Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Sylwuńka23

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Łomża
  1. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej kobitki :-) Ależ mi niedziela mija leniwie i nic mi się nie chce. Przesiedziałam pół dnia na lapku czytając jakies głupoty. Co u nas. W sumie bez zmian. Szukam pracy, ale u nas w tej dziurze cięzko coś znalezc a jak juz to na pol etatu za marne grosze, ze nawet na nianię by nie starczylo. Takze ostatnimi czasy popadam w jakąś depresję chyba, ta zima mnie dobija, te siedzenie w domu tez. No dzis z rana mialam wiecej energii bo słoneczko tak fajnie swiecilo i nawet spacerek zaliczylismy z mężem i Alankiem. No ale teraz znow jakos nic mi sie nie chce. Moze dlatego, ze m w pracy a maly spi. Nuuuuuda. Co wiecej. Alan jest mega niegrzeczny :-( często placze bez powodu albo jak uparcie cos chce a czego mu nie wolno. Co jest dla mnie bardzo frustrujące, no ale jakos przetrzymac muszę, tymbardziej, ze ostatnio hormony mi buzują i mega błahosta mnie straszliwe drażni, zbliżający się @ chyba o tym świadczy. :-( A co tam u was kobitki ? Iwonka pewnie na weselu tańcuje :-) czekamy na fotorelację :-) Karwenka katarom mówimy precz!! a co do szalenstw Zuzi to jakbym widziala swojego bąbla on tez na stole chce tanczyc, zresztą wszedzie sie wspina. A co do ksiazeczek i zabawek to nie mam sily. Narazie wstrzymuję sie z kupowaniem nowych, bo te co ma to wszystkie porwane czy poniszczone. Nie wiem jak go nauczyc szanowania zabawek i ksiazek ? :-/ Kasia trzymamy kciuki za dobre wyniki męża, no i dla Jasia zdrowka. My odkąd podajemy sanostol to jakos tfu, tfu nic sie do nas nie przyplątalo, ale czy to akurat od tych multiwitamin to nie mam pojecia.A i co do zasypiania to u nas przy dziennej drzemce najpierw jest kupa płaczu :-( ale wieczorem sam zasypia :-) a jak u was teraz? Adarka i jak tam po wizycie u ginekologa ;-) i oby choroba juz zadna sie nie przyplątała ;-) A u nas tez za tydz u szfagierki bedzie nowa dzidzia Ola :-) za tydz ma cesarkę takze czekamy z niecierpliwoscią :-) fajne takie malenstwa, napatrze się tarz to zachcę miec drugie ;-) A i mialam sie was zapytac, sluchajcie kobitki mam pytanie jak ubieracie wasze dzieciaczki spac? bo u nas jest tak, maly spi z nami w pokoju, ale w swoim łozeczku. Zakladam mu pizamke spodenki i bluzeczkę na dlugi rekaw a czasem nawet o bodziaki pod spod na krotki i skarpetki takie grubsze, i tak jak spi na początku mocno to sie nie rozkrywa i widzę, ze sie poci, ale w nocy jak juz i my spimy to slyszę jak się wierci i patrze a on caly odkryty i chlodne nóżki np w miejscu gdzie pizamka się pociąga i sama nie wiem co o tym myslec i jak go ubierac? bo nie chce go przegrzac, ale tez nie chce zeby zmarzl i zaraz zakatarzony chodzil :-( doradzcie babeczki. Bo chce tez spac, a nie poprawiac kolderkę stojąc w nocy nad jego łóżeczkiem. Milego wieczorka buziaki
  2. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej babeczki :-) Oj, alez tu cisza, no ale nie dziwie sie, kazdy zazwyczaj wekend wolny ma i spedza go z rodziną. A ja tak straszne się nudzę, ze szok. Mąż w pracy dzis na 2 zmiane a ja z malym w domku. A ze on spi juz od 1,5 godz to ja nie wiem co ze sobą zrobic. Tzn podlogi pozmywalam i trochę ogarnelam w pokoju i siedzę, czytam co u was :-) Bugi u nas tez poduszka jest tyle, ze wyłączana, i ostatnio wlasnie maly rządzi z tatusiem z przodu :-) No huk idę może ogarnę się trochę :-) jakis manicur czy pedicur :-) i moze na wieczór warto by bylo mężowi niespodziankę miła zrobic jak wroci z pracy :-) Milego wieczorku kobitki :-**
