Skocz do zawartości
Forum

Małgosia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Małgosia

  1. jakie piękne brzuszki gratuluje!!!! może WAM się przyda : http://parenting.pl/ciaza/1882-torba-do-szpitala.html#post115572
  2. Atena odezwij sie prosze z lepszymi wiesciami !!!! trzymam kciuki
  3. ja nie wiedziałam ze tam jest jeszcze Kubus:Smutny::Smutny: okropna tragiedia dotknela te rodzine ufam, ze psycholog pomoze im sie jakos podniesc i miec siły :Smutny:
  4. u nas taka sliczna wiosna, ze tylko zapakowac dzieci i całe dnie na dworze!!!byc
  5. Małgosia

    Irlandia

    stare niedzwiadki mocno śpi ą
  6. Anulka no własnie nie ma a Ty masz jakies????? Moniq padli blizej 23.00 a rano nie mozna go bylo z łózka wyciągnąć
  7. a nie wstaje Ci rano ze słoneczkiem??
  8. jak usunąć pleśn?? Pleśń Usuwanie plam pleśni jest uciążliwe i trzeba je niekiedy powtórzyć kilka razy. Najlepiej jest takie plamy moczyć w zsiadłym mleku. Możemy również pocierać maślanką lub sokiem z pomidorów a następnie spłukać wodą. Jeśli to nie pomoże, to wywabiamy je wodą utlenioną z dodatkiem octu, ewentualnie pocierać gorącym 5% kwasem szczawiowym i na końcu płuczemy. Plamy na wełnie i białym jedwabiu naturalnym czyścimy szmatką nasączoną w 3% roztworze amoniaku. potem moczymy 3% roztworem wody utlenionej po czym płuczemy. Świeże plamy usuwa się , pocierając kawałkiem materiału umoczonym w wodzie utlenionej. Skórę, na której powstała pleśń, przetrzeć antyseptycznym środkiem do płukania jamy ustnej.
  9. coś na odpręzenie : ..::| KILKA DOBRYCH RAD DLA TWOJEJ DUSZY |::..
  10. W tym roku, wypełniając PIT, po raz pierwszy możemy skorzystać z tzw. ulgi prorodzinnej. Kto i na jakich warunkach ma do niej prawo? Ulga przysługuje osobom, wychowującym dzieci, czyli rodzicom biologicznym lub tym, którzy adoptowali dzieci (chodzi zarówno o tzw. adopcję pełną, jak i niepełną). Prawa do tej ulgi nie mają natomiast rodziny zastępcze. Można z niej skorzystać, jeśli ich dzieci: • są małoletnie, • nie skończyły 25 lat i uczą się albo studiują i nie mają własnych dochodów (bądź są to dochody tak niskie, że nie podlegają opodatkowaniu albo wynikają z pobierania renty rodzinnej), • pobierały zasiłek pielęgnacyjny (w tym przypadku wiek dzieci nie ma znaczenia). Wysokość ulgi prorodzinnej to 1145,08 zł. Taką kwotę odlicza się od wyliczonego podatku. Na każde dziecko przysługuje tylko jeden taki limit. Czyli, jeśli mamy jedno dziecko możemy odliczyć 1145,08 zł, jeśli dwójkę – to 2290,16 zł, jeśli trójkę – to 3435,24 zł itd. Przy czym nie ma tu znaczenia, czy dziecko wychowujemy przez całym, czy tyko przez część roku podatkowego. Ulga przysługuje więc nawet wtedy, gdy wychowywane przez nas dziecko urodziło się ostatniego dnia 2007 r. Jeśli nasze dochody nie pozwalają na skorzystanie z ulgi w jej maksymalnym wymiarze, czyli nie możemy odliczyć całej kwoty, która nam przysługuje, reszta ulgi nie przechodzi na następny rok. Niestety rodzicom przysługuje tylko jeden, wspólny limit na każde z dzieci. Innymi słowy, jeśli w rodzinie jest jedno dziecko, a rodzice rozliczają się osobno, z ulgi może skorzystać tylko jedno z nich (nawet, jeśli rodzice nigdy nie byli małżonkami). Sytuacja komplikuje się, gdy w trakcie trwania roku podatkowego rodzice się rozwiedli lub sąd orzekł wobec nich separację. Wtedy ulga przysługuje tylko temu z rodziców, u którego dziecko faktycznie mieszka (pod warunkiem, że rzeczywiście wychowuje on dziecko). Z ulgi prorodzinnej mogą skorzystać tylko podatnicy, rozliczający się na tzw. zasadach ogólnych. Aby móc skorzystać z ulgi należy mieć dokumenty dowodzące posiadania dzieci, czyli odpisy aktu urodzenia lub wyroki sądów w sprawach adopcyjnych. W szczególnych przypadkach niezbędne są także dokumenty sądowe związane z rozwodem lub separacją. Eksperci podatkowi podkreślają, że przez wychowanie należy rozumieć faktycznie wychowanie i faktyczne ponoszenie ciężarów i konsekwencji wychowania dziecka, a nie tylko ponoszenie obciążeń finansowych.
  11. Małgosia

