-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez kajocha
-
Alutko ja rozumiem troszke masełka dodać do jedzenia, ale olej po co ?
-
Hej dziewczynki !! Alka spi, wróciłyśmy z Tesco i po zjedzeniu serka homo padła zmęczona Reniu zapomniałam wczoraj, ale Miko w zimowej aurze bombowy !! Isa wszystko na spokojnie, powolutku tak, jak dziewczyny radzą a bedzie git !! Lema jak też jestem matka kwoka i jestem z tego dumna Dziubalku pokaż włosy Babeczqo powiedz K., że ja tez chce grzanki
-
Lalek wstał Ciał !!!
-
isa32Zadzwoniłam do przychodni i akurat jest na dyżurze moja pediatra więc z nią porozmawiałam. Ona też uważa, że to 3-dniówka. Ale mam nie wychodzić z Alą na dwór do niedzieli. Czyli 1 listopada siedzimy w domu... Generalnie wiem, że tak jest, zastanawia mnie tylko, że to się zbiegło ze szczpionką w czasie i może to być np. różyczka? No nic, jak w przyszłym tyg. coś mnie będzie nadal niepokoiło to mam ją pokazać lekarce. Najgorsze, że moja mama to jest taka panikara na punkcie swojej wnusi, że mam od razu ciśnienie 200/150 bo mnie nakręca co to by mogło być... wiem, że z jednej strony to dobrze, że się nią tak przejmuje, ale czasem potrzebuję wsparcia a nie usłyszenia załamującego i bardzo stresującego "o Jezu" z ust mojej mamy... ech... spdadm, robota czeka i choć nie zając, to dziś muszę ją gonić moja Danusia też panikara, opis Twojej mamy idealnie odzwierciedla moją
-
babeczqazrobilam pranie...ale czy mi wyschnie w taka pogode?? wpokoju na suszarce wywieszone, w lazience i na balkonie...o matko sobie robote zrobilam... teraz cieplutka herbatka..Oliwka na drzemce...spokoj ze hohoo u mnie piękna pogoda !! słońce, wiaterek taki przyjemny ale mocno wiejący i 20 stopni
-
babeczqauuuuu kajoszka - tesciowa to juz powaznie w d... ją mam ! jak sie wk... to 1, 2 zrobie porządek !!!
-
LemaWitamU nas noc fatalna, juz podczas kapieli Franio lapal sie za pupke i plakal, byl zaczerwieniona, myslalam, ze sobie odparzyl... Zasnal w miare spokojnie, ale o 1 obudzil sie z placzem i za ta pupke sie trzymal. Zmienialm pieluszke, umylam, nasmarowalam kremem, nic nie pomagalo. A czerwona juz nie byla... W koncu zdjelam mu pieluszke, zeby z gola pupka byl, ale tez nic nie dalo. Ani rece, ani tulenie, nic. Dalam nurofen, tez nie pomogl. W koncu po trzech godzinach takiego poplakiwania zasnal na dobre. Od rana tez sie za ta pupke lapal i plakal. Chyba to nie odparzenea, a bol z powodu kilku wczorajszych kupek. A moze jedno i drugie. W kazdym razie teraz jest ok, mama mowi, ze nie placze. Jakie to okropne uczucie, jak dziecko palcze, widac, ze cos mu dolega a nijak nie mozna pomoc. A jeszcze gorsze jak trzeba przyjechac rano do pracy i odwiezc to dziecko do babci... Do tego mam niezapowiedziana kontrole. Teraz jest mala przerwa i co? Zamiast porzadkowac dokumenty przylazlam tu... Nalog Ech, ciezki dzis dzien mam. Alusia mi sie wczoraj za odparzoną pupke łapała i płakała jak jej myłam pupcię... Serce mi sie krajało, ale wiem, ze te kupki to z powodu ząbkowania... Smaruje na przemian bepanthenem i sudocremem i jak juz sie troszku zaleczy to zas brzydka kupka :( biedny franio !! buzi !!
-
kwiaciarkaJak mi sie chce spac dzis, Ela od kilku nocy budzi sie pkt 4 i godzine pogaduchy urzadza... Jesuuu, druga Lalka. No ma takie same zagrania Alutka7912Kajoszko - dlaczego jestes wkurzona?? teściowa...