  3. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej babeczki:-) A ja podczytuje was, ale jakos tak brak mi weny na pisanie. Ostatnio jakos nie mam sily, energii i ochoty na nic, chodzę jakas markotna, nie wiem czy to przez pogode, czy to, ze jakos mamy z męzem "takie sobie" dni.... no ale was czytam i nie zapominam. Co tam wiecej u nas. Maly teraz jest straszny, juz nie ma mojego grzecznego dziecka :-( gdzie one sie podzialo... teraz prawie caly czas piszczy i krzyczy i placze jak czegos chce, czasem juz nie mam sily na to.... moze to taki okres mam nadzieje, bo cos chce a nie umie jeszcze dobrze powiedziec. No oby minelo. Bo czasem to glowa mi pęka. Poza tym mam juz dosc zimy, boze kiedy ona sie skonczy, marzy mi sie piękna pogoda, slonce... zresztą jak kazdej z nas zapewne :-) Ja porzadkow jako takich generalnych nie robie, cos tam ogarne, ale gosci nie bede miala wiec nie musze az tak blyszczec, pewnie i tak na wsi u tesciow bedziemy. A poza tym taj jak wspominalam nie mam sily jakos.... Yvone Kasiu oczywiscie, ze zazdroscimy, ale i szczerze zyczymy przyjemnego wekendu :-D dobrej zabawy kobitki :-* Bugi oczywiscie podejmiesz najlepsze decyzje dla siebie jak i dla Lenki :-) mądra dziewczynka wiadomo w kogo w mamusię :-D Beatko u nas tez maly ostatnio wariuje jak sie go wklada do fotelika. Ale tragedii nie ma. Tym bardziej, ze siedzi z przodu z tatą i ma atrakcje, widzi wszystko :-) tylko ja zostalam oddelegowana do tyłu :-/ a i jak piszczy nam w aucie to mąż ma tez radio z dvd i ulubione bajki idą w ruch, Krecik i Reksio :-) Kasiu no dobrze, ze juz Jasio zdrowy :-) no i bedzie cieplej to napewno bedziecie mieli okazje napewno wiecej pozdrozowac i wtedy moze Jasio znow polubi podrozowanie ;-) a jak tam Kasiu wasze postępy w planowaniu uroczystosci ślubnej? a jak tam sprawy z pracą? Karwenka a my wlasnie na zajączka nie robilismy sobie prezentow, no ja dla malego może planowane ksiązki moze zakupie :-) Milego dnia babeczki :-** :-)
  4. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    No Iwonko wkoncu jestes :-) wszystkie sie juz do ciebie przyzwyczailysmy, ze to ty nas zawsze ponaglalas :-) a tu teraz ty troszke od nas odpoczywasz :-) mam nadzieje, ze wkoncu przyjdzie wiosna i ze doda nam wszystkim energii po tej zimie :-) dobrze, ze Kalinka zdrowa i tym sie ciesz kobitko bo widzisz jak to rozklada wszystkie dzieciaczki niestety :-/ Kasiu a wlasnie jak tam Jasio? mam nadzieje, ze jednak urlop wam sie udaje :-) Karwenka to ty kobitko na fb :-) ? no lasencja z ciebie, ze ho ho :-) nie poznalabym w zyciu ... No i na tym fb to tak wlasnie jest, ze zagląda sie czasem, ale jednak sentyment i przywiazanie do forum jest :-) A Katarzynka jak tam Oska zdrowieje? i jak tam dzieciaki u tesciowej? i jak komin? A Lola jak tam Boluś? oj martwimy się tu bardzo o niego. Buziak na zdrówko :-* Ja sie nudze mąż spi z malym. Bo idzie na noc do pracy, a ja siedzę w w necie szperam :-) wlasnie lukałam na allegro chcialam kupic ksiazki te co Lola polecasz no cudne wszystkie bym zamowila, ale kurka teraz z kasą krucho, ale tk sobie mysle, ze chociaz po 1 na miesiac bede kupowac :-) Tymczasem ide ogladac dalej i sobie marzyc :-) Buziaki dla wszystkich :-***
