Skocz do zawartości
Forum

jola22

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez jola22

  1. e2e2[ATTACH]16282[/ATTACH][ATTACH]16283[/ATTACH] [ATTACH]16284[/ATTACH] [ATTACH]16285[/ATTACH] [ATTACH]16286[/ATTACH] chrupeczki mniam mniam I kolejny śliczny miłośnik chrupek
  2. matragonalutkae2e2Filip od zawsze śpi opatulony bardzo a ostatnio to zaciąga pieluchę na głowę i tak zasypia.Co do zadzierania główki to też bardzo zadziera i bardzo go interesuje co jest na górze i tak z prawej strony na lewą i gramoli się kilka minut i pada. Ja się zapytam czy wasze dzieci też tak prostują nogi jak zmieniacie pieluchę???Filipcio tak prostuję że nie mogę mu pupy dobrze wytrzeć nie wspomnę o założeniu pampersa.Mam pod ręką drugiego pampersa i Filip się min zasze bawi,zaciąga sobię go na głowe.Komegia normalnie!! hehe wszystie dzieci są jednak do siebie podobne, Szymcio te zprostuje nóżki i tez zajmuje się pieluszką :) matragona ja po 2 tyg odciągani pokarmu była wypompowana psychicznie, ale teraz wiem, ze nie bylam przygotowana na zmianę jaka nastąpiła w moim zyciu, zwłaszcza ze bardzo mocno przeżylam poród i baby blues mi się przypałętał. Przy kolejnym dziecku liczę na to ze będę miała wiecej cierpliwości, wiary, no i ze będzie potrafiło od razu ssac :) A Filipek cały czas, przez całe 5 miesięcy nie chciał cyca???? ANi razu dobrze się nie zassał? ani razu, Filip urodzil się jako wcześniak z zakrótkim wędzdełkiem podjęzyczkowym i fizycznie nie mógł złapać piersi. Wędzidełko podcieliśmy ale było już za późno z nauką skoro z butelki łatwo leciało. Uczyliśmy się chyba przez miesiąc i dałam za wygraną. Ten miesiąc to był koszmar najpierw Filip próbował z piersi około 40 min a potem jadł z butelki około 30min a później ja oddciągałam mleko około 50 min po czym za około 1godzine się budził i znowu od początku i tak to wygladało To tym bardziej jesteś wielka - 5 miesięcy z laktatorem - chyle głowę
  3. e2e2Jola30Napiszcie jak Wasze dzieciaki śpią bo moj to strasznie zadziera główke do góry jakis koszmar zapatuli sie kocykiem ponaciaga na głowe i nie rusza sie do pierwszego karmienia,ale martwi mnie to zadzieranie głowy i dalej na jeden bokFilip od zawsze śpi opatulony bardzo a ostatnio to zaciąga pieluchę na głowę i tak zasypia.Co do zadzierania główki to też bardzo zadziera i bardzo go interesuje co jest na górze i tak z prawej strony na lewą i gramoli się kilka minut i pada. Ja się zapytam czy wasze dzieci też tak prostują nogi jak zmieniacie pieluchę???Filipcio tak prostuję że nie mogę mu pupy dobrze wytrzeć nie wspomnę o założeniu pampersa.Mam pod ręką drugiego pampersa i Filip się min zasze bawi,zaciąga sobię go na głowe.Komegia normalnie!! Julcia wyprawia rożne ewolucje - przewroty na boki, nogi w górze, prostowanie nóg- zmiana pieluchy stało się nie lada zadaniem
  4. lutkagunia43mama2coruna ja jest em tu pol dnia i juz wqrwiona jestem na starsza siostre!tlumaczyc jej ze Alexandra to mamin cycus to ta wie lepiej i ku... na sile na rece ona matka krzycza do tego dziecka w efekcie czego oni o19 sie zmyli a ja z placzaczacym w nieboglosy dzieckiem zostalam Oj skad ja to znam....o i Szymek wczoraj miał trudny dzień. NAjpierw przestraszył się dziadka którego nei widział 2 miesiące - bo głupia matka zostawiła go samego w samochodzie i poprosiła dziadka zeby poszeł zobaczyć czy wszystko jest ok, no a w tym czasie coś tam załatwialam. Wracam a Szymuś czerwony i przerażony później ciocia której ne widział tez ze 2 mieisące chciała go uspakajać, i co ja go uspokoiłam to chciała go spowrotem, niby nie ryczał bardzo bo ciągle coś mu pokazywała, ale co jakiś czas zaczynał płakać, i był bardzo niespokojny. ech słaba ze mnie matka, skoro nie potrafiłam twardo powiedzieć, koniec! biorę dziecko bo potzebuje spokoju :/ Lutka kopniak w dupę za te słowa "słaba ze mnie matka" .
