witam
luza-też zauważyłam ,że późne macierzyństwo różni się znacznie,teraz o wiele bardziej umiem cieszyć się z dziecka ,zwracam uwagę na wiele rzeczy ,które przy pierwszym dziecku mi umykały i nie ciągnie mnie aż tak do ludzi ,lubię to zamnknięcie z dzieckiem w domu i nie śpieszy mi się z powrotem do pracy ,jednak jak małam dwadzieścia parę lat to byłam o wiele bardziej niecierpliwa....no i oczywiście też myślę ,że nikt nie zajmie się małą lepiej ode mnie tyle,że ja faktycznie nie mam małej z kim zostawić no chyba ,że z mężem lub starszymi dziećmi ale to najwyżej tylko na 2 godz ,ponieważ moja mama mieszka w Polsce a teściowa nieżyje jest co prawda tutaj dalsza rodzina mojego m ale jeszcze nie proponowali pozostania z malutką a ja też nie bardzo mam ochotę ich prosić.Teraz od miesiąca jestem sama tylko z malutką i synem i jakoś sobie radzimy ,to kwestia zorganizowania się a jak czasami nie ma obiadu to zawsze pozostaje pizza