Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

madalenka

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez madalenka

  1. Nie wiem czy wpadnę zamknąć dzień czy jak, ale na pewno w pierwszej kolejności ....SKŁADAM WIELKIE, OGROMNE, WSPANIAŁE ŻYCZENIA DLA NASZEJ MAŁEJ KSIĘŻNICZKI - ROŚNIJ NAM MILENKO ŚLICZNA, MĄDRA, SZCZĘŚLIWA!!! SPEŁNIENIA WSZELKICH MARZEŃ I CUDOWNEGO DZIECIŃSTWA!!!! Gda nóżki razem...macie czas Trzymaj się dzielnie kochana i oby poszło szybko i bezboleśnie. Ja jestem aktualnie po drugim dniu wykładów - następne za 2 tygodnie. Trochę doła załapałam, ale o ty kiedy indziej. Pajączek co najważniejsze mam nadzieję wychodzi na prostą. Oby to niedzieli następnej. Piszecie o jakichś zaproszeniach na forum - nie bardzo wiem o co chodzi, ale jesli to tylko dla wtajemniczonych to chyba powinnam sie wiecej poudzielac, bo nic nie dostalam Uciekam Spac Robaczki. Nie dajcie sie dolom i stresom!!!
  2. Patusiu zdrowiej Kochana, zdrowiej!!! Justys odpoczywaj i sie regeneruj Ja też spadalska jestem Sciskam Was kochane Babolce.
  3. martusiamada bartus tez ma stulejke. odciagamy mu przy kapieli ale nie schodzi napletek. czym smarujesz? mnie lekarka nie przepisala zadnej masci na to. jak bylam w pl to pediatra kazal nam isc do chirurga dziecego by zrobic zabieg ale ja sie boje i caly czas mam nadzieje ze zejdzie. podobno do 3 roku zycia ma prawo jeszcze nie schodzic.... Martusiu - z całym szacunkiem do lekarzy i Twoich doświadczeń, ale uważam, że chyba za szybko Cię zbyli. Ja odciagam kajtkowi skórkę od 3miesiąca życia. Nie chce, żeby mi go obrzezali, bo za dużo uwagi skupiam na tym, żeby nic się z pitokiem nie działo. Lekarka stwierdziła stulejkę i kazała działać, żeby się na chirurgu nie skończyło. Zapisała nam Diprogenta - od dzisiaj zaczynamy smarowac.
  4. Ann dokładnie!! znam to!! dla mnie największą masakrą jest to jak jest traktowana w pracy matka, ktora nie ma wyjścia i musi się zwolnić. Zapomniał wol jak cielęciem był. Żyjemy w kraju nietoleracji i ignorancji - nie ma chyba gorszego połączenia. Justyś piękne zdjęcia Gajuni!! jestem pewna, że się od laurek babciom i dziadkom w oczku zakręci. My swoje zrobiliśmy i czekaja az Pajączek wyzdrowieje.
  5. Ann dzieki za te słowa. Wiem, że zawsze może byc gorzej, ale tak się wszystko nałożyło na jeden moment... Lekarka powiedziała, że Pająk ma oslabiony organizm po grudniowyc antybiotykach - byle wiaterek i płuca załatwione. A na górkę porblem z uzyskaniem kredytu...szlag mnie już trafia!! do zębów nam zaczną zaraz zaglądac i prosic o kartę szczepien psa...
  6. Po wczorajszym dniu miałam nadzieję, że gorączka odeszła...niesttey nawrót. Pojechaliśmy dzisiaj do lekarza i niestety - zator do lewego płuca....jesteśmy na "dobrej" drodze do zapalenia płuc. Antybiotyk na 5 dni i Mucosolvan na odkasłanie.... Ja jestem totalnie załamana. Na dokładkę wyszło, że kajtus ma stulejkę mimo odciągania skórki, także czeka mnie jeszcze smarowanie. Nie wiem jak wytrzymam jeszcze tydzień do powrotu B. Muszę wrócić w poniedziałek do pracy, więc moja mama zostanie z dzieckiem. Jutro i sobota na zajęcia.... cholerny styczeń!!
