Skocz do zawartości
Forum

la luna

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez la luna

  1. panterkawitam wiem ze nie zagladałam do wac wogóle ostatnimi czasami no aleee..... chciałam wam powiedziec ze my juz po porodziee mała sie urodziła w zeszła niedziele poród szybkiii i nawet mało bolesny nie zdazyłam nawet poprosic o znieczulenie bo usiadłąm na łóżko i zaczeło sie od razu wiec ekspressss byłysmy w szpitalu 3 dni bo było podejrzenie ze mała moze miec infekcje i robili badania i czekalismy na wyniiki ale naszczeswcie wszystko było ok wiec wyszłysmy a infekcje mogla mniec dlatego ze mi wody odeszły z piatku na sobote o 12 w nocy i nic sie nie działo az do soboty wieczora po masazu szyjki i potem sie wróciłam do domu bo sama chciała zaznacze i po 3 pojechalsmy spowrotem do szpitala i nad ranem o 4.15 mała evcia sie urodziła 4 parcia i była z nami teraz trzymam kciuki za was gratulacjeniech nam EVA zdrowo rośnie
  2. luza-bardzo się ciesz ,że Kubuś już się lepiej czuje oby tak dalej, faktycznie ztym lekarzem dobrze jest coś zrobić....... ja tez mam lenia takiego ,że dzisiejsze sprzątanie domu przekazałam Patrici też przyjżałam się swoim piersią i po naciśnięciu udało mi się wycisnąć małą kropelkę(no to może coś z tego będzie) pozdrowienia
  3. ja mam 10 nowych i 5 używanych i z 2 flanelowe tez używane myślę ,że starczy i tak przy tak małym dziecku to trzeba prać codziennie.....
  4. witam u mnie spokojniej to i mała spokojniejsza ja yeż trochę schudłam ok 400g przez ostatni miesiąc a mała przybiera bogdanka zazdroszczę Ci tego powera bo mi to nic się nie chce pozdrowienia
  5. dzień dobry wstałam dzisiaj o 7,30 wyszykowałam młode do szkoły i jeszcze na chwilę się położyłam i wstałam o 11,30 a dokładnie obudził mnie dzwonek do drzwi,ale sobie pospałam chyba dlatego,że zrobiło się chłodniej ja też trochę puchnę ale nie dużo malutka-no to mały robi Ci niezłe figle zobaczymy czy tak mu zostanie pozdrowienia
  6. właśnie wróciłam od koleżanki gdzie zjadłam mega wielkie lody czekoladowo waniliowe z bitą śmietaną polewą karmelową i orzeszkami w czekoladzie to w ramach odstresowywania m obrażony nie odzywa się no to nie......teraz zjadłam frytki i jestem strasznie śpiąca dobranoc brzuchatki
  7. w kwesti sprzątania mam to samo lenia lenia i jeszcze raz lenia ciągle jestem senna i tylko bym leżała ,młode poszły do szkoły, mąż (obrażony)pojechał na ryby z kolegą ,dom pusty to chyba idę spać a potem może jakis spacer brzuchatki trzymajcie się
  8. malutka2326Witam się z rana po nie przespanej nocy O 2:30 obudziłam się z potwornym skurczem i bólem podbrzusza, od tamtej pory mam regularne skurcze najpierw co 10 teraz co 8 minut, mam nadzieję ,że mały się nie rozmyśli... Siedzę i czekam jak dojdzie do 3 minut ,a potem kierunek szpital, oby to nie był fałszywy alarm Jakby co to wyślę do którejś z Was eska malutka-trzymaj się i powodzenia już niedługo zobaczysz synka
  9. luza74la luna czy u ciebie jest coś lepiej w relacjach syn-mąz? niestety niechyba to już koniec czekam tylko na poród a potem zdecyduję co robić
