-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
Monika74adriana8899A juz nie placze... Tylko sie zastanawiam jak tu K podejsc zeby takich numerow wiecej nie bylo... Poglaskaj ladnie autko-moze mu czulosci brakuje. ;) Nam sie zepsulo dzisiaj sprzeglo jak wracalam z kolega ze szkoly. Tzn juz pod szkola nie dzialalo. I ruszal z dwojki. I tak 10 km przejechalismy na tej dwojce. Hehehe.no to nieźle. moze to taki pechowy dzień na samochody......... Jutro zamieniam sie z Maćkiem na samochody. on bierze mój a ja jego.... a niech sie on troche pomęczy ........... No widzisz. Moze i tak. A podejrzewam ze M bedzie dzialalo bez zarzutu. ja tak mam ze jak mi sie cos psuje i mowie K to jak on wezmie do rak to dziala bez problemu.
-
A juz nie placze... Tylko sie zastanawiam jak tu K podejsc zeby takich numerow wiecej nie bylo... Poglaskaj ladnie autko-moze mu czulosci brakuje. ;) Nam sie zepsulo dzisiaj sprzeglo jak wracalam z kolega ze szkoly. Tzn juz pod szkola nie dzialalo. I ruszal z dwojki. I tak 10 km przejechalismy na tej dwojce. Hehehe.
-
Monika74Witajcie wieczorowo....... Czesc. :) Jak tam dzionek minal?
-
MagetWłaśnie z mężem oglądaliśmy jak malutka wystawia stópki przez brzuszek Marcin próbował to nagrać ale jak tylko się zbliżał z telefonem to dzidziolka już nie było :P Cieszę się, że w końcu to zobaczył.Będę uciekała do wyrka... może mi się uda odciągnąć męża od komputera i pociągnąć za sobą Dobranoc paniom... i cmokam was mocno. Heh. Chyba mam za gruba warstwe tluszczu na brzuchu bo u mnie nie widac-zazdroszcze ci bardzo!!!! Slodkich snow :) Ciagnij go za wlosy i juz. ;)
-
EmkaAda zapraszam do mnie Mam pełno słodkiego Paulinko słodkich snów :) Kurcze nie kus bo wpadne i ci cale zapasy opedzluje.
-
mamuskastyczenjutro rano pedze do gin wiec ide juz lulu.slodkich snow wam zycze. Dobrej nocki!!!
-
Bla bla bla ... mój facet gada przez sen ?!
adriana8899 odpowiedział(a) na ronia temat w O wszystkim
Z ostatniej chwili... "I dupa-to koniec akademika!!" Hahahaha. Dodam ze on w liceum to kamieniami rzuca do tej pory. O studiach nigdy nawet dalekich planow nie bylo. -
A mi sie kurcze blaszka slodkiego zachcialo a nic w domu nie mam. :(
-
No mi piersiach tez wylazly tak delikatnie... Ale tak dookola zero. Hihihi. Moze to przez to ze kiedy gruba bylam-85kg zywej wagi. Hehehe.
-
Niezly... Bedziesz miala fajnego ssaczka. :) Ciekawe jak tam moja. Ostatnio sobie upodobala lezenie bokiem. I rece wypycha po jednej stronie brzuchola a nogi po drugiej. Mam wrazenie ze mi skora peknie. Ale o dziwo rozstepow niet :)
-
No to ladnie... :)
-
Aniu... Akurat dzisiaj byla taka sprawa o ktorej nie moge zapomniec i sobie odpuscic. Naprawde chodzi o powazna kwestie. A jak teraz odpuszcze to albo mi wejdzie na glowe albo bedzie "a ostatnio nie robilas takich problemow".
-
MagetAda masz słodką siostrzyczkę, taki mały aniołek. Nie pozwól się terroryzować rodzicom... bo co oni właśnie robią?? To jest jawny terror i szkoda, że Twoja siostrzyczka jest w to zamieszana a raczej poszkodowana jak i Ty. A sytuacja, że Krzysiek ma im na pare chwil maluszka przywozić doprowadziła mnie do furii To oni tak naprawdę powinni być przy Tobie i się Tobą opiekować a nie stroszyć piórka i jeszcze wytyczać Ci swoje poglądy !!!!! Nie ma czegoś takiego jak wybór Oni czy ojciec dziecka !!! To bardzo (PRZEPRASZAM ZA OKREŚLENIE) szczeniackie. Uważam, że powinnaś się odciąć od nich i niech oni sobie zdadzą sprawę, że Cię odepchnęli (odepchnęli swoje dziecko) i mam nadzieję, że w końcu przejrzą na oczy. Wydaje mi się , że jak nie zobaczą maleństwa to sami wymiękną, pomyślą i będą chcieli naprawić wyrządzone zło. Taki kubeł zimnej wody. Ale nie pozwól na to by maluszek jeździł do nich!!! To Twoje dzieciątko a nie karta przetargowa !! Przepraszam ale mnie poniosło, poprostu nie wyobrażam sobie jak ludzie mogą tak postępować !! Chodź sama w rodzinie mam taką "mącicielkę" ale dalej się zastanawiam, po co sobie komplikować a innym ?? Maget kochana...My na poczatku tez stwierdzilismy ze zadnego wozenia malej nie bedzie i ze nie zobacza jej na oczy... Ale z drugiej strony nie chcemy krzywdzic malutkiej. Chcemy zeby miala dziadkow z obu stron. Tak zeby konflikt miedzy nami a nimi nie mial zbyt wielkiego wplywu na ich relacje bo to nie jej wina ze jest tak a nie inaczej.