    Jest u Was snieg?

    u nas wiosna- oby juz została
  12. Małgosia

    Motoryzacja

    i ja trzymam kciuki !!!! tez mi się udało za pierwszym razem w każdym razie jakbyście złapały gumę - dacie rade????wymienicie koło ??? bo ja nie
  13. swoją drogą Giertych zrobił trochę zamieszania a teraz czas na nią.....
  14. pozostanie nam wtedy tylko wziac kubek kawy w rece i patrzec na to wszystko
  15. no wlasnie Atena odezwij sie jak zdrówko wasze i jak niania??? u nas jeszcze wieczorne sceny z pojsciem spac
  16. Izabelinkaskasto ostatnio D mi pięknie auto umył takie lśniące wstawił do garażu a rano jak do pracy jechałam to mało zawału nie dostaliśmy ... autko CAŁE, łącznie z szybą przednią o dachem w kocich łapkach ... no myślałam że D kota ukatrupi szkoda ze nie zrobilas zdjecia waszych min
  17. Małgosia

    Irlandia

    gratulowac, gratulowac pomysłowosci meza fajnie, ze chociaz troche poprawił Ci nastrój ;)
  18. Małgosia

    Irlandia

    wow rozumiem,, ze codziennie go uzywasz
  19. Atena ja tu zaglądam po dobre wieści
  20. całym sercem z WAMI uda się, musi się udać!!!!!!!
  21. Anulka obawiam się ze dla niej to zbyt trudne myslenie jak go znaleźć :Smutny:a idziesz na rozmowe z dyr.?
  22. No właśnie ostatnio slyszalam audycje w radio na temat nowych pomysłów uroczej Pani.... podręczniki dla dzieci, obowiązkowa matura z matematyki, od gimnazjum 2 języki a dzisiaj znalazłam to: "Pomysł Hall to jakiś horror" - Onet.pl Wiadomości - 14.04.2008 MEN: nowy kanon lektur i dwa jzyki w gimnazjum - Onet.pl Wiadomoci - 10.04.2008 Darmowe podrczniki dla uczniw nowego systemu - Onet.pl Wiadomoci - 10.04.2008 co wy o tym myslicie??
  23. Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalno*ci małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek. - Dzień dobry, madame, ja jestem... - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do *rodka. - O oo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach... - Wspaniale, wła*nie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy? - No cóż - odpowiada fotograf - my*lę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże do*wiadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, pó*niej zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewno*cią parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować... "Dywan w salonie..." - My*li kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..." - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkana*cie pozycji, jeżeli strzelę z sze*ciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej: - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkana*cie razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania... Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia... - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bli*niaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudno*ci, jakie ich matka robiła mi przy współpracy... - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta. - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieli*my pój*ć do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak gło*no, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt... - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... k hem.. sprzęt..? - He He He, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty. - STATYW ? - No a jakże, musze na czym* oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...