-
hej dziewczynki !! idem poczytać co naskrobałyscie
-
happymumale bym pierogów z mieskiem zjadła :]] i barszczyk czerwony do tego ;]] mniamii :]] ale kto mi zrobi jak z włóżku leże chora a mąz w pracy ... :(( ehh ja dzis tylko na kanapkach i rosole... mam smaka na te wasze pysznosci :]] zapraszam, mam sporo zamrożone
-
u mnie dzisiaj ziemniaczki i kiełbaski w cebulce na ostro dziekuje Wam za przepis na kotlety mielone
-
HEJ !! U nas noc w miare spokojnie poza jednym incydentem... Alka postanowiła obudzić się przed 4 i walczyła w łóżku do 5. A. o 5 wstawał do pracy i jak poszedł to Lalka się straciła i spałyśmy do 7:30. Na spacerek sie nie wybieramy bo Lala ma kurteczki wyprane i schną w suszarni a pogoda lipna w sumie no czy ja wiem czy lipna ? A siakaś taka szaro jest, ale nie pada. Babeczqo oby ten dobry humor sie utrzymał cały dzień Super, ze oczko Oliwki ok i że pospałyście sobie w nocy fajnie Dziubalka jak noc ? Jak Maciuś ? Miał tempkę ? Asia a u Ciebie Polusia spała dobrze ? Lepiej sie dzisiaj czuje czy infekcja sie rozwija ? Isa a jak Alusia ? Kurcze oby nic złego jej nie było !!
-
ok dziewczynki, sie Kajoszek odmeldowywuje na dzisiaj koniec forumowanie do jutra !!
-
Lalka wyjada nam pomidorówke A smakuje jej, ze hej !! Chodzi co chwile i hce żeby A. jej dał bo u mnie już pojadła i teraz od taty chce A taka gęsta kremowa mi wyszła
-
Alutka7912A Ty Kajoszka juz nie bądź agresywna no bo jak patrze na Twój opis to i mi się zaczyna udzielać hahahahahahahahahah juz zmieniam
-
Dziubalku mam nadzieje, ze z tempka to nic poważnego nie jest. Buzi dla Maciusia !! Isa zdróweczka dla Alusi !! oby to nic złego !!
-
DziubalaNareszcie Maciuś się obudził! sierota Kajocha nie doczytała
-
ja też na wesele brata mojego męża poszłam z Lalkiem bo brat, ale na kogoś innego dalszej rodziny to kichałabym Lalka wstała, zrobiłam siku na nocnieczek, i do zabawek Za 30 minut dam jej zupke. Dziubala zacznij delikatne hałasowanie bo Ci Maciuś da popalić do póxnych godzin wieczornych zupka pomidorowea na dzisiaj skończona drugie pranie powieszone i teraz tylko czekać aż A. bedzie po 14
-
Lemo ważne, że Franiowi się nic poważniejszego nie stało. Uczymy sie na własnych błędach Nie ma co się zadręczać, ale sama widzisz, że Franio maluszek jeszcze. Świetna z Ciebie mamusia jest
-
LemakajochaLemaA teraz czas na opowiesc pt.: "Wesele wujka wedlug Franciszka Z." Otoz moj syn, specjalnie na wesele wujka zaplanowal sobie niespanie w ciagu dnia i wycie przez cala impreze...No mial tak paskudny humor jak chyba nigdy dotad. Oprocz mszy, na ktorej miala wyborny humor, biegal z piskiem po kosciele i klekal co chwile, czym wszystkich rozsmieszal to byla jedna wielka maskara. Wszystko na nie i tylko mama, nikt sie nie mogl do niego dotknac, nikt nie mogl spojrzec w jego strone, no po prostu zastanawialam sie czy mi dizcka ktos nie podmienil. Bylismy przekonani, ze on bedzie caly w skowronkach, a tu taki zonk Poszedl sapc o 21, polozyla sie z nim moja babcia, ktora juz nie chciala dluzej byc na weselu i zostawilismy jej telefon, ze jak sie Franio obudzi to zadzwoni. Czulam, ze babcia moze nie umiec zadzwonic, wiec co jakies 10-15 min. biegalismy na gore sprawdzic czy cicho pod drzwiami. I akurat miedzy jednym podsluchiwaniem a drugim Franek sie obudzil, oczywiscie wpadl w histerie , bo nie bylo mamy, babcia naciskala niby ten przycisk, ktory miala nacisnac ale cos jej nie wyszlo, probowala go uspokoic, na prozno, w koncu zostawila go samego i zeszla po mnie. Oboje przezyli straszy stres, Franek byl w takich spazmach jak do niego pobieglam, ze nie do opisania. Przez jakies pol godziny