  5. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Witam się i ja i kochane moje i odrazu mówię, ze o was nie zapomnialam. Czytam was codziennie chociaz jakos brak mi energii zeby pisac, a moze raczej nie ma o czym pisac bo dzien jak co dzien, monotonia codziennosci mnie dobija i znow zima przyszla i jakos na nic nie mam ochoty, no zesz kurka kiedy ta wiosna wkoncu bedzie :-) BO KAZDY JUZ CHYBA CHCE NOS DO TEGO SLONCA WYSTAWIC :-D no i kochane moje mam nadzieje, ze nasze forum nie zniknie :-) bo juz jestem do was przyzwyczajona ze ho ho :-) moze nie jestem jakos czynnie piszącą, ale jednak juz jestesmy ze sobą zwiazane :-) bo nie ma dnia, zebym tutaj nie zajrzala. Co u nas mąż pracuje, teraz akurat nockę odsypia. A ze mam i jego teraz w domu to i czasu brak jakos, zobowiazana jestem do codziennych obiadkow, nie tylko ze wzgledu na malego, ale i na męza :-) ale akurat dzis mam luzik bo wczoraj ugotowalam i na dzisiaj bedzie :-) co wiecej u nas, maly to straszny łobuz sie robi, ostatnio myslalam, ze pozbawi nas sprzętów domowych telewizora i laptopa :-/ bo o zgrozo naucl sie rzucac czym popadnie niestety, ale nie skonczylo sie tak tragicznie, tv porysowany a z lapka 2 klawisze odpadly :-( oj trzeba go miec na oku ;-) coraz wiecej zaczyna mówic, powtarza duzo, choc wiecej po swojemu :-) ale to i tak cos :-) a poza tym jak ja wam zazdraszczam ze wasze dzieciaczki tak pięknie oglądają "czytają" książeczki.... moj to niszczyciel, co trafi w jego ręce to zaraz gryzie i niszczy... wszystkie książeczki są juz zniszczone, chyba, ze ja mu staram sie czytac, bo on raczej woli oglądac i chowam wysoko na półkę kasiazki, nie ma szans póki co na tak piękną bibliteczkę tak jak u Loli... nieokrzesane te moje dziecko. Co wiecej myslę, zeby rozgladac sie za jakąś pracą, tyle, ze w naszej miescinie to ciezko, bo straszne bezrobocie, a jak juz cos to za marne grosze, i sama nie wiem, no zobaczymy, bo mam ochotę utrzec nosa mężowi, bo coraz czesciej dochodzi miedzy nami do klotni o to, ze ja niby siedze w domu i nic nie robie, a on pracuje i zarabia, wiec niech zobaczy jak to jest. :-) takze bede sie rozgladac a moze i na wiosne wiecej ofert bedzie no zobaczymy :-) naszła mnie taka ochota na pracę tym bardziej, ze sąsiadka taka fajna mila pani zaproponowala mi, ze moze posiedziec z malym jak ja bym pracę znalazla :-) albo mysle o przedszkolu tzn żłobku, tyle, ze podobno nie ma juz miejsc na wrzesien, wiec moze przyszly rok akurat do 3-latków :-) no czas pokaze, jestem dobrej mysli :-) Kasia zyczę zdrowka dla Jasia, mam tez nadzieje, ze temp pojawila sie tylko po podróży i to zadna infekcja. Bo tak dlugo czekaliscie na ten wyjazd, takze zdrowka dla Jasieńka :-* Katarzynka oj kobito, ależ ty musisz miec sily, znow cos tym razem komin, mam nadzieję, ze szybko sie uporacie z tym i oczywiscie jak najmniejszym kosztem. I zdrowka dla Oski :-* Karwenka no to spryciula z Zuzi :-) czegoz to sie dzieci nie domyslą moj bąbel tez uwilebia telefony a i odrazu do baby dzwoni :-) Bugi zdrówka dla Lidzi tez :-* Afirmacja oj a ta twoja Ninusia to takie minki strzela,ze szok :-) mądralinka mała. i czekam razem z tobą do wiosny :-) człowiek odrazu ma lepsze samopoczucie :-) a i jak tam sprzedaż twojego rękodzieła? sprzedajesz gdzieś? No mykam babeczki bo czuję smrodek, chyba syn uraczył mnie " śmierdzącą robotą" :-) Milego dnia :-*
  6. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej babeczki melduję sie i ja :-) No wszystko nam sie tu pochorowało :-/, niestety u nas tez walczymy z przeziębieniem od kilku dni kaszel i katar oraz czerwone gardlo, bylismy z mao lym we wtorek u lekarza, zeby go obsłuchac w razie w.. bo brzydko kaszlal, ale na szczescie czescie czyste oskrzela, ale gardlo zaczerwienione, kazala dawac odkrztusne i na katarek cos tam, i wypisala w razie co recepte na antybiotyk, gdyby goraczka sie utrzymywala, bo mial wczesniej w nocy, ale nie ywkupowalam antybityku na szczescie i wydaje mi sie ze jest lepiej i oby calkiem wyzdrowial, zresztą jak wszystkie nasze dzieciaczki kochane co sie tak męczą z tymi choróbskami. Poza tym co u nas wiecej, mąż pracuje na miejscu, nie powiem praca po 8 godz jest ok, bo mamy czas wyjsc razem chociazby na zakupy lub na spacer z malym. I pogoda ladna sloneczko zaglada do okien tyle, zeby maly juz wyzdrowial do konca i bedzie git :-) a i chcialam zapytac czy dajecie dzieciakom jakies prepararty multiwitamonowe? Kurka mialam wam odp, ale maly sie przebudzil i piszczy pozniej zajrze milego dnia babeczki :-)