  10. luza -miło Cię widzieć cieszę się ,e idzie do dobrego ,teraz ti już będzie coraz lepiej ja dzisiaj byłam u gina cesarki nie zalecamała ułożona główkowo waży 3100 główka 9,1cm obejżałam ją sobie ze wszystkich stron następna wizyta w terminie porodu 10/10 ale jagby co to oczywiście mam jechać wcześniej.Tylko ja niestety mam anemię i zalecone spokój i odpoczynek .Z tym spokojem to troche problem(mąż)ale robię co się da pozdrowienia brzuchatki
  11. witam mała mi pobrzuchu skacze on się napina i kręgosłup boli to yle narzekania na dobry początek pozdrowienia
  12. witam ja już po rosolku i sprzątaniu domu ,mi też zostało 22 dni do porodu ale tej nocy miałam skurcze i straszny ból kręgosłupa aż się budziłam juz myślałam ,że to będzie juz ale po trochu się uspokoiło.Możliwe,że to zpowodu tego co aię wydarzyło wczoraj ,jechaliśmy z pracy do domu tak ok23 jeep+przyczepa i nasza czwórka w samochodzie to jakieś 3000kg tak ok 70/h drogą z pierwszeństwem przejazdu z prawej strony (droga polna)nadjechał samochód osobowy,zatrzymał się poczekał chwilę i zaczął wjeżdżać na drogę tuż przed nami ,mąż zaczął trąbić i hamować tamten też i dzięki temu nic się nie stało ale ja się tak wystraszyłam,że brzuch mi stwardniał jak kamień i trzymał tak bardzo długo,mała najpierw się nieruszała wcale a potem zaczęła skakać jak szalona.tak to z powodu jednego idioty magłam urodzić już tej nocy.Brzuch ciągle twardnieje ale juz nie mam skurczy więc jestem trochę spokojniejsza no i mała się rusza jak wcześniej...........pozdrowienia brzuchatki trzymajcie się
  13. ja co prawda roztępów nie mam ale za to powychodziły mi żylaki
  14. witam luza ja przy pierwszym też miałam cesarkę i wiem jak to boli zdecydowanie teraz wolę rodzić naturalnie(w pon mam konsultację z gin i decyzja zapadnie,no bo to niby jak pierwsze cesarką to kolejne też ale minęło 16 lat to może nie trzeba będzie)Przy cesarce najgorsze jest to,że potrzebujesz dużo więcej czasu na dojście do siebie niżpo pordzie naturalnym.Trzymaj się dziewczyno i duuuuużo zdrówka dla Kubusia. malutka-nabieraj sił i kondycji to zrozumiałe ,że po tak długim leżeniu forma spadła pozdrowienia dla wszystkich brzuchatek
  15. właśnie zjadłam obiadek i mała miała czkawkę z jakieś 10 min tuż nad kością łonową znaczy się główka na dole w ostatnim tyg strasznie wzrósł mi apetyt ,przez całą ciążęprawie nic nie jadłam a teraz mam ochotę na słodycze owoce i nabiał......znaczy się nadrabiam jem i śpię tutaj upał,upał 40st chyba na początek dla małej wystarczy tylko body ale naszykowałam do szpitala też cieplejsze ciuszki bogdanka mnie też korcą przygotowane ubranka i wózek i łóżeczko........ wczoraj w lidlu kupiłam małej spodnie sztruksowe na gumce na 2/4miesiące za 8 e jak na warunki hiszpańskie to niedrogo
  16. luza74Witam was Kochane.Znalazłam chwile czasu,a może raczej siły aby tu zaglądnąć,poczytać was i napisać coś od siebie.Ja w zasadzie to taka z wrześniówek teraz jestem Napiszę Wam w skrócie jak to wszystko sie stało. Sobota 10 .09.-po nocnych,dziwnych skurczach zaczynam plamic ,jedziemy do kliniki .Lekarz decyduje o natychmiastowej cesarce bo nie ma wód,a te co zostały śą juz zielone.Dziecko ma słabe tetno.