Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kasia_tygrysek

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Kasia_tygrysek

  1. My mielismy problem z zasnieciem...ale pobodki nocne o 1:30 i po 5... Do teraz troche sie wierci ale moze sie mu przysnie i do 8 pospi;) Ja w domu mam Anatola...musze zaczac pic...bo moj zarloczek na dwie piersi przy kazdym posilku;)
  2. Ja bylam w szoku.... Weszlam dzis na wage i tylko 1 kg do wagi sprzed ćiazy...ale musze zejsc jeszcze jakies 15 conajmniej zeby nie wiec nadwagi
  3. Kolejne nocne karmienie.... Zakladam mu luzne ciuszki... Po co mialby sie chlopak kolnierzykami krepowac...jeszcze vedzie nosic w swoim zyciu koszule;)
  4. Teraz dopiero zauwazylam ze suwaczka jeszcze nie zmienilam... Moze uda mi sie jutro odpalic komputer i zmienic... Na telefonie raczej z tym nie podzialam;/
  5. My kapiemy malego co drugi dzien... No bo gdzie on sie nam ubrudzi? Teraz przy cycu probuje sie uspokoic.. Zobaczymy jak minie nocka po dzisiejszym placzliwym dniu;/ jejku jak ja bym chciala by malego nic nie bolało... A zauwazylam dzis ze tylko na szyi pojawily mu sie czerwone krosteczki... Czy to moga byc potówki czy raczej cod innego skoro to jest to konkretne miejsce?
  6. Alfa ja mam podobne odczucia po cc... Niestety mimo walki o sn.... A trwala ona sporo czasu moja szyjka nie chciala wspolpracowac.... Z czego nie jestem dumna i zdaje sibie sprawe ze ten szok ktory Olek doznal przy mechanicznym wyciaganiu moze sie teraz objawiac w jego buntach... I przez cc moge tez miec te problemy z przystawieniem.... Wieczorami gdy S nie widzi placze jak bobr... Bo boli, bo nie czuje sie na tyle dobra na ile moj syn zasluguje, bo ... Jest wiele bo niestety;(
  7. Czesc dziewuszki;) Podczytuje Was w wolnych chwilach.... Ale sa one za krotkie by cos pisac;/ Uczymy sie siebie nawzajem ale jest to nauka przez mnostwo placzu;( Przez to ze Olek jest duzy to potrzebuje duzej ilosci mleka....a z tym u mnie narazie kiepsko... Staramy sie go nie dokarmiac by sie do butli nie przyzwyczajal...i ewentualnie na noc dostaje... Wczoraj byla u nas specjalistka od laktacji... Powiedziala ze mleko mam... Ale on z jednego cyca sie nie najada wiec mam mu oba podawac... Musimy popracowac nad technika.... Maly nie chce ssac... A jak sie za to bierze to nie lapie tak jak powinien;( stad wieczny bunt... A ja rycze jak tylko on sie rozkreca... Teoretycznie wiem ze to nie jest moja wina, ze musimy sie zgrac... Ale to i tak boli ze nie wiem jak mu pomoc;( Seba jest bardzo dzielny ... Gotuje, sprzata, nosi i uspokaja mlodego.... Gdyby mnie nie bylo chyba poradzilby sobie lepiej niz ze mna Nasz psiak narazie dobrze znosi pojawienie sie nowego czlonka rodziny Ja po cieciu czuje sie srednio.... Minal tydzien a problemy ze wstaniem i siadaniem, smianiem nadal sa.... Rana podobno troche cieknie(tak stwierdza polizna) wiec martwie sie zeby to nie bylo nic powaznego.... Bo nadal wietrze i psikam octaniseptem Wiem ze to moze dziwne ale od momentu kiedy w szpitalu mialam wlewke to do tej pory nie oddalam stolca... W ogole nie czuje zeby mi sie chcialo;( tak chyba nie powinno byc co? Obiecuje ze w najblizszym czasie dodam jakies foteczki.... Choc niestety nie mamy ich za wiele;( Seba wlasnie pojechal zalawiac te wszystkie papiery.... Pewnie go nie bedzie ze 3h.... Maly troche kima teraz ...ale ma bardzo plytki sen ...obym dala rade do momentu jak S wroci;) Milego dnia mamuski;)
