Wracając do dyskusji o wózkach to mi się jeszcze przed ciążą nie podobały 3 - kołowe, ale teraz nawet się do nich przekonałam. W sumie jeszcze nie wiem na jaki wózek się z mężem zdecydujemy. Cały czas oglądam różne modele, niestety tylko wirtualnie:(
Jeżeli chodzi o laktator to ja raczej zdecyduje się na ręczny.
Materacyk mam kokos - gryka.
No a wracając do tematu mężów:) To ja chyba mam szczęście:) Mój non stop całuje brzuszek, nawet rozmawia z Wiktorcią:) Bardzo dużo mi pomaga w domu. I nawet potrafi gotować:) Ale czasami bez kłótni też się nie obejdzie:) Bo przecież jak to w życiu bywa nie ma przecież związków idealnych:)
Ewelinka nie martw się, ja mam tak samo. Dużo wypoczywaj, nie przemęczaj się. Napewno będzie wszystko dobrze:) Byłam w piątek u gina na kontroli. Szyjka się nie skraca. Dostałam ostatni zastrzyk. Teraz do końca listopada muszę brać tabletki.
Dziewczyny za 2 tygodnie mam USG:) Nie mogę się go już doczekać:)
Mam do Was pytanie dużo przytyłyście? Bo ja 10 kg:) Przed ciążą ważyłam 47 kg a teraz 57 kg:) heheh W sumie wyglądam troche nieproporcjonalnie:), bo ręce i nogi pozostały mi chude. Wszystko poszło mi w brzuszek i tyłek hehehe