  7. Kajtka niestety znowu trawi gorączka. Nie mam pojęcia co mu jest. Cieszyłam się dzisiaj, że nie musimy iść do lekarza, ale chyba się nie obejdzie bez wizyty.....Pół dnia dobrze, a pół dnia na Nurofenie Ma lekki katar i delikatny kaszel, ale to wsyzstko!!! załamka. Justyś bardzo się cieszę, że z zębem juz bliżej niż dalej. Moja mama aktualnie walczy z zapaleniem dziąsła i też chyba bedzie robiła papatki ząbkowi. Cierpi strasznie. Trzymaj się dzielnie Maleńka!! Inuś współczuję z całego serca sensacji - jak nie szpital z maluszkiem to w domu sajgon z bigunką Dobrze, że Maja i Mila wychodzą na prostą!! wielka ulga, że jesteście w domku. Ślę masę pozytywnej energii i fluidków, żebyście dali radę. Swoją drogą to pozazdrościć takiej wspaniałej gromadki Ann śliczne dzieła!!! super ma Szymik zacięcie, że tak potrafi się zająć. Brawa dla Brzdąców!! My z Kajtuchem jutro będziemy robić laurki - zakupiłam potrzebny sprzęt (większośc niestety ma w przedszkolu) i jutro po śniadanku już mu obiecałam, że bedziemy sie brudzic (malowanie rękami, naklejki i takie tam). Ja się sama na to strasznie ciesze. Starletka zdrowiej Kobito!!! serce mam w kawałkach jak czytam, że macie taki układ, który wyklucza Twoje kurowanie sie Nie dajcie sie choróbskom!!! sciskam z calych sil!! Skoro tak się z buciorami dzisiaj wpakowałam to moją stronkę dedykuję WSZYSTKIM BAKTERIOM I ZARAZKOM - ZNAJDŻCIE SOBIE INNE ZAJĘCIE NIŻ ZADRĘCZANIE NASZYCH BĄBLI I NAS!!!!
  8. Patusiu chętnie bym Ci gada podrzuciła, bo nosi go absolutnie. Tak to jest jak sie chodzi do przedszkola - jeden dzien w domu i smroda rozsadza od srodka Vaenn strasznie się ciesze, ze wpadniesz na pogaduchy. Udanego spotkania z psiapsiola. Moniq zajrzałam sobie własnie (po dłuuugasnej przerwie) na Twojego bloga i oglądałam go jak zaczarowana!!! coś niesamowitego co wychodzi spod Twoich rak!!!
  9. Justys o mamo!!! trzymam kciuki mocno zacisniete!!! wytrzymaj do 15.00 - lekarz juz cos wymysli, zeby nie bolalo. Sciskam z całych sil!!! probuje syna ubic do spania, ale po tym jak dostal Ibufen lata na wysokosci lamperii....a ja z nog lece po trzeciej z kolei nieprzespanej nocy,
  10. Dzięki Dziewczynki....mi też brakowało bardzo forum. Jakoś mi życie przyspieszyło ostatnio i tylko takie wydarzenia jak choroba dziecka mnie w domu trzymaja.
  11. justyna@Mada wiem że picie to podstawa ale moja Gajka to dziecię lubiące jeść więc dla mnie to tragedia ale damy radę a tak w ogóle to brakuje mi ciebie wariatko jedna Kajtek tez do tych co wsuwają nalezy (chociaż 14 kilo jakos tego nie potwierdza), wiec rozumiem jak Ci serce pęka. Mi też brakuje pogaduch, ale chyba skutecznie wybiłam się z życia forum, bo nawet jak mam chwilę to jakoś ciężko mi się wpasować w Wasze rozmowy
  12. Justys wspołczuje z całego serca anginy. U nas najprawdopodobniej migdałek do wyciecia. Nie martw sie brakiem apetytu - kajtek mi wczoraj tez nic prawie nie ruszyl - grunt, zeby pila. Nie daj sie!!! Ann słodki Szymuś!! piękne zdjęcia!!
