Skocz do zawartości
Forum

_Alfa_

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez _Alfa_

  1. Magda mam znajomą niedaleko Lidla na Niebuszewie, może w przyszłym tygodniu będę tam jechała Sunny też będę chciała się wybrać tam. Tylko człowiek na zwolnieniu ma tak mało czasu wolnego!!
  2. KaiKaHej!!!Wszystko ok! Szyjka długa, ciśnienie do kontroli, wody, przepływy bez zarzutu. Bąbel jest ogromny!! Waży 2661 g! Lekarz sam powiedział: o ja pierdziu! Duży jest! Buziaka nie pokazał, bo przytulony jest do łożyska. Lepiej było go widać w 2d niż w 4d. Wody płodowe sobie namiętnie pił :) Następna wizyta za 2 tygodnie! I superancko Chłopak duuży, ale przecież takie są chłopaki nie?? Duże i silne Po tatusiu Migdalenkahej ponownie, juz po badaniu... lekarz powiedział, że on niczego niepokojącego nie widzi, jedna rzecz jest w górnej normie, ale normie- trzeba obserwować ale sie nie przejmować. Powiedział że ktoś kiedyś wymyślił jakieś normy, a każdy organizm jest inny i są odchylenia i mówi ze widział niekiedy odchylenia duże od norm i było wszytsko ok, a ostatnio miał przypadek że cała ciąża książkowa, badania super a dziecko urodziło się chore. Od wczoraj mały przytył 10 gram hihi Trochę się uspokoiłam, ale jak się ziarnko niepewności zasieje to już w głowie niestety zostaje. Czyli jak lekarz tak stwierdził, to ulga WeriJak to dobrze słyszeć same doobre wieści. Wszystko będzie super. Dzisiaj dowiedzialam sie na SR ciekawej rzeczy jak po porodzie kobieta traci krew i spada hemoglobina, to wiecie czym sie zalecaja położne wspomagać? Rodzynkami, podobno podjadając je szybko rosnie hemoglobina. Ciekawe. Dzisiaj mielismy o pologu. Ooo to se dziś kupię rodzynki GlitterKaika Migdalenka baaaaaaaaaardzo sie ciesze że wszystko super! wiedziałam że będzie super! a kluseczka duuuuuuuuuuża! czekamy jeszcze tylkona wieści od Natalinkiii... ja jestem kolejna na wizyty-w poniedziałek o 17 mam. WKOŃCU bo kurde długą miałam przerwe i nie moge się doczekać aż kluseczke zobacze.... m wczoraj w pracy siedział do 7 i w końcu się normalnie zachowywał więc i a mam w porządku humor ;D wprasza się do mnie kolejna "koleżanka"... kurde odpisze że się źle czuje bo normalnie po ostatniej mam dość odwiedzin "koleżanek" chyba do końca życia... a o tam u Was? Daj spokój, ja też ostatnio nie mam ochoty na spotkania z koleżankami, tym bardziej że niektóre nie przejmują się ciążą, palą przy mnie itp. Miałam iść przedwczoraj ale po pierwsze ten brzuch i plecy mi przeszkadzały, po drugie usnęłam Poza tym miałam iść do koleżanki, która ostatnio mi wmawiała, że dziecko teraz tylko przeszkodzi nam we wspólnych wakacjach (jakbyśmy co roku gdzieś jeździły), że ona do Egiptu poleci z drugą naszą koleżanką - i mówi: K. koleżanka, J. ja K - No to do Egiptu polecimy sobie w czwórkę (z tą drugą i chłopakami) J - a ja? K - Ty nie, bo jak urodzisz to się wszystko zmieni. Poczułam się jakbym w pysk dostała. Rzuciłam tylko żeby tak trochę pomyślała, bo sama będzie w ciąży to zobaczy. Zabrały mnie do pubu gdzie można palić. Na szczęście 14 godzina chyba była i dzień po remoncie pub, więc nie czuć było żadnych papierosów. Ale usiadły i co? Zapaliły. Szlag mnie trafił, bo zdziwiona mówi "co Ci to tak przeszkadza". Ok ok wiem, mogłam zadzwonić teraz że nie przyjdę, ale zasnęłam. Poza tym nie miałam ochoty siedzieć i słuchać jak to wszystko się teraz zmieni, nie miałam ochoty siedzieć w dymie. Aaa i jeszcze jedno. Jak mówię, że nie idę nigdzie, bo mnie brzuch boli to robią miny jakbym zmyślała. Przykro się robi.
  3. No albo zadzwoń! Kurde za darmo to fajnie
  4. Fajne fajne, szkoda że tak daleko :/ Ale nie głupie. W sumie możesz pojechać i zobaczyć jak tam jest Druga połowa to już!!
  5. U mnie dziś rano była jakaś mega impreza w brzuchu, bo tańcowała jak nigdy
  6. Noo czasem to mam ochotę udusić gołymi rękami! Mówię mu - wynieś talerze. Zaraz. Jak nie powtórzę 100 razy to do rana nie wyniesie. Do mycia garów już go nie zmuszam, bo to tylko afera jest. Jakaś masakra