  7. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej kobitki :-) Dawno mnie tu nie bylo, tzn bylam od czasu do czasu was podczytac, ale jakos energii mi brak ostatnio na pisanie. U nas tez odwilz, i to chyba przez te zmiany pogody jakos brakuje mi sil i energii, nic mi sie kompletnie nie chce. Leń jestem. Mam chwilkę wolnego bo mąż wzial malego do sklepu. Co u nas zaliczylismy wkoncu zalegle szczepienie, maly wazy 11,3kg i ok.83cm. I samo szczepienie az tak sraszne nie bylo. Maly nie byl swiadomy co go czeka, pielegniarka jak go ukula to zaplakal, ale szybko zabawilismy go i przestal. Takze nie bylo az tak źle. Choc po szczepieniu z 2 dni marudny chodzil, choc obstawiam też kolejne ząbki czyzby 5 nie wiem... czy tak szybko mu juz wychodzą, ale pcha paluszki, slini sie znow. Takze czekamy. Co wiecej mam pytanko... myjecie ząbki swoim pociechom rano i wieczorem tak?? ale powiedzcie mi czy wasze dzieciaczki chetnie to robią? bo moj to nie chce dawac myc mi ząbków, sam to tylko zliże paste i tyle, czasem uda mi sie tak ze ja biorę swoją szczoteczke i on mi myje a ja jemu troszkę poszoruje, ale i tak zaraz spierdziela... no kurka sama nie wiem jak podejsc do tej kwestii. Oczywiscie zawsze razem ze mną tę czynnosc wykonujemy tyle, ze po łepkach bo ten urwis zwiewa mi, a nie chce zeby mialam zaraz jakies problemy z prochnicą. Iwonka widac kotki same garną sie do ciebie :-) no i milo tak sympatycznie spedzic czas ze znajomą :-) i masz rację trzeba walczyc o swoje nawet jak to nie wielka kwota, to kurcze czemu ma ktos sobie wziac do kieszeni. No niestety u nas tak jest, ze czesto w prawie kazdej instytucji trzeba walczyc o swoje przez opiepszenie kogos :-/ Kasia to problem sam rozwiazal sie z pracą. Kochana nie martw sie moze to znak, ze czeka na ciebie gdzies inna posada i dobrze ze sie cenisz tymbardziej, ze masz duze doswiadczenie, wie, ze lekko nie jest tym bardziej, ze pracodawcy wykorzystują jak mogą za śmieszne stawki. Tak samo mój mąż dostal sie do pracy u nas w Łomży do Browaru Łomżynskiego i firma duza i prężna a wynagrodzenia marne, najnizsza krajowa czyli ciekawe czy 1500 , no ale coz poki co idzie zobaczy, tymbardziej, ze u nas jest straszne bezrobocie, jakos to bedzie, tymbardziej ze jest mozliwosc uzyskania premi :-) Mykam kurcze pozniej sie odezwe
  8. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej kobitki :-) w dzien pisalam, ale maly kliknął i wykasowal sie post :-/ Na topie Chodakowska ogolnie... :-) ja tez wzielam sie za siebie tzn jeszcze nie, ale taki mam zamiar he tzn mniej jesc, albo raczej zdrowiej :-)i troche ruchu nie zaszkodzi... moze jakies rezulataty będa mam taką nadzieje... bo lato tuz tuz :-) a poza tym sama źle sie czuje w swoim ciele, mam nadwagę wielki bęben i cięzko mi z tym... tyle, ze ja łasuch na slodycze jestem i nie wiem jak bez nich sie uporam :-( no a co do cwiczen Chodakowskiej to mega ciezkie, narazie zaczne od tych co na fb dziewczyny polecaja :-) dzisiaj mialam pocwiczyc, ale maly dopiero pol godz temu zasnal i juz nie bede brykac po nocach. Co wiecej siedze w domu z malym, maz na wsi u rodzicow ja zostalam bo ilez to mozna u tesciow siedziec, wole nudzic sie u siebie. Kasia oj Jasiu znow ma