  13. Dzień dobry wszystkim. Zdrówka dla wszystkich chorowitków.
  14. Pojawiam sie i znikam....pojawiam sie i znikam.... Miałam najkrótszy tydzień pracy w zyciu - w poniedziałek zadzwoniła pani z przedszkola, że Kajtuś gorączkuję....tym sposobem jest uziemiona z kolejnym na liście chorowitkiem. Mam nadzieję, że do piątku wydobrzeje, bo maja w przedszkolu przedstawienie na dzien babci i dziadka - wiem jak sie bardzo starał i serce by mi pękło jakby nie mógł się pokazać. Modle sie, zeby doszedł do siebie..... Powiem Wam szczerze, że tak długo mnie tu nie było, że nie mam pojęcia ile nam dzieciaczków doszło (oczywiście Inuś, Agunia i Nefre figurują na mojej "liście" ) a ile w drodze.... - wiem, że Gda na ostatnich nózkach, Veann środeczek a Mineralka (GRATULACJE!!!!) startuje. Wstyd mi okropnie, że nie wiem czy jakies jeszcze Mamusie zafasolkowane lub rozpakowane, więc błagam o wybaczenie!!!! Poza tym jestem strasznie pochłonięta staraniami o kredyt....o ile kiedyś myslalam, ze to zdolność kredytowa stoi na przeszkodzie, tak teraz wiem, że mając nawet sporą to za mały kredyt stanowi bariere nie do przejscia. Bierzemy jakąś bzdurną kwotę na spłatę zaległości, żeby potem wziąć porządną sumę jak się zdecydujemy na inwestycję, ale miazga ktora nam banki serwują jest nie do pomyślenia!!!! Mam teraz moralniaka, bo dzisiaj "opeerowałam" babkę z banku, że naraża mnie na niepotrzebne koszty - prawie 1000 poszło sie gonic, bo jej się coś zdawało....zalamka normalnie!!! No, ale nic tam....nie ma się co żalić. Mąż wraca 31 stycznia, wiec zrzuce all na niego Dziewczynki, wybaczcie, że nie piszę kazdej z osobna, ale przeleciałam milion stron i niewiele pamietam
  15. patusia23MADA jak się wyleczę to coś znajdę,a teraz troszkę posiedzę w domku tak trzymac!! wiesz co?? nie sadziłam, ze to powiem, ale chetnie bym troche w domu posiedziala. Tak mi przelom 2009/2010 dal popalic, ze musialam chociaz 1 tydzien wolnego sobie zafundowac, takze wyobrazam sobie, ze sie relaksujesz :-))
  16. Patusiu no strasznie mi przykro, że tak się z pracą porobiło Kurcze czasy nas nie rozpieszczają A szukasz czegoś czy narazie chcesz troche w domku posiedzieć - oczywiście jak tylko dojdziesz do łądu z nerkami (zdrówka, zdrówka, zdrówka!!!!). Moja mama też drży o posadę, bo szykują wszedzie zmiany - także mam próbkę nerwówki tym tematem. A widzę, że tu ostre parcie na nowe Dzieciaczki To superowo!!! my tez bysmy chcieli juz maluszka, ale jakos ciezko podjąć decyzję....nie wiem sama czy się boję, że znowu ugrzęzne w domu (przerywając aplikację na która tak sie mozolnie dostawalam) czy, ze nie bede w stanie tej gromadki utrzymac.... Chyba wole jak los za nas decyduje
  17. patusia23 MADA Kochana witaj,zdrówka dla Kajtka,mam nadzieje że w końcu kredyt dostaniecie,oby dni szybko leciały do powrotu męża Dzieki Patusiu! ja tez mam nadzieje, ze sie wszystko wreszcie zacznie układac, bo juz chcemy sie wreszcie przeprowadzic... teraz Polska normalnie!!! Widziałam zdjęcia dziewczynek (wczesniejsze) i jestem w szoku jak Zuzik urosła!!! slicznosci!!!
  18. Cześć Dziewczynki!!! Straszne rzeczy tu czytam Zdrówka dla Maluszków!!!! Trzymajcie sie mamusie!!! Ja aktualnie też uziemiona w domu, bo Kajtus złapał jakąś infekcję gardła. Niestety jutro go muszę odstawić do przedszkola, bo sprawy bankowe leżą odłogiem, a trochę nas gonią terminy. Teraz mam tydzien urlopu, bo nie dawałam rady psychicznie w pracy. Poza tym to: - mąz znowu wyjechał na miesiąc, więc niestety siedze u mojej mamy i usycham z tesknoty, - walka z bankami o kredyt trwa juz 4ty miesiąc i konca nie widac, wiec lekką zalamke strzelam, - od 22 stycznia zaczynam zajęcia na aplikacji i czeka mnie znowu nauka, nauka, nauka... i jakoś się kreci. Zazdroszczę zafasolkowanym mamusiom - ja sie jakos zdecydowac nie moge. Moze bedzie łatwiej jak sie wreszcie przeprowadzimy. ściskam Was z całych sil Dzis tu moze posiedze, bo nie mam nic do załatwienia.