  8. Nie jestem wstanie wszystkiego nadrobic....ale zdaje krotką relacje cobyście cioteczki się nie martwiły:) No wiec maly robi furore wsród pielegniarek :) bedzie maly amant:) Troszke spadl na wadze...po wczorajszym myciu wazyl 3940 ...noestety narazie laktacja idzie cienko wiec musimy go dopajac... W koncu to kawal chlopa...ale nie nakrecamy sie i staramy dostawiac jak najczesciej:) choc nocki w szpitalu sa straszne...budzimy sie co chwila i drzemy mordeczke na maksa ;/ czuje sie jak wyrodna matka jak nie moge go uspokoic i cyc nie daje rady;/ Zółtaczki nie ma...wiec jesli pediatra jutro zbada malca i wszystko bedzie ok to popoludniu dostaniemy wypis:) Ja czuje sie znosnie.... Juz zapomnialam o tym ze sie wymeczylam przy bolach krzyzowych i skurczach przez caly dzien bez efektu... Rana boli i ciągnie... No ale taki to urok... Chodze lekko zgarbiona by sie nie napinac...szpitalne czopki dzialaja cuda:) boje sie troche dotykac tego brzucha bo mam wrazenie ze jest taki dziwny.... Rany tez narazie nie widzialam..jakos sie boje tam zajrzec Pozdrawiamy was gorąco:) jak juz bedziemy w domku i sie ogarniemy troszke to zrobie pare fotek i przedstawie wam dokladnie naszego synalka:) P.s. Youlia trzymam kciuki za jutrzejszy dzień:)
  9. Czesc dziewuszki;) My narazie przemeczeni porodem....ale bardzo szczesliwi ze mamy juz Aleksandra na świecie:) Pokolei.. Skonczylam na tym ze podawali mi okso....skurcze sie rozkrecily...i mega bóle krzyzowe... Okso podawane mialam lacznie przez jakies 12h... Mimomtego moja szyjka nadal nyla twarda a rozwarcie doszlo do 4,5cm tylko... Pod koniec gdy okso sie konczylo... Dostalam drgawek ze zmeczenia i to takich ze az Seba sie przestraszyl... I dopiero okolo 21 podjeli pekarze decyzje o cc... Musialam swoje poczekac bo trwala inna cesarka.. Aleksander urodzil sie ok22:45 mial 4240g i 58cm ;) Teraz ma duzy odruch ssania ale niestety mojego cyca jeszcze nie bardzo chce ciagnac;/ ale nie poddajemy sie;) Wlasnie siostra wziela go by troszke podkarmic zebysmy mogli przespac oboje nocke:) Postaram sie zagladac..l ale nie wiem na ile moj ipad da rade... Bo nie mam tu ladowarki.. Pozdrawiam was goraco:)
  10. Okso narazie nic nie dziala.... Seby nie wolam by przyjezdzal.... Bo nie wiadomo czy to sie wogole rozkreci dzisiaj.... Jedyne co to na tej mega seksi pidzamce mam plamy od cyckow.... Zaczyna mi siara kapac jak oszalała
  11. Hejka Jestem na sali porodowej... Ale akcji narazie brak.... Podlaczyli oksytocyne i czekam na dzialanie;) Trzymajcie kciuki!!!!!
  12. Czesc dziewcżyny.... Termin mialam na 19 marca ale widac mam chyba malego uparćiuszka i marcowym to nie bedzie dzieckiem;/ Lezymy w szpitalu i dzis zapodali nam zel na wywolanie Wiec witam was kwietniowki:)
  13. Pewnie kiedys w koncu urodze... Ale juz tym czekaniem jestem zmeczona
  14. No coz po 6h lezenia plackiem i pod ktg nic sie u nas nie dzieje... Leze nadal na porodowce bo nie chce mnie zabrac spowrotem na moj oddzial...mtzn leze w pokoju obserwacyjnym... Bez tv i ze srednim towarzystwem.. A u mnie w pokoju caly czas smiechy i chichy byly... Czekam na jutro i na to co bedzie.... Lekarze nie podjeli zadnej decyzji na ta chwile... Chyba licza na cud... Stracham sie na maksa i coraz czesciej dopadaja mnie mysli ze ze mna jest cos nie tak... Ja wiem ze pewnie nie... Ale hormony robia swoje... Ogolnie to wkurwiona jestem ze trzymaja mnie tu od piatku a dopiero dzis cos mi podali... I nawet jaja swiatecznego nie zjadlam...
