Skocz do zawartości
Forum

Margeritka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Margeritka

  1. każde dziecko widać ma swój czas na chodzenie, ja nie mogłam się doczekać, kiedy Ola zacznie chodzic, bo noszenie jej było dla mnie bardzo dużym wysiłkiem...
  2. ja się jeszcze boję puścić Olę w majtkach, bo boję się, ze mi wszystko zasika...a jak siądzie już na nocnik, to bardzo długo siedzi i mówi, że jeszcze nie zrobiła siku...ciężko ją z tego nocnika ściągnąć później...
  3. MaxTech u nas też tak było, jak Ola miała pół roku, potem, jak zaczęła spać już tylko raz dziennie, to przynajmniej na dłużej i tak jest do tej pory, w dzień śpi 1,5 h do 2,5 h, czasem nawet 3 h, ale są też takie dni, kiedy nie śpi w dzień, w nocy budzi się raz lub wcale, częściej wcale...a jak u Was ze spaniem w nocy? może w dzień nie śpi dużo, a w nocy więcej odsypia?
  4. ja sie zgadzam z panią Ekspert, nie każde dziecko i nie każda placówka jest gotowa, mam tylko nadzieję, ze moje dzieci pójdą do szkoły jako 7-latki
  5. Ula doskonale Cię rozumiem, mnie się śniło, ze nie mogę znaleźć dziecka...też miałam planowaną drugą cc i też bardziej się bałam, ale psychicznie inaczej to przezywałam, w szpitalu też czułam się pewniejsza siebie, nie miałam tych płaczków i zachwiań emocjonalnych jak po pierwszym porodzie, wiedziałam, że najgorsze są pierwsze 24 h po cc, jest walka z bólem, ale on mija i w szpitalu myśałam o tym, że muszę tu odpocząć, bo w domu drugie dziecko i obowiązki, więc odpoczywałam, czytałam, cieszyłam się z Emilki i czas jakoś szybko płynął, bo najbardziej dłużyło mi się przed cc w szpitalu, pierwsza noc tam, nie mogłam spać, a potem to siedzenie i czekanie na cc...i puste miejsce koło łożka w oczekiwaniu na dziecko...a potem czas szybko leci
  6. dziewczyny my już po chrzcinach Emilki, było naprawdę bardzo fajnie, mała przespała całą mszę i połowę przyjęcia, więc miałam sporo czasu dla gości, dobrze, ze mamy to już za sobą
  7. rozumiem , ze karmisz piersią, więc podajesz dziecku przeciwciała na Twoje przeziębienie...mozesz sobie wziąć paracetamol jest przecwibólowy i przeciwzapalny, ja jak źle się czuję, to biorę go na noc i rano wstaję dużo zdrowsza, poza tym waro dużo pić, można brać witaminę C (bo ma prostszy skład niż rutinoskorbin) i wapno można, jak masz katar, to woda morska do nosa i inhalacje domowe, trzymaj sie, będzie dobrze
  8. a ja noszę wkłądki laktacyjne codziennie, bo z jedną poiersią mam tak, ze z niej leci, ale z drugiej nic nie leci bezwiednie... Ula to u Was bedzie chłopczyk? myślałam że dziewczynka...może coś mi się pomyliło
  9. pewnie po prostu o przychodnia, to inna polityka
  10. każde dziecko płacze i jak się ten płacz poobserwuje, to mozna śmiło stwierdzać, kiedy płacze, bo chce na ręce, a kiedy płacze, bo jest głodne, a kiedy bo robi kupkę itd...róznie dzieci płaczą ba różne rzeczy....ja przy Oli też miałam wielkie wyrzyty sumienia, ze nie umiem się zająć własnym dzieckiem...ale nauczyłam się odróżniać płacz i było lepiej, smoczka nie chciała, jeść z butelki też nie, tylko ta pierś...ale takie dziecko,Emilka jest inna, poza tym inaczej też pewne rzeczy przeżywa się przy pierwszym dziecku, inaczej przy drugim...a co do płaczu przy przewijaniu, to ja mam karulezę przy przewijaku i to bardzo uspokaja Emilkę, a Ola nie lubiła spacerować, więc usypiałam ją na rękach i dopiero wkładałam do wózka, ale i takie sytuacje miałam, ze musiałam karmić pod blokiem...
  11. my jesteśmy przed zaszczepieniem Emilki i tez się boję...ale mam nadzieję, że to, co złe nas ominie
  12. pies lub kotek to rzeczywiście wybawienie jest, dziecko ma za kim biegać, u nas kotek jest tylko okazyjnie, jak rodzina go przywiezie z Wawy i to u teściów, a pies u mnie na wsi, więc na co dzień Ola nie ma, dużo czasu ostanio spędza na swojej domwej zjeżdżalni lu na bujanym koniku, więc sporo się rusza
  13. Ula to wdzię, ze już gorący czas u Ciebie, trzymaj się io jak możesz, to wypoczywaj, bo to przecież ostatnie tygodnie ciąży!
