Skocz do zawartości
Forum

stysiapysia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez stysiapysia

  1. ewik784COŚ ŚMIESZNEGO Z PORODU -JA PŁAKAŁAM ZE ŚMIECHU :) ale prawdziwa przygode to mialam jak rodzilam drugi raz - tym razem core. jak dzis o tym pomysle, to wydaje mi sie to wszystko niewiarygodne i smieszne, ale wtedy nie bylo mi jakos szczegolnie do smiechu termin mialam na 18 styczna, wiec nic nie przypuszczajac (zwazywszy ze syn, ktory znalaz drugie wyjscie z sytuacji urodzil sie 2 tygodnie po terminie) pojechalismy z mezem i malym na wies do moich rodzicow swietowac Boze Narodzenie wszystko elegancko , minela Wigilia, mija pierwszy dzien swiat, zaczyna sie robic szarawo na dworze, mezczyzni, czyli moj maz, moj tato i moj brat - po kilku(nastu) glebszych, ledwo widza na oczy, mama ich polozyla do lozka (cala trojke do jednego lozka ), wogole zaspy sniegu niesamowite dookola, telefon to mial tylko soltys (na drugim koncu wsi), oczywiscie - zero komorek z kobiet bylam ja, mama i moja mlodsza siostra - Halina. Nagle, ni z tego, ni z owego - czuje skurcz... ale mysle - bez przesady, jeden skorcz porodu nie czyni, wiec nikomu nic nie mowiac, nalozylam sobie ciasta i wcinam... poczulam, ze chce mi sie (przepraszam za kolokwializm) purknac.. no to to po cichu zrobilam kilka razy (wstyd mi ze sie zwierzam z takich rzeczy, ale dalej bedzie gorzej, wiec jak ktos ma slabe nerwy to niech nie czyta dalej). nagle Halina mi mowi: - Alka, co ty sie ssikalas? ja w szoku, patrze a pode mna kaluza... mama w panice, ze wody mi odeszly i co teraz, jak faceci pijani, kto mnie odwiezie do szpitala? wogole skad zadzwonic? ja na to: - mamo, popros jakiegos sasiada, na pewno bedzie ktos trzezwy, z autem ..mylilam sie - takiego delikwenta nie znaleziono na calej wsi.. to znaczy znaleziono, tylko troche za dlugo to trwalo. Pomyslalam sobie: - jak chodzilam do podstawowki to codziennie dojezdzalam do miasta na rowerze jedynie 3 km, wiec raz dwa i bylam, a ze tym razem czulam ze moja chwila nadchodzi duzymi krokami, mowie do Haliny: - ja biore rower, ty zostan z malym (moim synem), powiedz mamie, ze jak kogos znajdzie, to niech mnie jakos spakuje i przywiezie wszystko do szpitala, ja jade, bo juz nie moge czekac. ona oczywiscie protestowala, ze chyba oszalalam, ze jak to rowerem na porodowke i to jeszcze w zimie...?! Tak czy owak - wzielam rower i pojechalam. Wszystko bylo naprawde ok, mialam podczas tej jazdy skorcze, ale nie takie bolesne, raczej meczace, wogole nie wiem skad mialam w sobie tyle sily, zeby pojechac... ale w sumie nawet nie odczuwalam zmeczenia (!) .. jedyne co mi sie chcialo, to kupe (i to bardzo)... dojechalam do szpitala, w miare szybko (ok 20 minut drogi). dodam - i to jest znaczace - ze ten szpital sklada sie jakby z trzech budynkow: "jedynka": oddzial ginekologiczny i polozniczy, "dwojka": oddzial zakazny" i "trojka" oddzial psychiatryczny. no to ja zajezdzam pod "jedynke" i "zaparkowalam" tuz pod dyzurka, tak ze przez okno bylo wszystko widac, a i ja widzialam wnetrze dyzurki. zeszlam z rowera i poczulam, ze musze koniecznie tu i teraz zrobic kupe, niezaleznie od swojej woli... no to zdjelam spodnie i majtki, wypielam cztery litery i zrobilam na ten bialy snieg elegancka kupe... pani z dyzurki patrzy na mnie przerazonymi oczami, otwiera okno i wola; - co pani? zdurniala? na to ja wchodze do szpitala (mokra ze zmeczenia, z czerwonymi polikami, dopoero co zrobilam kupe) i mowie: - ja rodze! babka z dyzurki do mnie: - jakies dokumenty pani ma, cokolwiek? a ja na to, zgodnie z prawda, ze nie mam, ze zostaly u mnie w domu...dodajac - a gdzie moge zostawic rower, tak zeby nikt mi go nie zabral i zeby nie przeszkadzal? *wogole dodam, ze sie strasznie wstydzilam, ale co mialam zrobic? na to babka, z przerazeniem w oczach do mnie: - prosze, niech sobie pani tutaj wygodnie usiadzie, ja juz po kogos zadzwonie.. no to usiadlam, zmieszana i slysze jak rozpaczliwym i sciszonym glosem mowi do sluchawki: - "trojka"? halo, "trojka" .. nikt wam z oddzialu nie uciekl? (przypominam - "trojka" - oddzial psychiatryczny) ..na to ja, zdejmujac plaszcz i odslaniajac moj dziewiaty miesiac ciazy: - ja nie jestem chora psychicznie, tylko rodze dziecko! dalej sprawy potoczyly sie juz naprawde dobrze po 20 minutach od tego momentu bylam juz po wszystkim i trzymalam w ramionach moja corcie (ktora ma duze zamilowanie do sportow zimowych, ciekawe dlaczego? ) przepraszam, ze sie tak rozpisalam! pozdrawiam i zycze porodowych happy -endow najlepszy był fragment z "trójką" ...super!!!