lezal jak trusia z otwartymi oczkami i wpatrywal sie we mnie, a jak tylko probowalam sie poruszyc to zaczynal plakac... A potem niby zasnal, ale przyklejony do mnie i nie bylo mowy, zeby dal sie odkleic. Tak spedzilam oczepiny cale i bylam przekonana, ze to bedzie dla mnie koniec wesela. Ale w koncu o 2 zasnal na dobre, zeszlam na dol i bawlismy sie do 6, po kazdej piosence biegajac na gore. I w niedziele na poprawinach bylo to samo- czyli tylko mama...nie no brak mi słów... rozespane dziecko zostawić samemu... płaczący, biedny chłopczyk chcący mamy... to musiałobyć dla niego strszne !!! Nie miala innego wyjscia, to moja wina. Powinnam przewidziec, ze nie poradzi sobie z zadzwonieniem i kogos innego zorganizowac do opieki nad Franiem. Co miala zrobic? no tak, pewnie była sama cięzko przestraszona, ale moim zdaniem powinna była wziasc ze soba Frania bo juz lepiej zeby płakał niz zeby mu sie cos stało pod jej nieobecnosc
-
DziubalaMaciek dalej śpi . Zaglądam co chwilę, ale śpi mocno, co jakiś czas zmienia pozycję. Do wieczora chyba nie będzie spał nie, do 14 myślę i wstanie
-
Lemo ja żeby uniknąć takich i innych ewentualnie sytuacji zakończyłam impreze wraz z mężem i Alusią o 21. Broń mnie Panie Boże nie potępiam, ale to się tak kończy a jak dziecko jest mamowate (jak i zresztą Lalka też) to dopiero nieciekawie.
-
LemaA teraz czas na opowiesc pt.: "Wesele wujka wedlug Franciszka Z." Otoz moj syn, specjalnie na wesele wujka zaplanowal sobie niespanie w ciagu dnia i wycie przez cala impreze...No mial tak paskudny humor jak chyba nigdy dotad. Oprocz mszy, na ktorej miala wyborny humor, biegal z piskiem po kosciele i klekal co chwile, czym wszystkich rozsmieszal to byla jedna wielka maskara. Wszystko na nie i tylko mama, nikt sie nie mogl do niego dotknac, nikt nie mogl spojrzec w jego strone, no po prostu zastanawialam sie czy mi dizcka ktos nie podmienil. Bylismy przekonani, ze on bedzie caly w skowronkach, a tu taki zonk Poszedl sapc o 21, polozyla sie z nim moja babcia, ktora juz nie chciala dluzej byc na weselu i zostawilismy jej telefon, ze jak sie Franio obudzi to zadzwoni. Czulam, ze babcia moze nie umiec zadzwonic, wiec co jakies 10-15 min. biegalismy na gore sprawdzic czy cicho pod drzwiami. I akurat miedzy jednym podsluchiwaniem a drugim Franek sie obudzil, oczywiscie wpadl w histerie , bo nie bylo mamy, babcia naciskala niby ten przycisk, ktory miala nacisnac ale cos jej nie wyszlo, probowala go uspokoic, na prozno, w koncu zostawila go samego i zeszla po mnie. Oboje przezyli straszy stres, Franek byl w takich spazmach jak do niego pobieglam, ze nie do opisania. Przez jakies pol godziny lezal jak trusia z otwartymi oczkami i wpatrywal sie we mnie, a jak tylko probowalam sie poruszyc to zaczynal plakac... A potem niby zasnal, ale przyklejony do mnie i nie bylo mowy, zeby dal sie odkleic. Tak spedzilam oczepiny cale i bylam przekonana, ze to bedzie dla mnie koniec wesela. Ale w koncu o 2 zasnal na dobre, zeszlam na dol i bawlismy sie do 6, po kazdej piosence biegajac na gore. I w niedziele na poprawinach bylo to samo- czyli tylko mama... nie no brak mi słów... rozespane dziecko zostawić samemu... płaczący, biedny chłopczyk chcący mamy... to musiałobyć dla niego strszne !!!
-
DziubalaMaciuś powinien jeść teraz obiad a on dalej śpi Ale Biduś się wymęczył, niech kochany odsypia. pewnie, obiadek nie ucieknie wstanie uśmiechnięty, wypoczęty i bedzie mógł rozrabiać
-
Dziubala kajochaAlutka7912Ja tez tak robię Pychotka aż mi sie zachciało chyba zrobie jutro Przed końcem pieczenia (gotowania) można jeszcze posypać serem żółtym, pychota Oooooo tak !!