mam dwójkę, mąż często wyjeżdża, jakbym chciała usypiać każde osobiście, na nic czasu więcej bym nie miała.
było trudno ale córka odkąd skończyła 1,5 roczku - kąpię, ubieram, bajeczka, mleko i spać - wychodzę z pokoju, ona jeszcze coś tak pogrymasi, poprzekręca się i pobawi maskotkami które ma w łóżku ale w 15 min zasypia sama.z młodszym byłam mądrzejsza i zastosowałam schemat odkąd skończył pół roczku.
wcześniej również miałam problem żeby uśpić córkę, za bardzo była rozpieszczona i rozbawiona wieczorem żeby zasnąć, ktoś doradził żeby wprowadzić codzienny porządek rzeczy i nie zaburzać go. więc robię codziennie kolejno to samo, mniej więcej o tej samej porze, wiec jak dzieci dostają na koniec wszystkiego mleko to jest dla nich sygnał że maja wypić i spać.potem siedzę sobie cicho obok w pokoju tak 10-15 min, a jak zasną wyłączam lampki nocne i już
każdy może sam sobie ułożyć podobny schemat niekoniecznie taki sam jak nasz, wszystko zależy od tego co zwykle robicie wieczorem. w każdym razie mogę potwierdzić że rutyna działa i usypia