  14. Oopsy ja bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki !!! my po chrzcie Emilki jesteśmy i powiem Wam, ze najlepsze jest to, ze mamy to już za sobą, niby drugi chrzest i wiedziałam co i jak, ale stresu miałam sporo, teraz za bardzo nie mogę po tym wszytskim odsapnąć, bo u mojej Oli katar się pojawił i nie wiem, jak to będzie....w tamtym roku w maju też miała katar, dokładnie na smym początku, więc moze to jakaś alergia, nie wiem, ale już drżę, czy to nie bedzie zapalenie oskrzeli...
  15. myślę, ze koniecsaczenia tych odchowdów popoodowych to dobry czas na rozpoczęcie współżycia, bo największe zmiany w organizmie po porodzie ma się już za sobą...
  16. jak dziewczyny mówią, tylko test ciążowy lub test z krwi i będziesz miała pewność i wizyta u lekarza też jest wskazana
  17. to jest właśnie bunt dwulatka i ja tez przez to przechodzę, ciężko jest czasem, ale po prostu tłumaczę i przytulam i staram się być konsekwentna, ale są bardzo trudne momenty...a co do słodyczy, to mam taką metodę, ze staram się wyprzedzić Olę, to znaczy przynieść jej coś do jedzenia zanim powie, że jest głodna, bo u nas jak jest głodna, to właśnie chciałaby jeść słodycze...trzymaj się i bądź dzielna, każdy bunt kiedyś mija
  18. ja miałam chrzciny Emilki wczoraj i powiem wam, ze bardzo się bałam o pogodę, bo nie zapowiadało się na nic dobrego, ale na szczęscie się rozpogodziło i było bradzo fajnie, wiec jestem zadowolona, słyszałam, ze w górach była ładna pogoda
  19. Zaczęłam biegać, bo to daje mi naprawdę sporo siły i wzmacnia mnie, poza tym mam poczucie, że robię coś dla siebie. Formę mam naprawdę kiepską, ale nie zniechęcam się:) Nie wiem, czy na codzienne będę miała siłę, ale staram się przynajmniej trzy razy w tygodniu. Przyłączycie się?
  20. potwierdzam słowa ekspert, BB nie pokrywa przebarwień...
  21. Na pewno każda mama spotkała takie miejsca, które są nieprzyjazne dla dzieci, to znaczy, że progi gdzieś są za wysokie, nie ma gdzie zostawić wózka lub nie ma przewijaka w łazience itd, jakich miejsc unikać z dziećmi?
  22. dzieci czują każdą zmianę, nie tylko miejsca ale też nastrojów...Ula ja też kiepsko czułam się pod koniec ciąży, noce fatalne, ani się jakoś ułożyć, bo wszedzie niewygodnie, a jak się już ułożysz, to musisz iść do łazienki...
  23. ~matala6 We Wrocławiu Cafe Inspiracje to więcej niż kawiarnia, to miejsce przyjazne rodzinom z małymi dziećmi: Cafe Inspiracje - więcej niĹź kawiarnia W wydzielonej części kawiarni zorganizowano bawialnię dla najmłodszych – ok. 40 m miękkiej wykładziny z zabawkami, grami, książeczkami. Dla wygody gości lokal wyposażono w wysokie krzesełka do karmienia dzieci, w części dziecięcej zaś znajdują się niskie stoliki, krzesełka i wygodne ławy do siedzenia.Przy wejściu znajduje się podjazd dla wózków, a w środku miejsce na „zaparkowanie” kilku wózków. Do dyspozycji mam pozostaje pokoik z przewijakiem i miejscem do karmienia. Cafe Inspiracje oferuje również możliwość opieki nad dziećmi (przyjmują zgłoszenia telefoniczne dzień wcześniej), organizują urodziny dla dzieci z animatorem, jak i rodzinne imprezy zorganizowane z cateringiem i animatorem (opcjonalnie). Poza tym proponują warsztaty plastyczne i muzyczne dla najmłodszych i rodziców, poranki z książką – spotkania z Panią Literką, Angielski (m.in. pakiet rodzic + dziecko), Fotoinspiracje – sesje fotograficzne dla dzieci i dorosłych. Cafe Inspiracje prowadzi kalendarz zajęć cyklicznych. ta oferta brzmi naprawdę fajnie, duzo teraz dzieje się dla dzieciaków
×
×
  • Dodaj nową pozycję...