monika4oj doskonale wiem jak to jest być blisko rzucenia czymś,jak niewiele trzeba do tego żeby myśli wprowadzić w czyn!!! i oczywiście jaką to ulgę przynosi potem!!oczywiście najlepiej to zrobić bez świadków, żeby uniknąć zbędnych komentarzy ale czasami właśnie trzeba przy świadku!!! da mu to do myślenia a czemu najczęściej to właśnie nasi faceci doprowadzają nas do takiego stanu??? myślę, że dlatego, że najlepiej nas znają i perfidnie to wykorzystują a co do mojej oceny tego rzucania to nie widzę w tym niczego złego, jeżeli oczywiście nikomu drugiemu nic się nie stanie! ot doskonały sposób na odreagowanie stresu!!! doskonale jeszcze robi krzyk, taki nieartykułowany, gdzieś w przestrzeń, o decybele mi chodzi, tylko to dopiero może być odczytane ciekawie przez ewentualnych świadków
najlepiej krzyczeć pod wiaduktem, po którym właśnie przejeżdża pociąg, tylko nie zawsze mamy taki wiadukt z pociągiem w zasięgu ręki
czyli pozostaje rzucanie Monika podpisuje sie obiema ręcami