  5. e2e2Niestety nie dałam rady Was wczoraj nadrobić,więc zaraz to zrobię bo Flip już się gramoli do drzemki a muszę napisać że moje kochane dziecko SPAŁO CAŁĄ NOC!!!Usnął po 22 i o 4 budził się bo był głodny,zjadł na śpiocha i dalej spał do 8,juppi!!! To bardzo dziwne bo wczoraj to nad ranem już M wstawał bo ja PADŁAM. Brawo Filip.
  6. matragonaA oto mój marchewkowy "potwór" Śliczny
  7. matragonawitam się środowo nie mam czasu nic naspiać niby nic się nie dzieje ale brakuje mi czasu, może dizś uda mi się nadrobić zaległości w czytaniu forum. Muszę się pożalić ale skończyło mi się mleko :( i filip przechodzi całkowicie na mieszankę trochę jakby mi lżejbo ja z tym laktatorem już korby dostawałam ( filip nie chciał pić z piersi więc dostawał w butelce) ale z drugiej strony przykro. I tak źle i tak niedobrze, ale co tam prawie 5 miesięcy się nam udało i z tego muszę się cieszyć. Zaczełam filipowi podawać marchewkę i jabłuszko i o ile marchewkę je z apetytem to jabłkami pluje spróbuje mu wymieszać może się uda przemycić choć odrobine. Ciężko nam idzie jedzenie z łyżeczki no ale trening czyni mistrzem :) życzę wam kobitki miłego dnia 5 miesięcy to długo - mozesz być z siebie dumna.
  8. elus.dreptusWitajcie dziewczyny po dlugiej nieobecnosci! Ale nagadalyscie:):) nie dam rady poczytac, tyle roboty... Kolezanka zlozyla mi propozycje, na pierwszy rzut oka to bardzo fajna propozycja ale po glebszym zastanowieniu.... ona w polowie listopada wraca do pracy ma coreczke tez z maja i zaproponowala mi "prace" opieke nad jej mala 3 razy w tygodniu ( bez weekendow) co prawda ma nianie ale stwierdzila ze woli kogos kogo zna moj M sie nie zgodzil, powiedzial ze czsami mozemy mala popilnowac ale taka opieka na dluzsza mete nie wyjdzie nam na dobre ( a raczej mi) co o tym sadzicie??co robicie z noskiem dziecki kiedy sa zapchane gleboko i nie ozna tego wyjac?? ja pryskam woda, ciagne gruszka, frida i nic nie pomaga!! Eluś propozycja kusząca, ale mi się wydaje ze 2 dzieci w tym samym wieku to duże wyzwanie. Myślę że M ma rację - gdyby ta druga dzidzia była starsza, bardziej samodzielna - sama nie wiem. A jak jest ta dzidzia - spokojna, ułożona czy mały rozrabiaka ?????