  2. Mój był taki "sisiak" jak się poznałam ...ważyłam więcej od niego hehe ...a teraz dostał brzusia!!!! ... i podoba mi się tez ... umięśnionych też lubię ,ale nikt mnie z nich nie chciał
  3. "Migdał ropny " to jest ...mięsień piwny.... mój mąż tak go nazwał hehe
  4. stokrotka_87w sumie to nie chciałabym mieć męża boksera.. te gęby mają takie krzywe.. nosy połamane... i berety zryte... ale kurde... jakie klaty oni mają....fiu fiu... a jakie plecy.... fiu fiu Jestem za ...wolę mojego Ptysia!!!!! z"migdałem ropnym" nad "klejnotami"
  5. stokrotka_87Kurcze pieczone dziewczyny co taka cisza?? mamy dziś niską frekwencję! czekacie na walke Adamka i Gołoty ? czy co? Jakie plany na weekend ? i dzisiejszy wieczór ? Witaj Stokrotka!!! heh, jestem za Adamkiem ,ale ogladac nie będę namietnie.... wieczorek z rodzicami, męzuś w domku w Gnieźnie ...planów na weekend brak...może spacerek długi jutrotylko...a Ty jak tam?
  6. ataStysiu - bądź dobrej myśli! Wiem, że czasem to trudne, ale jesteś dzielną kobitką i wierzę, że dasz radę odegnać wszelkie strachy. Coś dzisiaj niemrawo na forum. A ja spędzam czas na pogaduchach z psiapsiółkami Miłego wieczoru! wzajemnie, miłego plotkowania!!!!
  7. Dla naszych solenizantów duzo zdrówka i pociechy by dawali swoim rodzicom!!!!
  8. Dobry dzień!!!! heh, ciszaaaaa cosik dziś ..pewnie wszystkie odpoczywają:) ja już teraz tez ...rano na zakupach, potem obiad, a potem zachciało się mi iść na cmentarz i wszystkie rodzinne groby w, w tym córeczki, pograbić ...pozapalać znicze i pomodlić..teraz jem rosołek i chyba się "gibne" na wyrko , bo coś ostatnio mnie brzusio poboluje...dziś chyba z przepracowania ... eee , martwie się troszke tym maluszkiem -czy on na pewno aby zdrowy ... heh, po ostatniej wizycie mi tak zostało... bedę musiała mam poprosić by dziś serduszka posłuchała... wiecie ze jej się bardziej wnuczek słucha niż mnie.... ja szukam długa, a ona od razu trafi... heh, tak samo było z Gabi, jak już dawała znak o sobie to na zawołanie babci kopniaki dawała:) moja najkochańsza mamuśka!!!! co tam porabiacie ?
  9. mammaStysia Jak tam Twoje samopoczucie i Frania???Miłego wieczorku!!! Moje samopoczucie jest bardzo dobre, nastawienie pozytywne... ale jak się słucha wiadomości - to mnie szlag trafia- co oni z ludźmi wyprawiają , jestem nerwowa coś ostatnio...ale poza tym wszystko mi puszcza na cmentarzu u Gabi ... A Franiu , będzie chyba Franką - bo mnie coś dziś na śledźie wzięło i dostałam ZGAGE na maxa( już od rana) Heh, a teraz poszłam czy mi wyszło to i.... tak sobie!!!