katarek bidulek :-/ ciagle go cos dopada, oj zdrówka dla niego i cierpliwosci dla ciebie! i trzymam kciuki za tę prace :-) Iwonka glowa do gory :-) nie poznaję ciebie brakuje nam tu ciebie, zawsze mialas dla nas czas a teraz coraz mniej, wiesz ze z nami zawsze razniej i wygadac sie mozesz w razie co :-) Katarzynko oj dieta bezsolna napewno kazde danie jest ale jak dla zdrowia to mus. No i fajnie, ze sie oblowilas :-) Beatka Rachotka trzymajmy sie razem w tej diecie i cwiczeniach to moze sie uda :-) mnie zawsze motywują inne osoby :-) takze motywujmy sie nawzajem :-) jutro znow cwiczymy a co tam tym razem kardio z Mel B :-) Aniu i jak cwiczylas to dzis?? i jak ciezkie??? Mykam zaraz spac milych snow buzialki :-*
  9. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej kobitki :-) A ja z rana luksus mam :-) chłopaki moje spią jeszcze a ja popijam kawkę :-D i siedze przy lapku och jak blogo niech chociaz z pol godzinki pospią :-) makijaz sobie zaraz strzele azeby to i nastroj lepszy byl :-) Bugi prześlicznie wygladalas :-) mi rowniez podoba sie pierwsza kiecka sexy mamuśka taka :-) oczywiscie druga tez sliczna ja tez lubie czerwony :-) Beatka to Kubus podobnie do Alanka mojego wymiarowo :-) a my tez na szczepienie w tym tyg moze wkoncu sie wybierzemy az sie boje ;-/ Milego dnia kobitki :-)
  10. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Witajcie kobitki. My od niedzieli w domku, ale lapka w naprawie mialam i nie mialam jak napisac. Co u nas. O :-) muszę sie pochwalić, ze od piątku nie smoczkowi i schowany smok i maly zasypia bez smoczka. Nie bylo az tak ciezko jak myslalam, owszem placzu troche bylo, najgzorzej jest w dzien bo jest swiadomy ze czegos mu brakuje, ale nie umie tego nazwac tylko mowi nie ma i piszczy troche, ale juz ide w zaparte i smoczka nie dam. Ale chyba nie jest tak zle, bo wieczorem jak sie uchodzi to zasypia w kilka minut gorzej troszke w dzien, ale i tak jestem dumna z siebie :-) Lizii ja ze swoim nie chodze za roczkę, bo po pierwsze mieszkamy obok dosc ruchliwej ulicy i nie za bardzo po drugie maly jest taki szalony i juz widze jakby mi uciekal, jak on by najchetniej macal kola we wszystkich stojacych na parkingu autach. Chyba, ze jestesmy na wsi to wtedy lata po podworku u tesciow, ale to inaczej bo jest ogrodzenie i duzo miejsca do biegania :-) Kasia oj wspolczuje kiepskiej nocki. A co do kubeczka to my mamy lovi, maly czasem z niego pije, ale chyba nie za bardzo za nim przepada. Wiec stoi sobie gdzies albo lezy w szufladzie i tylko od czasu do czasu sie z niego napije, ale tak to woli chyba pic normalnie ze szklanki lub przez slomke. No ale teraz musze sie rozejrzec za jakims takim moze ze słomką wlasnie. A co ja lubie czytac, w sumie wszystko :-) no chyba, ze kasiązka nie podpasuje mi odrazu to ją odkladam. Choc wlasnie teraz mam mniej na to czasu, niestety przez tego bąka mojego :-/ 0, Katarzynka oj kochana sil duzo zyczę i duuuuuzo zdrowka!! No i ja tez mam nadzije, ze to skok bo temu mojemu malemu tez różki wychodzą :-( Bugi ale chociaz wybawilas sie na weselichu :-)?? No i wypoczywaj kobitko :-) MM oj zdrówka u was tez znow cos :-( Mykam bo pisklak piszczy. Miłego wieczorku :-)