-
Hej kobietki. Mam dzis kolejny dzien z serii tych lzawych. Nawet moj maz odwalil dzis niezly numer. Ehh. Szkoda gadac. A dopiero co sie nachwalilam na jego temat. Lece poczytac co napisalyscie i bede na bierzaco odp. :*
-
Kochana zmykam... Moze uda mi sie usnac. Wypilam sobie melise na uspokojenie i tak jakos senna jestem. Dziekuje jeszcze raz za cieple slowa. Bede jutro rano to moze popiszemy.
-
Dziekuje kochana... :* A jak tam Twoja Gabi? Pewnie agentka niezla, co? :)
-
I jak tu jej nie kochac??
-
Monia... Ja czasem nie mam juz sily. Wstaje rano dla Gabi i Krzyska... Gdyby nie oni to nie wiem jak by to bylo... Psychicznie wysiadam. Czasem robie wszystko zeby tylko nie myslec o siostrze, mamie ale i tak przychodza we snie. Kurde znowu mi sie oczka zaszklily. Ale coz-trzeba walczyc. Tyle zycia jeszcze przed nami. :36_8_6: Czasem udaje ze wszystko jest ok, usmiecham sie ale np wystarczy ze K spojrzy mi raz w oczy i widzi ze ledwo daje rade.
-
Monika74adriana8899Monika74Adrianka nie smuć się?? A czmu ta tęsknota....... , bo chyba nie wiem....... wyjechała Twoja siostra? czy cos niedajboże się stało??? Zupełnie nie jestem w temacie...... Dobrze, ze masz takiego Kochanego Krzyska.......... mozesz mu się wypłakać....... Hmm. To dluga historia. Pisalam tu ktoregos razu. Ale tak w skrocie w konsekwencji ze wybralam Krzysia a nie rodzicow to mam zabroniony kontakt z siostrzyczka. Az do jej 18 i nawet po niej nie moge sie do niej odezwac jesli ona nie zrobi tego pierwsza. A teraz ma dopiero 7 lat. Nie widzialam jej juz prawie rok... I caly czas mam przed oczami to ostatnie spotkanie z nia. Ehhhh. I tak jakos dzisiaj mi sie znowu zebralo... To przykre, wcale ci się nie dziwie, ze tak to przezywasz, moze jak urodzi sie maluszek, to rodzice zmienią zdanie, i będą chcieli miec kontakt z wnuczką, z Tobą......., bo rozumiem, ze oni ten zakaz wprowadzili....... Tekst na ostatniej mojej rozmowie z ojcem: "Dziecko bedziemy chcieli zobaczyc ale Ciebie raczej nie." Chca zeby Krzysiek im przywozil mala na pare godzin i pozniej odbieral... Takze nie wiem. Moj ojciec nalezy do najbardziej upartych i zawzietych osob jakie znam...
-
Monika74adriana8899Heja. Moze ktos jest? Ja jestem po wylaniu chyba morza lez... Zebrala mi sie tesknota za siostrzyczka... Tesknota, smutek, zal... Tyle chwil moglam jej poswiecic a bylam glupio zajeta albo zmeczona. Bez sensu. Kurcze. Krzysiek mnie przytulil tak mocno i pozwolil sie wyplakac, wyzalic, wygadac... Ehh. Kocham tego czlowieka.Adrianka nie smuć się?? A czmu ta tęsknota....... , bo chyba nie wiem....... wyjechała Twoja siostra? czy cos niedajboże się stało??? Zupełnie nie jestem w temacie...... Dobrze, ze masz takiego Kochanego Krzyska.......... mozesz mu się wypłakać....... Hmm. To dluga historia. Pisalam tu ktoregos razu. Ale tak w skrocie w konsekwencji ze wybralam Krzysia a nie rodzicow to mam zabroniony kontakt z siostrzyczka. Az do jej 18 i nawet po niej nie moge sie do niej odezwac jesli ona nie zrobi tego pierwsza. A teraz ma dopiero 7 lat. Nie widzialam jej juz prawie rok... I caly czas mam przed oczami to ostatnie spotkanie z nia. Ehhhh. I tak jakos dzisiaj mi sie znowu zebralo...
-
Co do urywajacych sie znajomosci... Ja mam taki glupi charakter ze jak komus "odbija" i stwierdza ze cos tam jest wazniejsze to czekam... I zawsze jest tak ze to "cos" okazuje sie klapa to wtedy nagle przypomina sie sobie o dawnych przyjazniach. Hmm.Ostatnio mialam tak z przyjacielem. Dwa lata temu sie zakochal. Po uszy. W stylu Romea. Tylko jak Julia okazala sie zwykla szmata to po dwoch latach Cinek zaczal zalowac bo okazalo sie ze poza swoja luba zaniedbal doslownie wszystkich. I teraz zostalam mu ja. He. Ale takie sytuacje ucza ludzi szacunku do przyjazni. Wiec nie martwcie sie-kiedys zrozumieja...
-
Heja. Moze ktos jest? Ja jestem po wylaniu chyba morza lez... Zebrala mi sie tesknota za siostrzyczka... Tesknota, smutek, zal... Tyle chwil moglam jej poswiecic a bylam glupio zajeta albo zmeczona. Bez sensu. Kurcze. Krzysiek mnie przytulil tak mocno i pozwolil sie wyplakac, wyzalic, wygadac... Ehh. Kocham tego czlowieka.
-
Szkoda... :/ :) Zmykam bo mezus wstal... Buziaki.
-
Ojj. Biedactwo... To pakuj sie i przyjezdzaj do mnie... ;)
-
Kochanie jeszcze nie mamy mebelkow. Beda kolo srody. A co to sie dzieje???