  10. jola28Tak podobna do Andrzeja choc jak patrzę na zdjęcia Pawła z dziecinstwa to też go przypomina.Ewa nie siada jeszcze sama ,ale przytrzymywana czuje się pewniej. Co do jedzonka nie dostaje nic procz mleka i kleików ,bo pokarm zalega w nosku i tworzą się infekcje.Dziś odwiedzamy lekarza i laboratorium. A tak na wszelki wypadek ,na katarki najlepsze inhalacje z soli fizjolog. z bebulizatora.#2 razy dziennie przez 3 dni i katarek znika .Tanie to nie jest ,ale warto. A ja powoli zmierzam się z pracą licencjacką ,ale motywacji brak no i stres.. Ewunia - ŚLICZNA !!!! KSIĘŻNICZKA POPROSTU!!!! miranda33krlnk ale miałaś przygodę... Nie zazdroszczę... Jak wiesz ja prowadzę od niedawna i pewnie bym w portki narobiła na Twoim miejscu... Dzielna jesteś!!!!!!!A poniżej fotki z dzisiejszego brykania A to dla Miłka za te jego śmiechy !!!!!
  11. AguniaWitam się ponownie. Wiecie co mialam koszmarny dzień....Przed południem musialam z męzem jechac do innego miasta i w drodze dziwnie bolało mnie podbrzusze,masakrycznie cały czas czułam nacisk dziecka na pęcherz.Czułam że ciągle chce mi się siku ale wcale dużo nie leciało.Tak mnie coś w środku rozpierało,że usiedziec w miejscu nie mogłam i brzuch twardy się robił jak nie wiem co. Potem jakoś to minęło. Natomiast w drodze powrotnej złapal mnie ból po lewej stronie z tyłu,myślałam że to nerka Ale tak mocno promieniowalo, że myślalam że czeka mnie wyjazd na pogotowie.W dodatku tak się roztrzęslam i przestraszyłam,że coś okropnego. Minęło po ok 10 minutach. Ale już wybieralam się na wizytę do lekarza i marzyłam aby tylko wytrzymac Jakoś przeszło. Nie mam pojęcia co to było czy to od kręgoslupa czy coś innego. Dla lekarza wszystko opisałam i zbadał mnie na fotelu,bo bał się że z szyjką coś się dzieje. Ale okazalo się ok, tylko powiedział mi że ze względu na przebytą w pierwszej ciąży cesarkę,mam zrosty na macicy i to mnie tak boli i ciągnie. Nie pocieszyl mnie wcale bo powiedzial, że teraz kiedy macica będzie się powiększac dosc mocno będę czula ten dyskomfort Mówię Wam okropne uczucie,wszystkiego mi się odechciewa jak o tym pomyślę. Mam spore zrosty i nie jest ona taka elastyczna jak powinna byc.Z nerkami wszystko w porządku,więc to nie kolka nerkowa. Z dzieckiem ok,harcowalo w brzuszku jak należy,ułozone główką do dolu,więc dlatego czulam taki nacisk na pęcherz. No i wiecie co na koniec mnie zastrzelił bo powiedział,że prawdopodobnie będzie chłopczyk..... Więc marzenia o coreczce poszły sobie daleko No ale ważne że dzidzia zdrowa i jest ok. Ale we mnie ogólnie jakis niepokoj po tym wszystkim co mnie dziś spotkało.Boję się bólu i tego,że coś mnie tam łapie z tyłu pleców.Jestem jakas podłamana,nawet cieszyc się nie umiem że chłopczyk będzie. Jak wyszlam to poplakalam sobie sama nie wiem czemu.... Tak mnie żal jakiś ogarnął. W dodatku mam nowe terminy porodu.....z usg trzy wychodzą.Jeden z wielkości główki wychodzi 22 tydzien i porod na 21 lutego!!!! A drugi z kości udowej,że tydzien 20 i porod na 12 marca.... Więc średnia z ogólnych pomiarów wychodzi 21 tydzien ciązy i 3 dzien i termin porodu na 2 marca. Także jeszcze wyjdzie,że będę lutówką..... Jestem w takiej kropce,że szok. A dzisiejszy dzien niech się skonczy wreszcie..... Teraz tylko czekam na usg połówkowe i mam nadzieje,że na tamtym profesjonalnym sprzęcie wyjdzie cos bardziej normalnego i dowiem się co i jak.Bo to jakis chaos jest... Pozdrawiam Was i przepraszam za tego gigantycznego posta.Ale musialam to z siebie wywalic. Kochana to cudownie!!!! pieknie ze bedziesz miała synka ..i ze wszystko jest wporządku ... i w ogóle ..powinnaś ( i na pewno ) się cieszysz!!!!GRATULUJE!!!!