  11. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej kobitki :-) My nadal na wsi. Mały spi. ja robilam pizze, a tesciowa pączki :-) i weź tu schudnij przy takich smakolykach. No coż tlumaczę sobie na wiosnę, wiecej ruchu itp ;-) ale zobaczymy :-) Lizzi oj śliczne te twoje panny :-) no i faktycznie różne :-) no i nie gniewamy się i zapraszamy częściej :-) No a własnie mam problem z małym własnie taki, ze on kurka chodzi juz przeciez dobre pół roku, a przewraca sie potyka na prostej drodze i o wlasne nogi, oj dałaś mi do myslenie kobitko. Mozesz mi cos wiecej napisac na temat tego wzmożonego napięcia mięśniowego?? Beatko a jak tam oduczanie od smoka Kubusia?? Bo kurcze ja osttanio tak sprobowalam wieczorem przy usypianiu, ale nie bylo szans na zaśnięcie. Wstawal piszczal,lazil po łózku. Oj ciezko bedzie. Sama nie wiem czy dac sobie na spokoj narazie tego uduczania?? Czy moze tesciowa mi podpowiadala spsob zeby przechytrzyc go?? czums posmarowac smoka czy posypac?? moze sie zniecheci?? no sama wie wiem czy narazac go na ten stres teraz?? ale martwię sie tez o jego zgryz w przyszlosci jednak?? a ty jakie masz odczucia Beato?? i reszta mam dzieci smokowych?? Kasia trzymam kciuki za rozmowę, albo przyszłe, może wkoncu któras zaowocuje jednak etatem, a nie tylko rozmową :-) oj zazdraszczam popoludnia z mężem :-) ja też planuję moze jakis wypad na miasto a moze tez do kina :-) taki walentynkowo- rocznicowy wypad bo 19 lutego 2 rocznica nasza ślubu :-) he znam męża to on niczego nie wymysli, ale moze ja cos zorganizuje :-) no a co do szydelkowania to nie umiem ;-/ ale bardzo lubię czytać książki :-) moze macie ulubionych autorów czy tytuły kobitki??? :-) Iwonko a o córeczkę specjalnie moze starac sie nie bedziemy :-) choc specjalnie sie nie zabezpieczamy :-) jak bedzie to wtedy bedziemy sie cieszyc :-) i tobie powoedzenia tzn wam do zobaczenia 2 kreseczek :-) Mykam kochane bo bąbel się obudzil :-) Milego dnia :-)
  12. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej babeczki ja się wczoraj tu naprodukowalam i mi post wcieło aj aj wkurzylam sie, ale dzis nadraobię :-) No ależ tu cisza jak nigdy kobitki :-) a, że Iwonka nie zaglada to szooook :-) U nas to samo wkolo w sumie, znów na wsi u tesciow :-) bo mąż bezrobotny i siedzimy tutaj, bo m ma tutaj zawsze jakies zajecie, gorzej ze mną, bo co ja będe u tesciowej w katach robic, cos tam zawsze pomoge, ale jednak u siebie w domu zawsze jest cos do roboty.... choc nie moge narzekac bo mam teściówkę równą babkę :-) A co wiecej Alanek nadal katarek ma, ale tfu tfu jest lepiej i oby nie rozwineło sie cos wiecej. No ale mielismy ostatnio mega kraksę tzn mały mial, oj wystraszylismy sie bardzo. Biegl i przewrocil sie i uderzyl glową w kant sciany, krew sie polała, warga rozcięta i napuchnięta , placzu tyle, ze ho ho. No ale na szczescie obylo sie bez interwencji pogotowia i zszywania, bo tego sie balam tak sie przestraszylismy. Ale wlasnie mialam sie was dopytac kobitki czy wasze dzieci tez tak sie przewracają??? bo ten mój to non stop, boze normalnie o wlasne nogi i na prostej drodze.... ja nie wiem juz co mam o tym myslec czy to jakies zaburzenia równowagi?? spotkalyscie sie z takim czyms??? Iwonko oj t ginekolog to jakas walnięta babka i chyba nie ma pojecia o leczeniu w tej dziedzinie przynajmniej, omijaj jej gabinet na kolometr. A twoja kalincia widzialam na fb, jeju jakie ona ma wloski śliczne :-) a jakie dlugie :-) marzy mi sie córeczka jak sobie pomyslę jak to fajnie zaplatac kucyczki warkoczyki :-) Rachotka oj zdrowka dla was cholerka biedny Kacperek sie wymęczy teraz jeszcze zapalenie kratani, sama wiem jakie to cholerstwo i nas tez wystraszylo jak maly normalnie dusil sie w nocy jak byl mniejszy aj :-( ale antybiotyk pomogl, oj bidulek nasz niech zdrowieje :-) Hibi a ty to sie masz z tym gipsem, dobrze, ze chcociaz męża masz na codzien przy sobie to moze pomoze :-) a i dobrze, ze wysypka zniknęła :-) Bugi a ty kiecki nampokazuj :-) albo juz po weselichu fotki :-) w calej okazałosci :-) oj kurcze mialam wam odp jeszcze, ale maly mi juz bleszczy Buziaki milego dnia babeczki :-)