  9. Jola30jola22DaffodilMamy! I to taką bardzo dobrą znajomą mamy M. Jakoś tak się przypadkiem udało, bo teściowa się jej żaliła, że ciężko kogoś znaleźć i sama zaproponowała Nie wiemy jeszcze ile będzie chciała, mamy się w tym tygodniu spotkać i pogadać o finansach, ale jak nie powie więcej niż 10 zł za godzinę, to będzie w porządku. Będzie przychodzić od środy do piątku na 7,5 godziny, a w poniedziałek i wtorek będę Kubę do teściowej zawozić. Zdjęcia później zrobię, bo nie chcę Kuby obudzić, a wszystko już pochowane w szafie :) Daffodil super że znalazłaś kogoś z kim będziesz mogła zostawić Kubę - oby ta kobieta przypadłą mu do gustu. Czy ja dobrze rozumiem że ona może brać 10 złoty na godzinę - czyli jakieś 800-900 zł na miesiąc ??? Musze przyznac że starsznie drogo 10zł za godzine W Angli płacą Polki za dzieci po 1 funcie za godzine zdarza się że płacą 2 funty ale bardzo zadko. Jola 1, 2 funty za godzinę - w Londynie możesz zapomnieć o takiej cenie.
  10. Jola30Napiszcie jak Wasze dzieciaki śpią bo moj to strasznie zadziera główke do góry jakis koszmar zapatuli sie kocykiem ponaciaga na głowe i nie rusza sie do pierwszego karmienia,ale martwi mnie to zadzieranie głowy i dalej na jeden bok Jola Julcia też zadziera główkę do góry - i tak się jej najlepiej śpi.
  11. Jola30jola22Na koniec się witam.I ja miałam koooooooooszmarną noc. Juleczka miała wczoraj szczepionkę - na szczęście ostatnią...........3 razy ją kłuli. Zanim poszłam na szczepionkę dałam jej Nurofen, i po szczepionce też (po jakichś5-6 godzinach). Wszystko było ok, no może Julcia była trochę markotna, wieczorem mimo że drzemała od 20-20:45 to i tak o 21-20 zasnęła ( dziwne było to dla mnie). W nocy po pierwszym karmieniu była już bardzo niespokojna (to było gdzieś o 1:30) więc wzięłam ja do nas do łózka. O 3 jak sprawdziłam jej główkę to małą strasznie gorącą - całe ciało z resztą...........sprawdziłam temperaturę i miała 38,2 w pupie. Dałam jej czopka którego niemal natychmiast wypierdziała i wtedy zaczął się płacz który trwał do 8 rano. Dziewczyny na zmianę z M ja nosiliśmy, a ona bidulka spałą jak zająć chlipiąc pod noskiem.......ja wyłam razem z nią oczywiście. Myślałam że boli ją brzuszek bo wczoraj na obiad zrobiłam zupę kalafiorową (pomyślałam że ma po niej gazy) ale to jednak po tej cholernej szczepionce. Teraz śpi moje szczęście..........tak mi jej szkoda, Jola22 jaka zupke kalafiorowa jej zrobiłaś czy sama jadłas a Jula cycka? Jola30 ja jadłąm zupę - ale to nie po tej zupie, tylko po szczepionce.
  12. e2e2Witam się wieczorkiem. Poczytam moje zaległości z trzech dni bo jestem ciekawa co u as słychać. mnie naszło w poniedziałek na mycie okien i pranie firanek itp.Cały dzień w biegu ale jak mam ładnie i czyściutko!!!A dzisiaj dostałam ćwiartkę świni od teściowej i też mi zeszło żeby to wszystko posegregować i odmrozić zamrażarkę ale już po robocie. Jutro mój tata ma operację na kręgosłup,trzymajcie kciuki ,proszę! e2e2 wielkie kciuki za operacje twojego taty - wszystko będzie dobrze.