  7. No to kamień z serca. A ja na swojego narzekam Tzn nie zawsze, bo jak ma zrobić meble w domu to jest pierwszy. Rano zawsze z psem wychodzi, chlebek kupi. Na zakupy też zawsze chętny. Ale w domu po sobie nie posprząta, nawet po sobie kubka nie umyje. Są plusy i minusy, wiadomo. Chociaż czasem to się cieszę, że jakiegoś bejsbola w domu nie trzymam
  8. Też bym zostawiła małą jak nie ma parcia na zmianę Desp Nooo ileż ja nawyzywam Kurna chciałam coś napisać... Zapomniałam. O w mordę, u nas znów czkawka. Raz ją czuję na dole, raz na górze.
  9. Drapak dla kocura od nas dostała to się odwdzięcza
  10. Dokładnie, my będziemy to miały w nosie, a ekipa szpitalna tym bardziej. Byle szybko było po wszystkim Mi mamusia w kuchni obiad robi, ja nie mam mocy
  11. amdaA to, że dziewczyna na skurczu i zwymiotowała i kupkę zrobiła w tym samym czasie... Ojeeej :/
  12. I żeby nie było - podłogę myłam wczoraj o 7:30
  13. Tak, teraz rozmrażam mielone, zrobię dziś pomidorową z kuleczkami mielonymi
  14. Ach te chłopy... Czasem nic tylko po łbie strzelić..
  15. Co do pomyłek to mój D chyba kiedyś zamiast dać 700zł dał 70 000 W licytacji, którą wygrał Ale anulowali
  16. Moja młoda się uspokoiła. Tzn może nie tyle uspokoiła co ruchy są bardziej skoordynowane. Chociaż brzuch mam ciągle nisko i nie wali mnie po żebrach Tyle dobrze Przez Was najprawdopodobniej zdecyduję się na Wojskowy Sąsiadka tam pracuje, tzn raz tam, raz na Pomorzanach i chwali Wojskowy, twierdzi że ekipa lepsza niż na Pomorzanach. Poza tym ponoć Pomorzany mają teraz oblężenie. Sunny też często mam takiego stracha. Jeszcze nie mocno, ale robi się Ja z zasypianiem problemów nie mam, za to w nocy się budzę. Teraz nie, bo przez śnieg jakoś lepiej sypiam Ale był moment, że spałam sama w dużym pokoju, bo inaczej nie mogłam.
  17. Glitterdzień dobry! Migdalenka-jak masz stresa-idź i sprawdź gdzieś indziej-ja bym tez tak zrobiła... Weri Kaika piękne huśtawki/bujaczki! ja mam normalną fisher price i nic mi się więcej do mieszkania nie zmieści... ja po glukozie-w przychodni obok siebie byłam od 7 do 9. m był z Miłoszem i powiem Wam że musze częściej na badania latać bo odpoczęłam i bardziej mi się w domu chce siedzieć ;D m dzwonił co 15 minut czy już, hehe niech wie jak to jest. poza tym jak wróciłam to zapytałam dlaczego jest bałagan, pranie nie zrobione, dziecko oprócz flachy o 6 nic nie jadłi i jest telewizor włąćzony ;D Hahah częściej tak łaź na badania Niech wie!! Aaneczka86Weri no ktos dal ogloszenie za 45 zl Cena faktycznie : SZOK ! WeriStandardowe myslenie facetow, siedzisz w domu- nic nei robisz. Niektórych :) Jeszcze nigdy od mojego nie usłyszałam, czegoś takiego, wręcz przeciwnie. Chwali, docenia, a czasami, jak widzi, że źle się czuję to wręcz nie pozwala sprzątać i gotować :) Ty to tego swojego gdzieś na grube pieniądze musiałaś wylicytować, tutaj większość ma chłopa z wyprzedaży to co się dziwić Mój jak tylko ogarnę chałupę to ma w nosie, ale jak ładnie wysprzątam i te taakie to pochwali. Chociaż wolałabym żeby zauważył, że piorę, gotuję, sprzątam, jestem w ciąży więc nie mam siły szorować mieszkania na błysk. Weri no 45zł to dość podejrzane. Sprawdź dokładnie Chociaż tego Ci pisać nie trzeba, Ty wiesz dobrze o co chodzi Mnie też bardziej męczy siedzenie w domu - w pracy zrobię to co muszę i mam spokój, poza tym jest kontakt z ludźmi i tego zmęczenia się często nie czuje. W domu siedzę sama, więcej się wynudzę przy okazji..
  18. Migdalenkahej dziewczyny, ja dzisiaj od rana od 5 juz nie śpie, jakaś nerwowa jestem, zrobiłam A.sniadanie do pracy i poleżałam jeszcze chwilke. Umówiłam się na jeszcze jedne badania prenatalne- gdzie indziej, wiem że może panikuje, ale chce mieć wiedzieć jak inny lekarz na to patrzy i w ogóle jakie ma zdanie na ten temat... Trudno mam do stracenia tylko tyle co pieniądze za badania ale to nie ma żadnego znaczenia przy zdrowiu małego. Trzymajcie dzisiaj wieczorem mocno kciuki! Bardzo dobrze. Masz rację - nie tracisz nic, a kasa w porównaniu ze zdrowiem to pikuś!! Idę sprzątać. Obiecałam sobie, że dziś nie spędzę pół dnia na forum
×
×
  • Dodaj nową pozycję...