  13. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Witajcie kobitki U nas dni mijają jako tako. Siedzimy w domku, i juz u siebie wkoncu. Juz mam męża 3 tyg w domu i powiem wam, ze nie jest tak źle jak myslalm, ze bedzie :-) nawet jest dobrze. Tyle, ze teraz kolejne zmartwienia. Bo pracy brak i nie zapowiada sie zeby byla :-/ jak wczesniej nie bylo źle tak teraz nie ciekawa sytuacja na rynku pracy i jakis perspektyw nie ma kurka. Jutro mążidzie sie zarejestrowac w UP tak jak i ja bedzie bezrobotny... oj no jakos to bedzie zobaczymy. Poza tym maly zakatarzony. Nie wiem byc moze na zęby bo ślini sie znow i pcha paluszki tak daleko gdzies wie moze to 5 cholerka go wie.... Poza tym nuda, nuda.... Hibi moja szfagierka tezb byla z synkiem wczoraj u lekarza bo mial wysypkę na brzuszku i nóżkach. I powiedzial, ze prawdopodobnie to od konserwantow, ze tyle tych swinstw jest w produktach, ze trzeba uwazac i dawac tylko zdrowe rzeczy bez dodatkow, takze moze Julcia moze tez ma od tego... cholerka go wie. Beatka no to czekam na kolejne twoje wyzwanie, ale i tak cie podziwiam za checi chociazby kochana. nastepnym razem bedzie lepiej :-) A tekst Kubusia ekstra, he teraz śmieszny, ale oby mu to nie zostalo :-) Katarzynko kochana a ty zdrowiej i boze kobitko przeciez ty juz w ubieglym roku wykorzystalas limit na pecha i nieszczescia.... teraz mialo byc dobrze a tymczasem te cholerne choróbsko sie ciebie trzyma :-( zdrówka najmocniej życzę. No i opowiesci o spiacym Osce w trawie bezcenne :-) Adarka zdrówka dla Leosia. Oj cos te nasz szkrabiki chorują. Yvone masz racje zawsze jak komputer jest wylaczony to mozna zrobic duuuuzo rzeczy pozytecznych :-) Kasia moze u Jasia podobnie, wysypka od konserwantów ?? no, ale dobrze, ze obiadek chociaz ładnie zjadl :-) nie masz sie co martwic. Milego wieczorku mamuski:-)
  14. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Dzien dobry kobitki ;-) My nadal na wsi.... o zgrozo kiedy wrocimy do siebie do mieszkanka nie wiem :-/ bo moj mąż taki uparty i siedziec chce na wsi u rodzicow bo dalej bez pracy... a tutaj zawsze jakies zajecie ma. Tyle, ze ja mega sie nudze, no ale maksymalnie do konca tygodnia mam nadzieje posiedzimy i do siebie chce juz bo nie ma to jak u siebie mimo wszystko. Mąż na podworku cos tam porabia z bratem, Alanek wlasnie mi zasnal 10 min temu to mam czas dla siebie. Wczoraj odwiedzilismy znajomych. Bardzo mio czas spedzilismy i zawsze to jakies oderwanie od dnia codziennego. Co wiecej. maly tez jest teraz mega maruda, ciagle tylko piszczy i placze i do mnie ciagle chcena rece i ledwo sie ruszę za drzwi chociazby do lazienki do krzyczy mami i mami i mami. No ale obstawiam zęby, 3 ostatnia sie przebija, choc nie wiem czy to nie przypadkiem 5 no nie mam pojecia, bo znow sie slini i paluszki pcha tam gleboko, cholerka go wie, ale przetrwac trzeba.... Cow iecej kobitki te moje dziecko to nerwus straszny ( obstawiam, ze w tatę ;-) no ale no nie wiem skad to mu sie wzielo. jak cos chce bardzo a mu si nie da to wali głową najczesciej o podloge albo co jest w poblizu szafka, drzwi, no cholerka jescze sobei krzywde zrobi, a jak ja zwroce uwage, ze tak nie wolno, ze glowka bedzie bolala to on i tak mimo wszystko uderza, aj nie wiem jak go tego oduczyc, moze mu przejdzie z czasem :-/ Beatko kobitko ty i tk masz wytrwalosc i sile bo u mnie ani za grosz. ciagle sobie powtarzam, ze zaczne go oduczac i smoka i naucze samodzielnego zasypiania a tu klops i tego i tego nie wykonalam. Takze rad za wiele ci nie moge udzielic jak ja jestem taka nie konsekwentna :-/ no a zasypainie bez smoka to teraz taki