  13. mama2corunwitam siez Polski hehe a Oliw ma wolny tydzien to wykozystam sobie na zgloszenie ze jestem mezatka a wyjazd calkowicie spontaniczny bo kolega Mjecal i sie zabralismy bez M :( ale mozzliwe ze jutro juz bedzie wyjezdzal do nas :) wiec jakos przezyjemy Jola30ŚPIWÓR ŚPIWOREK DO WÓZKA NOSIDEŁKA WEŁNA 108 (770793967) - Aukcje internetowe Allegro taki wlasnie dzis kupilam w sklepie spiworek za 90 zl kolor czerwony :) za to my niemamy kombinezonu dla OLi tylko kutreczke :) ale w takim spiworku to niestraszne podruz nawet nam spokojnie przebiegla i co wielkim jest plusem tylko z jedna kupa hehe lna szczescie po zrobieniukupy juz za 500metrow byl parking i mozna sie jej bylo odrazu pozby wiec jakos przezylismy mama2 masz racje idz do neurologa szukaj przyczyny bo kurcze podejzane to spanie Maksia Jola22 u nas tez byla najgorsza ostatnia szczepionka kurcze wspolczuje wam a jak Juleczka teraz sie czuje ?? bo Olenka 3 dni byla nieswoja :( po tej ostatniej szczepionce :( co ja az sie zaczynalam martwic. Już jest ok - no tak w 70 %
  14. Kamidiankajola22Na koniec się witam.I ja miałam koooooooooszmarną noc. Juleczka miała wczoraj szczepionkę - na szczęście ostatnią...........3 razy ją kłuli. Zanim poszłam na szczepionkę dałam jej Nurofen, i po szczepionce też (po jakichś5-6 godzinach). Wszystko było ok, no może Julcia była trochę markotna, wieczorem mimo że drzemała od 20-20:45 to i tak o 21-20 zasnęła ( dziwne było to dla mnie). W nocy po pierwszym karmieniu była już bardzo niespokojna (to było gdzieś o 1:30) więc wzięłam ja do nas do łózka. O 3 jak sprawdziłam jej główkę to małą strasznie gorącą - całe ciało z resztą...........sprawdziłam temperaturę i miała 38,2 w pupie. Dałam jej czopka którego niemal natychmiast wypierdziała i wtedy zaczął się płacz który trwał do 8 rano. Dziewczyny na zmianę z M ja nosiliśmy, a ona bidulka spałą jak zająć chlipiąc pod noskiem.......ja wyłam razem z nią oczywiście. Myślałam że boli ją brzuszek bo wczoraj na obiad zrobiłam zupę kalafiorową (pomyślałam że ma po niej gazy) ale to jednak po tej cholernej szczepionce. Teraz śpi moje szczęście..........tak mi jej szkoda, Ojeju, to się musiała Juleczka nacierpieć. A Wy razem z nią :(( Dzisiaj już lepiej? Tak już jest ok.
  15. mama2jola22Na koniec się witam.I ja miałam koooooooooszmarną noc. Juleczka miała wczoraj szczepionkę - na szczęście ostatnią...........3 razy ją kłuli. Zanim poszłam na szczepionkę dałam jej Nurofen, i po szczepionce też (po jakichś5-6 godzinach). Wszystko było ok, no może Julcia była trochę markotna, wieczorem mimo że drzemała od 20-20:45 to i tak o 21-20 zasnęła ( dziwne było to dla mnie). W nocy po pierwszym karmieniu była już bardzo niespokojna (to było gdzieś o 1:30) więc wzięłam ja do nas do łózka. O 3 jak sprawdziłam jej główkę to małą strasznie gorącą - całe ciało z resztą...........sprawdziłam temperaturę i miała 38,2 w pupie. Dałam jej czopka którego niemal natychmiast wypierdziała i wtedy zaczął się płacz który trwał do 8 rano. Dziewczyny na zmianę z M ja nosiliśmy, a ona bidulka spałą jak zająć chlipiąc pod noskiem.......ja wyłam razem z nią oczywiście. Myślałam że boli ją brzuszek bo wczoraj na obiad zrobiłam zupę kalafiorową (pomyślałam że ma po niej gazy) ale to jednak po tej cholernej szczepionce. Teraz śpi moje szczęście..........tak mi jej szkoda, ło matko i dopiero teraz piszesz!! to razem mielismy jazde tylko ty dodatkowo balas sie o Juleczke ..ach dobrze ze to ostatnie juz szczepinie! Napisałam tak późno bo moje słoneczko odsypiało noc, a ja razem z nią. Powiem wam że wściekłą jestem na ta pielęgniarkę bo tak Julci ścisnęła nóżkę że ma siniaka.
