Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mamadomi

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  1. Hey forumowiczki! po długich próbach przyzwyczajania do niani i innych dzieci wkońcu się udało!:) chodziłam z mała do niani raz lub dwa razy w tygodniu po półtorej godz. i dotychczas przez pierwsze pół spotkania kleiła się do mnie potem się trochę dała namówić na zabawę zabawkami ale ja cały czas musiałam być w zasięgu jej wzroku. Przełom nastąpił w zeszłym tygodniu jakoś nagle zaczeła się odrazu bawić gadać i cieszyć mogłam ją zostawić na godzinę to już sukces. Od października będe ją wozić dwa razy w tygodniu od rana na parę godzin żeby miała kontakt z dziećmi, do puki nie znajdę pracy. Muszę przyznać że nie było to łatwe, motałam się czy warto ją jeszcze przyzwyczajać czy zrezygnować, nie spałam po nocach ale wytrwałość się opłaciła:) Pozdrawiam was serdecznie
  2. Jutro mam pogadać z panią psycholog, zobaczmy co mi powie, ale myślę że narazie jeszcze poprzychodzę ze trzy czy cztery razy, a tak wogóle to myślę że mała jest cwana i myślę że ona wyczuwa co się święci, widzi że tam są inne dzieci i po czasie przychodzą po nie ich mamy byś może też coś zauważyła i trzyma się mnie kurczowo bo się boi że ją zostawie. W sumie i tak myślę że bez stresu sie nie obejdzie bo ta niania musiałaby z nią dużo więcej czasu spędzać i jej nadskakiwać tak jak wszyscy w rodzinie a na to nie ma czasu, tylko nie wiem jak to poskładać i kiedy ją zostawić żeby nie zrobić jej krzywdy. Mam nadzieje że jutro mi się uda porozmawiać z psycholożką. Pozdrawiam serdecznie
  3. Cześć Ula! Wczoraj zanim poszłam do niani, zadzwoniłam jeszcze do kolegi, który pracuje w poradni psychologicznej dla dzieci i rejstruje je do psychologa powiedziałam mu o problemie i zapytałam o możliwość konsultacji z psychologiem bo pomyślałam że nie będę na dziecku eksperymentować bo to za silny stres dla niej. Kolega powiedział, że z tego co on się orientuje to psychologowie bardzo odradzają pozostawienie dziecka mimo płaczu, bo dzieci wrażliwe szczególnie źle mogą reagować, np. dziecko wtedy czuje się porzucone przez matkę i ma to dla dziecka wymiar ogromnej tragedii. Więc odrazu zrezygnowałam z tego pomysłu. Chcę porozmawiać z tą nianią żeby poświęcała małej więcej czasu w tygodniu kiedy nie będzie już dzieci żeby najpierw do niej mała nabrała zaufania. Oczywiście zaproponuje jej zapłatę z korzystanie z jej prywatnego czasu.
  4. Dzięki za odzew, no dzisiaj idę na 17 do niani i spróbóję wyjść, powiem małej że idę do sklepu po coś dobrego i zaraz wrócę pewnie będzie płakać ale może masz rację że tak trzeba, tylko bedzie mi bardzo trudno i wiem czy mnie na to stać ale spróbóję.
  5. Witam forumowiczki! Moją córcię 22mce staram się przyzwyczaić do niani do której ma chodzić od września. Ta niania ma jeszcze czworo innych dzieci to taki prywatny żłobek ale narazie prowadzam małą wtedy kiedy jest jedno dziecko. Do tej pory byłam 4 razy po godzinie i jak dotąd nie ma mowy żebym wyszła nawet do ubikacji sama bez niej. Dominisia jest bardzo bojaźliwa i wrażliwa, często na obcych lub na nagłe dźwięki reaguje płaczem lub przerażona wspina sie po mnie i chce na ręce. Jest bardzo nie ufna i wstydliwa i niani nie da się dotknąć, czasem też wstydzi się swoich. Nie wiem co robić czy ona jest zbyt wrażliwa na nianię czy może powinnam częściej i na dłużej z nią do niej chodzić, może macie jakieś doświadczenia i rady bo jestem bardzo zaniepokojona. Z góry dzięki:Smutny:
  6. Mam córecię prawie 16 mcy i tydzień temu zaczęłam naukę robienia siusiu w nocniczek. mała biega po domu w samych majtach i spodenkach bez pieluszki w efekcie pokazuje na nocnik i mówi bee jak zaczyna robić kupke ale z siusiu jeszcze nie potrafi utrzymać ale mówi bee i pokazuje na nocnik jak juz siusia. Dziewczyny napiszcie jakie wy macie bądź miałyście doświadczenia z nauką nocniczkowania, może jakieś porady? pozdrawiam mamadomi Ola.
  7. Mam córcie Dominiczkę 14 i pół miesiąca, jest chora ma katar i kaszle czy słayszałyście coś o syropie z mleczu? czy jest skuteczny bo teścowa mi go dała własnej roboty a ja nic o czymś takim nie słyszałam, pozdrawiam
  8. Jestem Ola i mam 14 miesięczną córcie Dominisię, mieszkam na Wałach chrobrego a spacerki w Parku Żeromskiego :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...