  15. Wesolego jajka wszystkim;) Ja nadal z dzieciem w brzuchu... Wzieli mnie na porodowke i teraz leze na saliobserwacyjnej.... Zalozyli mi cewnik foleya, ale pęqkł po 10 min... Wiec teraz dostalalm jakis zel i musze lezec 6h.... Skurczybykow zadnych nie mam ;( S narazie w domu... Po co ma tu siedziec
  16. U nas cisza i spokoj...na ktg nic... Dzis nawet badan nie beda mi robic Jutro mam byc naczczo i bedzie pierwsza proba podejmowana... Jestem ciekawa jak to bedzie
  17. No wlasnie boje sie tego ze beda nie wiadomo ile meczyc roznymi metodami a potem i tak podejma decyzje o cesarce...:( No nic bedzie co bedzie.... Jak tylko wejde na pokój to zostawie rzeczy i pojde na jakas klatke schodowa pochodzic po schodach;) moze jakos pomoge :)
  18. Jestem po pierwszym badaniu.... Profesor stwierdzil ze zaczarowalam moją szyjkę.... Bo jest dluga i twarda:/ Jak samo nic sie nie zacznie to w niedziele zaczynają wywolywac poród... Jeszcze tylko nie wiem dokladnie co i jak wiec jak tylko zobacze moja lekarke musze ja wypytac Powiem wam ze cisnienie mi skoczylo.... Kurcze jakby sie samo zaczelo to jakos tak inaczej.... A trgo wywolywania to sie mega boje
  19. Dziendobry:) Czekam na przyjecie do szpitala.... I jak tylko bede cos wiedziec od razu bede pisac:) S narazie czeka na korytarzu.... Odwiedziny sa od 15 ale chce wiedziec co lekarka powie
  20. amdaKalusia dzisiaj o 7.47 urodziła Alanka - 4080, 55 cm, poród sn, młody z rączką wychodził... GRATULACJE !!!!! Youlia to zostalysmy ostatnie
  21. Ja dzis ostatni dzien w domu.... Jutro rano jedziemy do szpitala i wyjde juz z malym na rekach! Przerazona jestem ... Jutro tylko badanie i ewentualnie masaz.... A jak samo nie pojdzie to w poniedzialek wywolywanie... Przynajmniej tak lekarka na wizycie powiedziala.. A jak bedzie zobaczymy... Najgorsze jest to ze swieta w szpitalu....;/ no trudno... Bedą następne ;) wazne zeby bylo wszystko ok:) Wiecie co nawet mi sie brzuch nie obnizyl.... Mlody chyba skumulowal upartosc po mniei po sebie;)
  22. Juz sie nie moge doczekac naszych kupek, karmien itp;) Ja dzis wysprzatalam mieszkanie i nic... Nawet nic mnie nie boli;/ Takze swieta bede w szpitalu;(
  23. Noi dopiero dotarlismy do domu.... Wiec Dzis juz nie posprzatam... Zostaje dzis skakanie na pilce i kąpiel.... Bylam dzis w pracy... I jakas masakra sie dzieje... 15 osób zostalo zwolnionych... Ja wiem ze teraz nic mi nie grozi ale ogolnie atmosfera w firmie jest kiepska:/
  24. U nas nadal cisza.... Jedyne co to bola mnie uda... Bo u rodziców chodzilam na 4 piętro po schodach;) dzis popoludniu wracam do siebie i zamierzam sprzatac... Cholipka niech sie cos zacznie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...