  16. KamidiankaJola30jola22Lutka 250 km Podziwiam.........dzieln jesteś kobietka. I trzymam kciuki za udaną trasę. Jola22Wasz wyczyn z Julcią samolotem też nie lada wycieczka W ogóle wszystkie macie na konicie jakieś wyczyny: Daffo do Rabki, Elwira, Ty, Jola do Polski, mama2 ciągle gdzieś, lutka sie sama wybiera, o mamie2cór już nie wspomnę. Ja na tym tle jak piecuch. Hi, hi jaki śliczny piecuch.
  17. Jola30jola22lutkaech sama sie waham :/ czuję się dobrze za kółkiem, ale wiem jak jeżdżą kierowcy po krakowie, siedzą sobie na ogonie jadąc przez miasto 90. A trasa? Niby spoko, ale z dzieckiem to jednak nie to samo co samemu. około 244 km. Lutka 250 km Podziwiam.........dzieln jesteś kobietka. I trzymam kciuki za udaną trasę. Jola22Wasz wyczyn z Julcią samolotem też nie lada wycieczka A dziękuję - jakoś dałyśmy radę. Mam zamiar go powtórzyć - bo chyba w listopadzie polecimy z Juleczką do Polski.
  18. Na koniec się witam. I ja miałam koooooooooszmarną noc. Juleczka miała wczoraj szczepionkę - na szczęście ostatnią...........3 razy ją kłuli. Zanim poszłam na szczepionkę dałam jej Nurofen, i po szczepionce też (po jakichś5-6 godzinach). Wszystko było ok, no może Julcia była trochę markotna, wieczorem mimo że drzemała od 20-20:45 to i tak o 21-20 zasnęła ( dziwne było to dla mnie). W nocy po pierwszym karmieniu była już bardzo niespokojna (to było gdzieś o 1:30) więc wzięłam ja do nas do łózka. O 3 jak sprawdziłam jej główkę to małą strasznie gorącą - całe ciało z resztą...........sprawdziłam temperaturę i miała 38,2 w pupie. Dałam jej czopka którego niemal natychmiast wypierdziała i wtedy zaczął się płacz który trwał do 8 rano. Dziewczyny na zmianę z M ja nosiliśmy, a ona bidulka spałą jak zająć chlipiąc pod noskiem.......ja wyłam razem z nią oczywiście. Myślałam że boli ją brzuszek bo wczoraj na obiad zrobiłam zupę kalafiorową (pomyślałam że ma po niej gazy) ale to jednak po tej cholernej szczepionce. Teraz śpi moje szczęście..........tak mi jej szkoda,
  19. mama2dziewczyny jestescie kochane dziekuje wam za rady i slowa pocieszenia, pewnie macie juz dosc tego tematu ale ja nie mam komu sie wyzalic... pediatrze mowilam i on zbytnio sie nie przejal..mysle o neurologu.. Mama2 a kto wie, może neurolog ci coś doradzi, albo podsunie pomysł gdzie sie udać.
  20. katja79a ja wczoraj kupilam w koncu Mai kombinezon na zime i powiem Wam ze mialam spory problem z rozmiarem najpierw kupilam na 80 ale mala poprostu sie w nim utopila i zamienilam na 74 bo i ten jest spory i ma zapas i w rekawkach i w nogawkach.a Wy jakie rozmiary kupujecie? Ja kupiłam taki od 6-9 miesięcy, ale mam jeszcze dla Julci kurteczkę zimową.
  21. lutkaKamidiankalutkaa ta wogółe to M pojechał wczoraj, ale już za ponad tydzień sie zobaczymy, bo jedziemy do Kraka. Tzn ja mam tam jechać z Młodym, i spotkamy sięna miejscu. Duze to dla mnie wyzwanie przyznam się bez bicia :/ Moja najdalsza trasa to około 150 km, ale samej bez dziecka :/No to i Ty jesteś dzielną kobietką, ja nawet nie wiem, czy bym się sama wybrała z Lenką. No pewnie, gdybym musiała, bo wtedy to się nie myśli i nie ma wyboru. A ile masz do Krakowa? Autem jedziecie? ech sama sie waham :/ czuję się dobrze za kółkiem, ale wiem jak jeżdżą kierowcy po krakowie, siedzą sobie na ogonie jadąc przez miasto 90. A trasa? Niby spoko, ale z dzieckiem to jednak nie to samo co samemu. około 244 km. Lutka 250 km Podziwiam.........dzieln jesteś kobietka. I trzymam kciuki za udaną trasę.
