Skocz do zawartości
Forum

asioczek84

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez asioczek84

  1. Jak przeczytałam pierwszego posta w tym wątku, to jakbym o sobie czytała.. do porannej kawy, obowiązkowo coś słodkiego.. a jak nie ma- to mi kawa nie smakuje i czasem z niej po prostu rezygnuję.. ale już niedługo się skończy folgowanie.. biorę się od Nowego Roku za siebie i nie ma zmiłuj.. ale póki co, planuję, co upiekę na Sylwestra..:)
  2. IWA23 Ale się dziś wkurzyłam na spacerze niektórzy nie mają wyobraźni,mama nr1 która dała nastolatkom takim max 15 lat,2 letnie dziecko te poszły do parku nad staw podeszły wózkiem pod sam brzeg,wózka nie zachamowały i karmiły kaczki oraz dawali chłopczykowi aby rzucał a co by zrobiły jak on machnięciem reki by poruszył wózek i ten by się stoczył ale to nic przy tym stawie zaczęły go wyciągać z tego wózka i stał sobie przy tym brzegu jak zwróciłam uwagę to łaskawie go obieła i trzymała ale nie odeszła jak prosiłan trochę dalej mama z dzieckiem też takim 2/3 lata w wózku przy samym brzegu i wózek nie zablokowany,normalnie paranoja tak mi się ciśnienie podniosło i wyobraźnia zaczęła działać że miałam po spacerze i zamiast iść dalej to się wróciłam do tych dzięwcząt ale odeszły i poszły do domu. Matko, to faktycznie brak wyobraźni.. jeśli jeszcze taki ptasi móżdżek można "wybaczyć" tym małolatom, to zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie zachowanie matek.. szok!!
  3. Malusiaasioczek84 ja tak akurat nie uwarzam piszesz mądrze inteligentie i umiesz pomóc po za tym piszesz zrozumiałym dla mnie językiem czyli normalnie naturalnie a nie jakoś filozofowo ;) Dziękuję..:) MalusiaAle jestem smutna ;(((((( kurcze zabrakło mi mąki i zamiast dwóch szklanek dodałam jedna mam nadzieje ze jakos wyjdzie teraz sie ciasto chłodzi.. kurcze Kurcze, jakbym mogła, to bym Ci tą mąkę przyniosła.. u mnie w zapasie chyba z 6kg w szafce schowane..:)
  4. Ullaco to ta ośmiornica Parówki kroi się na 3 części a następnie się nacina z każdego końca na krzyż i jak się podgotują w sosie to się te końce odginają jak ramiona ośmiornicy..:) pływają w sosie, który powstaje z cebulki, pieczarek, papryki czerwonej, przecieru pomidorowego..:)
  5. Ullaasioczka obie takie jakieś gadaltiwe jesteśmy...więc obie zwariowane:) Nom..:) Wiecie, ja lubię się dzielić swoimi spostrzeżeniami, wiedzą, doświadczeniami.. tylko jak tak dużo piszę, to mi się wydaje, że ktoś może pomyśleć, że się wymądrzam czy coś.. a to tak nie jest.. też popełniam mnóstwo błędów, kluczę między różnymi rozwiązaniami.. ale jeśli moje doświadczenie ma komuś oszczędzić takiego szukania na oślep, pomóc- to lubię popisać..
  6. Iwa, dałaś czadu z tym spacerem.. u nas się dziś nie dało, bo wiatr taki, że dachówki z dachów leciały, więc strach było chodzić..Malusia, ludzi to Ty miej wiesz gdzie.. mogą sobie pogadać, a Ty rób tak, jak Tobie jest wygodnie.. więcej luzu i samoakceptacji.. co do tego, jak zachowuje się Malutka Twoja- tak jak już pisałyśmy z Ullą w innym wątku- teraz jeszcze bardziej po tym, co tu napisałaś widać, że potrzebna jest jej stabilizacja.. a przy okazji kolejnych świąt i spotkań rodzinnych sprawę musisz postawić jasno- tak można, a inaczej proszę z moim dzieckiem nie postępować.. jasno wyznaczona granica.. ja wiem- wszyscy się cieszą, że jest dziecię w domu.. tylko to się właśnie w ten sposób na takim maluszku odbija, jak to opisałaś.. dodam tylko, że ja od początku u siebie trzymałam rękę na pulsie wszystkiego.. w końcu to Ty jesteś rodzicem i wiesz, co dla Twego dziecka jest najlepsze i na co będzie dobrze reagowało.. Boże, ja to się tak dziś rozpisuję, że ktoś pomyśli, że nienormalna jakaś jestem..
