Czasem mamy odwrotny problem bo chce jeszcze albo placze, zeby mu dac drugi syropek
  15. O, to ja mam pytanie do mam chlopakow- ile waza i mierza? Franek 94 i 14.
  16. Hehe, swietna Elunia Jak ja lubie takie dzieciece kombinatorstwo
  17. Ja juz Wam pisalam, Franek to po prostu dziecko stworzone do chodzenia po lekarzach. Jak jechalismy to juz gadal ciagle, ze pani sejdusko bada, pjecki słucha, gajdelko bada (i po tym otwieral gardlo i mowil aaaa) A doktor to po Frankowemu jest dotkoj
  18. asia78Hm zastanowilas mnie Lema tymi akcjami z kupa Franka. Stefan ostatnio tez 2x zrobil w nocy. Moze on nie chce zeby go sadzac na nocnik a w nosy sie rozluznia i wali Ja juz Frankowi nic nie mowie o kupie- czasem robi w dzien w majteczki i placze to tylko go przytulam i mowie, ze wszystko jest w porzadku. Nie mowie o nocniku, sedesie- zero tematu. A on tak sie bidus meczy, jakas trauma to dla niego, mowie Ci. To w takim krzyku sie wszystko dobywa, tylko troche zrobi w ta pieluszke od razu placze
  19. Isa, u nas pewnie z powodu problemu z kupka Franus zaczal ja robic wlasnie w nocy. Wiec wyglada to tak, ze budzi sie z wielkim placzem (pierwszej nocy nie wiedzialam o co chodzi, teraz juz wiem) i krzyczy mamo, mienimy majtecki. I ma kupke- wiec jest prysznic, przebieranie (wszytsko w placzu), ubieranie, zasypia i znow powtorka z rozrywki. I tak trzy cztery razy. Nie zrobi tej kupki do konca, tylko jak troche zrobi to juz placze I musze go umyc. Cala akcja trwa godzine- poltorej. A wczoraj bylo tak, ze obudzil sie z placzem i placze i placze, nie da sie dotknac, w koncu mowi, ze chce siku. On robi na stojaco do sedesu, na takim podescie z Ikei. I jak zaczal sikac to i kupke zaczal robic na ten podest i od razu w krzyk. Ubrudzil calego siebie, sedes, podloge, mnie i wanne ta kupa, wiec jeszcze mi doszlo mycie lazienki w srodku nocy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...