  22. Jola30Witam U nas pogoda pod psem ale cóż zrobic musze wyjść na miasto. A mały musi zaliczyć spacerek!!! Mam pytanie czy któraj z Was kupiła już szpiworek. Lutka kupiła.
  23. lutkaa ta wogółe to M pojechał wczoraj, ale już za ponad tydzień sie zobaczymy, bo jedziemy do Kraka. Tzn ja mam tam jechać z Młodym, i spotkamy sięna miejscu. Duze to dla mnie wyzwanie przyznam się bez bicia :/ Moja najdalsza trasa to około 150 km, ale samej bez dziecka :/ Lutka a czym jedziesz ??? Dasz rade kobietko - zobaczysz.
  24. mama2a zakwasy w ramionach od noszenia mam straszne.teraz czekam tylko jak mlody usnie i ide razem z nim a dzis w szkole klaudia ma pasowanie na ucznia razem z eks idziemy na 16.00 . No to kciuki za Klaudie - wielkie wydarzenie............. pasowanie na ucznia.
  25. mama2HEEEJJJdziewczyny z m przezylismy koszmarna noc..wiem wiem mialam nie pisac ale tego jeszcze nie bylo!! Kami Daffodil przepraszam ze wczoraj nie odpisałam ale zaraz jak tylko napisałam posta wyl. kompa. tak wiec Maksio spał dwa razy po 1.5 godz w dzien (troche duzo jak na niego) wiec go dluzej przytrzymalam i o 19.30 lulu o 20.00 obudzil sie ..płakakł dalam cyca trwalo to godzine ponad ..mleko mu juz bokami wyplywalo mialam wrazenie ze spuchl od tego jedzenia ..odbijalo mu sie i czulam ze zaraz zygnie! wiec go polozylam a on w ryk , zaczal go M po pokoju nosic bo widac bylo ze ziewa i spiacy ..a on zaczal gadac bylismy tak rozbawieni ze prawie sikalam z esmiechu ..my taka powaga i cisza a Maks mial nas w d.... i tak sie zmienialismy co chwila probujac go odkladac i trwalo to do 22.00 wkoncu dalam znow cyca i zasnal za godzine sie obudzil i domagal cyca ..potem budzil sie z placzem co 15 minut..czasem jak zasnal i odwrocilam sie na drugi bok to juz sie budzil probowalam nie dac cyca ale wtedy zaczynal mocno plakac o 3.00 (nic nie spałam do 3) poszlam po M i poszlam spac do Maksa do pokoju . O 6.00 M niestety musial mnie obudzic po szedl do pracy i co? i mowi ze ryczal jeszcze z 4 razy i musial go nawet po pokoju nosic bo cyca nie ma a on sie tak darl ze nie szlo go uspokoic ...WNIOSEK?Rano sie z M spotkalismy w kuchni wykonczeni niewyspani a Maks o 7.00 juz wstal od 22.00 to jest 9 godzin z czego cala noc pobudki co 15 minut To wszystko ... wiem rece opadaja i słow pocieszenia brak ..Nie wiem chyba zeswiruje a do parcy za 5 tyg!!Powiem tak to ze chce cyca to normalne ..dzieci cycusiowe tak maja ze jak sie przebudza to sie domagaja ale w jego wieku zdarza sie to 3 , 4 razy (u cycusiowych dzieci) i to i tak jest za duzo ale jesli on sie wybudza co 10 minut nawet to tu nawet o cyca nie chodzi i tylko o porzadne problemy ze spaniem! O matko to jakiś koszmar - Mama2 może poradź się lekarza, bo jak tak dalej pójdzie to się wykończycie z M totalnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...