(okazuje sie że te wody sączyły sie od jakiegoś czasu.dwa tyg.wczesniej zgłosiłam sie do szpitala w Bogucicach z dziwnymi upławami to potrzymali mnie dwa dni i wypisali do domu bo niby wszystko było dobrze) W trakcie cesarki widze że cos jest nie tak ,zaczynam panikowac,zostałam uśpiona.ocknełam sie juz na sali pooperacyjnej i słyszę od meza że dziecko w inkubatorze zabrali do kliniki w Zabrzu.NAWET GO NIE ZOBACZYŁAM!!Nie miałam w ogóle swiadomosci zaistniałej sytuacji.Lekarz rozmawiał z mezem,a dla mojego ,,dobra"nie informowano mnie o wszystkim.Po cesarce leze na sali ze szczesliwa mamusią i jej dzieciaczkiem.Co prawda jeszcze działa ogłupiacz wiec nie kontaktuje w pełni,ale serce mi krwawi jak cholerka.W niedziele przewoza mnie do sali jednoosobowej.Zaraz po wypisaniu z kliniki jedziemy do synka.Widze go po raz pierwszy od porodu.jest taki malutki,i tak dzielnie walczy o swoje zycie.Miesiąc wczesniej lekarz powiedział ze wazy 1800gr.a on sie urodził 1280.Aż taka pomułka????Wciaz zadaje sobie pytanie dlaczego słyszałam zawsze i wszedzie ze wszystko jest dobrze z ciaza.Dlaczego ZADEN lekarz nie wykrył u mnie patologii ciąży???Tych dlaczego jest wiele wiecej. Wczoraj ochrzcilismy Kubusia w szpitalu.Nie ma pogorszenia stanu,ale to nadal jest walka o jego zycie.Robia badania jak mocno został zakazony przez bakterie. Najcudowniejsze wsparcie mam od mojego męża.Rodzina tez sie stara pomóc ,ale to dzieki m.jakoś sie trzymam.Pokazał mi jak bardzo moge liczyc na niego w tak trudnej sytuacji.Kochane jezeli cokolwiek was zaniepokoi to pytajcie,pytajcie lekarzy.Bądzcie wyczulone na punkcie ciazy, No i jeszcze jeden wniosek-to ,ze sie chodzi do dobrych lekarzy,płaci sie kase,nie daje gwarancji na dobrą opieke.Pozdrawiam Was. oj dziewczyno trzymaj się i bądż dobrej myśli napewno Kubuś z tego wyjdzie czuje ,że go bardzo kochacie i będzie walczył ,a Ty jak się czujesz po cesarce wszystko dobrze sią goi?uściski trzymaj się
  17. Dzień dobry.Ja już po badaniach krew oddana inny materiał też teraz trzeba czekac na wyniki,22 mam wizytę to się wszystkiego dowiem.A teraz wcinam śniadanko ,smacznego i miłego dnia
  18. witam ,mój brzuch też często twardnieje zwłaszcza jak się zdenerwuję luza trzymaj się i bądż dobrej myśli malutka i znowu się coś przyplątało jak nie urok to przemarsz wojsk ja w ciąży dostałam antybiotyk na zapalenie zatok to widocznie niektóre lekarstwa są dozwolone zwłaszcza pod koniec ciąży
  19. witam mała skacze mi w brzuchu jak piłeczka i zaraz jade do lekarza z młodym a potem wstąpimy po zeszyty bo 15 zaczyna się szkoła pozdrawiam
  20. no faktyczne z luzą to straszna fuszerka pana doktora ja tez pewnie nie zauważę ,że mi wody bo co pięć minut chodzę siku do tego znowu są upały więc piję i sikam
  21. witam,mnie też strasznie boli kręgosłup i do tego przez całą ciążę mam zgagę mała to się urodzi z włosami do pasa brodą i wąsami u mnie piękna pogoda upał trochę zelżał.......dzieciaki szkołę zaczynają w czwartek więc trzeba się wybrac po zeszyty książki do gim zapewnia szkoła a starsza do liceum juz ma dzisiaj wieczorem synek zaczyna pierwszy trening na basenie w tym roku szkolnym pozdrawiam
  22. Bury Rak Ubrał Duży Niebieski Ypsylon zamachowiec
×
×
  • Dodaj nową pozycję...