  7. UllaMalusia trzymam kciuiki i jesteśmy tu po to by ci pomagać Dokładnie..:)
  8. W sumie to ta pizza to bardzo dobry pomysł- może skorzystam..:) Albo może zrobię krokiety takie ulubione mojego M. z parówką, serem, kiszonym ogórkiem, pieczarkami z cebulką i papryką.. Albo ośmiornice z parówek w sosie pieczarkowo- paprykowym.. jeszcze się zobaczy.. Co do słodkości to też myślałam o chruście, albo o karpatce- to też takie ulubione ciasto mojego M.. a może i jedno i drugie zrobię- będzie na dłużej..:)
  9. agmi- ja też poproszę o informację, kiedy książka się ukaże- chętnie poczytam coś dobrego..:) panno'em ja bardzo chętnie oddam moje kilogramy..:) dostarczę sama, a jak będzie potrzeba, to jeszcze dopłacę do transakcji..:) wszystkim postanawiaczkom życzę silnej woli i wytrwałości..ja sama postanawiam: 1) schudnąć- tylko na razie muszę przemyśleć, tak bardzo realnie, ile będę w stanie w rok 2) częściej gryźć się w język, nie podchodzić do różnych rzeczy za bardzo emocjonalnie, mniej się denerwować 3) dobrze żyć 4) wreszcie pojechać gdzieś na wakacje.. WSIO!!:)
  10. Ja też polecam raczej ziołowe herbatki, które czynią pokarm smakowo bardziej atrakcyjny dla dziecka i częste przystawianie do piersi..
  11. UllaMalusiaEmi mi zasypia czasami o 20 i bawi się do 24 a czasem jak zaśnie o 23 to śpi do 3 ale to różnie ma szczególnie teraz bo wychodzą jej 4 ząbki na raz.myślę kochana że wszystko zależy od twojej stanowczości i ułożenia dziecka przez kilka tygodni tak abyś miała wieczór dla siebie.....przypatrz się dobrze rytmowi dnia Emilki, zapisuje co i jak robi i o której godzinie, zapisz sobie jakbyś uważała by było dobrze i co możesz skrócić,przesunąć etc a wszystko się uda Malusia, ja zgodzę się z Ullą.. nawet w czasie ząbkowania można spróbować trochę usystematyzować dziecku dzień.. bo im dłużej jest chaos i to rodzic dostosowuje się do dziecka, tym potem będzie trudniej.. ja robiłam dokładnie jak napisała Ulla- ułożyłam na kartce plan dnia, zweryfikowałam z tym, jak Mały się zachowuje, jakie ma potrzeby.. potem tak manipulowaliśmy wszystkim, żeby ostatecznie grało.. i jeszcze raz powtórzę- mimo, iż to wymaga czasu, cierpliwości i stanowczości w działaniu, to potem przynosi wymierne efekty- dziecko idzie spać, a Ty czy Wy macie czas dla siebie, je o określonej godzinie, więc nie ma problemu z wyjściem na spacer czy po zakupy.. myślę, że jest to tym bardziej ważne w Twojej sytuacji, bo jak sama napisałaś- jesteś w domu sama z dzieckiem przez większość czasu i musisz to wszystko ogarnąć, a jednocześnie nie doprowadzić się do skraju wytrzymałości fizycznej i psychicznej..
  12. Ullaasioczek - to co oni tak o ciebie dbali.....kochana sama już wiesz że potrafisz być uparta w dążeniach swoich więc do dzieła...trzymam kciuki No dbali, dbali.. podsuwali pod nos różne rzeczy, bo to dobre, bo dzięki temu dobry pokarm.. śniadanko takie, drugie śniadanko inne.. itd.. a że jak już powiedziałam- lubię jeść:), to się temu bezwolnie poddałam.. i efekt tego jest taki, a nie inny.. ale postanowienie noworoczne jest.. już przygotowuję organizm do walki, a od nowego roku się biorę za siebie..