  19. AnnDominika super fotka, nie za duża, ale kiedy Ci tak chłopcy wyrośli?? Mada Córo marnotrawna, to Kajtek musiał zachorować byś znalazła minutkę trzymam kciuki za Wasze plany (w sumie zawsze wpadasz z jakimś planem, nasza naczelna planistko) Hahaha...faktycznie może to tak wyglądać nic tylko jakies plany hahaha. Póki co to się wszystko posypało, ale coz...takie zycie. Kajtek padl zmordowany kaszlem a ja spijam kawke i oglaadam "Bezsennosc w Seattle" Dawno już "nic-nie-robiłam"
  20. justyna@No nie dzis dzień naszych zgub Mada witam cie kochana i zdrówka dla pajączka co tam u Ciebie ??? Hej Justys!!! u nas?...hmm...dużo się działo ostatnio.... Niestety troszkę niezafajnie i z niecierpliwością czekam na nowy rok, bo może na plus coś wreszcie będzie. Ogólnie to mnóstwo pracy mam, B. tak samo. Kajtuś jest w nowym przedszkolu, a my klarujemy sobie plany mieszkaniowe na 2010. Nie ukrywam, że chciałabym już nad rodzeństwem dla kajtusia pomyśleć, ale póki się nie poukładamy z przeprowadzkami, remontami, itp. to mogę jedynie pomarzyć. Od stycznia zaczynam aplikację, wiec jeszcze dojdą kolejne wydatki, ale mam nadzieję, ze bedzie dobrze. Widziałam Twojego Króliczka!!! sliczna Gajunia!!!v
  21. Hahaha....wejście smoka TO ZA NIEZMORDOWANE, WSPANIAŁE MAMUSIE - FORUMOWE I NIEZRZESZONE !!!!! NIE TRAĆCIE SIŁ I MIŁOŚCI!!!!
  22. Hej Kochane!!! Wieki mnie nie było i widzę, że Fasole doszło!!! Wielkie, ogromniaste gratulacje!!!! Ja siedze w domku na zwolnieniu z pajączkiem - dzis i jutro. Od soboty jest na pierwszym w zyciu antybiotyku a ja szczerze się przyznaję, że potrzebowałam trochę spokoju i cieszę się, że siedze w chacie. Ściskam Was serdecznie i postaram sie cosik nadrobić.
  23. Hej Zołzy Kochane Jestem tak wykończona praca, ze mam juz głupawke. Organizowanie papierow do kredytu wykancza mnie esktremalnie, ale dzieki Bogu mamy juz ekipe remontowa i moze sie okazac, ze swieta beda pod znakiem kurzu, syfu i robotnikow Poza tym moje chlopaki chorowaly ostanio (angina ropna ten wiekszy, i mega fuj katar ten mniejszy), ale sytuacja opanowana. Przepraszam,ze znowu zdawkowo,ale musze sie zaopiekowac tym razem moim wiekszym panem Buziaczki 4 all!!!
  24. no to czas na obiecane fotki - tylko nie krzyczcie za ilość Pomagamy mamusi opanowac material do egzaminu. Pierwsza wizyta w zoo. U dziadka nad jeziorkiem. Dumny ze swojego pokoju. Nie ma nic lepszego niż poziomki prosto z krzaczka.... .... i pomoc w zbieraniu aronii.
  25. DROGA MONIQ!!!! Czegoz Ci zyczyc????hmmm.... slonca, pogody ducha, smialego brniecia przed siebie, wspanialego zycia, spelnienia marzen i wszystkiego czego tylko zabrakniesz!!! Olimpia gratuluje znalezienia niani - w dzisiejszych czasach to niestety na maksa trudne. Oby tak dalej!! Moniq, Justys, Patusia dziekuje za serdeczne przywitanie. Zaraz poszukam jakiegos zdjatka i wkleje. Wieki mnie nie bylo i nie wiem czy jeszcze pamietam I jeszcze stronke zgarnelam hehehhe. To ZA WAS WSZYSTKIE!!! ZA DOBRE SERCA, WIELKIE NADZIEJE, WSPANIALE MAMY I CUDOWNE KOBIETY!!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...