Skocz do zawartości
Forum

Otka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Otka

  1. czasami mam ochotę pojechać i jej w łep dać baba 28 lat a głupia jak but :( Mosiu a Ty w tym tyg.... robisz te wielkie zakupy czy za tydzień, bo ja na zdjęcia czekam
  2. kaori, pisze mi Ona jakies durne sms y, które ja muszę otworzyć żeby usunąć!! nie pomagają prośby i grośby mojego M. i teściowej już nawet Szawgier interweniował ona mysli że jak jest w ciąży to jej WOLNO mi i teściowej ubliżać
  3. dziękuję wam dziewczynki mam dość szwgierki przyszłej to ona ma wpływ na moje samopoczucie :(
  4. Mosiu, nie mam prawa się smucić inni mają gorzej.
  5. dzień dobry dziewczynki przepraszam za wczoraj poprostu miałam gorszy dzień, nie powinnam okazywać słabości i zwątpienia
  6. samolot wywrotka Usuwam dźwig bo nie zmieści się na podwórku
  7. my chcemy z M. pojechać do Gdańska w listopadzie bo będzie Smack down w imieniny M. a przy okazji połazimy po Gdańsku
  8. Nadzieje może gdzieś tam mam, ale nie walcze mam WAKACjE , wiem, że jestem zmęczona tym wszystkim a i przyszła bratowa mnie nie oszczędza a argumenty teściowej również docierają. Czasami mam ochotę wszystko zostawic i gdzieś pojechać, żeby nie myśleć niestety mózgu nie wyłącze.
  9. mosiu każda z nas wybrała by inną opcję i wolę mieć nadzieję, w końcu w tym mam doświadzenie mieć nadzieję. Adopcja - a znasz procedury ? My przez najbliższe co najmniej 5 lat nie mamy warunków i finansowych i mieszkaniowych, poza tym jesteśmy zdyskwalifikowani bo hodzimy do psychologa. Adopcja słowo brzmi prosto - reszta nie
  10. my oboje żyjemy od badania do badania, Kaori napisała to zdanie, że nadzieja umiera ostatnia. Nawet jak genetyka wyjdzie kiepska że np. nie toleruję płodów męskich bedziemy mieli motywaję do tego, żeby walczyc o dziewuszkę, ale kiedy w tym badaniu zapadł by wynik to nie dość że umarła by nadzieja ale i runął by nasz świat. Tak warto wiedzieć, ale nie za wszelką cenę to nie cofnie czasu, a czasami poprostu lepiej nie wiedzieć...
  11. Mosiu a oco mam walczyć, o kolejnego aniołka? czy znów się mamy starać ponad 3 lata żeby się nie udało
  12. Zobaczcie staraliśmy się z M. prawie 4 lata i co mamy bagaż doświadczeń i segregator papierów, 2 aniołki w niebie i nic poza tym
  13. Podróżują palcem po mapie... - Wiadomości - Polska Lokalna w Interia.pl - Wiadomości, informacje lokalne : Warszawa, Kraków, Poznań
  14. Mosiu są takie dni kiedy zastanawiasz się nad wszystkim, może u mnie to strach przemawia, a może poprostu mam już dość, walczymy o coś co raczej się nie spełni, więc po co walczyć
  15. coż w życiu nie zawsze dostajemy to co chcemy, a ja nigdy więc się przyzyczaiłam :( ok zmykam nie bede wam już smęcić
  16. Mosiu my już nie poznamy przyczyny, a do wszystkiego w życiu człowiek musi dorosnąć, a na to badanie nie jestetem gotowa psychicznie, rozmawiałam z Panią psycholog i zasugerowała, żebyśmy może poczekali
  17. bo te badania ponoć robią tylko po przejściach
  18. i niestety nie zrozumiesz tak samo jak ja nie zrozumiem kobiet które tylko się starają , bo inaczej jest kiedy kobieta się stara zajść a inaczej jak jest po przejściach, a jeżeli ta decyzja ma być decyzją którą bede załowała to podjełam ją świadomie, może muszę dorosnąć do myśli o tym badaniu, i wykonamy je w innym czasie, nie wiem na dzień dzisiejszy jest na nie.
  19. Mosiu udało wam się ciesz się, bo nikt nie wie jak takie decyzje wpływają na życie, na większość bakterii i chorób są lekarstwa, ja nie wiem jak zareaguję na wynik genetyki.
  20. nawet M. nie ma na mnie argumentu
  21. Mosiu przyczyny nie poznamy NIGDY, a tego badania nie zrobię,
  22. niestety nie mija i to jest ból
  23. mosiu, jak już pisałam wcześniej nie dowiemy się wstecz co było nie tak... a ja wolę akurat tego niewiedzieć, jak później żyć rozwieść się i każdego kolejnego partnera wysyłaść na badanie, bo porządku dziennego nad tym nie przejdziesz,obwiniać siebie wzajemnie. to nnie rozwiązanie a zawsze możemy sobie my te\raz powiedzieć że nie znamy przyczyny, i nikit nikogo nie obwinia. Mam znajomą u której to wykryli powiedziała, że z prespektywy czasu nie poszli by na to badanie, woleli by nie wiedzieć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...