  13. Mój M. też jest zadowolony.. generalnie jest bardzo oszczędny w mówieniu o uczuciach, jakie nim wtedy targały, ale kiedy już o tym rozmawiamy, to widzę, że rozpiera go duma, że dał radę.. a już całkiem rośnie, kiedy mówię mu jak bardzo mi pomógł, jak wielkim był dla mnie wsparciem..:) i podobnie jak Rorita, nie wyobrażam sobie, żeby mogło go nie być, jeśli kiedykolwiek jeszcze będę rodzić dziecię.. dzielni Ci nasi faceci, nie ma co dużo gadać..:)
  14. Ullano a mój mnie poinformował, że chce młodego zabrać do teściów na cały tydzień...i chyba nie byłoby w tym nic dziwnego ale ja panicznie nie ufam teściom To podobnie jak ja..
  15. My zostaniemy w domu.. moja mama proponowała, że zajmie się Małym, ale jak usłyszałam, że w Nowy Rok pracuje 12 godzin od rana, to mi się jej żal zrobiło i zostaniemy we własnym towarzystwie.. w planach było spotkanie na domówce z najbliższymi znajomymi, ale obejdziemy się bez tego.. jak tu już wcześniej ktoś napisał: mama też człowiek i ma prawo odpocząć.. tym bardziej mama, która jest jeszcze zawodowo aktywna.. nie darowałabym sobie, jakby się okazało, że Mały pół nocy nie spał, a mama potem na 7 do roboty.. ten wieczór można magicznie spędzić również w wąskim gronie rodziny.. a może właśnie to z rodziną jest on najbardziej magiczny??:) takie moje rozważania..
  16. asioczek84Teo dziś znów..:) I znów..:)
  17. ArisaKurka...gdzie nie czytam to wszystkie się odchudzają.. A ja chce przytyć i guzik z tego wychodzi. Jem duużżżooo,po nocy chodze i buszuje w lodówce i kicha.. Ariska, ja Ci chętnie oddam trochę swojego ciała.. towar osobiście mogę dostarczyć, a jak będzie trzeba, to jeszcze dopłacę..:) Malusia asioczek84 ja z tym zebraniem się w ćwiczenia i dietę jakoś natchnienia nie mam i może myśl, że się nie uda.. z ćwiczeniami jakoś jeszcze dam radę problem z jedzeniem bo nie mam apetytu jem raz dziennie i wiem, że to nie zdrowe.. nie myśl tak u mnie fitnesy nie wchodzą w grę bo nie mam komu małej zostawić mieszkamy daleko od rodziny także dom i dziecko na mojej głowie.. także myśle 100 brzuszków dziennie dały by jakiś rezultat strasznie się boję tej obwisłej skóry bo nabrać łatwo gorzej to zrzucić.. Malusia, ja wiem, że z silną wolą jest najgorzej.. przerabiałam to u siebie nie raz.. ale jak sobie określisz jasno cel, gdzieś go napiszesz na kolorowo, zaznaczysz, że do tego dążysz- myślę, że będzie łatwiej.. druga sprawa- na pewno nie możesz jeść Kochana raz w ciągu dnia.. bo stracisz włosy, paznokcie będą do generalnego remontu, stracisz humor, będziesz nerwowa i tyle z tego wyjdzie.. racjonalna dieta.. może tabele kalorii- byle bez przesady.. dużo płynów (przynajmniej 2litry dziennie, żeby złogi toksyn się nie robiły) i posiłki 5 razy dziennie.. małe, ale dostarczające odpowiednich składników.. no i ćwiczenia.. bez pracy nie ma kołaczy jak to się mówi.. sama dieta nie wystarczy, bo organizm bardzo szybko przyzwyczaja się do tego, że racje pokarmowe są mniejsze i na funkcjonowanie zaczyna zużywać energię zawartą tylko w tych małych porcjach- czyli wykorzystuje je w większym stopniu.. nie korzystna natomiast ze złogów tłuszczyku, a o to nam przecież chodzi.. ja jestem technologiem żywności i żywienia człowieka z wykształcenia- w miarę wolnego czasu spróbuję podrzucić Ci jakiś pomysł na zbilansowaną dietę, a i pomysły na Cwiczenia takie w domu mam gdzieś, więc postaram się odnaleźć.. (wiem, wiem- nasuwa się od razu pytanie czemu taka mądra nie jestem jeśli chodzi o mnie samą.. odpowiadam od razu: silna wola nie jest moją mocną stroną, za to jedzenie darzę miłością ) aaa, i jeszcze jedno.. może spróbuj zacząć całą akcję z kimś jeszcze.. razem raźniej, bo się wzajemnie dopinguje.. a i wola walki jest silniejsza, bo przecież chce się temu komuś pokazać, że da się radę.. napisałam się jak głupia jakaś.. jeśli nie pomogłam, to przykro mi, ale nic mądrzejszego chyba nie wymyślę..