szok dla Kubunia, ale z czasem mam nadzieje ze bedzie wszystko ok. Kasiu oj to ci Jaś dl popalic, kochana nie tylko twoj Jaś jest malym terrorystą, chyba kazde dziecko ma takie cechy, i upartę są tez, sprawdzają nas na ile wytrzymamy. A co do odparzen pupki to mozliwe, ze wlasnie od probitykow, polecam bepanthen baby, bardzo dobry ja mam w razie co bo czasem maly tez ma pupkę zaczerwienioną. Bugi zdrówka dla Lidzi, niech katerak ucieka juz precz wkoncu. A sio!!!! No jasne ze tęskni sie za wlasnym kątem, wszedzie dobrze, ale w domku njlepiej. Choc nie mam co narzekac naprawde, Bo tak jak MM tesciową tez mam fajną babkę :-) Lola jak nie wiemy na co zwalic to na ząbki trzeba, oj kurka ale na serio cos nam wszystkie dzieciaczki sie rozregulowaly z tym spaniem. Moj tez cos jęczy i stęka i to zawsze rano, cos sie sni czy co :-/ No nie wiem co tu ze sobą poczac, oj nudaaaaaaaaaaaa, jakies zajecie musze sobie wymyslec... Tymczasem milego dnia :-)
  15. Sylwuńka23

    wrześnióweczki 2011

    Hej mamuski :-) My nadal na wsi. Juz prawie tydzien. ja sie nudzę mega :-( nie mam jaos tu zajecia specjalnego. Dzis chalupę tesciowej troszkę posprzatalam ale coz tu robic poza tym jak na dworzu mróz taki ze szok, w nocy to bylo u nas okolo -30 stopni brrrrrr..... a iw dzien nie lepiej. Wczoraj tylko bylo fajna pogoda z rana to saneczki zaliczylismy i z góreczki maly pozjezdzal, alez mial frajde :-) No ale dzis siedzenie w domku. Przyechala szfagierka z synkiem łobuzem i tamten jak zwykle zaczepial Alanka, ale juz widze, ze ci rodzice bardziej go pilnują i reagują w razie co.... takze nawet sie nie denerwowalam dzisiaj :-) Mężu mnie wkurzyl, bo napil sie ze szfagrem, dziadkiem i swoim ojcem i teraz lezy i zdycha, a huk mu w leb niech lezy nawet mi go nie szkoda..... dorosly chlop a taki glupi.... brak slow. My tez mamy jeszcze zalegle szczepienie az wstyd sie przyznac,...... ale juz 2 miesiace opoznienia... ale kurcze przez te infekcje to boje sie isc do tej przychodni. No ale kiedys wkoncu trzeba isc. Oj biedne te nasze dzieciulki kochane, wiekszosc wrzesniaczków choruje takze dla was kochani moc buziaczkow i zdrowka, oj oby szybko (niestety zastrzyki aj ;-(, syropki, kropeki i inne lekarstwa szybko pomogly!!! sciskam mocno kazdego chorótka :-**** Kasia sądze, ze Jaś moze byc taki niespokojny i bojący przez chorobę i te ząbki. sami wiemy, ze jak jestesmy rozdrażnieni to wszystko wokol nas irytuje i wkurza jeszcze mocniej. Zyczę przespanej nocki dla ciebie i dla Jasia :-** Yvone oj juz sobie Klinkę wyobrazilam jak tanczy "ona tanczy dla mnie" heheh :-) moj Alanek szaleje przy tej pioseneczce :-) no i cieszę sie, ze antybiotyk dziala :-) Katarzynka oj biedny Oska, ty i tak dzielna jestes i zachowasz zimną krew zawsze, ja to bym chyba zawalu dostala jakbym zobaczyla taką temp na termometrze. oby i wam przeszlo i nie trzeba jednak bylo podawac antybiotyku!! Bugi wytrwalosci zyczę, aby do ferii to choc troszkę sobie odpoczniesz. Ach ci faceci nie pomyslą zanim cos powiedzą. Dla Lidzi zdrowka kochanej :-** Karwenka i dla Zuzi tez szybkiego dojscia do zdowka oj bidulka sie wymeczy przez zastrzyki :-( Beatko tak czytalam czytalam na face, ze teraz kolej na pogromienie smoka :-) oj widac ze masz tyle samozaparcia zazdraszczam, ja nie mam w sobie tyle sily aj, podziwiam kobitko... i powodzenia !!! Lola a do kiedy trwa ten konkurs bo kurka puste konto mam i zaglosowac nie moge :-/ ale bede sobie doladowywac i bym puscila smksa na twoj blog z milą checia :-) a co przeciez ty zaslugujesz na minimum podium :-) Milego wieczorku kobitki :-**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...