  12. aniutka86Właśnie wróciliśmy z usg.... wszystko z dzidziusiem w porządku i... MAMY CÓRECZKĘ :) jest drobniutka, waży około 370g,i ma niecałe 20 cm...nie dało się dokładnie określić, bo leżała na pleckach z nóżkami za głową...mała akrobatka:) ale najważniejsze, że zdrowa...zaliczyliśmy szok, bo na poprzednim usg był synek..ale jak szok minął, to się cieszę:) Gratulacje córeczki!!!...jak wszystkie bedziemypo połówkowyh usg, to trzebaby było zmienić liste - podopisuje syn/córka AguniaWitam się i ja. Masakryczna pogoda czuję się jak zboty pies,normalnie jakoś mięsnie mi bolą,dziwnie się czuję a głowa jak z ołowiu Dzisiaj u mnie tak ponuro,że światlo się o tej pory pali w domu,deszcz pada.Do kitu. Mam dzis wizytę u gina więc jedyna atrakcja w ciągu dnia.Pozdrawiam i życzę przetrwania w ten okropny dzień. Czekamy na wieści jak wrócisz od lekarza!!! momiścześć wszystkim:) wprawdzie termin rozwiązania mam na 31.III/ 01.IV to postanowiłam dołączyć do marcóweczek - przeglądam wasz wątek od jakiegoś czasu i jest u was baaardzo miłogorące uściski dla wszystkich w ten pochmurny dzień Witamy serdecznie w naszym skromnym watku!!! Pisz jak najczęściej , o wszystkim!!! racuszekDziewuchy gdzie uciekłyście??Coś dla Was przygotowałam :) Jakie herbatki nam ciężarówkom na co pomagaja DZIURAWIEC można pić całą ciążę-WZMACNIA UKŁAD NERWOWY NAGIETEK pić w pierwszej połowie ciąży ,ZAPOBIEGA PORONIENIU ANYŻ,CZARNUSZKA, KOPER WŁOSKI pić od ostatniego trymestru i podczas karmienia , WSPOMAGA LAKTACJĘ POKRZYWA całą ciążę i po porodzie, ze względu na WITAMINY MNISZEK LEKARSKI całą ciążę ,UŁATWIA TRAWIENIE LIŚCIE MALIN całą ciążę ,WZMACNIAJĄ MACICĘ MELISA całą ciążę , BEZSENNOŚĆ , BÓLE GŁOWY RUMIANEK całą ciążę , UŁATWIA TRAWIENIE, DZIAŁA USPOKAJAJĄCO IMBIR całą ciążę , PRZEZIĘBIENIE, NUDNOŚCI ,TRAWIENIE UNIKAĆ!!!!! krwawnika,serdecznika pospolitego,tasznika Racuszku, no no pięknie .POstarałas się
  13. Ja uciekam ..bo brat mi się tu pcha heh .... Słodkich snów i spokojnych!!!!!
  14. no mnie zostaje Poznań...bo w tym moim mieście to są pseudo ginekolodzy heh
  15. racuszekStysiu nie wiem , czuję... zawsze chciałam mieć córkę, ale od pocżątku czuję , że to będzie Staś... zobaczymy za tydzień , dwa czy miałam racje... W takim razie ...czekamy!!!!
  16. AguniastysiapysiaAgunia Hej Stysiu jak Ci dzionek minął?Tak ,zakupowo ten dzionek, a potem na leżąco i jedząco ... a Ty jak tam ? i Racuszek co porabiał!!! U mnie ok,cały dzień na porządkach i w przerwach zaglądalam na forum No i umówilam się na usg połowkowe ;) na 4 listopada,tyle jeszcze czekać muszę. A jutro mam wizytę i gina. Cudownie...ja jeszcze nie ... i nawet mój lekarz nic o tym nie wspominał , heh mama nadzieje ze wie chociaż co to badanie połówkowe...w sumie ja chce jechać do Poznania na badania w MediaArcie ...Racuszku Ty gdzie jeżdziśż do lekarza?
  17. AguniastysiapysiaPrzystojniak z niego :) Hej Stysiu jak Ci dzionek minął? Tak ,zakupowo ten dzionek, a potem na leżąco i jedząco ... a Ty jak tam ? i Racuszek co porabiał!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...