  18. Malusia, jesteś młodziutka więc myślę, że przy odpowiednio zbilansowanej diecie i sensownym ćwiczeniom nie ma mowy, żeby pozostała Ci obwisła skóra na brzuchu.. tylko przydałoby się tym zająć w miarę sprawnie.. Ja mam 28 lat prawie i od zawsze byłam pączkiem..:) przed ciążą schudłam ponad 20kg i wyglądałam dobrze.. w czasie ciąży przybyło mi raptem 7kg, które zeszły ze mnie w ciągu porodu.. przez chwilę było ok, ale jak się zaczęli mną w domu "opiekować" i "pomagać" w utrzymaniu pokarmu, to niestety przytyłam znów.. i to łącznie z tym, co zgubiłam przed ciążą.. teraz zaczynam dietę i zamierzam zapisać się na jakiś fitness.. i zastanawiam się bardzo nad tym, czy wyjdzie mi to na plus jeśli chodzi o wygląd.. mam prawie 10lat więcej od Ciebie i skórę, która od zawsze była rozciągnięta na moich kilogramach.. więc prawdopodobieństwo, że mi zostanie wór do kolan jest większe..
  19. Justyś82Azastanawia mnie kiedy stabilizuje się rytm dnia i nocy u noworodka U nas poszło dość szybko- myślę, że ok. 4 miesiąca już, ale jak powiedziała Ulla każde dziecko jest inne i nie ma reguły.. najważniejsze moim zdaniem jest zachowanie rytmu dnia.. będę powtarzać pewnie znane wszystkim slogany, że dziecko czuje się bezpiecznie, kiedy panuje rutyna.. u nas to się sprawdziło idealnie.. teraz nie mam problemu ze spaniem, jedzeniem.. są określone pory na wszystko i Mały już sam (nie korzystając z zegarka ) pokazuje nam, że jest pora na butlę, na drzemkę, na kąpiel.. dlatego osobiście polecam, nawet jeśli początkowo dziecko stawia opór na przykład przy układaniu do snu.. kiedy jednak się przyzwyczai, zaprocentuje to możliwością bardzo sensownego poukładania dnia tak, żeby był czas na wszystko- na spacer, zabawę, ale także na odpoczynek dla rodziców przy książce, komputerze, czy po prostu we własnym towarzystwie..
  20. Dla solenizantów dzisiejszych- duża buźka od Nas.. A co Twojego pytania Malusia.. to powiedz mi proszę, w jakim wieku jesteś?? bo chodzi mi o to, że im młodsza, tym skóra jest bardziej elastyczna, ma więcej kolagenu, a co za tym idzie łatwiej jest jej wrócić do stanu wyjściowego..
  21. Ullaej możemy przecież poszaleć a co niech będzie już 2013 Może jednak Ulla tak nie szalejmy- zawsze to jeden rok więcej w metryce..
  22. Ullaa ja może jutro się wybiorę na chodzenie po sklepach ...trochę czasu dla mnie Też bym się wybrała, ale nie ma jak..:(
  23. Witajcie Mamusiaczki, Malusia, witam serdecznie.. i zapraszam do nas- czasem refleksyjnie, czasem zupełnie odjechanie, ale gwarantuję, że dziewczyny są superowe i zawsze jest jakiś temat do pogaduszek..Margeritka, leci, leci.. ja też nie wiem, kiedy zleciał rok.. nie wiem jak to się stało, że Mały zasuwa po całym domu, gada po swojemu, kłóci się itd..
  24. U mnie posucha straszliwa.. nie kupiłam w ostatnim czasie NIC poza trzema parami rajstop w kolorach: czarny, fioletowy i myszka (ładny brąz).. i jestem niepocieszona..:(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...